m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (46):

 
Naszą wycieczkę zaczynamy we wsi Przysłup. Niespodzianie dołączył tu do nas nowy towarzysz spaceru. Początkowo idziemy drogą nieoznakowaną, byle pod górę w kierunku wzgórz którymi biegnie czerwony szlak. Podchodząc pod górkę możemy podziwiać piękne bieszczadzkie widoki. Można też zacząć tę wycieczkę w Cisnej i wówczas poruszamy się cały czas czerwonym szlakiem. Powoli dochodzimy do czerwonego szlaku.
Możemy stąd podziwiać piękne widoki. A to nasz niespodziany towarzysz. Dołączył do nas w Przysłupie i w żaden sposób nie dał się odpędzić. Wesoło biegł z przodu i uznał nas za swoje stado.  Trasa tej wycieczki może być fajną  propozycją na upalny dzień bo znaczna część trasy przebiega przez lasy.
Okolice szczytu Jasło. Powstał on kiedyś wskutek wypasu zwierząt. Wg przewodnika w okolicy mają się znajdować pozostałości okopów z I wojny światowej. Tu także był punkt oporu w którym przez siedem tygodni Niemcy bronili się przed Armią Czerwoną.
Okolica Okrąglika. Jest to szczyt graniczny.
Droga biegnie częściowo przez lasy a częściowo przez widokowe polany.
Mijamy jeszcze zalesiony szczyt Fereczata. Nasz przyjaciel nieco zmęczony ale chyba zadowolony po zjedzeniu naszych kanapek.
Schodząc wieczorem do Smereka roztaczają się przed nami panoramy Połoniny Wetlińskiej i dalej Caryńskiej.
Kończymy we wsi Smerek. Jeszcze na koniec odwieźliśmy pieska do Przysłupia. Gdy zobaczył swoją okolicę pobiegł do jakiegoś psiego kolegi. Jeden z mieszkańców powiedział, że ten pies jest tamtejszy i znajdzie swojego gospodarza. Dziękuję.

najbliższe galerie:

 
Podkarpacki szwendacz:  Cisna- Jasło- Okrąglik
1pix użytkownik sniezka odległość 0 km 1pix
Okrąglik - Bieszczady Zachodnie
1pix użytkownik walizka odległość 1 km 1pix
Bieszczady-ostatnie dni lata
1pix użytkownik karola odległość 5 km 1pix
Bieszczady – A w górach już jesień
1pix użytkownik pedro1912 odległość 7 km 1pix
Nowy Rok w Bieszczadach
1pix użytkownik nola76 odległość 7 km 1pix
Moje Bieszczady 2
1pix użytkownik shadowrunner odległość 7 km 1pix

komentarze do galerii (14):

 
nola76 użytkownik nola76(wpisów:6507) dodano 19.07.2017 11:08

Bieszczady zawsze piękne:) Trasa mi nieznana, bo w Bieszczadach byłam raptem 3 razy dopiero;) Takiego towarzysza mieliśmy w trakcie zejścia z Etny, całą drogę z nami szedł aż do schroniska, niestety mogliśmy się z nim podzielić tylko wodą;) pozdrawiam:)

kabaczek użytkownik kabaczek(wpisów:729) dodano 15.07.2017 17:37

Śniezko - kanapki to łatwizna, gorzej było z pojeniem wodą (miski nie mieliśmy). Ale dłonie wystarczyły. Jagódki, o ile pamiętam to chyba coś jeszcze z lata zostało, choć może się mylę ?

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3165) dodano 14.07.2017 20:24

Przewodnik pierwsza klasa. Fajnie, że go poczęstowaliście kanapkami;) Gdyby ta wyprawa była ze dwa miesiące wcześniej, moglibyście pojeść borówek na Jaśle;)
Pozdrowienia!

u-optymisty użytkownik u-optymisty(wpisów:571) dodano 14.07.2017 19:04

kabaczek - to nie są miłe słowa - to fakty :D

kabaczek użytkownik kabaczek(wpisów:729) dodano 14.07.2017 16:05

Halszka, Agra, U-optymisty - dziękuję za odwiedziny i miłe słowa.
Pozdrawiam.

