m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (14):

 
Już osądzono. Dowody zebrano i się ważyły losy tego świata. A Ty milczałeś. Potężny. Bezbronny, jak może milczeć Bóg w obliczu kata. A ludzie nadal bluźnią, nie chcą wierzyć, że bez Twej woli nie ruszą ni kroku. Nie chcą pamiętać lub nie rozumieją, czym było Twoje przyjęcie wyroku. Bo oczyściła nas krwi każda kropla, i odkupiła Twa krzyżowa droga. Teraz jesteśmy dziećmi Ojca Twego.
Jesteśmy wolni - podobni do Boga. Nas osądzono na ukrzyżowanie.
Dzisiaj grzech każdy pali nas udręką. Trzeba pokuty - stoimy spętani, z rozpaczą w oczach i trwogach przed męką. Stojąc w złowrogim dziedzińcu Piłata,
złorzecząc ludziom i Bogu na niebie, czekamy, by nas obarczono krzyżem. Krzyża nie było. Bóg go wziął na Siebie. Dźwignij się Chryste! Osłabiły Ciebie ciernia tortura i bestialskie bicie. Jestem przy Tobie przerażeniem zdjęty.
Przecież o moje teraz walczysz życie. Dźwignij się Chryste!
od Ciebie zależy, czy żywy będę, czy na wieki zginę. Na barkach niesiesz moje przeznaczenie - 
nieodkupioną, ludzką, straszną winę. Ja wiem, że widzisz czas męki przed Sobą, a każdym krokiem znaczysz krwawą drogę. Zmiłuj się, przebacz - przeze mnie to wszystko.
Dźwignij się Chryste - ja Tobie pomogę! Stałaś pokorna, mężna i niezłomna. Przed Tobą pochód krzyżowy wciąż kroczy. Jesteś Patronką każdej ziemskiej matki, której synowi śmierć zagląda w oczy. Od mordu chłopców aż po dzień dzisiejszy
wiernie Synowi dotrzymujesz kroku. Skazana na cios siedmiokrotnych mieczy. Na współcierpienie - chociaż bez wyroku. Gdy nasze dzieci ominie skazanie, Matko Bolesna, za Twoją przyczyną,
nie każda matka musi stać przed krzyżem, niejedno serce Twoje miecze miną. Czekałaś na nich z wieczerzą, niewiasto. Z pola wracali, a wieczór się zbliżał. Czyś przypuszczała, że twój silny Szymon jest przymuszony do niesienia krzyża? Czyś przypuszczała, że synowi twoi - 
Ruf, Aleksander - znani Ci na co dzień, patrzą jak świata staje się zbawienie? Z ojcem wmieszani w skazanych pochodzie. Nie hańbą czyn ten domostwo okryje - wieków pamięcią, Ewangelii chwałą.
A wy będziecie wciąż uprawiać pole, może nie wiedząc, co się wtedy stało. Siostry się twoje rozbiegły po świecie. Każda ze świeżą, białą, chłodną chustą. Pot ocierają niewinnie skazanym, ulgę przynoszą popękanym ustom. Zbierz wszystkie chusty odartym z pamięci, bitym, oplutym, spętanym w powrozach, torturowanym, więzionym i chorym, co w łagrach leżą, konają w obozach. Zbierz wszystkie chusty. Siostry każdej pytaj. Niech wyzna, komu pomocy udziela. Bo każda chusta rozpostarta krzyczy. Bo każda chusta ma twarz Zbawiciela.
Życiem się uczę Ciebie naśladować. Lecz nie dla chwały ziemskiej, ani w niebie.
Ale by krzyż Twój odważnie pochwycić. Choć parę metrów daj go nieść za Ciebie. Znowu upadłeś wśród gwizdów i wrzasku. Zamglonym wzrokiem spoglądasz na tłuszczę. Chryste, wytrzymaj! Ja jestem w tym tłumie blisko przy Tobie - ja Cię nie opuszczę! Nie płacz. Krok każdy Jego niech ci będzie mocą.
Z każdego słowa niech ci spłynie siła, byś się nie zlękła w godzinę okrutną, choć jesteś matką, co dziecko karmiła. Może zażąda Bóg z niego ofiary, w nierównej walce zginie, albo wojnie.
Torturowany lub wygnany z domu. Więc teraz nie płacz, teraz patrz spokojnie. Zmiażdży cię życie, ambicje wyśmieje, chorobą zdusi i zabierze wszystko. Okpi, wyszydzi, coś bardzo ukochał.
Twoje marzenie rzuci na śmietnisko. Przyjdź do Chrystusa i nie bój się tłumu.
Już rozpacz twoja nie będzie daremną. Usta spękane, usta miłujące zdążą ci szepnąć - Ufaj i pójdź ze Mną. A potem padnie. Podepczą Go. Skopią.
Niesiona belka odchyli się wzwyż. Usłyszysz głos swój 
nad Bogiem skrwawionym: Podnieś się Chryste! Dźwigniemy ten krzyż!. Do stóp Twych nagle zsunęła się suknia, zdarta okrutnie twardą ręką kata. Opluta, brudna, strzęp krwią nasiąknięty - prezent od Matki. Ulubiona szata. Może wspomniałeś, kiedy cicho tkała, pełna matczynej troski - i czułości... Oto czym ręce Matki Cię okryły. Będą przetargi. Będą grali w kości. Za to, żeś wytrwał bezwstydne spojrzenia, Siebie i suknię dał katom zażartym, gdy na mnie przyjdzie godzina ostatnia -
 naucz być nagim. Naucz być obdartym. Na szczycie wzgórza - ręce rozłożone i wyłamane ze stawów ramiona. By ludziom długą zapewnić rozrywkę,
by krzyżowany cierpiał zanim skona. Kat macał palcem nadgarstek spocony, rzemiosłem swoim zajęty bez przerwy. I patrząc drwiąco w oczy umęczone, wprawnie gwóźdź wbijał, by uszkodzić nerwy. A potem śmiał się z udanej roboty, patrząc okrutnie spod przekrwionych powiek.
Skazany chwytał każdy łyk powietrza. Skazany wił się - jak robak, nie człowiek. Zwiesiłeś głowę. Dookoła krzyża stał tłum zawistny, drwiący z Twojej męki. Podli mężczyźni, okrutne kobiety.
Płaszcze, koszule, sutanny, sukienki. Staliśmy wszyscy  żądni widowiska, starzy i młodzi, chłopcy i dziewczyny.
Jeszcze nie wiedząc, że ból niepojęty to okup za nas. To za nasze winy. Jeszcze nie wiedząc, że w konfesjonały
krew ta popłynie z Bożego rozkazu, że w niej znajdziemy ostatni ratunek, że nas obmyje do przyszłego razu. A może myśmy po prostu uciekli rażeni trwogą, Golgoty milczeniem.
I rozpaczliwie dalej uciekamy.
Ciągle ścigani Twoim przebaczeniem.
W ludziach Bóg żyje i ludzi posyła wszędzie gdzie słabość,
wszędzie gdzie udręka. W człowieku Bóg sam może przyjść z pomocą.  I tylko ludzka z krzyża zdejmie ręka. Nas nauczyła Królowa i Matka, 
Z Synem w ramionach, siedząc w krzyża cieniu, jak ludzką wolę zgiąć przed Boga wolą,
aby zwyciężać w ciszy i milczeniu. Naucz nas walki. Naucz nas miłości. Słabi i grzeszni do Ciebie wołamy.
Daj nam do ręki broń przeciw szatanom, a płaszczem okryj tych, których kochamy. Pomóż Cię kochać, pomóż naśladować. Gdy Tobie
trochę podobnym się stanę, niech mnie zaniosą pospiesznie do grobu. Z Tobą tam spocznę - z Tobą zmartwychwstanę!

