m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Pogoda na MADERZE potrafi zaskoczyć. Podczas gdy na wybrzeżu przypieka zawsze tu wiosenne słońce, wysoko w górach mogą kłębić się gęste chmury i może padać rzęsisty deszcz... Chmury płyną tu nisko nad oceanem. To właśnie tu, w zasięgu oddziaływania Prądu Zatokowego w pobliżu MADERY i pobliskich AZORÓW one powstają kształtując pogodę w znacznej części Europy... MADERA jest wyspą wysoką. Bywa więc i tak, że nawet gdy w dole jest pochmurno i pada deszcz, szczyty wyspy wystają sponad płynących niżej chmur, kąpiąc się w cieple i promieniach słońca... Na to właśnie liczyliśmy ruszając na szlak i wchodząc w snującą się po zboczach mgłę chmur... Początkowo szlak wiódł dobrą drogą wśród eukaliptusowego lasu... Gęsty drzewostan zatrzymywał mgłę i widoczność w głębi lasu była względnie dobra...
Ponad lasem, porośnięte krzewami otwarte przestrzenie stromych zboczy, pokrywała chwilami gęsta i nieprzenikniona mgła... Było ciepło i parno... I choć czuć było wilgoć w powietrzu, nie zanosiło się na to, by z ogarniających nas chmur miał kapać deszcz... Za to dookoła kapało czym innym... Kapało złotem... Kapało złotem kwitnących milionów żarnowców...
Trafiliśmy w pełnię ich kwitnienia... Wszędzie było czuć ich zapach... We mgle błyskało ich złoto... Złoto MADERY... Kwitnienie żarnowców trwa krótko, zaledwie około dwa tygodnie... Mieliśmy szczęście...
Nigdy wcześniej nie widziałem żarnowców w tak ogromnej masie... Szedłem wąską ścieżką wspinając się coraz wyżej, chłonąłem ich zapach... Pewnie to spowodowało, że zupełnie zapomniałem o robieniu zdjęć... Gdy nieco ochłonąłem, sięgnąłem do plecaka po aparat... i... Nie wiedziałem, że żołądek jest tak blisko gardła: właśnie go w nim poczułem...
Aparatu w plecaku nie było. Nogi pode mną ugięły się... Zobaczyłem moją torbę ze sprzętem fotograficznym wiszącą na furtce płotu na skraju wioski z której ruszyliśmy na szlak... Jakąś dobrą godzinę marszu w dół... Wokół jednak było tak pięknie złoto i pachnąco, że ku mojemu własnemu zdziwieniu, dość szybko ochłonąłem... I nawet pytania Pani Królowej ile tysięcy tym razem zarobiłem, jakbym nie słyszał...
Paradoksalnie, najbardziej żałowałem kart pamięci z dotychczasowym dorobkiem... Jakoś nie miałem ochoty zbiegać natychmiast na dół, by ściągać z płotu moją torbę ze sprzętem... Pomyślałem, jeśli coś złego miało się stać, to już się stało. A jeśli jeszcze nie stało się, to pewnie i nie stanie się... A Dziecko jakby czytając w moich myślach w tym momencie powiedziało: Dediś nie martw się, torba na pewno cały czas wisi sobie na płocie... Przestałem więc martwić się i wyjąłem telefon... Lepsze zdjęcia z telefonu, aniżeli żadne. pomyślałem...
Chociaż dla kogoś, kto tak jak ja, zawsze uważał, że zdjęcia z telefonu pachną profanacją, jakieś upokorzenie to jednak jest... Ale dookoła było tak pięknie... Na sam szczyt jednak nie dotarliśmy, choć podobno byliśmy już bardzo blisko... Portugalska para schodząca w dół poinformowała nas, że na górze widoczność jest zerowa i szkoda naszego wysiłku... Pokręciłem się jeszcze trochę z telefonem i również ruszyłem w dół, w stronę CURRAL das FREIRAS... Pierwszy dotarłem do samochodu...
Niestety. Mojej torby ze sprzętem fotograficznym na plocie nie było. Popytałem widziane wcześniej starsze panie wciąż siedzące obok na ławeczce na przystanku autobusowym, zapukałem do drzwi posesji do której należał ów płot. Właścicieli nie było. Popytałem w barze obok - nikt nic nie wiedział... Ponieważ widziałem wcześniej kręcącą się w pobliżu francuską wycieczkę, pomyślałem: ktoś zauważył i wziął do autobusu. Jak się zorientują, że to nie od nich, pewnie oddadzą Policji w CURRAL das FREIRAS... Pani w barze zaproponowała bym wziął do niej numer telefonu i podał swój i obiecała, że gdy wróci właściciel posesji na płocie której powiesiłem torbę, zapyta czy coś znalazł i da znać jakby ktoś torbę oddał lub czegoś dowie się... Przysłuchiwał się temu tłumek współczujących lokalersów. Każdy też chciał jakoś pomóc. Telefony otrzymywałem przez kolejne 2 dni, każdy jednak informował, że jeszcze nikt nic nie znalazł, że policja w CURRAL das FREIRAS  też nic nie wie, a właściciel posesji na płocie której torbę powiesiłem nic nie zauważył... I nagle, po 2 dniach, gdy już pogodziłem się z myślą, że kupię sobie nowy aparat, jako tako opanowałem robienie zdjęć telefonem, w cudowny sposób torba z aparatem odnalazła się. Nietknięta. Okazało się, że cały czas była bezpieczna...
Gdzie? Przed kolejną wyprawą w góry, chcąc założyć zalecane przez Kordulę moje nowe i bardzo specjalne buty nie mogłem znaleźć ich w bagażniku. I wtedy przypomniałem sobie, że nasz wypożyczony Nissan Juke ma podwójny bagażnik, górny i dolny. Gdy sięgnąłem do dolnego, znalazłem buty i... nietkniętą torbę z aparatem wewnątrz... I jaki z tego wniosek? Ano taki, że lepiej nie wprowadzać w swoim ustabilizowanym życiu zbędnego zamieszania i wygodnie chodzić sobie w starych sandałach tak długo, dopóki same z nóg nie spadną. A żadne masło ani inne tłuszcze zwierzęce, co niektórzy złośliwie sugerują, nie mają z tym nic wspólnego...;)

