m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Dzień 5.
Do Nikko jedziemy shinkansenem. Jakoś trudno odmówić sobie fotki wewnątrz tego luksusowego pociągu. To już Nikko... ... z zabytkowym dworcem kolejowym. W Nikko znajduje się wiele zabytków i obiektów atrakcyjnych dla turystów. Najcenniejszym jest kompleks chramów shintoistycznych Nikko Tosho-gu, który został wzniesiony jako mauzoleum ku czci pierwszego szoguna z rodu Tokugawa, Ieyasu.
Zabytek znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Budowę obiektu - zgodnie z ostatnią wolą Ieyasu - rozpoczął w 1617 r., w rok po jego śmierci, jego syn Hidetada, a powiększył wnuk i trzeci szogun rodu Tokugawa, Iemitsu. W tym budynku mieściła się stajnia. Na terenie kompleksu, nad wejściem do stajni, znajduje się płaskorzeźba przedstawiająca „Trzy mądre małpy”, które nie chcą widzieć, słyszeć, ani mówić na temat zła. Ze względu na wyjątkowe bogactwo zdobnicze, styl tego obiektu jest nazywany „japońskim barokiem”.
Na terenie kompleksu, który zajmuje powierzchnię 80 tys. m², na wysokości 640 m n.p.m., znajduje się łącznie 55 budowli, w tym 23 pawilony główne. Pięć z nich zostało zaliczonych w poczet narodowych skarbów, a trzy inne są traktowane jako ważne obiekty kultury. Ponadto znajduje się tam wiele innych, bezcennych obiektów, malowideł, rzeźb i przedmiotów. Gruntowne rekonstrukcje na terenie chramów były dokonywane ponad 20 razy. Zwiedzanie obiektu odbywa się wzdłuż szerokich alei, wśród strzeliście wysokich na kilkadziesiąt metrów drzew kryptomerii japońskiej (sugi), zwanej także cedrem japońskim.
Najsłynniejszym elementem kompleksu jest bogato zdobiona złotem brama Yōmei-mon (Brama Światła Słonecznego), znana także jako „Higurashi-no-mon” (Brama Zmierzchu). Ta druga nazwa jest wynikiem zachwytu nad jej pięknem, skłaniającym do podziwiania „aż do zachodu słońca”.
Trochę historii. W 1603 r., w wyniku zwycięstwa w wojnie domowej, do władzy w Japonii doszedł feudalny ród Tokugawa. Początek XVII w. był okresem znacznego rozwoju rzemiosła i handlu, rozbudowywały się miasta. Do rodu Tokugawa należało ok. ¼ obszaru Japonii. Jego przedstawiciele, jako szoguni, sprawowali potem rządy w państwie przez 250 lat. W pierwszej kolejności ograniczyli oni rządy cesarza (mikado), którego rola sprowadzona została jedynie do funkcji reprezentacyjnych. Ogół obywateli został poddany ścisłej kontroli administracji centralnej, która poprzez system nakazów określała podatki, obowiązki, sposób zachowania się, ubierania i życia poszczególnych grup społeczeństwa. Jeszcze trochę i u nas będzie szugunat, znaczy kaczogunat. Wejście do głównego kompleksu świątynnego wewnątrz którego nie wolno robić zdjęć. Bogato zdobiony portal nad wejściem. Chłopom nie wolno było zajmować się handlem i rzemiosłem, a mieszczanom nosić ozdób ze złota i srebra ani budować wysokich domów. Bogacili się natomiast kupcy, którzy zrzeszeni byli w gildiach.
Możnowładcom nie wolno było utrzymywać własnych oddziałów samurajów ponad określoną ich liczbę. Wobec braku wojen warstwa samurajów szybko się kurczyła, a poza wojowaniem nie wolno im było zajmować się niczym innym. Obowiązywały zasady oparte na neokonfucjanizmie. Głosiły one ścisłe posłuszeństwo wobec władz. Równocześnie, aby uchronić kraj przed wpływami zewnętrznymi, w tym głównie przed szerzeniem się chrześcijaństwa, w 1639 r. zamknięte zostały granice zarówno dla ludzi, jak i towarów. Handel zagraniczny ograniczono jedynie do faktorii chińskich i holenderskich utrzymywanych w Nagasaki. Scentralizowane, sprawne zarządzanie i brak jakichkolwiek niepokojów wewnętrznych początkowo sprzyjały rozwojowi gospodarki, kultury i sztuki. Rosły miasta, rozwijało się rzemiosło, w sztuce rozkwitały malarstwo, poezja i teatr. Jednakże krwawa rozprawa z misjonarzami portugalskimi, brak kontaktów z Europejczykami, odcięcie się Japonii od wszelkich wynalazków i osiągnięć naukowych z zewnętrznego świata - to wszystko w dłuższym okresie spowodowało zapóźnienie gospodarcze państwa. Teren kompleksu wznosi się łagodnie ku górze.
Poznając poszczególne obiekty, z których każdy kolejny jest położony nieco wyżej poprzedniego, dociera się do miejsca usytuowanego najwyżej, gdzie znajduje się grobowiec Ieyasu. Jest to ogromna, brązowa urna przykryta dachem. Od 1720 r. przyzwolono na import książek z Europy celem poznania i wykorzystania nowych osiągnięć, zwłaszcza w nauce i medycynie. Mimo izolacji, Japonia w XVII i pierwszej połowie XVIII w. rozwijała się względnie dynamicznie. Rozbudowywały się miasta, rosła liczba ludności (25 milionów w 1800 r.) oraz produkcja rolnicza i rzemieślnicza, by zaspokoić wzrastający popyt na żywność i inne towary. Edo (dzisiejsze Tokio) w 1657 r. strawił pożar, w którym życie straciło około 100 tys. ludzi. W 1703 roku Edo zostało ponownie poważnie zniszczone przez trzęsienie ziemi i pożar.
Klęski żywiołowe w połowie XVIII w pospołu z korupcją władz i zapóźnieniami technicznymi związanymi z izolacją kraju spowodowały zahamowanie rozwoju gospodarczego. Konsekwencją tego był wzrost niedostatku ludności, głód, niepokoje społeczne i rewolty chłopskie, które wybuchły po 1760 r. Buntowała się także biedna ludność miast w proteście przeciwko wysokim cenom ryżu sprzedawanego po spekulacyjnych cenach przez monopolistycznych kupców - lichwiarzy. Największe „bunty ryżowe” miały miejsce w 1787 r., ogarniając liczne miasta. Powstańcy plądrowali domy kupców i magazyny żywnościowe, rozdając zdobyte zapasy ryżu pomiędzy głodujących. Feudalne rządy szogunów zwykle bezwzględnie i z wielkim okrucieństwem rozprawiały się ze zbuntowaną ludnością, a zwłaszcza z przywódcami rebelii, stając zawsze po stronie feudałów ziemskich, samurajów i kupców. Wszelkie propozycje nawiązania kontaktów handlowych i gospodarczych, stawiane w latach 1820-1850 Japonii, głównie przez ekspedycje poselskie Rosji i Wielkiej Brytanii, były odrzucane przez rządy panującego rodu Tokugawa. Zezwalały one tylko na prowadzenie ograniczonego handlu przez kupców chińskich za pośrednictwem Holendrów, zresztą przy ścisłej kontroli siogunatu. Równocześnie nastąpiła w Japonii zmiana gospodarki z typowo feudalnej na wczesnokapitalistyczną. Przeobrażeniu uległa też feudalna klasa samurajów. Ich usługi wojskowe stały się zbędne i w coraz większym stopniu zajmowali się oni handlem i drobnym rzemiosłem. W 1853 r. rząd USA wysłał do Japonii wojskową ekspedycję pod dowództwem Matthew Perry’ego z propozycjami udostępnienia jednego lub dwu portów na Wyspach Japońskich dla utworzenia w nich amerykańskich baz handlowych i zaopatrzeniowych dla statków wielorybniczych. Perry dał do zrozumienia Japończykom, że ich zacofana armia nie będzie stanowić przeszkody dla armii amerykańskiej.
Rok później (1854) wrócił do Zatoki Edo na czele nowej ekspedycji dziewięciu amerykańskich okrętów wojennych z 250 działami i desantem piechoty morskiej i po demonstracji kanonierek amerykańskich siogun zgodził się na zawarcie traktatu w Kanagawie (obecnie jedna z dzielnic Jokohamy), zgodnie z którym otwarto na handel ze Stanami Zjednoczonymi.W ciągu kilku lat podobne układy zawarła Japonia również z Wielką Brytanią, Rosją, Francją i Holandią. W latach 1867-69 miała miejsce wojna boshin, w wyniku której z tytułu szoguna zmuszony był zrezygnować Yoshinobu Tokugawa. Nastąpiła datowana na 1868 rok Restauracja Meiji i okres otwarcia Japonii na wpływy zagraniczne i rozpoczęcia ekspansji terytorialnej (okres Meiji). Na zakończenie dnia - wizyta przy wodospadzie Kegon.

