m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
PORTUGALIA. Niewielki kraj na zachodnich peryferiach Europy. Dalej jest już tylko ATLANTYK i gdzieś hen, hen za horyzontem, tam gdzie słońce mówi dobranoc - Ameryka... PORTUGALIA powierzchniowo, to nawet nie 1/3 wielkości Polski... Ale wybrzeże PORTUGALII, to ponad 3000 kilometrów skał, piasku i lagun... Bo wybrzeże PORTUGALII ma bardzo różny charakter... Są tu ściągające turystów z całego świata plaże pod kolorowymi klifami w południowej prowincji ALGARVE... I znane głównie przelotnym ptakom z całej Europy, niedostępne laguny Parku Narodowego RIA FORMOSA w Zatoce Kadyksu w większości objęte ochroną rezerwatową...
Zaciszne, małe plaże wśród skał w prowincji ALENTEJO... Niebotyczne i niemal pionowo opadające do ATLANTYKU klify masywu SERRA de SINTRA nieopodal LIZBONY... To właśnie tu znajduje się najdalej wysunięty na zachód skrawek naszego kontynentu - CABO da ROCA. Dalej jest już tylko tropikalnie kolorowa MADEIRA... I zawsze zielony archipelag AZORÓW - ale to przecież też wciąż jeszcze PORTUGALIA... A za nimi - AMERYKA...
Jednak większa część atlantyckiego wybrzeża kontynentalnej PORTUGALII, to niekończące się piaszczyste plaże i towarzyszące im wydmy... Z takiego właśnie miejsca niedawno wróciliśmy... To miejsce, to PRAIA da VIEIRA, otoczona suchymi sosnowymi borami, niewielka nadmorska miejscowość wypoczynkowa na środkowym wybrzeżu, w regionie LEIRIA, mniej więcej w połowie drogi między stołeczną LIZBONĄ, a słynącym winem PORTO... Nazwa LEIRIA kojarzy się Wam z czymś? Tak, to właśnie tu, w sobotę 17 czerwca 2017, dwa dni po naszym wyjeździe, rozszalał się straszliwy pożar, który pogrążył w żałobie całą PORTUGALIĘ: w płomieniach straszną śmiercią zginęło ponad 70 osób... Widziałem te ciągnące się kilometrami lasy bez możliwości ucieczki: suchy piach, żywiczna sosna i domieszka eterycznych eukaliptusów. Do tego wysoka temperatura i niemal zawsze wiejący wiatr od oceanu. Wystarczy jedna zapałka. Tu, prawdopodobnie uderzył piorun...
Nam jednak, poza poparzeniem słonecznym, nic nie groziło... Kilometry, wiele kilometrów plaży, środek wielkiego NIC... A za nią kolejne morze, morze szerokich, porośniętych kosodrzewiną, wrzoścami i ostrymi trawami wydm... Kilkanaście kilometrów do najbliższego COŚ w jedną stronę... I zaledwie 7-8 kilometrów w drugą... No i wrócić jakoś, a najlepiej na własnych nogach, też trzeba.
Będąc w PRAIA da VIEIRA kilka dni, poszliśmy i tu i tam... Był odpływ i plaży przybywało... Piasek był mokry i twardy, a powierzchnia plaży równa niemal jak stół... Idealne miejsce do nawet najdalszych spacerów... I choć z pieszych wycieczek najbardziej lubię chodzić samochodem, tu kilometrów jakoś w ogóle nie odczuwałem...;) Na ogromnej plaży byliśmy sami...
Chociaż z mgły oceanicznej bryzy wyłoniły się właśnie jakieś ludziki - ale nie, to tylko moja ekipa...;) Nawet mewy odleciały gdzieś bliżej ludzkich siedzib... A jeśli jakaś na chwilę pojawiła się, to chyba tylko dlatego, że zabłądziła, biedaczka... Łagodna fala przyjemnie obmywała stopy.. A słońce konsekwentnie robiło swoje... Skutki jego działania będą widoczne, a co gorsza - odczuwalne,  później...;)
Jednak nie wybiegałem myślami w tak odległą przyszłość...;) Za to korzystając z faktu, że nie było żadnych gustownych tabliczek, z napisami iż czegoś pod karą nie wolno i surowo zabrania się, wybiegłem do przodu i wdrapałem się na wydmy... Chyba w PORTUGALII takich tabliczek w ogóle nie mają, a na plażach - na pewno...;) Wspinaczki po sypkim i gorącym piachu na koronę wydmy nie pożałowałem...:)) Widok był bajecznie bezludny... I kwitnący wspaniałymi okazami u nas już prawie wytępionych mikołajków nadmorskich - Eryngium maritimum...
Jednak co najbardziej radowało oczy, to właśnie kwitnące niezliczone płaty niewystępującego u nas w ogóle ubiorka rozesłanego  - Iberis procumbens... Oto on w całej swej wspaniałości...:)) Przepięknie wiewające na wietrze nadmorskie ostre trawy... Nieznana w Polsce, endemiczna iberyjska  lepnica - Silene scabriflora... I wiele innych botanicznych ciekawostek...;) Co? Robi się zbyt botanicznie, czyli, hmm - monotonnie? A czy mówiłem, że będzie inaczej?
Ale OK, skoro niektórzy kwiatków nie lubią, to wracamy plażą do PRAIA da VIEIRA na pyszną kolację...;) Zwłaszcza, że słońce chyli się już ku Ameryce po drugiej stronie horyzontu, a ATLANTYK falą przypływu huczy coraz groźniej...;))

