m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Muzeum im. Przypkowskich to dwie sąsiadujące ze sobą kamienice na jędrzejowskim Rynku - różowa po lewej, XVIII-wieczna była apteka cysterska i niebieska z prawej, dawny dom Przypkowskich z 1906 roku. Z tej perspektywy widać coś ciekawego pomiędzy dachami kamienic. Widzicie ? Ta kopułka to... później Wam opowiem ... A dlaczego w ogóle wspominam o tym miejscu teraz ? Bo w sobotę, 20.05.2017 miejsce to bierze udział w Nocy Muzeów i będzie można zajrzeć w wiele ciekawych miejsc. Gdyby nie fakt, ze byłam tam dwa lata temu, pojechałabym tam w te pędy. Warto. Wejście do Muzeum znajduje się w niebieskiej kamienicy ... Jeśli macie niezbyt daleko i żadnych planów na najbliższy sobotni wieczór, polecam. tym bardziej że oprowadzać będzie obecny dyrektor placówki - Jan Przypkowski. Kolejny z rodu. Nas, dwa lata temu witał  jego ojciec - Piotr Maciej który po 45 latach pracy w muzeum - domu jego dziadka i ojca, postanowił przejść na emeryturę. Przed wejściem tabliczki informacyjne ... Zacznijmy od początku, czyli od historii rodziny. Genealogia Przypkowskich herbu Radwan (na zdjęciu; herb stanowi też 'logo' muzeum), sięga średniowiecza. Wywodzili się oni z Mazowsza, ale w połowie XIII wieku osiedlili się pod Krakowem i założyli wieś Przypkowice. Pierwszy zapisek o Przypkowskich można odnaleźć w księgach Akademii Krakowskiej, gdzie pod 1443 rokiem, został zapisany w poczet studentów, Maciej. W XVI wieku przedstawiciele rodziny aktywnie działali w ariańskiej wspólnocie wyznaniowej, a Jan Przypkowski - kolejny z rodu, przejęty ideałami równości wszystkich ludzi, w 1572 roku, jako jeden z pierwszych w Europie, uwolnił swych poddanych od pańszczyzny, uznając ich za ludzi równych sobie. Najwybitniejszym przedstawicielem rodziny w XVII wieku był Samuel Przypkowski, arianin związany z dworem Radziwiłłów z Birży. Poeta, filozof i polityk. Uważany jest obok Zbigniewa Morsztyna, za najwybitniejszego przedstawiciela poezji ariańskiej. Widok zza okna. Która godzina ? ... W kolejnym stuleciu wybił się Józef Przypkowski, profesor astronomii i matematyki na UJ. To właśnie on, jako pierwszy Przypkowski (ale nie ostatni), zaprojektował i wykonał w 1740 roku zegar słoneczny, który znalazł się na fasadzie Kościoła Mariackiego w Krakowie. Nieliczne pamiątki po nim i fragmenty jego księgozbioru się dziś w kolekcji Muzeum. A twórcą, 'ojcem' obecnych zbiorów Muzeum był Feliks Przypkowski - lekarz. No i zaczynamy zwiedzanie. To pomieszczenie to gabinet doktora Feliksa. To tu przyjmował swoich pacjentów oraz pracował naukowo w dziedzinach medycyny, astronomii i gnomoniki. Jego biurko, jego przybory piśmiennicze, fotografia żony. Ale w tym pokoju przebywał również... Józef Piłsudski. Podczas I wojny światowej, dom Przypkowskich był kwaterą Komendanta Legionów Polskich. W jednej z szaf widocznych po lewej, jest dziura po kuli. Ponoć było to przypadkowe wystrzelenie z broni Marszałka, podczas jej czyszczenia przez jednego z ordynansów.
Widzicie dziurę po kulce ? Jest w dolnej części środkowej szafy, na prawym skrzydle drzwi ... Feliks ukończył studia medyczne na Uniwersytecie Warszawskim, a specjalizację zdobywał w Pradze. Całe życie pracował jako lekarz medycyny ogólnej, ze specjalnością położnictwa i neonatologii. Jednak już od wczesnej młodości interesował się astronomią i gnomoniką. Trudne słowo ? Gnomonika to  nauka związana z astronomią, dotycząca obliczania i kreślenia zegarów słonecznych. Zegarami słonecznymi Feliks zainteresował się jeszcze jako młody chłopak, gimnazjalista. W 1895 roku, mając zaledwie 23 lata wykonał samodzielnie swoje dwa pierwsze zegary. Można je dziś podziwiać w muzealnych