najbliższe galerie:

 
Madera,Portugalia
1pix użytkownik voyager747 odległość 0 km 1pix
Madeira - ciąg dalszy.
1pix użytkownik michal_swidnica odległość 1 km 1pix
Madera - Pico Grande
1pix użytkownik andred odległość 1 km 1pix
 Madeira - a pérola do Atlântico (3)
1pix użytkownik achernar-51 odległość 2 km 1pix
Madera, Portugalia (IV)
1pix użytkownik voyager747 odległość 3 km 1pix
Madeira
1pix użytkownik michal_swidnica odległość 4 km 1pix

komentarze do galerii (86):

 
gregy użytkownik gregy(wpisów:494) dodano 24.07.2017 22:09

Po długim czasie znów tu wpadłem i co widzę - MADERĘ! Ech, w końcu i nam się udało tam dotrzeć. Oczywiście i ja podzielę się na OS swoimi wrażeniami z tej pięknej wyspy.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 20.06.2017 14:11

Karol,
dzięki za odwiedziny. Na pewno pojedziesz, a polecam lot z Berlina przez Lizbonę z zatrzymaniem w tejże!...;)
Pozdrawiam!
PS:
Natomiast muzeum Ronaldo w Funchal - NIE polecam...

barsolis użytkownik barsolis(wpisów:355) dodano 19.06.2017 22:53

Madera-

b.piekna galeria Przemku -z wyspy K Ronaldo ,

wyspy na ktorej , kiedyś będę i ja .

Karol Barsolis

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 04.06.2017 10:27

Aniu,
pięknie i... ciepło!...:))
Pozdrawiam!

olaf43 użytkownik olaf43(wpisów:1519) dodano 03.06.2017 17:05

pięknie :)

woja użytkownik woja(wpisów:509) dodano 01.06.2017 21:30

Tak, tak. Miałem na myśli ogólnie "tamte kierunki":-)
Pozdrawiam

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 01.06.2017 10:26

Woja,
dziękuję! Ale, jeśli dobrze pamiętam, myślałeś o Portugalii, a to też, mały bo mały, ale kawałek Portugalii. I jaki piękny!...;)
Serdecznie pozdrawiam!

woja użytkownik woja(wpisów:509) dodano 31.05.2017 21:36

Gratulacje!
Przemku, nigdy nie myślałem o tym kierunku, ale teraz to już nie trzeba mnie bardzo zachęcać:-)
Pozdrawiam

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 31.05.2017 10:41

Lucy,
dziękuję! Szczerze, to takiej mgły nawet w Anglii nigdy nie zaliczyłem, pomijając fakt, ze te angielskie są dojmująco zimne, a mgła na Maderze lub na portugalskim wybrzeżu jest ciepła jak po gorącej kąpieli w szczelnie zamkniętej łazience.
Serdecznie pozdrawiam!

