m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (32):

 
Klasztor Shaolin założono pod koniec V w. nieopodal Luoyang, wówczas stolicy Północnej Dynastii Wei, w dzisiejszej prowincji Henan. Teren obecnie administrowany przez Klasztor jest bardzo rozległy i  skomercjalizowany. Przepiękna brama uświadamia zwiedzającym, że stoją u wrót miejsca w którym narodziło się wiele stylów walki. Wsiadamy do elektrycznych pojazdów i po kilku chwilach Klasztor Shaolin wita nas całym swoim dostojeństwem.  Legenda głosi, że indyjskiego mnicha Bodhidharmę, twórcę buddyjskiej sekty zen, który przybył do Shaolin w pierwszej połowie VI w., trapiła kiepska kondycja leniwych i otyłych mnichów. Wymyślił więc medytację w ruchu, podczas której naśladowano sposób poruszania się zwierząt. Z czasem ćwiczenia te przerodziły się w sztukę walki zwaną wushu lub kung-fu. 
Bojowi mnisi mają też potężną konkurencję. W Chinach nazwa Shaolin pojawia się w 54 znakach handlowych, od hoteli i restauracji, przez marki piwa, wina, samochodów i opon samochodowych, po meble i papierosy. Żaden z tych produktów nie ma nic wspólnego z buddyjską świątynią. 
Nie jest to powodem zadowolenia dla mnichów z Klasztoru i obecnie czynią starania o wpisanie go na Światową Listę Dziedzictwa Kulturowego UNESCO, oraz zastrzeżenie nazwy w 80 krajach świata.
To miejsce ma swój niepowtarzalny klimat ... wgłębienia w kamiennych posadzkach, wydeptane podczas ćwiczeń w ciągu setek lat, uświadamiają nam, że ten Klasztor, to coś więcej niż Świątynia. Nie tylko nam ... Wizyta w Klasztorze, potwierdzona została imiennymi certyfikatami, które osobiście wypisał jeden z mnichów.  Będą doskonałą pamiątką pobytu w miejscu, które mimo swojej obecnej otwartości na świat zewnętrzny, pozostaje nadal tajemnicze, mistyczne i intrygujące.
Ostatnie spojrzenie na klasztorne zabudowania. Tzw. Las Pagód - to cmentarz mnichów z Klasztoru. Pagody są różnej wysokości. Wysokość zależała od zasług i osiągniętego stopnia mistrzostwa. To właśnie grobowce najsłynniejszych mnichów - mistrzów kung fu, a w zasadzie Wushu.
Kung fu nie jest sztuką walki, a wysokim poziomem umiejętności osiągniętym w wyniku ciężkiej, długotrwałej nauki. Może to dotyczyć wielu różnych dziedzin.
Np. można być mistrzem kung fu w układaniu kwiatów lub pielęgnowaniu ogrodu ... ... ale można też być mistrzem kung fu w sztuce walki i takie znaczenie tego określenia jest najbardziej popularne. Tacy właśnie mistrzowie spoczywają w Pagoda Forest. Co roku we wszystkich 80 szkołach, swe umiejętności szlifuje około 30.000 adeptów. Codzienny, wyczerpujący, intensywny trening ... nie oznacza jednak sukcesu. Tylko niewielu z tych młodych chłopców, wytrzyma z determinacją i zaangażowaniem długotrwałe zmagania ze swoim ciałem i umysłem. A tylko taka, pełna wysiłku i wieloletnia praca, pozwala mieć nadzieję na tytuł mistrza. Już jesteśmy myślami przy najsłynniejszym z nich - Bruce Lee - bo o nim mowa, rozsławił na wszystkich kontynentach doskonałą technikę walki, wyniesioną właśnie stąd ... może zaczynał właśnie tak ?
