m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (39):

 
PKiN wzniesiono „jako dar narodu radzieckiego dla narodu polskiego”, a pomysłodawcą jego budowy był Józef Wissarionowicz Stalin (1878-1953). Projektant gmachu, Lew Rudniew, chciał, aby był on w stylu polskim, więc objechał różne polskie miasta, m.in. Kraków, Kazimierz, Chełmno, Płock, Sandomierz, Zamość, Toruń, w celu zapoznania się z polską architekturą. Następnie wraz ze swoim zespołem stworzył pięć projektów. Polska strona dołożyła do wybranego projektu umieszczenie w gmachu teatrów, sal wystawowych oraz wyposażenie Sali Kongresowej w dodatkowe wejście od ulicy Emilii Plater. Dla zadecydowania o wysokości obiektu architekci rosyjscy i polscy zebrali się w rejonie mostu Śląsko-Dąbrowskiego na prawym brzegu Wisły. Nad osią przyszłego Pałacu latał mały samolot ciągnący za sobą balon. Początkowo latał on na wysokości 100 metrów, potem coraz wyżej. Rosjanie z Rudniewem na czele uznali, że 120 m wystarczy dla najwyższego punktu miasta. Polacy z prowadzącym grupę pełnomocnikiem ds. budowy pałacu i zarazem naczelnym architektem Warszawy Józefem Sigalinem (1909-1983) chcieli, by budynek był wyższy. Ostatecznie, wysokość wraz z iglicą ustalono na 230 metrów. Budowa gmachu trwała od 2 maja 1952 roku do 22 lipca 1955 roku, a pracowało przy niej ok. 3500-5000 robotników rosyjskich i 4000 robotników polskich. Robotnicy rosyjscy mieszkali na osiedlu wybudowanym specjalnie dla nich na warszawskich Jelonkach z kinem, stołówką, świetlicą i basenem. W czasie prac 16 z nich zginęło; pochowano ich na cmentarzu prawosławnym, choć legenda miejska mówi o zamurowaniu ich w fundamentach wieżowca. Ich grobami opiekuje się Zarząd PKiN Sp. z o.o. Dwa dni po śmierci Józefa Stalina, zdecydowane, że gmach będzie nosił jego imię. Budynek miał początkowo jasną fasadę, która jednak z czasem zszarzała. Fasada została wykonana ze spieków ceramicznych w kolorze piaskowca, produkowanych w fabryce na Uralu. Detale budynku i płaskorzeźby wykonano z wapienia, piaskowca, granitu i marmuru. W czasie budowy pałacu oraz z okazji jego otwarcia polska ekipa nakręciła kolorowe filmy (Ślubujemy  - w 1952 roku, Powrót na Stare Miasto - w 1954 roku i Niedzielny poranek - w 1955 roku), a zagraniczni fotoreporterzy wykonali kolorowe fotografie, dzięki czemu znany jest wygląd czystego, nowego PKiN. Na placu przed Pałacem Kultury zamierzano wznieść pomnik Stalina. Ogłoszono konkurs, który jednak nie przyniósł zadowalających rezultatów - nawet wyróżniający się projekt Xawerego Dunikowskiego (1875-1964) wzbudził niesmak partyjnych decydentów. Ostatecznie pomnika nigdy nie ustawiono. W otoczeniu PKiN znajduje się mnóstwo rzeźb. Wszystkie mają charakter socrealistyczny, są wykonane ze sztucznego kamienia przez radzieckich rzeźbiarzy, z wyjątkiem dwóch granitowych pomników Adama Mickiewicza i Mikołaja Kopernika, których autorami są Stanisław Horno-Popławski (1902-1997) i Ludwika Nitschowa (1889-1989). Radzieckie rzeźby powstały w Azeryjskiej Fabryce Ceramicznej im. 60-lecia Wszechzwiązkowego Leninowskiego Komunistycznego Związku Młodzieży w Estonii. Rzeźba na zdjęciu jest personifikacją przemysłu, pod postacią robotnika, trzymającego koło zębate.
