m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (34):

 
Kościół parafialny p.w. Trójcy Przenajświętszej w Tykocinie oraz zespół klasztorny pomisjonarski został wzniesiony z fundacji hetmana jana Klemensa Branickiego (1689-1771) i jest wiązany z twórczością Jana Henryka Klemma (?-1777). Kościół powstał w dwóch etapach. Budowę rozpoczęto w roku 1742, a wieże powstały pod koniec roku 1748. Późnobarokowy kościół zamyka wschodnią ścianę Dużego Rynku w Tykocinie, jest budowlą typu bazylikowego, z okazałą elewacją frontową określaną jako fasada parawanowa. Jedna z dwóch wież, usytuowanych po bokach eleganckiej fasady kościoła. Kościół p.w. Trójcy Przenajświętszej pokryty jest jasnożółtym tynkiem glinowym oraz czerwonym pokryciem dachowym, często spotykanymi w architekturze podlaskich świątyń. Po obu stronach elewacji frontowej znajdują się dwie wieże połączone z korpusem kościoła łukami i arkadami w kształcie półkolistych skrzydeł wykończonych w części dachowej misternie wykonanymi rzeźbami. Dziedziniec świątyni zamknięty jest od czoła żelaznym ogrodzeniem i bramą zdobioną popiersiami czterech ewangelistów. Trójnawowe wnętrze kościoła zdobią polichromie ścienne z 1749 roku wykonane przez pochodzącego z Moraw Sebastiana Ecksteina (1711-ok.1757 ). Barokowo-rokokowy ołtarz główny z ok. 1750 roku jest pozłacany i bogato zdobiony. W bocznych nawach, znacznie mniejszych i wspartych na czterech potężnych filarach, znajduje się sześć ołtarzy, również polichromowanych i złoconych. Wszystkie obrazy w nawach bocznych namalowane zostały przez Szymona Czechowicza (1689-1775). Polichromie sklepień nawy głównej i naw bocznych są dziełem Władysława Drapiewskiego (1876-1961) z lat 1910-1912, wykonanymi w latach 1910-1912 w stylu nawiązującym do trendów malarstwa XVIII wieku. Konfesjonały, bogato zdobiona ambona i chrzcielnica pochodzą z ok. 1750 roku.
W ołtarzu głównym znajduje się obraz św. Trójcy, namalowany przez Szymona Czechowicza w latach 1749-1750, zaś organy kościoła należą do najcenniejszych instrumentów w Polsce. Zbudowane zostały około 1760 roku z fundacji Jana Klemensa Branickiego. Kompleksowy remont organów w latach 1997-1999 przywrócił instrumentowi dawne wartości muzyczne. Dzięki swoim walorom w doskonały sposób nadają się do wykorzystania ich jako instrumentu koncertowego. Jedna z dekoracji malarskich, zdobiących wnętrze kościoła. W tykocińskim kościele przechowywany jest kielich, którego papież Jan Paweł II używał w czasie mszy świętej podczas swojej pielgrzymki do Łomży w 1991 roku. Kielich od 2 kwietnia 2005 roku (dnia śmierci papieża) jest używany przy odprawianiu mszy w największe uroczystości kościelne. Zdobione sklepienie kruchty kościoła. Obok wejścia do świątyni umieszczono portrety fundatorów: Jana Klemensa Branickiego (1689-1771) i jego żony Izabelli Elżbiety z Poniatowskich (1730-1808), siostry króla Stanisława Augusta Poniatowskiego (1732-1798), wykonane przez nadwornego malarza Branickich - Augustyna Mirysa (1700-1790). Zespół architektoniczny kościoła parafialnego w Tykocinie p.w. Trójcy Przenajświętszej wraz zabudowaniami wyraźnie wzorowany był na sztuce francuskiej. Kościół z fundacji hetmana Jana Klemensa Branickiego powstał w latach 1740-1750. Wzniesiony był jako rodowe mauzoleum Branickich, a później przekazany został księżom misjonarzom. Budynki przy tykocińskim rynku - Placu Hetmana Stefana Czarnieckiego. Plac Hetmana Stefana Czarnieckiego, czyli dawny rynek miasteczka jest wyjątkowym zabytkiem urbanistycznym. Istnieje od momentu powstania Tykocina, jednak swój obecny wygląd zachował od XVIII wieku. Jego trapezowaty kształt i barokowy styl przyciągają uwagę i zachęcają do chwilowego przystanku. Środek głównego placu zdobi pomnik Stefana Czarnieckiego. 