Jeszcze kilka chwil obserwujemy trening, ale wystarczy przejść parę kroków i na ziemię sprowadza nas komercja. Dziesiątki sklepów z pamiątkami, handlarze, szybkie jadłodajnie ... a więc wszystko, co pomoże turyście uwolnić się od ciężaru nadmiernej gotówki :) Tak ... piękny klasztor, niestety widziałem go z bliska tylko w galerii  filmdila :) Ale za to z drugiej strony rzeki, zwiedziliśmy Groty Smoczej Bramy (Groty Longmen). To wspaniały zespół jaskiń wyciosanych w kamiennych zboczach. Groty te, mają najbogatszy rzeźbiarski wystrój w całych Chinach. Znajduje się w nich blisko sto tysięcy (97 306) posągów i płaskorzeźb o różnych rozmiarach. Zaczęto je rzeźbić w 494 roku, kiedy Luoyang stał się znów stolicą. Do VII wieku pracowało tu ponoć osiemset tysięcy artystów. Groty wykute są w wysokim kamiennym zboczu horyzontalnie na długości jednego kilometra.
Buddyjskie rzeźby można tu podziwiać nie tylko w tysiącu trzystu otwartych grotach, ale także na ich frontonach. Strome schody przy końcu tej kilometrowej trasy, prowadzą do największej z nich.  To włąśnie tu znajduje się najwyższy posąg Buddy o wysokości 17,4 m. W 672 roku wyrzeźbiono tu również. figury strażników i wojowników. Niebiański strażnik trzyma w prawej ręce pagodę, prawą zaś nogą rozdeptuje złego ducha. Posąg wojownika przedstawia obrońcę Buddy. Tu będzie to widać troszkę lepiej. Taka sama para zdobi również przeciwległy łuk.
Teraz zmieniamy troszkę miejsce i klimat na zupełnie odmienny. Udajemy się w krainę piękna i ciszy do miasta zwanego - Wenecją Wschodu.  Suzhou - bo o nim mowa, było uznawane również za jedno z najpiękniejszych miast Państwa Środka. Główna atrakcją Suzhou, obok muzeum jedwabiu i muzeum regionalnego - są ogrody. Uważa się, że chińska sztuka zakładania ogrodów pochodzi właśnie stąd. Ogrody Suzhou są najczęściej ogrodami zamkniętymi, ogrodzonymi wysokimi murami. Wchodzi się do nich ozdobnymi bramami. Każdy ogród stanowi pewną całość, ma swoistą harmonię i mimo upływu wieków i licznych zmian właścicieli, indywidualny charakter poszczególnych ogrodów został zachowany do dnia dzisiejszego. Niektóre ogrody charakteryzuje pewna surowość i prostota, a inne swoim bogactwem kwitnących kwiatów i krzewów dorównują współczesnym ogrodom europejskim. Jednym z najciekawszych ogrodów, który nie jest łatwo znaleźć, a powinno się zobaczyć - jest najmniejszy ogród Suzhou - Ogród Mistrza Sieci (Wangshi Yuan). I to by było na tyle w tej galerii ... jeszcze tylko dwie sprawy ...
... zasłużona kolacyjka, dla cierpliwego obieżyświata, który dotrwał do końca ... ... i oryginał fotki nr. 10, dla przeciwników stosowania cyfrowej obróbki zdjęć programami graficznymi. Czy ten miły Chińczyk Wam tu pasuje? Powiecie - mogłeś poczekać. Już odpowiadam ... nie mogłem poczekać, bo na jego miejsce przychodziło sześciu innych ... to była jedyna chwila takiej pustki.