Rzeźba przedstawiająca postać kobiety trzymającej tamburyn, umieszczona w jednej z nisz na wschodniej fasadzie PKiN, jest personifikacją tańca. PKiN jest siedzibą wielu firm oraz instytucji użyteczności publicznej, takich jak kina, teatry i muzea, uczelni wyższych, władz Polskiej Akademii Nauk oraz Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów. Jednym z teatrów jest widoczny na zdjęciu Teatr Studio, noszący od 1985 roku imię Stanisława Ignacego Witkiewicza. Teatr powstał w lutym1972 roku z inicjatywy ówczesnego dyrektora Teatru Klasycznego Józefa Szajny (1922-2008). Na dachu Teatru Studio, wśród miododajnych krzewów znajduje się pasieka miejskich pszczół. Jej opiekunem jest Wiktor Jędrzejewski z grupy „Miejskie Pszczoły”. Po wschodniej stronie PKiN znajduje się Plac Defilad, który powstał w roku 1955 w miejscu zabudowy całości lub fragmentów ulic: Chmielnej, Siennej, Śliskiej, Wielkiej, Zielnej i Złotej. W chwili powstania był on największym tego typu założeniem w Europie. W centralnej części placu wybudowano istniejącą do dzisiaj trybunę, z której przyjmowano wielkie defilady i marsze w okresie PRL. Dziś dużą część placu zajmują parkingi. Po drugiej stronie ulicy Marszałkowskiej, na tzw. Ścianie Wschodniej widoczna jest Galeria Centrum (dawne Domy Towarowe Centrum, zbudowane w latach 1961-1970). W otoczeniu Pałacu Kultury i Nauki znajdują się jeszcze inne elementy architektoniczne i dekoracyjne. Od strony ulicy Marszałkowskiej stoją dwa obeliski - oprócz funkcji estetycznych pełniły także funkcję ewakuacyjną, gdyż przy nich znajdowały się wyjścia z podziemi Pałacu. Obeliski są podobno niezniszczalne i powinny przetrwać nawet atak atomowy. Oprócz tego w bruk bądź w asfalt wmurowane są także tablice informujące o tym, że w danym miejscu przebiegała dawniej ulica. Jedna z fontann po południowej stronie PKiN, w pobliżu Teatru Dramatycznego. W PKiN mieszczą się również wielosalowe kino studyjne Kinoteka Multipleks oraz niepubliczne szkoły wyższe: Collegium Civitas, Wszechnica Polska Szkoła Wyższa, Wyższa Szkoła Promocji Mediów i Showbusinessu, a także Akademia Fotografii, Akademia Tańca Moniki i Ireneusza Sulewskich, profesjonalna szkoła tańca współczesnego Warsaw Dance Department oraz wiele innych instytucji, obiektów handlowych i lokali gastronomicznych. Teatr Dramatyczny m. st. Warszawy działa od 2013 roku w wyniku połączenia Teatru Dramatycznego m.st. Warszawy im. Gustawa Holoubka i Teatru Na Woli im. Tadeusza Łomnickiego. W latach 70. XX wieku Gustaw Holoubek (1923-2008) stworzył w Teatrze Dramatycznym główny ośrodek teatralny stolicy ze znakomitym zespołem aktorskim. Po odwołaniu Gustawa Holoubka teatr stracił na znaczeniu. Po 1987 roku pod kierownictwem Zbigniewa Zapasiewicza (1934-2009) Teatr Dramatyczny znów stał się jedną z czołowych scen stolicy.
Fontanna przed Teatrem Dramatycznym. W PKiN mieszczą się również: Teatr 6 piętro - prywatny teatr, którego współwłaścicielami i dyrektorami są Michał Żebrowski i Eugeniusz Korin, oraz Teatr Lalka. Pałac Kultury i Nauki to szczytowy przykład realizmu socrealistycznego. Budowla ma charakter monumentalny, pokazujący wielkość i siłę ustroju socjalistycznego. W przypadku Pałacu Kultury i Nauki liczne są nawiązania do polskiej tradycji architektury. Przykładowo kolumnady są zapożyczone od warszawskich budowli klasycystycznych XIX wieku, attyki dachowe nawiązują do tych z krakowskich Sukiennic, znajdujące się wewnątrz kasetony nawiązują do tych z Wawelu, natomiast wieńcząca całość strzelista wieża jest kopią podobnych wież na ratuszach w Chełmnie bądź Zamościu. Warszawa Śródmieście to przystanek i podziemny dworzec kolejowy na linii średnicowej przy Alejach Jerozolimskich. Powstał w miejscu przedwojennego Dworca Głównego, na terenie dawnego Dworca Wiedeńskiego. W roku 1955 ukończono budowę dwóch pawilonów wejściowych według projektu Arseniusza Romanowicza (1910-2008) i Piotra Szymaniaka. Wnętrze ukończono w 1963 roku. Pomiędzy pawilonami wejściowymi znajduje się widoczny na zdjęciu zegar słoneczny. Jest wtopiony w bruk, a rolę wskazówki pełni w nim człowiek, który musi się tylko ustawić na jednym z pól z nazwą miesiąca. Kamienice przy Alejach Jerozolimskich. Kamienice przy Alejach Jerozolimskich. Hotel Polonia Palace w Alejach Jerozolimskich to drugi - po Hotelu Bristol - najstarszy hotel warszawski. Działa 1913 roku. Inwestorem i zarządcą hotelu był do 1939 roku Konstanty hr. Przeździecki. Projekt gmachu opracowali Józef Holewiński i Juliusz Nagórski. W czasie wojny stacjonowali tu niemieccy oficerowie, zaś w powstaniu warszawskim hotel pełnił rolę szpitala i bazy zaopatrzeniowej dla powstańców i ludności walczącej stolicy. Budynek, jako jeden z niewielu, przetrwał w bardzo dobrym stanie. Z tego powodu przez pierwsze lata powojenne rezydowały tu ambasady i konsulaty.