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2394) dodano 31.05.2017 08:46

Gratuluję! Galerii i szczęśliwego zakończenia historii z aparatem 😊.Wielu z nas pewnie podobne zguby zaliczyło.Kiedyś też wybraliśmy sie z mężem na dłuuugi spacer wzdłuż ang.wybrzeża.Po drodze spoczęliśmy na chwilę na ławeczce.Dopiero po paru km zorientowałam sie ,że jest mi "za lekko"!Mąż zawrócił i mój plecaczek z aparatem i kamerą był.Miłe to uczucie,gdy sie zguba odnajduje😉.Wasza wędrówka we mgle też miała swój urok.Pozdrawiam serdecznie.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 29.05.2017 22:35

Agra,
jeszcze raz dziękuję. I chyba jednak wrócę do... aparatu. No bo skoro się znalazł??...;)
Serdecznie pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 29.05.2017 22:33

Paweł,
dziękuję!...:))

agra60 użytkownik agra60(wpisów:1151) dodano 29.05.2017 21:56

przemysławie- Twoja odpowiedz mi na mój komentarz to nie skromność -zachowywałeś się jak kokietka -ja poznałem się na Twim mistrzostwie -przeczytaj jeszcze raz co Ci napisałem - a telefon -wieloma z nich można robić dobre foty co ty udowodniłeś a wielu się na tym poznało.Gratuluję mistrzu.Pozdrawiam

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7072) dodano 29.05.2017 21:33

Gratulejszyn:)

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4048) dodano 29.05.2017 12:58

Dwa aparaty, więcej do pilnowania :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 29.05.2017 12:53

Na wszelki wypadek, teraz wezmę dwa...;)
I jakieś świństwo z Gingko biloba...;)

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4048) dodano 29.05.2017 12:47

Na wszelki wypadek bardziej pilnuj aparatu !

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 29.05.2017 10:37

P_pol,
też dziękuję!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 29.05.2017 10:36

Ula,
dziękuję - obrigado!
Liczyłem na dobre "miejsce", ale że aż tak nie spodziewałem się...:))
Serdecznie pozdrawiam i... pakuję się na kolejny wyjazd...;)
PS:
na wszelki wypadek chyba wezmę drugi aparat...;)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5265) dodano 29.05.2017 09:25

Felcita Przemku:)))

pipol użytkownik pipol(wpisów:8728) dodano 29.05.2017 08:39

Los gratuleiros !

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4048) dodano 29.05.2017 00:13

W Lizbonie z Pomnika Odkrywców jak mozaikę się chce zrobić, to też by się przydał, ja swoim na ślepo celowałem.

pipol użytkownik pipol(wpisów:8728) dodano 28.05.2017 23:54

Przemysław, ekran jest ruchomy bardzo :) Faktycznie bardzo się przydaje do focenia " z ziemi". Czasem na miesięcznicy również nad głowami łatwo zrobić, gdy drabinka za mała ;)

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4048) dodano 28.05.2017 23:30

tak, niektóre Nikony też tak mają, mój nie

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 28.05.2017 23:28

Voyager,
mój dość stary: alpha 55. Ale za to ma bardzo dla mnie ważny zamykany i obrotowy we wszystkich płaszczyznach ekran. Robiąc grzyba mogę go połozyć na ziemi i wszystko widzę

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 28.05.2017 23:25

P-pol.
a w Twojej 77 ekran zamykany i obrotowy jeszcze był? Bo te obecne nie mają. Ja mam tylko 55 i w obecnych zrezygnowali. Szczerze - nie rozumiem, przy zdjęciach z ziemi, np. moje grzyby, rewelacja...

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4048) dodano 28.05.2017 23:23

Na pewno, ja mam tylko 18-55 i 55-300 i widzę, że brakuje czasem, w ciasnych zabudowaniach itp. Zapasy są potrzebne do prostowania, zawsze robię.

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4048) dodano 28.05.2017 23:22

To chyba droga maszyna to Sony, a Twój Przemek to jakie body?