zbiorach. Feliksowi, w pozyskiwaniu zegarów słonecznych i rozwijaniu pasji pomagała właśnie praktyka lekarska. Bywało, że w trakcie wizyty domowej, spostrzegłszy interesujący go obiekt, rezygnował z honorarium w zamian za niego. Później niektórzy pacjenci, znając już kolekcjonerskie zainteresowanie doktora, sami oferowali mu zegary do zbiorów. To co widzicie, to podręczny księgozbiór rodziny Przypkowskich. Tu również grywano w szachy. Komendant Piłsudski rozgrywał ponoć partie sam ze sobą ... Feliks interesował się nie tylko medycyną i zegarami. Gromadził on także dzieła poruszające tematykę swoich zainteresowań, w tym cenne starodruki, jak np. 'De revolutionibus orbium coelestium' Mikołaja Kopernika czy 'Selenographia' Jana Heweliusza z jego autografem. Dzieła te nie znajdują się na tych półkach, ale w specjalnej bibliotece. Salonik w którym przyjmowano gości oraz organizowano amatorskie koncerty ... Feliks miał syna Tadeusza - historyka sztuki z wykształcenia, który przejął zainteresowania ojca. Ale miał on też swoje własne hobby. Zajmował się inwentaryzacją zabytków, genealogią, heraldyką, grafiką. Do prywatnej kolekcji, odziedziczonej po ojcu, pozyskał dodatkowo 34 przenośne zegary słoneczne, sam zaś wykonał ich trzy egzemplarze. Ślady działalności Tadeusza w zakresie zegarów można znaleźć w wielu miejscach z Polsce. Jest autorem licznych, pięknych i zachowanych do dziś ściennych zegarów słonecznych, przeważnie wykonanych w technice sgraffito. Można je znaleźć m.in.: na Kościele Mariackim (biało-czarny zegar widoczny od strony Placu Mariackiego; drugi zegar na tym kościele wykonany przez Przypkowskich), na Zapiecku przy Rynku Starego Miasta w Warszawie, na Ratuszu w Sandomierzu.
Jadalnia. Nad wejściem łaciński napis - Tempus Arguit Amicum czyli 'czas sprawdza przyjaciela'. Tu rodzina zbierała się na posiłki oraz słuchano radia. Zachował się oryginalny odbiornik sprzed 1939 r. Na uwagę w tym pomieszczeniu zasługuje zespół mebli w stylu zakopiańskim, oraz samowary, w których przygotowywano herbatę ... W 1967 roku zaprojektował zespół siedmiu zegarów słonecznych dla obserwatorium astronomicznego w Greenwich na zerowym południku. Jednakże wykonane z nietrwałego materiału, uległy zniszczeniu. Jeden z nich odtworzono pieczołowicie w 2012 roku. Kuchnia Przypkowskich. Najważniejszym obiektem tego pomieszczenia jest duży piec kaflowy z komorą do pieczenia chleba oraz trzonem kuchennym ... W 1962 roku rodzina przekazała zbiory Państwu Polskiemu i w ten sposób narodziło się Państwowe Muzeum im. Przypkowskich w Jędrzejowie, w którym Tadeusz został jego pierwszym dyrektorem. Cennym obiektem kuchennym jest tez oryginalna lodówka na lód przechowywany od zimy ... Po Tadeuszu, kolejnym dyrektorem został jego syn o którym wspominałam - Piotr Maciej Przypkowski. A obecnym jest kolejny z rodu - Jan. Przez ok. 120 lat, od czasów Feliksa-dziadka do Piotra-wnuka, rodzina zgromadziła kolekcję liczącą 378 zabytkowych zegarów słonecznych. Na parterze Muzeum znajdują się sale wystawowe w których można podziwiać zgromadzone eksponaty. Głównie są to zegary słoneczne, ale nie tylko, pochodzące z XVI-XX wieków - zegary wodne, klepsydry, świece zegarowe. Wiele z nich to dzieła o wielkiej wartości artystycznej, pochodzące z najlepszych warsztatów Europy. Do najciekawszych eksponatów zalicza się np. zegar słoneczny z armatką strzelającą w południe. wykonany w Paryżu dla króla Stanisława Leszczyńskiego. Ooo, proszę. To właśnie wspomniany zegar-armatka ... Wielu z nas nie wie, jak cenny jest ten posiadany obecnie przez Państwo Polskie, zbiór. Jeszcze do niedawna i ja nie miałam o tym pojęcia. Kochani, jędrzejowska kolekcja zajmuje trzecie na