W momencie otwarcia Pałac Kultury i Nauki był drugim najwyższym budynkiem w Europie. Obecnie zajmuje 19 lokatę. W lipcu 2011 roku pojawiła się propozycja, aby budynkowi nadać imię Roberta Schumana (1886-1963), francuskiego katolickiego polityka i męża stanu uznawanego za jednego z ojców Unii Europejskiej, Rady Europy i NATO, którego proces beatyfikacyjny Kościół rozpoczął w 2004 roku. Aleje Jerozolimskie, przebiegające na południe od PKiN. Widoczny jest budynek hotelu Marriott. Nowoczesne budynki centrum wzniesione w ostatnich latach po zachodniej stronie PKiN. Widoczne budynki to (od lewej): Skylight, Złota 44, Hotel Inter-Continental i Warszawskie Centrum Finansowe. Ulica Emilii Plater. Od momentu powstania do 1916 roku ulica nosiła nazwę Leopoldyny - od imienia żony ówczesnego prezydenta Warszawy Kaliksta Witkowskiego (1818-1877). Obecna nazwa została nadana w październiku 1916 roku. Złote Tarasy to kompleks handlowo-biurowo-rozrywkowy. Część handlowa obiektu została otwarta 7 lutego 2007 roku. Inwestorem kompleksu jest ING Real Estate, głównym wykonawcą zaś Skanska. Całość została zaprojektowana przez kalifornijską pracownię Jerde Partnership, a także przez polski oddział firmy Ove Arup  i Tebodin. Centralna część Złotych Tarasów przykryta jest widocznym na zdjęciu wielkim szklanym dachem, pod którym na kilku poziomach znajdują się galerie handlowe i restauracje. W Sylwestra 2000 roku na szczycie Pałacu odsłonięto drugi co do wielkości zegar w Europie
Średnica każdej z 4 tarcz zegara wynosi 6,3 metra, waga tarczy wraz ze wskazówkami 450 kilogramów. Długość wskazówki godzinowej wynosi 2,7 metra, a minutowej 3,54 metra. Był to wówczas najwyżej na świecie zamontowany zegar wieżowy. Na wszystkich tarczach zegara widnieje syrenka warszawska. 43. piętro pałacu jest także miejscem gniazdowania sokołów wędrownych.
Widoczna na zdjęciu część PKiN to siedziba Muzeum Techniki i Przemysłu NOT, które rozpoczęło działalność w 1955 roku kontynuując prace przedwojennego Muzeum Przemysłu i Techniki. W ciągu 60 lat działalności Muzeum Techniki zgromadziło cenne zbiory, przede wszystkim z zakresu historii polskiej techniki. Muzeum Techniki od 2016 roku zmaga się z ogromnymi problemami finansowymi. Od czerwca tego roku powstać ma Narodowe Muzeum Techniki, które zastąpi tęzadłużoną instytucję. W PKiN mieści się też Muzeum Ewolucji Instytutu Paleobiologii PAN i Muzeum domków dla lalek. Złota 44 to luksusowy apartamentowiec zaprojektowany pezw Daniela Libeskinda, będący jednym z najwyższych budynków mieszkalnych w Polsce oraz w Unii Europejskiej. Ma 192 m wysokości, 52 piętra i 287 apartamentów, z których każdy jest inny. Apartamentowiec Złota 44. Sala Kongresowa jest salą widowiskową w PKiN, w której odbywają się największe uroczystości, gale i imprezy. Może pomieścić 2.880 widzów. Zachowała oryginalny wystrój i wyposażenie wnętrz, głównie w stylu socrealistycznym, choć niektórzy historycy sztuki znajdują tu też elementy art déco. W czasach PRL odbywały się tu zjazdy PZPR oraz inne uroczyste imprezy tej partii i innych organizacji politycznych np. ZSL czy też PRON, ale także koncerty. W roku 1967 zagrali tu The Rolling Stones, co było jednym z pierwszych koncertów zachodniej