najbliższe galerie:

 
Portugalia - pocztówki
1pix użytkownik wielkopolanka odległość 16 km 1pix
Batalha
1pix użytkownik jotwu odległość 29 km 1pix
Batalha i Nazare
1pix użytkownik magdus odległość 29 km 1pix
Batalha
1pix użytkownik danielski odległość 29 km 1pix
O esplendor de Portugal - Batalha
1pix użytkownik achernar-51 odległość 29 km 1pix
Portugalia-Batalha
1pix użytkownik tereza odległość 30 km 1pix

komentarze do galerii (45):

 
charlie użytkownik charlie(wpisów:1996) dodano 22.07.2017 19:28

No dobra, przekonałeś mnie do plaży. Ale tylko trochę i tylko do takiej jaką masz w galerii. Bo nasze rodzime plaże... hmm... z tymi to niestety jest problem.
Jak juz będe się szykować do Portugalii, będę pamiętać aby spakować też łopatke, grabki i wiadereczko :-)
Pozdr.

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:3015) dodano 20.07.2017 13:19

o, to ciekawe, zawsze jak widzę takie auto, to się dziwię kto to kupuje i po co, teraz już wiem :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 19.07.2017 23:39

Tak. Ale to już przeszłość: po ćwierć wieku z okładem ujeżdżania Skodami, przeszedłem na Dustera 4x4 dci

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:3015) dodano 19.07.2017 23:35

Tak, wiem :) Skodowa :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 19.07.2017 23:29

Ta wyprawa o której mówię niżej, to samochodowa. ja jestem samochodziarzem, lubię jeździć. A pierwsza samolotowa to była chyba na Lanzarote. Ale wylatywaliśmy z Amsterdamu...

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:3015) dodano 19.07.2017 22:07

Moja pierwsza wyprawa samolotowa to Majorka.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 19.07.2017 21:49

Koniczynko,
dzięki za odwiedziny! A ja tymczasem szykuję się na kolejną plażę, tym razem w... Zelandii, Burgh Haamstede...;)
Wiele lat temu, właśnie tam, to była nasza pierwsza zagraniczna wyprawa....