świecie (!) miejsce, pod względem liczebności i wartości eksponatów, po Planetarium w Chicago i Science Museum w Oksfordzie. Wiersz napisany przez Władysława Broniewskiego, będącego pod wrażeniem wystrzału zegara-armatki ... Za każdym razem jak sobie pomyślę o jędrzejowskim muzeum, jedyne co mogę z siebie wydobyć to... WOW. Ogromne wrażenie. No bo kto by pomyślał. Chicago, Oksford. Aż nagle... jakiś tam Jędrzejów. Niepozorne miasteczko, przez które pewnie wielu z nas przejeżdża, a nie uznaje za celowe zatrzymanie się. Bo co tu niby jest ciekawego ? Ano potwierdzam - jest i to prawdziwa perła.
Gnomograf Jastrzębowskiego.   Wojciech Jastrzębowski był XIX-wiecznym przyrodnikiem, botanikiem, fizykiem, z którego 'twórczości' korzystamy na co dzień. Jak ? Był on głównym twórcą ergonomii, którą uskuteczniamy za każdym razem, gdy siedząc na krześle przy biurku, prostujemy kręgosłup. A co miał wspólnego z zegarami ? Oprócz tego że tworzył przyrządy jak na zdjęciu, to w historii zapisał się jako twórca zegara słonecznego który można dziś zobaczyć w Łazienkach - Głaz Czasu. Jest to największy i jednocześnie najstarszy w Polsce granitowy monolit z zegarem słonecznym. A tu mamy znowu przyrząd wykonany przez samego Feliksa Przypkowskiego. W dziale zegarów słonecznych Muzeum, obejrzeć można wszystkie ich rodzaje konstruowane od XV wieku, oraz rozmaite przyrządy służące do pomiaru czasu - klepsydry, zegary ogniowe i mechaniczne, a także przyrządy astronomiczne. Mega interesujące, nawet dla laika, który o zegarach słonecznych wie tylko tyle, że są :-) Zegary słoneczne dwutabliczkowe. Kształt zegara tego typu jest wynikiem połączenia kilku elementów tj. zegara poziomego i pionowego oraz kompasu. Gnomon, czyli wskazówkę stanowi nić, której kąt nachylenia reguluje się przez przewleczenie jej przez odpowiedni otworek w pionowej tarczy. Połączenia tego typu dokonali konstruktorzy z Norymbergi i stąd też potoczna ich nazwa - zegary norymberskie. Produkowane były w okresie XVI-XVIII w. Na odwrocie zegara umieszczano zwykle tabele z szerokościami geograficznymi ważniejszych miast w Europie. Wykonywano je z kości słoniowej i drewna. Zegar ten wykreślony jest na zewnętrznej powierzchni ustawionego pionowo walca. Gnomon jest prostopadły do powierzchni i zamocowany na uchwycie, który obraca się wokół osi zegara. Aby odczytać czas, należy ustawić gnomon w odpowiednim punkcie na skali kalendarzowej. Następnie odwrócić zegar tak, aby uzyskać pionowy cień pod gnomonem. Z długości cienia padającego na linię godzin wykreślonych na powierzchni zegara odczytamy godzinę. Ten typ zegarów nazywany jest wysokościowym lub słupkowych. Na dziedzińcu posesji ... Z początkiem XX wieku, Feliks zbudował na swym domu prywatne obserwatorium astronomiczne, w którym używał teleskopu własnej konstrukcji. Od 1913 roku był członkiem Société Astronomique de France. Żywo interesując się meteorologią prowadził przez wiele lat stację meteorologiczną, przesyłając wyniki badań do odpowiednich placówek naukowych.
Tutaj kopuła widoczna o wiele lepiej niż na poprzednim zdjęciu. Można nawet zauważyć, że zaraz pod nią wymalowano na ścianie znaki zodiaku. Neorenesansowe sgraffito pokrywające widoczną od podwórza ścianę, pochodzi z 1955 roku. No i oczywiście widoczny Radwan - herb Przypkowskich. Przechodząc przez podwórze, dochodzi się do kolejnego niezwykłego miejsca. W latach 1964-1969 wybudowano z inicjatywy Przypkowskich gmach muzealny. Później go zobaczycie, ale to nic szczególnego (mamy go za plecami). To zwykły betonowy prostokąt w którym dziś mieszczą się pewnie sale prelekcyjne, może  biuro lub też pracownia konserwatorska. Pewności nie mam bo się tam nie zapuszczaliśmy. Przylegający