grupy muzycznej za żelazną kurtyną. W Sali Kongresowej występowała także Marlena Dietrich, Leonard Cohen, The Animals, King Crimson, Procol Harum i wielu innych artystów. Odbywają się tu np. cykliczne koncerty i festiwale (m.in. Jazz Jamboree), a także zamknięte kongresy firm, takich jak Microsoft, Nationale Nederlanden, Commercial Union czy Zepter International. W foyer sali organizowane są wystawy i imprezy targowe, np. Międzynarodowe Targi Książki. Hotel Inter-Continental to jeden z najwyższych budynków w mieście o unikalnej i nowoczesnej architekturze, będący jednym z najważniejszych punktów stolicy. Do dyspozycji gości jest 414 elegancko wyposażonych pokoi, w tym z 76 apartamentów oraz szereg obiektów usługowych.
Widk sprzed Sali Kongresowej na północną część ulicy Emilii Plater. Budynki hotelu Inter-Continental i Warszawskiego Centrum Finansowego przy ulicy Emilii Plater. Widok spod Sali Kongresowej na ulicę Emilii Plater, przebiegającą po zachodniej stronie PKiN i biurowiec Lumen. Hotel Marriott w Alejach Jerozolimskich mieści 523 pokoi gościnnych. Jest wśród nich 95 luksusowych, stylowo urządzonych apartamentów. Na terenie hotelu funkcjonuje też kasyno, ekskluzywny pasaż handlowy oraz lokale gastronomiczne, w tym słynąca z wybornej włoskiej kuchni Restauracja Parmizzano’s. Na 40. piętrze mieści się najwyżej w Polsce położony bar Panorama Sky Bar, z którego można podziwiać zniewalającą panoramę miasta. Młodzieniec z tomem klasyków to jedna z najbardziej znanych rzeźb Pałacu Kultury i Nauki. Młodzieniec trzyma w ręku zamkniętą księgę z wyrytymi nazwiskami trzech klasyków komunizmu: Marksa, Engelsa oraz Lenina. Wolna przestrzeń pod Leninem była pierwotnie zajęta przez czwartego „klasyka”: Stalina. Jego imię zostało usunięte po 1956 roku. Budowla PKiN inspirowała wielu polskich twórców. W „Małej apokalipsie” Tadeusza Konwickiego góruje nad miastem jako posępny symbol komunizmu i dominacji ZSRR. W serialu „Ekstradycja” jej podziemia są siedzibą oponentów komisarza Halskiego. Sam pałac zaś miał stać się celem potężnego zamachu terrorystycznego. Zburzenie obiektu „udało się” natomiast w komedii „Rozmowy kontrolowane”. W komedii „Kiler” jest scena sprzedaży pałacu zagranicznym inwestorom. PKiN ukazany jest również w filmach „Miś” i „Haker”.
Park Świętokrzyski po północnej stronie PKiN to park w stylu klasycyzującego socrealizmu zaprojektowany przez  inż. Tadeusza Nurkiewicza. Został oddany do użytku 22 lipca 1955 roku. Bogaty skład gatunkowy drzewostanu reprezentowany jest przez 15 gatunków1 i wiele odmian drzew ozdobnych. Pod względem powierzchni jest to jedna z większych enklaw zieleni w ścisłym centrum Warszawy. Park jest bogato wyposażony w obiekty małej architektury. Atrakcję stanowią 4 fontanny o granitowych bortnicach i żeliwnych czaszach z figurami delfinów. Park Świętokrzyski i jego fontanny w letnich miesiącach dają wytchnienie przechodniom i licznie odpoczywającym warszawiakom. W jego północnej części, na osi PKiN znajduje się widoczny na zdjęciu okrągły basen z wodotryskiem, a w południowej 2 prostokątne baseny z 2 wodotryskami każdy. W parku znajduje także się pomnik Janusza Korczaka oraz zegar słoneczny. Konstrukcja budynku to rama stalowa, wewnętrzny trzon stalowy i fundament skrzynkowy żelbetowy. PKiN ma wysokość 237 m ze wspornikiem antenowym, 188 m bez iglicy, 168 m bez „korony”. Liczy 3288 pomieszczeń: 3288 o całkowitej powierzchnia 123.084 m² i ma kubaturę 817 000 m³. PKiN zużywa tyle energii elektrycznej, co 30-tysięczne miasto. Konstrukcję nośną centralnej, wysokościowej części stanowi spawany szkielet stalowy, wypełniony cegłą sitówką, która ze względu na swoje właściwości fizyczne pozwalała na zmniejszenie ciężaru muru o 25% i pracochłonności o 21%.