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 28.05.2017 23:22

Woyager,
11 jest super. Nawet jak przerysuje i musisz prostować, to jest z czego obcinać

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 28.05.2017 23:20

P_pol,
o jedno piwo Ci chodzi?...:)))
I to małe, malutkie?...:)))))
Jakiś barek w trasie zawsze się znajdzie...;)

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4048) dodano 28.05.2017 23:19

To już 3 osoby wirtualnie znam co mają Sony :)

pipol użytkownik pipol(wpisów:8728) dodano 28.05.2017 23:17

V747, sony SLT77
Przemysław, ale to wtedy bym mniej picia zabierał ;))))

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4048) dodano 28.05.2017 23:17

11mm to szeroko ja mam najszerzej 18 mm i brakuje czasem.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 28.05.2017 23:15

P-pol,
też nie narzekam. A za te 2000 to też dałbym sobie spokój i kupił coś innego, nówkę.
Natomiast jakbyś myślał o szerszym kącie, to szczerze polecam ten zmienny 11-18. Rysuje tak, że wiele zdjęć ostatnio robię na zasadzie "co weźmie, to weźmie", a potem robię z tego wycinki. Na Obieżyświat starczy...;)

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4048) dodano 28.05.2017 23:09

Pipol, a Ty też masz Sony body ?

pipol użytkownik pipol(wpisów:8728) dodano 28.05.2017 23:07

Przemysław, z Tamrona jestem zadowolony. Kupiłem go jak mój sony 18-250 totalnie dostał ( bez powodu) szału. Totalnie przestał ostrzyć po prawej stronie kadru ( czy to przy MF czy AF) , nigdy mi nie spadł. Praktycznie w serwisie stwierdzili optykę do wymiany za około 2000 zł :( . Nawet, cholera, nie mogę go sprzedać, no bo niby jak, skoro niesprawny :(

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4048) dodano 28.05.2017 23:05

Nidy nie miałem Tamrona, tylko Nikony, a jakieś ptaszki czasem focę i coś tam wychodzi jako tako. Portugalia wzywa, nie uciekną, nie ma pośpiechu.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 28.05.2017 23:00

P-pol,
no właśnie: to był chyba ten. Też uznałem, że chyba nic nowego przy 55-200 mi nie wniesie. W końcu ptaków jak Magdalena nie focę. Natomiast ten 16-300 - zupełnie inna sprawa. Cóż, świat idzie do przodu, trudno za nim nadążyć...

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 28.05.2017 22:56

Voyager,
no i w przypadku Tamrona cholerne winietowanie. Nie wiem jakby to było z innymi, ale tu - tak. Właściwie albo polar albo zoom.
Za ocenę i komentarz dziękuję i nie posądzam Cię o żadne gierki.
A jakąś inną galerię, z Sony, może zdążę jeszcze zrobić: no wiesz - za tydzień muszę wracać do Portugalii...:)))

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4048) dodano 28.05.2017 22:53

Ja miałem kiedyś 55-200mm Nikona, a potem zmieniłem na 55-300 mm, przy 300mm to bywa różnie, ale to zwykle samoloty tym robię, albo jakieś gargulce wysoko i tragedii nie ma, chyba.

pipol użytkownik pipol(wpisów:8728) dodano 28.05.2017 22:51

Przemek, ten obiektyw jest chyba od 3 miesięcy. Wczoraj sprzedałem 75-300, który praktycznie nie był mi do niczego potrzebny.

pipol użytkownik pipol(wpisów:8728) dodano 28.05.2017 22:50

V747, i bez polara przy 300 ciężko jest uzyskać ostrość " z ręki" , dużym ułatwieniem jest w obiektywie jest pierścień ręcznego ostrzenia aktywny nawet przy AF

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 28.05.2017 22:50

Słuszne podejście. Gdybym dziś miał kupować, to pewnie też bym tak zrobił. Wydaje mi się, że gdy kupiłem Sony, to tego obiektywu chyba nie było, była inna 300-tka, stałka. A 200-tkę dostałem w zestawie jako gratis, więc mi specjalnie nie zależało. Szybko okazało się, że właściwie jest mało przydatna, podobnie jak kit którego nie użyłem chyba wcale...

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4048) dodano 28.05.2017 22:43

Przy takim obiektywie jest jedna niedogodność, przy dużych zoomach nie można mieć polara, bo się robią nieostre fotki, kiedyś testowałem 200mm Nikona.
Przy szerokim trzeba by zakładać, a przy długim zdejmować.