doń ogród, czyli to na co patrzycie, zaprojektował we współpracy z Tadeuszem Przypkowskim, prof. Gerard Ciołek, wybitny polski historyk sztuki ogrodowej, planista ogrodów, architekt. Ogród Czasu. Tak właśnie nazywa się to miejsce. Znajduje się tu jedenaście zegarów słonecznych, które wyeksponowano w założonym na planie koła ogrodzie ziołowym, gdzie zgromadzono najstarsze rośliny lecznicze. Ma to symbolicznie przypominać, że niegdyś był to teren należący do apteki. Pośrodku kamień z wyrytą łacińską sentencją TEMPUS OMNIA SANAT. Jak by nie patrzeć, rzeczywiście tak jest. CZAS, LECZY RANY... Ten niewielki głaz jest niezwykle ważny dla rodziny Przypkowskich. To właśnie na nim, w latach 30. XX w. Tadeusz Przypkowski uczył się zasad gnomoniki pod okiem swego ojca, Feliksa. Mieszkańcy Warszawy, pytanie do Was. Czy wiecie że zegar stojący przed Pałacem na Wodzie to... replika ? Ha ! Oryginał to ten, ze zdjęcia. Zegar pochodzi z 1777 roku. Według dawnych przekazów miał to być najbardziej efektowny ze słonecznych czasomierzy króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. W czasie wojny zegar został poważnie uszkodzony i zapewne dlatego ówczesny Rektor Uniwersytetu Warszawskiego (lata 60/70), przekazał go Muzeum im. Przypkowskich. Kolejny historyczny zegar.  Zegarów w Ogrodzie jest w sumie jedenaście. Historycznych jest cztery. Pozostałe to konstrukcje współczesne. Dzięki nim można poznać różne możliwości gnomoniki.
Oglądałam zdjęcia tego zegara przed renowacją. Był bardzo zniszczony. Niesamowite jest to, jak pięknie potrafi powrócić do życia coś, co wydawało by się zostało skazane na zagładę. Co ciekawe, wszystkie zegary historyczne ustawione zostały wzdłuż linii południkowej. Prawdziwą ucztą dla miłośników słonecznego pomiaru czasu są zegary wykonane na zlecenie Muzeum przez Marka Szymochę, wybitnego polskiego gnomonika. Podjął się on wielkiego wyzwania jakim było zaprojektowanie i wykonanie siedmiu nowych zegarów słonecznych. Każdy z nich jest innego typu i ilustruje inne metody wskazywania godzin cieniem. Bardzo ciekawym obiektem jest zegar wielokrotny o ośmiu tarczach, wykonanych osobno dla okresów jesienno-zimowego i wiosenno-letniego. Ma on postać dwóch stojących na sobie sześcianów, które od góry zwieńczone są kulą - dziewiątym zegarem, tym razem równikowym. Każdy zegar jest inny, każdy piękny i każdy inaczej działający. Podczas naszej wizyty towarzyszyły nam głównie chmury na niebie i nie mogliśmy sprawdzić działania zegarów. Szkoda, no ale cóż... czasem tak bywa. Kolejna łacińska sentencja - NON HABERE SED ESSE, i kolejna prawda - NIE MIEĆ, LECZ BYĆ ... Wizyta w Jędrzejowie poszerzyła moją wiedzę o dwa nowe pojęcia: gnomon i analemma. Gnomon już chyba znacie ? A to drugie? Analemma to linia zakreślana na nieboskłonie przez punkt, w którym znajduje się Słońce widziane z określonego punktu codziennie o tej samej godzinie. Na Ziemi linia ta ma kształt ósemki. Możecie ją zobaczyć w centralnym punkcie zdjęcia. Ogród Czasu otoczony jest wysokim murem z wnękami. W każdej z nich znajdują się wykonane w technice sgraffito znaki astronomiczne - zodiaki i inne. Można sobie odnaleźć własny znak, przysiąść na ławeczce i kontemplować upływający czas, lub pomyśleć jak najlepiej go wykorzystać. Nie ma lepszego miejsca do rozmyślań o czasie niż jędrzejowski Ogród Czasu :-)