najbliższe galerie:

 
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2012
1pix użytkownik afrodyta odległość 0 km 1pix
Polskie Miasta - WARSZAWA
1pix użytkownik rozmusiaki odległość 0 km 1pix
Od Górnośląskiej do Placu Defilad-Warszawa 2012 r
1pix użytkownik magdar odległość 0 km 1pix
WARSZAWA WIDZIANA Z GÓRY
1pix użytkownik afrodyta odległość 0 km 1pix
Warszawa 13 - Śródmieście Północ
1pix użytkownik popekpawel odległość 0 km 1pix
Warszawa - Dziedzictwo PRL-u
1pix użytkownik marioli odległość 0 km 1pix

komentarze do galerii (18):

 
charlie użytkownik charlie(wpisów:2002) dodano 21.07.2017 13:42

W PKiN nie byłam i jakoś mi się nie spieszy. Mam do niego mieszane uczucia. Z jednej strony wiadomo - to symbol stolicy i sztuka socrealizmu która chcąc-niechcąc, jest też częścia naszej historii. Ale...
Byłam niedawno w pałacu w Kamieńcu Ząbkowickim. Kiedyś był przepiekny. Dziś jest w nim jeszcze sporo do zrobienia, bo lata powojenne były dla niego bardzo bolesne. To co zobiła tam ruska dzicz jest nie do opisania. Gdy szłam po okaleczonej klatce schodowej, coś sobie przypomniałam. Marmurowe stopnie które powinny być pod moimi stopami, ozdabiają teraz m.in. wnetrza Sali Kongresowej... (udokumentowany ten fakt oczywiście nie został, bo nikt przecież nie wystawi faktury za wyrwanie podłóg z pałacu i wywiezienie ich do Warszawy, ale przeciez wszyscy wiemy jak działano w latach 50-tych).
Zarządcy pałacu w Kamieńcu próbują odbudować co się da. I nie mogę oprzeć się natrętnej myśli, że aby historii choć trochę stało się zadość, marmury powinny wrócić na swoje miejsce. Tyko że niestety Wszyscy wiemy, że są rzeczy bardziej możliwe i mniej...
Zastanawiam się czy (jeśli oczywiście są po 'Pekinie' oprowadzania wycieczek), przewodnicy mówią skąd wzięto materiały do wykańczania pięknych socrealistycznych wnętrz ?
Pozdr.