Bardzo się ucieszyłem, że znalazłeś aparat, czekam na te fotki z Sony, ale te też dobre jak na telefonowe, ja bym swoją starą Nokią takich nie zrobił.
Dałem 10 i nie dlatego, że gram w jakieś gierki.

pipol użytkownik pipol(wpisów:8728) dodano 28.05.2017 22:25

No to również kwestia wygody. 16-300 praktycznie "załatwia mi wszystko", co jest ważne przy górskich, czasami, dość karkołomnych wycieczkach:) Wolę zabrać dodatkowy napój w butelce, niż dodatkowy " słoik" do aparatu :) Za to Renata lubuje się w noszeniu trzech obiektywów, ....no ale skoro ja noszę napoje ;)))))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 28.05.2017 22:17

Domyślam się, że ekstra sprawa.
Z tym, że mam już 55-200 którego prawie nie używam. W zasadzie ten 18-135 założony na stałe i szeroki 11-18 załatwiają mi sprawę...
Chyba już tak musi zostać...:(

pipol użytkownik pipol(wpisów:8728) dodano 28.05.2017 21:41

polecam tamrona 16-300 , bajeczka bo nie trzeba wozić zestawu obiektywów : )

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 28.05.2017 20:19

Aga,
witaj i Ty w klubie szczęściarzy!...:)))
Do widoku na nr 3 i podobnych jeszcze wrócę, takiej Góralce jak Ty chyba się spodoba. Tam mgły już nie było, a aparat po 2-dniowym wypoczynku w bagażniku znowu wrócił w moje ręce...:)))
Dziękuję za odwiedziny i serdecznie pozdrawiam!

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3519) dodano 28.05.2017 17:05

Przemysławie wiem co czułeś. Podobna sytuacja spotkała mnie na Teneryfie. Zostawiłam aparat na klubowej sofie i zorientowałam się o jego braku po paru godzinach. Przyjaciele nakłaniali mnie abym tam wróciła a ja byłam przekonana, że jego nie odzyskam. Ku mojemu zdziwieniu po powrocie do klubu barman wręczył mi moja zgubę. Wspaniale, że również Ciebie spotkało podobne szczęście ;)
Piękny widok 3;)
Pozdrawiam
Aga

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5265) dodano 28.05.2017 15:48

Tym lepiiej , ze pakowny. Trzy to dobry wynik. :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 28.05.2017 15:45

PS:
jakby służby czytały, to norma w Portugalii jest 0,08 więc żeby mi nie było...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 28.05.2017 15:44

Ula,
jaki duży?? Mały knypek jestem...;)
Ale za to pakowny - trzem spokojnie dałem radę...;)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5265) dodano 28.05.2017 15:35

Przemek, wszystko jest świetnym wyborem:)
I szaszłyk i nikon i obiezyświatka:)))
No i kolejne piwko po takim stresie Ci sie należało. Ty duzy chłop jestes, ja bym ze stołka po drugim piwie nie wstała, hah:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 28.05.2017 15:32

Ula,
ale co "dobry wybór": 1.Obieżyświatka, 2. Nikon, czy może raczej... 3.szaszłyk??
A tak a propos szaszłyka,
to sama wiesz jak jest w Portugalii: chciałem tylko kawałek i piwo, a Pan Właściciel baru przyniósł metr. Do tego koszyk kasztanowego chleba i michę pieczonych patatów i ziemniaków. Pycha!
Oczywiście, w tej sytuacji jedno piwo nie starczyło...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 28.05.2017 15:25

Śnieżko,
coś w tym chyba jest, bo najbardziej żal było mi kart pamięci i jeszcze kilku istotnych dla mnie drobiazgów, aparatu najmniej, a o ocalałych obiektywach to chyba nawet pomyślałem, że teraz będę miał z nimi kłopot...:)))))

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5265) dodano 28.05.2017 14:23

haha, dobry wybór:))

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3076) dodano 28.05.2017 14:20

tam miał być pytajnik na końcu drugiego zdania

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3076) dodano 28.05.2017 14:19

Przemek, Ty się zdążyłeś jakby trochę napalić na tego Nikona:) Nie byłeś rozczarowany gdy się zguba znalazła;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 28.05.2017 14:14

Ula,
doceniam Twoją skromność, więc dla świętej zgody powiem: OBIEŻYŚWIATKA, teraz OK?...;)
Trochę w tej mgle "pobłądziłem', a i telefon jest prostszy w obsłudze, więc się nazbierało. Nawet dużo więcej...
Jednak prawdziwie maderskiej pogody zaznałem w zupełnie gdzie indziej: w samym Funchal, przy próbie dotarcia do ogrodów na Monte.
Na dole było pięknie, słonecznie, a o Monte uhaczyła się chmura i lał deszcz. Wszystko w zasięgu wzroku i w odległości 2 km. Z górnej stacji kolejki nie dało się po prostu wyjść na zewnątrz, tak lało. Nie do wiary...
Dziękuję za odwiedziny i serdecznie pozdrawiam!
PS:
a przy tym metrowym szaszłyku już myślałem o Nikonie...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 28.05.2017 14:03