Pomnik hetmana Stefana Czarnieckiego w Tykocinie został ufundowany przez Jana Klemensa Branickiego , który był jego  prawnukiem po kądzieli. Dwumetrowej wysokości pomnik, wykonany z piaskowca szydłowieckiego wzniesiony został w 1763 roku i uchodzi za drugi po warszawskiej Kolumnie Zygmunta, najstarszy świecki pomnik w Polsce. Tak naprawdę ze względu na wojenne zniszczenia Warszawy i późniejszą rekonstrukcję jej pomników jest najstarszym tego typu obiektem zachowanym w niezmienionej postaci w naszym kraju. Pomnik wyobraża hetmana w stroju szlacheckim, trzymającego w prawej ręce buławę, lewą zaś wspierającego się na szabli. Podkreśla przymioty bohatera narodowego: bogobojność, charytatywność, mecenat artystyczny, kulturalny i oświatowy. Na postumencie z czterech stron wyryty został dyplom nadania Czarnieckiemu godności hetmańskiej i dóbr tykocińskich, datowany 13 czerwca 1661 roku. Rzeźba wykonana została przez francuskiego rzeźbiarza Pierre'a de Coudray (1713-1770). Na Placu Hetmana Stefana Czarnieckiego. Ten paradny plac wraz z pomnikiem hetmana i widocznym kościołem p.w. Trójcy Przenajświetszej  tworzy zespół architektoniczny naśladujący rozwiązania rezydencjonalne, mający przypominać podróżującym traktem wileńsko-warszawskim świetność i pobożność fundatorów Gryfitów-Branickich. Jeden z domów przy Placu Hetmana Stefana Czarnieckiego. Alumnat wzniesiony w latach 1633-1647 jako przytułek i szpital dla żołnierzy weteranów pochodzenia szlacheckiego i wyznania katolickiego. Jest trzecim tego typu obiektem w Polsce i jedynym zachowanym do dzisiejszych czasów. Założony przez marszałka Wielkiego Księstwa Litewskiego i starostę tykocińskiego Krzysztofa Wiesiołowskiego (?-1637), dawał schronienie 12 pensjonariuszom. Podlegał królowi, a w jego zastępstwie hetmanowi wielkiemu koronnemu. Był na utrzymaniu starostów i właścicieli Tykocina, pełniąc swą funkcję do czasów I wojny światowej. Alumnat to budynek w stylu późnobarokowym, założony na planie czworoboku, z wewnętrznym dziedzińcem. Posiadał dawniej dwie narożne baszty od strony Narwi i w zamierzeniach mógł pełnić także funkcję obronnego przyczółka mostowego. Kształtem nawiązuje do tradycji obronnego czworobocznego kasztelu. Jednotraktowe skrzydła mieściły pierwotnie 12 izb oraz kaplicę, pod którą znajdowała się krypta, w której chowano zmarłych żołnierzy. Dekorację stanowiły wczesnobarokowe gzymsy i profilowane obramienia okienne. Alumnat został przebudowany w połowie XVIII wieku. Obecnie mieści hotel i restaurację.
Zamek w Tykocinie został zrekonstruowany na fundamentach XVI wiecznego zamku królewskiego Zygmunta II Augusta. Rekonstrukcja bryły została przeprowadzona na podstawie danych archeologicznych i źródeł historycznych. Teren zamku został także dokładnie zbadany pod kątem archeologicznym. Aktualnie funkcjonująca część zamku obejmuje - skrzydło południowe z basztami: Turmą i Rogową oraz część skrzydła północno-zachodniego. W trakcie odbudowie jest baszta Biała i część skrzydła północnego. W zamku znajduje się muzeum, restauracja oraz pokoje gościnne. Pierwszą, drewnianą warownię w tym miejscu zbudował prawdopodobnie Jan Gasztołd (1393-1458), który w 1433 roku otrzymał darowiznę w postaci grodu w Tykocinie. Po Janie właścicielem Tykocina był jego syn Marcin (1428- po 1483). Zamek spłonął około roku 1519 roku gdy jego właścicielem był wojewoda trocki Olbracht Gasztołd (1470-1539), podczas najazdu Kuncy, namiestnika wojewody wileńskiego Mikołaja Radziwiłła (1470-1521). Ostatni z Gasztołdów, Stanisław (1507-1542) zmarł bezpotomnie, a jego dobra przypadły władcy, w związku z czym Tykocin wszedł do majątku ostatnich Jagiellonów. Mimo, że rozbudowany na polecenie Zygmunta II Augusta, zamek nie pełnił funkcji rezydencji lecz miejsca gdzie przechowywano armaty, skarbiec i bibliotekę króla. 10 września 1573 roku wyruszył stąd kondukt, wiozący ciało zmarłego króla na Wawel. Stefan Batory (1533-1586) umieścił w zamku arsenał koronny. W latach 1611-1632 zamek został na polecenie Zygmunta III Wazy (1566-1632) przebudowany przez starostę Krzysztofa Wiesiołowskiego (?-1637). Zasypano fosę i zburzono ceglany mur obwodowy z bastejami, zastępując je nowoczesnymi 4 wielkimi bastionami ziemnymi, połączonymi kurtynami. W 1655 roku w czasie potopu szwedzkiego zamek obsadziły sprzymierzone ze Szwedami wojska księcia Bogusława Radziwiłła (1620-1669). 