m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (41):

 
<Zanzibar - plaze Matemwe - wschodnia część wyspy> Zdarzyło mi się kiedyś ujrzeć w lesie dwie drogi ... pojechałem tą mniej uczęszczaną ... reszta wzięła się z tego , ze to ją wybrałem - - tak przemieszczając się po tych białopiaskowych zanzibarskich plazach kołatały mi się w głowie te gdzieś kiedyś zasłyszane słowa... <Zanzibar - plaze Matemwe> ...wspominałem we wcześniejszych relacjach, ze otrzymanie na lotnisku w Addis, stolicy Etiopii, jednomiesięcznej wizy odwróciło do góry nogami mój plan podróży po czarnej Afryce Pierwotnie to miało być trzy miesiące w Etiopii - kraju niezwykle bogatego tak w walory kulturowe jak i krajobrazowe - a końcówka w Kenii i Tanzanii z końcowym, wczasowym plazingiem na Zanzibar. Zycie napisalo taki scenariusz, ze wyspa Zanzibar stała się takim punktem zwrotnym - końcem jednej podróży a początkiem drugiej. <Zanzibar - plaze Matemwe - Coś się kończy, coś zaczyna > Wszystkie plaze na tej wyspie przemierzałem rowerowo, najczęściej łatwo się jechało, zadko musiałem pchać mój dobytek
Jako, ze powrót do Europy zaplanowałem na przełom lutego - marca 2016 a dopiero była końcówka listopada to do rozplanowania miałem jeszcze trzy miesiące wakacji. Jako, ze plażowicz ze mnie słaby - szybko się nudzę takimi niewątpliwie pięknymi klimatami - tu i tak nie jest nudno - są egzotyczne stateczki, egzotyczni ludzie i zwierzaki się przechadzają ... ...więc jest ciekawie ale móżdżek pracuje intensywnie nad dalszym planem podróży... ...po dwóch miesiącach pobytu w czarnej Afryce to właściwie nie ma kierunku , którego obranie budziło by we mnie jakieś szczególne obawy. Generalnie to myśl o jeździe na południe kontynentu - kwestia tylko jaką drogę wybrać. <Zanzibar - plaze Matemwe - zachód Słońca mam za plecami choć to tez okazało się ciekawe - mogę podziwiać cienie rzucane przez palmy na plaze
< Prawie na każdym obrazku jakaś łódka - ale nie znaczy to, ze myślę o jakiejś morskiej podróży - po prostu wybieram miejsca wolne od turystów z zachodniego świata, miejsca gdzie toczy się lokalesowe zycie - a ich zycie to głównie połów ryb. Patrząc na te duchy palm postanawiam jechać dalej na południe Tanzanii ... a później dalej przez Tanzanię ... przez jej interior na zachód. <Zanzibar - plaze Matemwe> Zrezygnowałem z jazdy przez Mozambik gdyż wtedy tam miała być pełnia pory deszczowej a wydaje mi się, ze zwłaszcza na północy tego kraju jechałbym drogami gruntowymi... < To już obrazek z kontynentalnej Tanzanii - na południe od Dar es Salam > droga w kierunku Mtwara - ponad 500 km na południe Afryki. Moje posiłki w trakcie podróży - do tego tematu jeszcze szczegółowo wrócę bo to istotny element aby przezyć w czarnej Afryce. Co jakiś czas otrzymuję znak od Pani Afryki co by uważać bo przecież przemieszczam się po kontynencie pełnym przeróżnych zagrozeń.
Staram się być czujny ale bez przesady - nie pod każdym kamieniem czai się skorpion - zresztą to tez jest temat do długiej dyskusji. No więc z Mozambiku zrezygnowałem bo już miałem doświadczenie z jazdy gruntowymi drogami w trakcie i po deszczu a tam by mnie czekało tysiące kilometrów takiej jazdy bo to wielki kraj jest... ...do tego pełnia pory deszczowej to i malaryczne komary a Mozambik to tereny nizinne więc zagrozenie tym większe ... ... z tego tez względu zrezygnowałem z jazdy przez Malawi - tam takie wielkie bajoro jest - potęzna wylęgarnia malarycznych komarów w porze deszczowej Dlatego tez najpierw pojechałem ponad 500 km na południe Tanzanii co by potem odbić na zachód i zagłębić się w taki prawdziwy interior tego kraju. Czułem się już pewnie w czarnej Afryce więc szukałem rozwiązań co by unikać głównych dróg.
Po pierwsze bo ciekawiej - po drugie na głównych drogach duzy ruch - TIRy kursują jak w Europie to i niebezpiecznie jest. Stereotyp o jakim głębokim zacofaniu czarnej Afryki należy odłożyć do lamusa - coraz więcej dobrych dróg - transport towarów i ludzi rozwija się w lawinowym tempie Na drogach sporo nowych samochodów ( zdecydowana większość przybywa drogą morską z Azji - osobówki to głównie Toyoty a ciężarowe to Scania) ale ... <obrazki pewnie nudnawe ale taka jest ta część Afryki - Ludzie to głównie rolnicy zajęci swoimi uprawami> ... nie wszystkie bo na południu w Durbanie przejazdzałem obok wielkiej fabryki Toyoty. <Południe Tanzanii - Lindi -  w tych okolicach mam ostatnie kontakty z Oceanem Indyjskim - jak odbiję na zachód w kierunku Zambii i Botswany to znowu przez długi czas wielkiej wody nie zobaczę - dopiero w lutym następnego roku jak dotrę na Hibiscus Coast w Południowej Afryce. Tanzańskie dzieciaki jak wszędzie poza Etiopią  sympatyczne i ciekawe takiego przybysza z kosmosu
Wszystko to dzieciaki uczące się w szkołach i biegle mówiące po angielsku ( co nie znaczy - tak myślę - ze którekolwiek ma myśli o emigracji do lepszego świata - bo tu wszędzie jest pełno roboty do wykonania dla wykształconych ludzi) Tak mi dzieciaki urozmaicają monotonię wędrówki przez interior Tanzanii <Tanzania - Lindi > Można pomalować ropuchę w paski ale i tak od tego nie stanie się tygrysem No więc tak nudnawo jest nic się nie dzieje - można tez obalić stereotyp leniwego murzyna któremu nic się chce ... ... tereny rolnicze - każdy ma zajęcie tak kobiety jak i mężczyźni... ...na południu Afryki to gorzej wygląda ale to z innych względów...
...tutaj wszyscy mają zajęcie ... tak w ogóle to wschodnia Afryka to dobry kierunek na zimowe wakacje dla wschodnioeuropejskiego emeryta ... <Południe Tanzanii - Lindi> ...pod warunkiem ze ma otwarty umysł i nie odraza go czarna skóra tubylców... <Południe Tanzanii - Lindi> ...bo koszty pobytu są znikome... ...w miejscach nieturystycznych jedzenie, wódka, papierosy i nie tylko są w cenach absurdalnie niskich dla Europejczyka Wracając do rzeczywistości to zaraz po opuszczeniu Lindi trafiłem na las namorzynowy ... i to taki z prawdziwego zdarzenia ... ze az zostałem tam na dłużej a nawet sprawiłem sobie nocleg w pobliżu.