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4261) dodano 26.06.2017 19:48

Klavertjevier - do Chin w najbliższym czasie się, niestety, nie wybieram.... Ale w przyszłości, kto wie? W każdym razie miło mi, że wpadłaś i że mój "pekin" Cię zainteresował. Pozdrawiam. :)

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2590) dodano 26.06.2017 18:54

Wokół Pekinu... moje pierwsze skojarzenie po tytule było takie, ze właśnie wróciłeś z Chin i Mur Chiński będziesz pokazywał. A ponieważ wróciłam niedawno i muru nie widzialam, zainteresowała mnie Twoja galeria. A tu proszę, "mury" są , ale warszawskie.
Bardzo dobrze opracowana galeria, ale kto jak nie Ty?
Obejrzałam z przyjemnością.
Pozdrawiam.

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:3070) dodano 25.06.2017 22:28

Takie info gdzieś czytałem:

"Prezydent Warszawy przypomniała też, że ówczesne polskie władze na czele z Bolesławem Bierutem miały do wyboru, czy przyjąć od Związku radzieckiego podarunek metra czy Pałacu Kultury"

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4261) dodano 25.06.2017 10:27

To chyba nawet nie była kwestia wyboru, bo rozważano budowę metra z wykorzystaniem linii średnicowej, a w takiej sytuacji PKiN nie stanowiłby przeszkody...

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:3070) dodano 25.06.2017 00:57

mieliśmy ponoć do wyboru też metro

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4261) dodano 25.06.2017 00:47

Agra60 - dziękuję za wizytę i komentarz, z którym się zgadzam. Pozdrawiam. :)

agra60 użytkownik agra60(wpisów:1101) dodano 24.06.2017 22:47

Jakby wybudowali pomnik Stalina to już by go dawno rozebrali -co by powiedzieć PKIN jest jakąś wizytówką naszej historii ale i architektury -nam się kojarzy z Kraje Rad -jak byłem jako młody chłopak w Moskwie pod koniec lat 70-tych to wydawało mi się że same takie pałace tam widzę - jestem beneficjentem nowego ustroju - mój ojciec będący na dużo wyższym stanowisku niż ja w podbnej gałezi przemysłowej był biedakiem na eeryturze9 Wtedy mówiło się emeryt starego portfela ) Naprawdę to była egzystencja .Ja czuję się obywatelem Swiata- to Europa i świat ale coraz piękniejsza Polska z licznymi wypasionymi hotelami chce aby pieniądzę które wysyła mi ZUS wydawał właśnie u nich - po co to piszę -aby ikt nie powiedział że mam sentyment do komuny-ale powiem że nie powinno się wyburzać PKIN - - w katowicach kiedyś chciano wyburzyć spodek żeby Gierka i Grudnia nie przypominał-dla młodych byli tacy sekretarze PZPR -ale dzięki bogu ideologia nie zapanowała a w nowym ustroju się wpomponował do nowego ustroju urbanizacyjnego.PKIN też się wkomponował przykryty nowymi budowlami-niech inowa ideologia nas nie ogłupia -nawiasem podobne brył architektoniczne jak nas Pałac Kultury widziałem wielokrotnie w Australiii a nawet w Stanach -o Azji nie wspomnę -i tam nikt nie wpadnie na pomysł żeby je wyburzać >pozdrawiam

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4261) dodano 24.06.2017 01:20

Śnieżko jeszcze nie tym razem. Może kiedyś... Pozdrawiam. :)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2927) dodano 23.06.2017 17:28

A już myślałam, że z Chin wróciłeś :D:D:D

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4261) dodano 23.06.2017 16:37

Voyager747 - w prawdziwym Pekinie nie byłem, ale podobny obiekt (choć znacznie mniejszy) widziałem w Szanghaju. No i jest taki też w Rydze, o czym pisałeś. Pozdrawiam. :)