31 grudnia 1655 roku, gdy zamek oblegały wojska konfederacji tyszowieckiej, zmarł tu jego brat stryjeczny hetman wielki litewski książę Janusz Radziwiłł. Po potopie szwedzkim starostwo tykocińskie otrzymał hetman polny koronny Stefan Czarniecki (1599-1665), a  zamek przez małżeństwo jego córki Aleksandry Katarzyny, przeszedł w ręce marszałka Jana Klemensa Branickiego (1624-1673). W 1705 roku w trakcie wojny domowej ze stronnikami Stanisława Leszczyńskiego (1677-1766) miała miejsce narada króla Augusta II Mocnego (1670-1733) z carem Piotrem I (1672-1725). Król ten ustanowił wówczas Order Orła Białego. W 1734 roku zamek został zniszczony przez pożar. Od tego czasu niezamieszkana budowla zaczęła popadać w ruinę. W 1750 roku na polecenie hetmana Jana Klemensa Branickiego (1689-1771) rozpoczęto rozbiórkę zamku, a okoliczni mieszkańcy wykorzystywali materiał do budowy nowych domów. W 1771 roku pozostałości zamku zostały zniszczone przez powódź. W latach 1961-1963 częściowo zrekonstruowano mury przyziemia. Gdy miejsce po zamku kupił białostocki biznesmen Jacek Nazarko, postanowił on odbudować obiekt w kształcie, przypominającym dawną warownię Zygmunta II Augusta. W roku 1999 przeprowadzono odwierty geotechniczne a w latach 2001-2005 prace wykopaliskowe. W 2002 roku wmurowano kamień węgielny pod budowę, wg projektu Agnieszki Dudy z Białegostoku. Na podstawie odnalezionych w archiwum w Petersburgu planów, odtworzono formę mieszkalną skrzydła zachodniego.
Okolice tykocińskiego zamku upodobały sobie bociany. Okolice tykocińskiego zamku upodobały sobie bociany. Okolice tykocińskiego zamku upodobały sobie bociany. Tykocińska synagoga została uznana za jeden z siedmiu nowych cudów Polski. To druga co do wielkości żydowska świątynia w Polsce. Murowany budynek synagogi wzniesiono w 1642 roku na planie kwadratu o wymiarach 18 na 18 metrów, w stylu barokowym i licznymi elementami późnorenesansowymi.Synagoga jest obecnie przykryta wysokim łamanym dachem z czerwonej dachówki. Zastąpił on pierwotny dach, zasłonięty wysoką attyką. Według niektórych źródeł synagoga wzorowana jest na warownej synagodze z Pińska z 1640 roku. W północno-wschodnim narożniku synagogi stoi, w dolnej części kwadratowa, w górnej ośmioboczna, niska wieża, mieszcząca pierwotnie więzienia dla Żydów. Z trzech stron przylegają niskie przybudówki - niegdyś sklepiki, domy nauki, przedsionki oraz babińce, z których kobiety mogły obserwować modły przez zakratowane okienka. W wieży synagogi zaaranżowano pokój rabina oraz pokój ze stołem nakrytym do wieczerzy na święto Pesach. Źródła mówią, że w 1572 roku na miejscu zachowanej do dziś synagogi wybudowana była już pierwsza, drewniana bożnica. Wielka synagoga, pełniąca funkcje muzeum, jest licznie odwiedzana przez Żydów z całego świata jak również wszystkich pragnących poznać  tradycje tego narodu. Odbywają się tu też koncerty muzyki kameralnej, klezmerskiej, pieśni żydowskich oraz różnego rodzaju występy artystyczne.
Muzeum w Tykocinie należy - obok między innymi Muzeum Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie i Muzeum w Starej Synagodze w Krakowie - do najcenniejszych polskich placówek muzealnych z wystawami o tematyce judaistycznej. Siedzibę Muzeum stanowi odrestaurowana Wielka Synagoga oraz położony obok, odbudowany Dom Talmudyczny (Bejt ha-Midrasz). Dom Talmudyczny (Bejt ha-Midrasz) znajduje się w sąsiedztwie Wielkiej Synagogi. Został wybudowany pod koniec XVIII wieku na planie prostokąta, w stylu barokowym. Niemal doszczętnie zniszczony podczas II wojny światowej został wyremontowany w latach 70. XX wieku. Pierwotnie mieścił szkołę religijną. Dziś znajdują się tu bogate zbiory judaików. Na zapleczu Domu Talmudycznego, w podziemiach mieści się restauracja „Tejsza”, w której można spróbować smaków kuchni żydowskiej (aczkolwiek niekoszernej) i regionalnej. Wystawa przed gmachem Wielkiej Synagogi, poświęcona tykocińskim rabinom. Więcej o samej synagodze opowiem w następnej tykocińskiej galerii.