P_pol,
a widziałeś kiedyś mgłę, która nie byłaby monotonna?
A obiektywy?
No cóż: miałem założony dokupiony zmiennoogniskowy 18-135 za jakieś tam jednak pieniądze, więc faktycznie byłoby go szkoda. No i w Nikona też raczej bym nie poszedł, bo w plecaku zostały mi jeszcze trzy inne do Sony i co z nimi??
Z tego stressu i niepewności, postanowiłem odreagować to jakoś w miejscowym barze - stąd te metr szaszłyka. Plus dodatki, rzecz jasna...;)
Pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 28.05.2017 13:56

Agra,
dzięki za odwiedziny i miłe słowo, ale to tylko... telefon...;)
Serdecznie pozdrawiam!

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5265) dodano 28.05.2017 11:54

Przemek, miło, ze przywołałeś mnie we wstępię.
Chce jedną rzecz wyjasnić, że podrózniczką nie jestem, jestem tylko ciekawa i głodna swiata. Podróznikami byli: Kazimierz Nowak, Szwarc Bronikowski, Halik itd. My jestesmy tylko zaawansowanymi turystami .Teraz kazdy moze, jesli tylko chce i ma moziwosci ,objechac świat dziesieć razy. Biura Podrózy prześcigaja sie w kierunkach. Chetnych nie brakuje. Fajnie jest , jesli sie podrózuje samemu. Samemu się wszystko organizuje, planuje, stawia się opór nioczekiwanym trudnościom. Takie podrózowanie jest oczywiści jak dla mnie bardziej wartościowe i takie najbardziej lubię.
Nie zazdroszczę Ci sytuacji w jakiej się znalazłes. Mnie równiez bardziej żal by było obiektywów niz body. Dobrze , ze wszystko sie tak skończyło. Juz Ci pisałam, ze mógłyś pisać kryminały:)
Madera nie zawiodła, doświadczyłes typowej pogody maderskiej. Całkiem dobrze sobie telefon poradził, tylko tak jak pipol mam zastrzezenia co do długosci tej galerii. Przez to , ze podobnych zdjęć jest za duzo , stała sie monotonna. Ja wybrałabym ok 10 , z ostatnim obowiazkowo. Nie stawiam Ci oceny dziś, Pozdrawiam :))

pipol użytkownik pipol(wpisów:8728) dodano 28.05.2017 10:10

Opis zacny :)
Przygoda z dreszczykiem ale super ,że tak zakończona. Mnie osobiście najbardziej szkoda by było obiektywu.
Zdjęcia....hmmmm.... dość monotonne ; ) Najlepsze zdecydowanie ostatnie ;)
pozdro

agra60 użytkownik agra60(wpisów:1151) dodano 27.05.2017 17:15

Pięknie wykorzystałeś tą mgiełkę -ale to już wyższa szkoła " focenia " Madera czeka na swoją kolejkę -pragnę tam być.Pozdrawiam

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 27.05.2017 15:28

Licja,
nie kryję, że też odetchnąłem i to mocno. Choć nie kryję też, że zacząłem już oswajać się z myślą o jakimś Nikonie...;)
Dziękuję za odwiedziny i też miłego popołudnia!

licja użytkownik licja(wpisów:342) dodano 27.05.2017 13:51

No nareszcie, ufffffffffffffffff, odetchnęłam, dobrze się skończyło. Miłego dnia:)))

czupur użytkownik czupur(wpisów:300) dodano 27.05.2017 13:43

Ależ Przemysławie,dobrze napisałeś - nie jestem wcale wyjątkiem ale nie trzeba mnie z tego powodu pocieszać :)) Tak sobie myślę że takich prawdziwych podróżników jest tu może kilkunastu. A torby ze sprzętem wolę nie opisywać bo to już nie mieści się nawet w klasie turystycznej :))) pozdro

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 27.05.2017 11:44

Czupur,
głowa do góry, pierś do przodu: wszyscy tu jesteśmy podróżnikami, a nawet Obieżyświatami, Ty nie jesteś wcale wyjątkiem...:))
Dziękuję za odwiedziny, za, (oczywiście), Curral das Freiras i życzę wielu udanych podróży!
PS:
opisz jakoś swoją torbę ze sprzętem...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 27.05.2017 11:40