halszka użytkownik halszka(wpisów:2633) dodano 13.07.2017 22:57

W Bieszczady to ja zawsze chętnie zaglądam:) Wspaniałe krajobrazy:)))
Warto się trochę zmęczyć i spocić dla takich widoków:))
W górach zawsze przeżywamy katharsis:) Pozdrawiam!

u-optymisty użytkownik u-optymisty(wpisów:571) dodano 13.07.2017 22:44

piękne Bieszczady w pięknej Polsce :)

agra60 użytkownik agra60(wpisów:1176) dodano 13.07.2017 13:53

No właśnie to co piszesz -nie sposób poznać Bieszczad jeżeli jedzie się na -5-6 dni co parę lat -dotyczy to właśnie mnie -zawsze się chce wrócić na ulubione Połoniny -ewentualnie szlak z Wołosatego na Tarnicę - a te rodzyneczki które pokazujesz niestety zostawiamy na pózniej -a one wcale nie są gorsze-może ładniejsze bo bardziej puste-tamte szlaki są modne -latem krzykliwe.Pozdrawiam

kabaczek użytkownik kabaczek(wpisów:729) dodano 12.07.2017 18:10

Tak na prawdę to piesek choć miły ale trochę nas martwił - co z nim będzie dalej ? Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i wrócił do domu.
Przemysław - Dzisiaj w górach słupki graniczne (zazwyczaj) nie są przeszkodą ale zaproszeniem aby zobaczyć jak tam żyją ludzie.
Magdalena - urok tego szlaku wynika właśnie z tego, że łączył w sobie i widoczki i spacer przez las.
Wasaga - spróbuj ruszyć w Bieszczady. Ja tylko ich uroki posmakowałem, a poznać wszystkie Bieszczadzkie atrakcje to rzecz chyba niemożliwa dla tych którzy są tu tylko od czasu do czasu.
Satan - połoniny też mogą pewnie być dzikie i atrakcyjnie puste tylko trzeba tu pewnie przyjechać tak jak Ty lubisz - w lutym :)
Popek - dziękuję
...i wszystkich pozdrawiam.

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3316) dodano 11.07.2017 20:12

Super jak zwykle. Bieszczady rulezzzz.

satan użytkownik satan(wpisów:2978) dodano 11.07.2017 13:47

Klimatyczne, odludne zakątki Bieszczadów. Jeżeli mówimy nadal o "dzikości" Bieszczadów, to nie połoniny, tylko te właśnie strony ;-)

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:522) dodano 11.07.2017 13:39

A dla mnie to tereny nieznane. Nigdy nie szłam tamtym szlakiem. Zresztą Bieszczady ciągle jeszcze są mało przeze mnie spenetrowane. Piesek bardzo milutki.
Kiedyś z takim psim przewodnikiem zwiedzałam Tbilisi. Przyplątał się do mnie na dole gdzieś w okolicach łaźni. Wiernie towarzyszył przez całą drogę na twierdzę. Grzecznie czekał aż zrobię zdjęcia. Biegł przodem, pokazywał drogę i zaprowadził mnie we wszystkie interesujące miejsca po drodze, chodził ze mną ponad 2 godziny. Chyba nie pierwszy raz towarzyszył turystom i wiedział jakimi ścieżkami chadzają. Gdy zeszłam z twierdzy z powrotem do miasta pomachał radośnie ogonem i dołączył do swoich psich kumpli. Nie chciał nawet kanapki.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 11.07.2017 13:33

Piesek bardzo sympatycznie wygląda. Połoniny zawsze zachwycają, ale te grzybki na 5 i 20 też fajne. Pozdrawiam:-)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 11.07.2017 10:01

taki towarzysz wycieczki przyplątał się do mnie kiedyś na skałach nad Dunajem i wiernie towarzyszył w podziwianiu widoków. Dał się nawet poczęstować... jabłkiem. Niestety, nic innego nie miałem. A Okrąglik? - Eeeh, stare dzieje. I tylko słup graniczny wskazywał inne państwo po drugiej stronie...
Pozdrawiam!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!