najbliższe galerie:

 
Portret mojego miasta (4)
1pix użytkownik achernar-51 odległość 0 km 1pix
Świąteczna galeria
1pix użytkownik achernar-51 odległość 0 km 1pix
Portret mojego miasta (1)
1pix użytkownik achernar-51 odległość 0 km 1pix
Portret mojego miasta (3)
1pix użytkownik achernar-51 odległość 0 km 1pix
Portret mojego miasta (2)
1pix użytkownik achernar-51 odległość 0 km 1pix
Cztery pory roku - zima
1pix użytkownik achernar-51 odległość 1 km 1pix

komentarze do galerii (12):

 
achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4141) dodano 23.04.2017 23:25

Agra60, Halszka - dziękuję i pozdrawiam. :)

agra60 użytkownik agra60(wpisów:979) dodano 23.04.2017 11:06

Oglądam tę galerię czując jeszcze klimat świąt - w końcu to oktawa wielkanocna. Ładna miejsce - sczególnie o tym czasie.Pozdrawiam ciepło

kabaczek użytkownik kabaczek(wpisów:617) dodano 12.04.2017 09:20

Dziękuję.

halszka użytkownik halszka(wpisów:2309) dodano 11.04.2017 22:56

Album na czasie w Wielkim Tygodniu. Wrócę tutaj za kilka dni ...
Pozdrawiam i pogodnych Świąt życzę:)

mocar użytkownik mocar(wpisów:2439) dodano 11.04.2017 22:02

Galeria na czasie - Alleluja i do przodu !

Pozdrawiam :)

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2458) dodano 11.04.2017 18:48

Mega opis galerii, bardzo się podobało.
Achernar, Tobie też życzę świąt takich, jakie sobie wymarzyłeś.

charlie użytkownik charlie(wpisów:1843) dodano 11.04.2017 11:54

Dzięki. Wzajemnie wspaniałych i radosnych Świąt.
Super pomysł na galerię i świetne refleksyjne opisy.
Pozdr.

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2186) dodano 10.04.2017 21:42

Skłania do zatrzymania się i zadumy...pozdrawiam serdecznie.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5137) dodano 10.04.2017 21:39

Dziękuję! I jeszcze jedna, piękna i jakże na czasie galeria!

licja użytkownik licja(wpisów:230) dodano 10.04.2017 20:27

Witaj! Super pomysł na galerię i akurat na czasie:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:4937) dodano 10.04.2017 20:02

Dziekuję. Zrobiło się refleksyjnie:) Zycze duzo dobrego:)

ak użytkownik ak(wpisów:4789) dodano 10.04.2017 19:54

Dziękuję ślicznie i również życzę wspaniałych Świąt !
Foty i bez opisu budzą refleksję, a opis wspaniale podkreśla akcent .
Pozdrawiam :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!