Opuszczamy Ogród Czasu i kierujemy się z powrotem do Muzeum. Przed nami jeszcze jedna atrakcja dnia. Ale najpierw zwróćcie uwagę na budynek po prawej stronie. Wspominałam o nim wcześniej. To budynek wystawowy, wybudowany w latach 60-tych. Ciekawa jest jego fasada od strony Ogrodu.  Cały bok budynku pokryty jest... jakże by inaczej - zegarem słonecznym :-) Wykonał go w latach 60-tych Tadeusz Przypkowski wraz ze swym synem, Piotrem Maciejem, czyli dziadek i ojciec obecnego Dyrektora, Jana Przypkowskiego. No, i w końcu w środku, czekając niecierpliwie na otwarcie drzwi do Sezamu. Po lewej można zobaczyć zawieszony na ścianie pionowy zegar słoneczny, pochodzący z XVIII wieku. Nareszcie. Miejsce które uwielbiają wszystkie mole książkowe. Biblioteka. Ale nie jesteśmy tu po to by przysiąść z ciekawą książką. Nie tym razem ... Muzealna biblioteka posiada wiele cennych starodruków i inkunabułów z okresu 1480-1800. Jak wspomniałam na początku, to właśnie tutaj kryją się oryginalne wydania m.in. Kopernika, Heweliusza czy Kartezjusza. Bibliotekę starodruków zainicjowaną przez Feliksa Przypkowskiego znacznie wzbogacił Tadeusz. Szczególną rangę mają tu książki i rękopisy z zakresu gnomoniki i nauk pokrewnych. Jest to jeden z kilku najbogatszych na świecie księgozbiorów z tej wąskiej dziedziny nauki. Drodzy Obieżyświaty - oto oryginalny Kopernik. Wielkie dzieło 'De Revolutionibus' wydane w 1566 roku w Bazylei. Mieć tą książkę przed własnymi oczami, w odległości metra od własnego nosa. Niemal poczuć jej zapach. Bez żadnej przeszkody, żadnej szyby. Fascynujące. Obłędne. Niesamowite. Gdy przewodnik wyjął tą księgę i otworzył, w całej bibliotece zapanowała nabożna cisza. Powiem szczerze, że poruszyła mnie ta chwila.
Kolejna perełka - 'Selenographia' Heweliusza z autografem autora. Między innymi właśnie po to przyjechaliśmy do Jędrzejowa. Dzięki Małopolskim Dniom Dziedzictwa Kulturowego mieliśmy wyjątkową okazję by móc obejrzeć te dzieła. Podczas normalnego zwiedzania nie ma wejść do biblioteki. A tu mamy dzieło jednego z Przypkowskich. Pamiętacie jak na początku wspominałam o Samuelu ? Dzieło o niezmiernie długiej nazwie 'Cogitationes sacrae ad initium Evangelii Matthaei et omnes Epistolas Apostolicas, nec non tractatus varii argumenti, praecipue de iure christiani magistratus'. Wydane w Amsterdamie w 1692 roku. Zbiory biblioteki muzealnej to: 325 starodruków z lat 1501-1800, 896 pozycji periodyków, książki wydane po 1801 roku w ilości 8 233 woluminów oraz kilka tysięcy depozytów, w tym starodruki. Książki współczesne to przede wszystkim kompendia z różnych dziedzin wiedzy: herbarze, encyklopedie, słowniki językowe i literatura dostosowana do profilu muzeum. Poważny dział stanowi księgozbiór książek kucharskich z całego świata. Niektóre zawierają autografy słynnych kuchmistrzów. Wiele z nich pochodzi z paryskiej biblioteki Edouard'a de Pomiane. Ten znany francuski autor książek kucharskich, to właściwie Edward Pożarski, syn emigrantów z Polski, którzy wyjechali do Francji po powstaniu styczniowym. Może słyszeliście kiedyś o tym człowieku, nie wiedząc że był Polakiem. Jest nawet coś dla miłośników pisma ręcznego. Ktoś coś ? Pieczemy ? Przepis jest :-) W bibliotece zafascynowały mnie też księgi z kolorowymi stronami. Jeśli prawidłowo odczytałam datę, to pochodzi ona z 1774 roku. Wyobrażacie sobie ? Prawie 250 lat i wciąż bajecznie kolorowe obrazki ? Szok !
A takich książek to człowiek aż ma ochotę dobrowolnie (!) czerpać wiedzę :-) W bibliotece znajduje się również kilka inkunabułów, z których najstarsze pochodzą z 1489 roku. Wśród nich na szczególną uwagę zasługuje  słynna 'Liber chronicarum'. Jest to swoista encyklopedia średniowieczna. Zawiera dzieje stworzenia świata i wiedzę o krajach współczesnych pisarzowi, bogato ilustrowana drzeworytami wydana w Norymberdze w 1493 roku. To co widzicie to jeden z najbardziej znanych obrazków - widok XV-wiecznego Krakowa. I tym właśnie widokiem żegnam się z Wami, zdecydowanie polecając wizytę w jędrzejowskim Muzeum. Dzięki :-)