najbliższe galerie:

 
Synagoga w Tykocinie
1pix użytkownik mocar odległość 0 km 1pix
Tykocin
1pix użytkownik wmp57 odległość 0 km 1pix
Tykocin- bitwa ze Szwedami
1pix użytkownik dispar odległość 0 km 1pix
Bitwa o Tykocin
1pix użytkownik maca odległość 0 km 1pix
Podlaskie wędrówki  - od Sokołowa do Tykocina
1pix użytkownik achernar-51 odległość 0 km 1pix
Tykocin zimą 2010.
1pix użytkownik wmp57 odległość 0 km 1pix

komentarze do galerii (11):

 
kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5171) dodano 12.05.2017 22:55

Znam , byłam, bardzo mi sie podobało :)Miałam zdecydowanie lepsżą pogodę. Pozdrawiam:)

halszka użytkownik halszka(wpisów:2485) dodano 12.05.2017 12:46

Kusisz tym Podlasiem:) W Tykocinie jeszcze nie byłam,ale wszystko przede mną:)
Dziękuje za wirtualną wycieczkę i pozdrawiam majowo:)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4261) dodano 11.05.2017 21:43

Lucy56 - my też do pierogarni nie zaszliśmy, bo w Tykocinie byliśmy jeszcze grubo przed południem, więc trochę za wcześnie na obiad... Niestety, Tykocin to już ostatnie miejsce na szlaku tegorocznej wycieczki na Podlasie. Będzie jeszcze jedna galeria z tutejszej synagogi. Pozdrawiam. :)