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2590) dodano 19.07.2017 21:33

Fajna, wakacyjna galeria, na czasie.
A Portugalia to wiadomo, jest piękna, zawsze przyciąga nie tylko urodą, ale i śródziemnomorskim klimatem.
Pospacerowałam po plażach, pomoczyłam kopytka i pozachwycałam krajobrazami, dzięki.
Pozdrawiam.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 19.07.2017 20:41

Nola,
pocieszasz mnie, więc spojrzę na to z optymizmem: czy w góry, czy nad morze - mam o polowe mniej do przejechania niż Ty.
Ale do Białowieży - to już poważniejsza sprawa...;)
Serdecznie pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 19.07.2017 20:39

Ula,
widziałaś nie jedno - to najlepiej wiesz...:))
Serdecznie pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 19.07.2017 20:37

RoMi,
właśnie tak wygląda znaczna część środkowego i północnego wybrzeża Portugalii. Podczas gdy Portugalczycy wyjeżdżają na wakacje najczęściej do ALGARVE, tu mozna zawsze znaleźć spokój. Praia da Vieira jest miejscem idealnym - jest tu więcej pustej plaży, aniżeli jesteś w stanie w ciągu dnia przejść. Na pewno by Ci podobało się...:))
Myślę, że takie miejsca w Europie nie jest łatwo znaleźć.
Dziękuję za odwiedziny i serdecznie pozdrawiam!!
PS:
i odliczam dni do wypadu na kolejną plażę...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 19.07.2017 20:31

Karol,
dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam!
PS:
Ale grzybów tam nie widziałem...;)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6401) dodano 17.07.2017 07:52

Przemek morze mam na co dzień to fakt:), za to każda wycieczka na południe naszego kraju, albo jeszcze dalej to przejechanie przez całą Polskę;) także nie ma lekko;) pozdrawiam:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5171) dodano 16.07.2017 12:55

Uwielbiam plaże antlantyckie. Pobudzają wyobraznie.

romana użytkownik romana(wpisów:5070) dodano 15.07.2017 20:32

Raj na ziemi. Taki kawał PUSTEJ plaży i do tego pięknie przystrojonej w urokliwe kwiatuszki to dla mnie byłby na serio raj :)))))
Pozdrawiam :)

barsolis użytkownik barsolis(wpisów:355) dodano 15.07.2017 00:01

piękna podróż ,piękne krajobrazy .pozdrawiam Karol

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 14.07.2017 21:04

Myślę, że po takich odwiedzinach, ja, to na pewno wyszedłbym radosny...;)
Nie wiem tylko, bo to jednak dość silny trunek, co by powiedziała na to - nie, nie, wcale nie PK: moja nereczka-jedynaczka.
Ale z dużą ilością wody do popijania, może by nic nie zauważyła...;)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2915) dodano 14.07.2017 20:54

No nieee, Porto to się trzeba delektować...
A co do porto - nie jestem fanką, ale jak tam będziesz to możesz poodwiedzać parę piwniczek i wyjdziesz z nich radosny;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 14.07.2017 20:43

Sławek,
dobrze słyszałeś...;)
Z przyczyn niżej opisanych.
Ale na spokojnie jest to raczej do odrobienia - zobaczymy. W każdym razie ja nie rezygnuję, a nawet nie mogę: moje Dziecko nie odpuści...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 14.07.2017 20:40

Śnieżko,
no, jakoś tak nam się trafia...;)
Ta była rzeczywiście rewelacyjna. Za niecałe 2 tygodnie będziemy nad Morzem Północnym - ciekawe, jak tam będzie. Ale na pewno nie tak jak w Portugalii.
W Porto byliśmy, ale bardzo krótko. Można powiedzieć - rekonesans przed konkretnym wyjazdem. Niestety, takie prawa zbiorowej wycieczki: szybko, szybko!
Idiotyzmem wycieczek jest np. to, że podwożą Cię pod katedrę, wchodzisz do środka, a praktycznie nawet nie wiesz, jak ona wygląda, bo nikt nie wpadł na to, żeby pokazać ją z oddali, w perspektywie miasta. Tak było w Porto: byłem w katedrze, a nie widziałem jej. A przecież są punkty widokowe dające perspektywę, podobnie jak w Lizbonie.
Może w około grudnia wyskoczymy na kilka dni do Porto, bo mamy duży niedosyt. Zwłaszcza niedosyt wina porto...;)
Byliśmy na degustacji w winnicy Ferreira, Kupiliśmy kilka butelek - świetne!. Co by nie mówić, nie jest to sikacz z Lidla...:))
Serdecznie pozdrawiam!