Przemysław - jako warszawiak z urodzenia skorzystałbym w przypadku PKiN z prawa łaski. Nie jest zachwycający, ale wrósł już na tyle w pejzaż Warszawy, że chyba może zostać. Jeśli chodzi o lifting, to kwestia jest dyskusyjna, bo wcale nie musi on prowadzić do dobrych efektów. To trochę jak z człowiekiem, żaden lifting nie sprawi, by 70-latka lub 70-latek wyglądali tak atrakcyjnie i świeżo jak para 20-latków... A co do reszty - zgadzam się z Tobą. Pozdrawiam.:)

Licja - właściwie mógłbym Ci odpowiedzieć, tak jak Przemysławowi. Tutaj Twoje zdanie jest mi bliższe. Pozdrawiam. :)

Tereza - dzięki, że wpadłaś. Pozdrawiam. :)

Patryk80 - zgadzam się z Tobą. A swoją drogą, serialowy dom na Złotej miał stać właśnie tu, gdzie zbudowano pałac. Tego socrealistycznego gmachu w Dąbrowie Górniczej nie znam, choć przed laty często bywałem w tamtych okolicach, jako że moi nieżyjący już dziadkowie mieszkali w Sosnowcu (skąd pochodzi moja mama). W owym czasie (w latach 60. i 70. XX wieku) nie wiedziałem, po prostu, że w Dąbrowie jest takie dzieło (a może i nie interesowałem się tym). Pamiętam za to, że bardzo lubiłem jeździć do Parku Kultury i Wypoczynku na granicy Katowic, Chorzowa i Siemianowic, zwłaszcza na fajne seanse w Planetarium Śląskim. Fajne były to czasy. Pozdrawiam. :)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4571) dodano 23.06.2017 16:06

Dziękuję Ci za tę galerię... Muszę Ci powiedzieć, że ja bardzo lubię "Pekin". Stał się dla mnie w pewnym sensie nawet kumplem, bo prawie zawsze, gdy przyjeżdżam do Warszawy to ON pierwszy wita mnie, gdy wychodzę z Centralnego "na miasto". Wprawdzie "patrzy na mnie z góry", ale jakoś nigdy nie pomyślałem, że "Pekin" się wywyższa nade mną - chłopakiem z prowincji... Napisałem chłopakiem, choć już w latach jestem posunięty, bo po raz pierwszy na własne oczy zobaczyłem PKiN będąc nastolatkiem. Wybraliśmy się z kumplem z klasy i jego starszym bratem do STOLYCY na jakąś zupełnie szaloną wycieczkę organizowaną na własną rękę pod jeszcze dziwniejszym pretekstem i oczywiście jednym z punktów była wizyta w Pałacu. Obeszliśmy go, obejrzeliśmy dokładnie a potem nieśmiało zajrzeli do środka. Pamiętam, że wewnątrz był jakiś ekskluzywny sklep z odzieżą męską. Weszliśmy tam, ale bardzo szybko musieliśmy zrobić w tył zwrot, bo obsługa dała do zrozumienia, że nie stać nas nawet na zakup chusteczki w tym sklepie. Udaliśmy się więc na taras widokowy, rujnując wpierw nasz wycieczkowy budżet, bo bilety na górę były - tak nam się wydawało - jakoś szalenie drogie. Warto było jednak się zrujnować i obejrzeć Warszawę w górnej półki. Pamiętam, że przypomniały mi się wtedy sceny z serialu Dom, z zakończenia pierwotnej wersji, gdy to Henio Lermaszewski pokazywał, gdzie kto będzie mieszkał po wyburzeniu Złotej 25. Po tym pierwszym spotkaniu z "Pekinem" jeszcze wiele razy byłem we wnętrzu, na tarasie widokowym również, wiele razy też przechodziłem obok i chyba nigdy obojętnie. Myślę, że towarzyszom radzieckim kompletnie nie udało się uczynić z "Pekinu" symbolu radzieckiej dominacji, zniewolenia itd. Myślę, że my, Polacy - zarówno mieszkający w Warszawie, jak i ci będący w niej przejazdem, oswoiliśmy sobie Pałac, wielu z nas nadało mu indywidualną symbolikę. Mam nadzieję, że będzie w Warszawie trwał, bo w nią wrósł i to niezależnie od tego, kto go w Stolicy postawił.
Mam też w relacjach z "Pekinem" pewien wątek korespondencyjny. Mieszkam w Dąbrowie Górniczej, gdzie w latach 50-tych XX w. w centrum miasta postawiono również socrealistyczny pałac - Pałac Kultury Zagłębia. Miejskie legendy mówią, że gen. Zawadzki odliczał co którąś ciężarówkę wiozącą budulec do Warszawy i zostawiał ją w Dąbrowie, by wybudować PKZ, że przez to ten w Warszawie jest kilka pięter niższy. I są też u nas w Dąbrowie Górniczej tacy ludzie, którzy głoszą, że to symbol komuny, że trzeba go zburzyć. Ci ludzie (Przemku bez urazy, bo to nie do Ciebie) sami nigdy w życiu niczego konstruktywnego nie zbudowali. Na szczęście są i tacy, którzy jakiś czas temu postanowili wyłożyć miliony złotych, by pałac odzyskał blask i jako centrum życia kulturalnego służył nam Dąbrowianom i Gościom nas odwiedzającym.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 23.06.2017 14:09