Voyager747 - podobno bociany radzą sobie całkiem nieźle z chłodem, a na zimę odlatują głównie dlatego, że kiepsko jest wtedy z pokarmem. Pozdrawiam. :)

Wasaga - no właśnie! Chciałem Ci to wyjaśnić, ale widzę, że sama się zorientowałaś. Pozdrawiam. :)

Tereza - podzielam Twoje zdanie. Tykocin jest bardzo "klimatyczny". Bodajżę Agnieszka Osiecka nazwała gi kiedyś :miastkiem-bajką"... Pozdrawiam. :)

PopekPaweł - to fakt, w tym zamku jeszcze czuje się, że jest to rekonstrukcja. Ale chyba dobrze, że znalazł się ktoś, kto podniósł go z ruin. Zresztą, jak by nie patrzeć, to warszawska Starówka też jest niemal 100% rekonstrukcją... Pozdrawiam. :)

AK - fajnie i ciekawie, masz rację. Gdybyś trafił kiedyś w okolice Białegostoku, warto pamiętać i o tym miasteczku... Pozdrawiam. :)

Licja - jak, już pisałem Lucy56, Tykocin jest ostatnim miastem na szlaku tegorocznej podlaskiej wycieczki. Będzie jeszcze jedna galeria z tykocińskiej synagogi, która jest naprawdę unikatowym zabytkiem tego rodzaju. Ale z Podlasia zamieściłem już sporo, bo 18 galerii i myślę, że jeszcze uda mi się wrócić w tamte strony, które bardzo lubię, wić jest nadzieja na więcej... Pozdrawiam:)

licja użytkownik licja(wpisów:308) dodano 11.05.2017 17:30

Takie małe miasteczko, a ile tu do podziwiania. Bardzo ciekawy region. Zawsze się zastanawiam skąd wiadomo co zobaczyć, żeby niczego ważnego nie pominąć? Zawsze jest więcej przewodników o tym co gdzieś daleko, a o tym co blisko niewiele. Dobrze, że tam dotarłeś i to pokazujesz. Czy masz jeszcze coś i mam to pokarzesz ? Może się tam kiedyś wybiorę, chętnie więc skorzystam z podpowiedzi. Pozdrawiam:))

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:309) dodano 11.05.2017 10:56

Ha, ale gapa ze mnie. Nie mogłam pamiętać zamku, bo go wtedy nie było. Teraz dopiero doczytałam, że to nowa rekonstrukcja. Pozdr.

ak użytkownik ak(wpisów:5106) dodano 11.05.2017 07:42

fajnie tam i ciekawie :)

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3061) dodano 11.05.2017 07:03

Tykocin to taki żywy skansen. Jedynie do zamku wciąż nie mogę się przekonać ale myślę, iż to dobrze, że ktoś go zbudował-odbudował.

tereza użytkownik tereza(wpisów:3675) dodano 11.05.2017 06:21

W Tykocinie byłam przed laty,bardzo urokliwe
miasteczko z ciekawą historią.Pozdrawiam:)

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:309) dodano 10.05.2017 23:57

Coś dzisiaj same wspominkowe dla mnie galerie. W Tykocinie też byłam strasznie dawno, bo w połowie lat 80-tych poprzedniego wieku. Pamiętam, że wtedy synagoga zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie. Zresztą w synagodze byłam wtedy pierwszy raz. Miasteczko bardzo się zmieniło. Tykocin z tamtych lat pamiętam jako małą zapyziałą mieścinę gdzieś na końcu świata. Zamku nie pamiętam w ogóle, więc chyba go nie zwiedzaliśmy. Ciekawa galeria i dużo interesujących wiadomości. Pozdrawiam

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:3070) dodano 10.05.2017 23:53

Jak widzę te mrozy i śnieg, to się zastanawiam jak bociany dają sobie radę.

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2260) dodano 10.05.2017 23:43

Wciąż się mijaliśmy😊,bo i tu zajrzeliśmy.W tej pierogarni nie doczekaliśmy się(mało miejsca a sporo głodnych😉)słyszałam ,że pychotka!Ciekawa jestem gdzie jeszcze po drodze zatrzymaliście się? Pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!