najbliższe galerie:

 
Ludzie Zanzibaru
1pix użytkownik jack odległość 381 km 1pix
VeloTour 2015 Afryka cz19-III. Tanzania cz. 4
1pix użytkownik artcze odległość 405 km 1pix
Zanzibar
1pix użytkownik anula85 odległość 415 km 1pix
Paje - czyli nasz Zanzibar
1pix użytkownik akiel odległość 416 km 1pix
TANZANIA - Zanzibar cz.  2
1pix użytkownik irolek odległość 417 km 1pix
ZANZIBAR
1pix użytkownik martyna odległość 421 km 1pix

komentarze do galerii (6):

 
magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3646) dodano 15.04.2017 10:11

A Madagaskaru nie brałeś pod uwagę do kontynuacji podróży? Mnie się marzy ta wyspa. Chyba byś się tam nie nudził. Pozdrawiam:-)

charlie użytkownik charlie(wpisów:2131) dodano 11.04.2017 11:21

Jakoś tak z lekka nostalgicznie się zrobiło :-) I dobrze, bo życie to nie tylko akcja, ale też refleksja.
15 - super !!! Biel piasku w połączeniu z błękitem nieba i morza zawsze zachwyca. A cienie rzucane przez plamy, tworzą absolutnie piękny rysunek.
Pozdr.

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:626) dodano 10.04.2017 23:18

Super relacja. Pozdrawiam

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4954) dodano 10.04.2017 15:32

Ja też - i to z pełnym szacunku podziwem... :)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2748) dodano 10.04.2017 14:11

I ja także 😊.

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 10.04.2017 12:33

Wciąż śledzę....

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!