najbliższe galerie:

 
Biała Nida - rodzinny spływ kajakowy.
1pix użytkownik eljot odległość 10 km 1pix
Zamek Rycerski w Sobkowie
1pix użytkownik mocar odległość 12 km 1pix
DWORY ,   DWORKI i  PAŁACE ...   Nagłowice
1pix użytkownik rozmusiaki odległość 15 km 1pix
Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni -  cz.  I
1pix użytkownik jo_ta odległość 17 km 1pix
Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni -  cz.   II
1pix użytkownik jo_ta odległość 17 km 1pix
Tokarnia.  Muzeum Wsi Kieleckiej.
1pix użytkownik halszka odległość 17 km 1pix

komentarze do galerii (22):

 
charlie użytkownik charlie(wpisów:2008) dodano 23.05.2017 15:00

przemysław - taaa, to małe to mini-charlie. Wizualnie może nie do końca, ale tak samo uparte jak oryginał :-)
Zaintrygowałeś mnie tym swoim muzeum. Zdradzisz jakiś szczegół ?
A Muzeum Przypkowskich zaiste jest fajne. Jeśli będziesz w okolicy, polecam :-)
Dzięki. Miło mi że zajrzałeś :-)
Pozdr.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 23.05.2017 13:45

Bardzo fajna, ciekawa i podobająca galeria. Lubię takie miejsca i takie gadżety w których czas się zatrzymał. Sam zresztą też mam małe muzeum, tylko z zupełnie innej branży, ale zegary chętnie bym przytulił. Czy na 36 to mała Charlie?...:))
Serdecznie pozdrawiam!