Wielkopolanko,
Madera połyskująca złotem we mgle, to było ledwie preludium do tego, co zobaczyliśmy w pełnym słońcu: góry i stoki jakby oblane złotem, miliony żarnowców kwitły jednocześnie! I ten zapach! Nigdy czegoś takiego nie widziałem i chyba nie zobaczę. Pamiętam natomiast mojego pierwszego w życiu żarnowca, który zobaczyłem: było to w poznańskim ogrodzie botanicznym, na prawo od ścieżki wiodącej na alpinarium - to a propos Twojej ostatniej galerii. Dziś alpinarium wygląda zupełnie inaczej, a żarnowce są w innym miejscu...
Dziękuję za odwiedziny i serdecznie ozdrawiam!

czupur użytkownik czupur(wpisów:300) dodano 27.05.2017 11:30

Można powiedzieć - zamglona historia z happy endem :) a telefonem "tys piknie".
Przemysławie,Twoja wzmianka na wstępie trochę mnie rozbawiła ale jeszcze bardziej zażenowała,nigdy nie byłem i pewnie już nie będę podróżnikiem ,jestem tylko zwykłym turystą :) pozdrawiam.

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1677) dodano 27.05.2017 09:26

Super galeria....Madera jednym słowem we mgle i kapiąca złotem....niepowtarzalny i urokliwy klimat tej wyspy a przy tym piękne widoki..
pozdrawiam serdecznie:)

ak użytkownik ak(wpisów:5539) dodano 26.05.2017 23:03

i tam, że z telefonu, teraz elektronika mocna, ważne, że pamiątka z wprawy i super wyszło, aparat rejestruje to co chce i jak chce fotograf. O!
:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 26.05.2017 22:30

Magdo,
żarnowce były niesamowite. Nie miałem pojęcia, że na Maderze jest ich aż tyle i nie wierzę, że trafiliśmy dokładnie w środek ich kwitnienia!
na fot.34 jest Echium candicans, maderski endemit, angielska nazwa Pride of Madeira, po polsku echium=żmijowiec. Gigant dwumetrowy, nasze zmijowce przy nim to jak mucha przy słoniu. Jest tego dość sporo ale nie aż tyle, co żarnowców. W ogóle - wyspa w kwiatach! Z Twojej branży, trochę gorzej z ptakami, ale częsta jest bardzo sympatyczna zięba maderska, jeszcze bardziej kolorowa od zięby azorskiej. Pokażę ją później. Dziecko Magda karmiło je nawet z ręki...:)))
Dziękuję za odwiedziny i serdecznie pozdrawiam!
PS:
no tak, z obiektywami byłby kłopot, bo przełożyłem je do plecaka...:)))))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 26.05.2017 22:20

Andrzej,
dzięki za uznanie, zwłaszcza, że to tylko... pstryki z telefonu. Niestety. No, ale cóż: moja wina...
Pozdrawiam!

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3622) dodano 26.05.2017 21:28

Piękne te mgły i żarnowce! Inne kwiatki też urodziwe. Np. te z 34. Wiesz może co to? Telefon w roli aparatu fotograficznego sprawdził się znakomicie.
Funkcje telefonu mogą być rozmaite. Podoba mi się jego rola w rozpoznawaniu roślin. Aplikację PlantNet znam tylko ze słyszenia, ale chyba zacznę stosować. Kilka tysięcy gatunków dzikiej flory jest już w bazie danych!
Całe szczęście, że aparat nie zginął jednak. Jakiegoś Nikona czy Canona zawsze możesz sobie sprawić, ale po co? I co wtedy z obiektywami, które masz?Pozdrawiam:-)

ak użytkownik ak(wpisów:5539) dodano 26.05.2017 21:14

bardzo mi się podobają te foty we mgle .