najbliższe galerie:

 
W kraju kwitnacej wisni- Tokio
1pix użytkownik kordula157 odległość 41 km 1pix
W kraju kwitnacej wiśni- Japończycy, wspólcześni samurajowie
1pix użytkownik kordula157 odległość 50 km 1pix
Wielkie  wesele w  Tokio
1pix użytkownik agra60 odległość 73 km 1pix
Obrzędy religijne. Japonia
1pix użytkownik plan_podrozy odległość 83 km 1pix
W Kraju Kwitnacej Wisni-  Ślub po Japonsku
1pix użytkownik kordula157 odległość 105 km 1pix
TOKYO
1pix użytkownik gnieszk odległość 113 km 1pix

komentarze do galerii (1):

 
charlie użytkownik charlie(wpisów:2052) dodano 21.07.2017 17:21

Jak to możliwe ? Tak fantastyczna galeria i żadnego wpisu ? Nie może być !
Wieśku, uwież mi że będąc w tym demonie szybkości, też nie odmowiła bym sobie fotki :-)
Te świątynie Nikko-coś-tam... tak bajecznie kolorowe, tak kunsztownie ozdobione... coś pięknego. Kiedyś sobie postanowiłam że będąc w jakimś mieście, postaram się przede wszystkim, w pierwszej kolejności zobaczyć miejsca z danej okolicy, jakie znajdują się na liście. I tak sobie zbieram te miejscówki do koszyczka. Ale jako że do Japonii chyba nie dotrę (przynajmniej na razie się nie zanosi), to wrzucam tą 'Twoją' świątynię do drugiego koszyczka ze skarbami UNESCO - tymi póki co - nieosiągalnymi.
Bonsai urzekające. Jakoś tak do niedawna, przechodziłam obojętnie będąc w poblizu bonsai. Ale gdy dwa tygodnie temu dotarłam do Palmiarni w Lubiechowie, gdzie była akurat wystawa drzewek, miałam okazję by z bardzo bliska się im przyjrzeć. Ogromne wrażenie zrobily na mnie zwłaszcza 'eksponaty' które miały 200-250 lat !
Wychodować coś takiego, to zdecydowanie SZTUKA :-)
Pozdr.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!