charlie użytkownik charlie(wpisów:2008) dodano 22.05.2017 12:33

halszka - dzięki :-) Bardzo się cieszę że i Tobie mogłam przypomnieć to miejsce. To miłe, że tak wiele Obieżyświatów zna to Muzeum.
Obawiałam się trochę wstawiania tej galerii, bo miałam na uwadze zerowe zainteresowanie tym miejscem, pośród wielu moich znajomych. Reakcja większości to: yyyyy ? Co ? Gdzie ? Nie znam. Nie słyszałem.
Ale Obieżyświaty to Obieżyświaty. Docierają wszędzie i to jest super :-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2008) dodano 22.05.2017 12:20

czupur - cieszę się zatem że mogłam Ci pokazać to miejsce. Jeśli kiedyś Twoja trasa będzie wiodła w pobliżu Jędrzejowa i dasz radę wygospodarować chwilę na to Muzeum, nie wahaj się :-) Warto zobaczyć zbiory, które zajmują trzecie miejsce na świecie.
Zdecydowanie polecam i dzięki że do mnie zajrzałeś :-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2008) dodano 22.05.2017 12:16

achernar - ta kolekcja zegarów to chyba na każdym robi wrażenie :-) Czy to pół wieku temu, obecnie, czy za kolejnych pięć dekad.
Ja przed wizytą w tym miejscu znałam tylko klasyczne ogrodowe poziome zegary słoneczne lub pionowe naścienne.
A jak stąd wyszłam... głowa kwadratowa :-) Niesamowity jest ogrom wiedzy, którą się wynosi z tego miejsca.
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2008) dodano 22.05.2017 12:11

licja - nie żałuj, tylko jeśli przydarzy Ci się kiedyś być blisko Jędrzejowa, wygospodaruj sobie ze 2-3 godziny na zwiedzanie i relaks w Ogrodach Czasu. Myślę że się nie zawiedziesz.
Bardzo Ci dziękuję :-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2008) dodano 22.05.2017 12:04

śnieżka - hah ! Dzięki :-) Chyba jak każda baba, albo większość, gadam czasem jak najęta i nie wiem kiedy przestać. Zwłaszcza gdy jakieś miejsce przypadnie mi do gustu. Na szczęście, ogranicza mnie ilość miejsca na opisy :-)
A że miejsce ciekawe i z historią... wiadomo :-)
Biblioteczka z 10 to w zasadzie kącik czytelniczy. Niby mały, ale jakże by się samemu takie miejsce u siebie chciało mieć.
Dzięki za wizytę.
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2008) dodano 22.05.2017 11:51

olazim - jestem pewna że latem ogród wygląda przepięknie. I pięknie tam pachnie :-)
Biblioteka niestety nie jest udostępniana do regularnego zwiedzania. Aby się tam dostać, doskonałą okazją były Małopolskie Dni Dziedzictwa, z czego skorzystaliśmy. Dzięki temu mogłam pokazać Wam malutki wycinek tego, co się kryje na bibliotecznych półkach :-)
Niezmiennie też gorąco polecam tą imprezę, jeśli tylko macie sposobność by skorzystać, bo można zwiedzić to, co zazwyczaj niedostępne :-)
Dzięki że zajrzałaś :-)
Pozdr.

halszka użytkownik halszka(wpisów:2518) dodano 21.05.2017 22:25

Muzeum Przypkowskich w Jędrzejowie zwiedzaliśmy kilka lat temu.
Interesujące eksponaty i historia muzeum:)
Pozdrawiam majowo:)

czupur użytkownik czupur(wpisów:300) dodano 21.05.2017 11:10

Ciekawa historia,przyznaję że nie wiedziałem o istnieniu takowego muzeum. Szkoda że mam tak daleko, może kiedyś uda połączyć się z inną wycieczką.
dzięki i pozdrawiam :)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4312) dodano 19.05.2017 23:33