najbliższe galerie:

 
Chiny cz.XV - Luoyang: Świątynia Białego Konia
1pix użytkownik wmp57 odległość 9 km 1pix
Chiny cz.XVI - Luoyang poza programem.
1pix użytkownik wmp57 odległość 9 km 1pix
Luoyang.  Świątynia Białego Konia
1pix użytkownik strabsenfilm odległość 14 km 1pix
Chiny - Episode II
1pix użytkownik ignac74 odległość 15 km 1pix
Chiny.  Luoyang - miasto piwonii wczoraj i dziś
1pix użytkownik strabsenfilm odległość 15 km 1pix
CHINY - Longmen - Rzeka Yi He
1pix użytkownik paulus odległość 22 km 1pix

komentarze do galerii (8):

 
ulka użytkownik ulka(wpisów:265) dodano 08.04.2009 20:54

,,Raul" jestem łasa na zdjęcia ,,ulicy'' a tak malo jej pokazales, może coś masz jeszcze utajnionego z Chin? Pliss ;) Pozdrawiam

raul użytkownik raul(wpisów:2023) dodano 05.04.2009 20:05

"ulka"
Byłem w Chinach dwa razy ... a staram się, aby każda nowa podróż, odkrywała przede mną nowe państwa, miasta, nowe kultury, zwyczaje i tradycje.
Dlaczego pojechałem drugi raz ? Jakieś pojęcie już przecież miałem, prawda ?
Wróciłem do Chin między innymi dlatego, że to kraj niezmiernie intrygujący, niezrozumiały i pełen ogromnych kontrastów ... podobnie jak Ty - odczuwałem niedosyt.
Podróżuje od wielu lat z jednym biurem. Owszem, jest doskonały program, są doskonałe hotele i hotelowe restauracje ... ale program się kończy o 16-tej i wtedy zaczyna się mój program. A ten program, to właśnie zwiedzanie indywidualne w bardzo wąskim gronie. Przemieszczanie miejskimi środkami lokomocji, odwiedzanie mało uczęszczanych dzielnic, parków i zabytków. Bardzo często towarzyszy nam pilot, który jest już jakby bardziej prywatny i mniej oficjalny.
To właśnie wtedy widzi się to zwykłe normalne życie. Jest czas na spacer po hutongach, chwilkę w rodzinnym siheyuanie, jest czas na wieczorne taj chi wraz z setkami tubylców. To właśnie wtedy próbujesz szaszłyka z żaby, kaczkę po pekińsku lub właśnie to, co pałaszuje facet przy sąsiednim stoliku, a Ty nie umiejąc tego nazwać, pokazałaś kelnerowi palcem ;)
Pytasz czy odwiedziłem miejsca pozbawione turystów ?
Prawdę mówiąc, ja bardzo rzadko w Chinach widziałem białych ludzi ... a tylko takich bezsprzecznie można zaliczyć do turystów. Chińczyków jest mnóstwo nie tylko statystycznie - są wszędzie i są ich ogromne ilości. Nie wiem czy są takie miejsca, gdzie jest ich mniej - ja takich nie spotkałem, czy to jest zaułek w obdrapanej dzielnicy, czy główny bulwar miasta - są ich tysiące.
Ale nie ma co owijać w bawełnę - niedosyt i tak pozostaje i nic na to nie poradzimy ... można jechać trzeci i czwarty itd - on nadal będzie :)
Pozdrawiam

ulka użytkownik ulka(wpisów:265) dodano 05.04.2009 16:59

Raul czy mialeś możliwoś w Chinach pochodzić po uliczkach gdzie nie ma turystów? Zobaczyć bliżej jak żyja Chinczycy?.Ja mam taki niedosyt po Chinach, bo zobaczylam taki cukierkowy dla turystow kraj., za dobre jak dla mnie hotele , za dobre jedzenie. Brakowalo mi takiego kontaktu jak w Indiach, mimo że Indie bylo póżniej. Wiem ze oni nie chcą wszystkiego pokazać, jest częśc dla turystow i część dla tubylców.W jakich knajpkach się stolowaleś czy w takich jak ta kolacyjka? Pozdrawiam

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 14.12.2008 23:48

Pewnie będę w mniejszości, ale mnie "miły Chińczyk" z ostatniego zdjęcia jak najbardziej pasuje. Tak tam przecież jest, a poza tym podoba mi się ten akcent kolorystyczny :)
Sympatyczna galeria. Pozdrawiam.

raul użytkownik raul(wpisów:2023) dodano 03.03.2008 01:15

Oczywiście, że był błąd ... dziękuję, przeniosłem znacznik do Luoyang.

filmdil użytkownik filmdil(wpisów:1387) dodano 01.03.2008 21:06

Zastanawia mnie czy nie ma błędu w lokalizacji znacznika galerii na mapie?

filmdil użytkownik filmdil(wpisów:1387) dodano 01.03.2008 18:54

Raul powołuje się na nas - klasztor - na przecwko grot . To i my pozwolimy sobie wkrótce uzupełnić tę galerię kolejnymi dwoma filmami z Chin. Groty i posągi Buddy, niestety miałem pod światło - i nie są tak ładnie pokazane jak na zdjęciach Raula.
Inna też pora roku co widać w ogrodach., ale jedzenie podobne. Mnie bardzo smakowało . Teraz wiem, że to co u nas nazywa się kuchnią chińską na ogół nie ma nic z nią wspólnego.

jedrek użytkownik jedrek(wpisów:327) dodano 01.03.2008 12:34

Dzięki za śniadanio-kolację.Pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!