Licja,
wiele lat codziennie koło niego przechodziłem, a mieszkając na Mazowieckiej iglicę widziałem z okna. Tu pierwszy raz byłem z moim św.p. Dziadkiem w kinie. Ale... w takim stanie wizualnej okropności i złowieszczej symboliki, wcale bym go nie żałował. Nic, a nic...;)
Pozdrawiam i zapraszam po sąsiedzku!
PS:
ale dopuszczam solidny i radykalny lifting...;)

tereza użytkownik tereza(wpisów:3675) dodano 23.06.2017 13:18

Bardzo ładna prezentacja,dużo ciekawych informacji.Pozdrawiam:)

licja użytkownik licja(wpisów:308) dodano 23.06.2017 12:43

Witam Wszystkich! Ja TU mieszkam! Żyję tu od dziecka. Nie odbierajcie mi PKIN-u!!!! To część mojego życia. Gdy go widzę wracając z daleka wiem że jestem w domu. Chociaż okropny - szary, bury, ale ile wspomnień. Tu byłam na pierwszej choince - Sala Kongresowa, pierwszy teatr lalkowy, Pałac Młodzieży (tam się działo), Muzeum Techniki.... Teraz też tu wpadam - nowe Muzeum Domków dla Lalak (prawie jak w Holandii). Prawie codziennie tędy przechodzę. To nasz SYMBOL. A jak go zburzą to co zostanie? Przemku: nie miałam okazji widzieć Soboru Newskiego w Warszawie, ale szkoda że go nie ma. Podobno był wspaniały, a ja, co jak co, ale ładną architekturę lubię. Miłego dnia dla wszystkich:))))))))

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:3070) dodano 23.06.2017 11:34

W Rydze jest podobny, ale niższy.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 23.06.2017 10:30

Ciekawa dokumentacja, bardzo wiele informacji z różnych źródeł, ogrom pracy włożony w stronę tekstową prezentacji - to budzi szacunek. Jednak choćby nie wiem jak usilnie doszukiwać się rzekomych nawiązań do polskiej architektury i polskiej tradycji, PKiN jest i zawsze pozostanie symbolem komunizmu i będzie budził skojarzenie z sowieckim zniewoleniem Polski. I dlatego, choć to zadanie bardzo trudne winien zostać jeśli nie zburzony, to całkowicie odmieniony. Niemożliwe? W przedwojennej Warszawie z innym symbolem rosyjskiej dominacji okresu rozbiorowego, Soborem Aleksandra Newskiego, pełniącym dokładnie tę samą rolę jaką zadano Pałacowi Kultury, poradzono sobie bardzo szybko.
Serdecznie pozdrawiam!

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:3070) dodano 23.06.2017 00:06

Coś mi ta fotka z okładki nie pasowała do prawdziwego Pekinu :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!