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 26.05.2017 17:23

Dziękuję!...:))

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3076) dodano 26.05.2017 17:20

w ten weekend się nie wybiorę, ale może w następny jeśli będzie pogoda i ekipa chętna:)
Pozdrów Królową. Panią Królową:D

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 26.05.2017 17:16

Śnieżko,
buty sprawdziły się bardzo dobrze i w każdej sytuacji: przy podchodzeniu, przy zejściu i zeskoku, na płaskim, na szutrze i na mokrym nawet nie ślizgają. Do kompletu tej samej firmy specjalne skarpety przeciw otarciom i p-odciskowe ze wzmocnieniami w newralgicznych punktach. Jestem zadowolony. Tylko trochę mi w nich gorąco, dlatego wciąż zmieniałem. Ale tak to jest, jak ktoś nawet zimą i po śniegu chodzi w starych sandałach...;)
Dzięki za odwiedziny i uznanie dla mojej komórki...;)
Serdecznie pozdrawiam!
PS:
kiedy znowu w Bieszczady? Pod Tarnicą chyba właśnie kwitną pełniki...

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 26.05.2017 17:11

Leszek,
to witamy w klubie szczęściarzy!...;)
Wprawdzie nie wiem i już raczej nie dowiem się, jak wygląda Curral das Freiras z Pico Grande, ale to co widziałem z innych otaczających je wysokości - masz rację: miasteczko prezentuje się bardzo ładnie. Z góry znacznie lepiej niż w środku. W drodze powrotnej zahaczyliśmy o Miradouro Eira do Serrado, ale tam było jeszcze gorzej, widoczność zaledwie kilkanaście metrów.
Dziękuję za odwiedziny i serdecznie pozdrawiam!

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3076) dodano 26.05.2017 16:30

hahahahaha :) ale historia! A jak te buty z Decathlonu się w końcu sprawdziły?
Bardzo ładne zdjęcia zrobiłeś komórką. Piękne te rośliny we mgle.
Pozdrawiam:)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4407) dodano 26.05.2017 15:47

Miałem podobną przygodę z aparatem w 1998 roku nad jeziorem Como. I też skończyło się dobrze, bo osoba, która znalazła pozostawioną przeze mnie torbę z aparatem i zoomem oddała ją do pobliskiej restauracji... A Twoje zdjęcia z wycieczki robione telefonem - niczego sobie. Szkoda tylko, że mgła nie pozwoliła popatrzeć na Curral das Freiras z góry, bo miejscowość prezentuje się stamtąd bardzo ładnie. Pozdrawiam. :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 26.05.2017 12:05

Jacku,
ja szyby w samochodzie w zasadzie podnoszę co by deszcz nie napadał, ale drzwi notorycznie zostawiam otwarte. Jak ma mi ktoś go okraść, to przynajmniej szyby będę miał całe...;) Emocje owszem były, ale ku mojemu zdziwieniu wcale nie tak wielkie, chyba myślałem już o jakimś nowym Nikonie albo Cannonie? Najbardziej żal bylo mi kart pamięci i kilku osobistych drobiazgów nie do odtworzenia. Skończyło się szczęśliwie i chwilową reglamentacją masła...;)
Serdecznie pozdrawiam, ukłony dla PaniWu!

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:830) dodano 26.05.2017 10:53

Przemku. Piękna historia z happy endem. Gratuluję kondycji i rozumiem emocje związane z torbą. Sam kiedyś zostawiłem sprzęt w samochodzie z nie zamkniętym oknem i musiałem zbiec z góry aby odetchnąć z ulgą bo nic nie zginęło. Niestety trzeba było znów odbyć drogę pod górę. Pozdrawiam

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5465) dodano 26.05.2017 10:29

Charlie,
świetnie to ujęłaś: las tajemniczy. Chyba właśnie to powodowało, że szliśmy dalej i dalej brodząc w chmurze. A Portugalczycy są wspaniali, mili i życzliwi, według mnie jedyna z południowych nacji, do której można mieć zaufanie, bardzo solidni. Jakby zaprzeczenie stereotypu, (a może typu??) południowca. A aparat? No cóż: ta choroba podobno przebiega bezboleśnie, w którymś momencie musiałem bezwiednie zdjąć torbę z płotu i wsadzić do bagażnika, a potem ktoś opuścił klapę tego dolnego i przez 2 dni nikt jej nie widział. Dobrze, że miałem telefon, dzięki któremu powstała moja pierwsza telefoniczna galeria...;)
Serdecznie pozdrawiam!
:))

charlie użytkownik charlie(wpisów:2039) dodano 26.05.2017 09:34

Ha ! A ja zawsze powtarzam - w przyrodzie nic nie ginie :-)
Super, że odnalazłeś torbę. Swoją drogą, fantastyczni ludzie z tych tubylców, bardzo chętni do pomocy. Przydało by się trochę więcej takiego zachowania na naszym polskim poletku.
Bardzo lubię zamglony las. Jest mega tajemniczy.
Pozdr.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!