Charlie - jak najpoważniej. A na ile dzisiejsze muzeum przypomina tamto sprzed pół wieku? Trudno mi powiedzieć, gdyż tamtej szkolnej wizyty nie pamiętam już tak dokładnie. Wiem, że spore wrażenie zrobiła na mnie wówczas kolekcja zegarów słonecznych... Pozdrawiam. :)

licja użytkownik licja(wpisów:314) dodano 19.05.2017 20:10

Witaj! Wiele razy przejeżdżałam obok, nigdy nie wstąpiłam do środka, widzę, że jest czego żałować. Piękne miejsce czy pokazałaś je wspaniale? Teraz wiem o czym mogę marzyć. Szkoda,że nie ma punktacji, daję 10. Pozdrawiam :)))

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3019) dodano 19.05.2017 19:38

Wiesz co, mogliby Cię tam zatrudnić jako przewodniczkę:D Serio, masz talent do opowiadania.
Miejsce pokazałaś bardzo ciekawe, a biblioteka ze zdjęcia nr 10 - FANTASTYCZNA! Już sobie wyobrażam zapach tych książek.
Pozdrawiam!

olazim użytkownik olazim(wpisów:2162) dodano 19.05.2017 19:16

Bylam w ubiegłym roku w sierpniu-oprowadzała nas pani przewodniczka/dużo widziałam ale biblioteka była zamknięta/W ogtodzie natomiast było prześlicznie ,dużo kwiatów i różnych roślin w rozkwicie/Zdjęć miałam sporo ale galerii nie zbudowałam/sporo osób dodatkowych na zdjęciach nie wygląda ciekawie/Pięknie wszystko opisałaś ,jestem bardzo zadowolona że mogłam ponownie pochodzić po pięknym muzeum,dzięki-pozdrawiam.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2008) dodano 19.05.2017 15:39

achernar - poważnie ?! I jak wrażenia ? Na ile obecne muzeum przypomina miejsce które widziałeś x lat temu ?
Bardzo lubię takie powroty po latach, ale zupełnie inaczej jest wrócić po 5 czy 10 latach, a inaczej po... 50 ?
Dzięki, miło mi że zajrzałeś :-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2008) dodano 19.05.2017 15:35

tereza - absolutnie masz rację. Bo to jest niezwykłe muzeum.
I niezwykłe jest to, że mimo iż rodzina oddala je pod opiekę państwa, wciąż kolejne pokolenia są twarzą tego miejsca.
Rzadko się tak zdarza. Mieć po swoich dziadkach, pradziadkach i jeszcze praprapra...pradziadkach pamiątki w zasięgu ręki - zdecydowanie niezwykłe.
Dzięki wielkie że zajrzałaś :-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2008) dodano 19.05.2017 15:30

ak - czy reportaż... nie wiem. Ja nie szkolona w sztuce reportażu. Ale bardzo Ci dziękuję ;-)
Też chętnie bym w tej bibliotece na dłużej zagościła, ale niestety wejścia tam są bardzo limitowane.
Dlatego skorzystałam z okazji i dobrodziejstwa Dni Dziedzictwa. Grzechem było by nie skorzystać :-)
Gabinet Feliksa też fajny :-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2008) dodano 19.05.2017 15:26

u-optymisty - dzięki ;-) Miło mi, że mogłam Cię na ten spacer zabrać :-)
Pozdr.

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4312) dodano 19.05.2017 15:21

Bardzo ciekawe muzeum. Pamiętam, że byłem tam na wycieczce szkolnej w latach 60-tych. Pozdrawiam. :)

tereza użytkownik tereza(wpisów:3691) dodano 19.05.2017 14:02

Byłam tam kilka lat temu.
Zbiory muzeum niezwykłe i imponujące.
Piękna prezentacja.Pozdrawiam:)

ak użytkownik ak(wpisów:5270) dodano 19.05.2017 12:27

Bardzo ciekawy reportaż, ... pobuszował bym w tym gabinecie i księgozbiorze :))
Pozdrawiam. :)

u-optymisty użytkownik u-optymisty(wpisów:403) dodano 19.05.2017 11:44

ciekawy i interesujący spacer - dzięki

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!