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:3015) dodano 14.07.2017 20:39

Ponoć Porto Przemka zawiodło, tak słyszałem :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 14.07.2017 20:30

Jaśko,
ratowników w Portugalii widziałem na plaży tylko raz - lotny patrol. Było wtedy ostrzeżenie o silnej fali zwrotnej. A generalnie, to czegoś takiego z zasady nie ma. Wychodzi się z założenia, że po to Pan Bóg dał człowiekowi rozum i wolną wole, by ten robił z nich użytek. Rzadkością są jakieś tablice z zakazami, bariery ochronne na klifach itp. Jeśli są, to raczej tablice informujące, co może zdarzyć się, a wnioski masz wyciągnąć Ty sam. Podobnie z barierami. Nawet na Cabo da Roca są one tylko w jednym miejscu i są to tylko drewniane poręcze, by można o nie oprzeć się. Ale jak chcesz iść dalej - nikt Ci nie broni. Podoba mi sie takie podejście. I krajobraz też na tym zyskuje...;)
Pozdrawiam!

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2915) dodano 14.07.2017 20:11

Wy to umiecie sobie plażę wybrać... Rzeczywiście przepiękna. I wiesz co, bardzo się cieszę, że zbliżasz się w okolice Porto. To kiedy będzie to Porto?

Patryk, 3 tygodnie... no jak Ty tam wytrzymasz ;)

jasko227 użytkownik jasko227(wpisów:328) dodano 14.07.2017 16:51

z ratownikiem pewnie kłopot ... :) ... może i monotonne,ale piękne - pozdrawiam !

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 14.07.2017 16:07

Wiesiek,
specjalnie dla Ciebie policzyłem: na co najmniej 12 zdjęciach jest mikołajek, na kilku kolejnych gdzieś w tle. To 25% galerii, muszę mieć wzgląd na wrażliwość P_pola, który uwielbia kwiatki...;)
Pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 14.07.2017 16:04

Nola,
zazdraszczam. Ja na tej równinie w pół drogi między Bałtykiem i Tatrami, mam tu i tam równie daleko. I żadnej przyzwoitej, szybkiej drogi ani na północ, ani na południe, bo te na Euro 2012 jakoś nie wyszły. Ale za niecałe 2 tygodnie pewnie sobie trochę znowu odbiję ten brak morza, tym razem w Zelandii. Króciutko, chociaż 2-3 dni...
Dziękuje za odwiedziny i serdecznie pozdrawiam!

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:1816) dodano 14.07.2017 15:40

Pozdrawiam też Nolę, takie tam pozdrowienia z pracy do pracy w ten wakacyjny czas.

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:1816) dodano 14.07.2017 15:38

Faktycznie, monotonnie tu nieco, ale klimatycznie, a mikołajek nadmorski przecudnej urody. Szkoda, że bardziej się na nim nie skupiłeś.
A mnie się marzy ta Ameryka, którą wywołałeś do tablicy. Szkoda, że Tramp zamiast cukrzyć do mdłości nie zniósł wiz.
Pozdrawiam.

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6401) dodano 14.07.2017 14:57

Pięknie:) Ja kocham morze, wiadomo, ale jak mogłabym nie, mieszkając nad nim;) Nawet teraz widzę linię horyzontu patrząc przez okno z v piętra mojego biurowca;) pozdrawiam:)

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:3015) dodano 14.07.2017 14:49

najcieplejszą wodę w morzu ze wszystkich moich wyjazdów miałem na Bali w lutym

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 14.07.2017 14:30

Tam zasada jest dokładnie taka sama, tylko "balia" północnego Pacyfiku dużo większa. Na półkuli południowej z kolei, ruch wody odbywa się w kierunku odwrotnym do wskazówek zegara. A siłą która wprawia wody oceanów w ruch, jest siła odśrodkowa ruchu obrotowego planety" z zachodu na wschód.

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:3015) dodano 14.07.2017 14:27

Powiem Ci, że Pacyfik tak w okolicy Los Angeles, to też zimny. Te plaże co Pamela w "Słonecznym patrolu" przemierzała, to nie dla mnie. Mogłem tam stopę najwyżej zanurzyć :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 14.07.2017 14:24

To proste:
północny Atlantyk, to jakby duża balia, w której prądy oceaniczne krążą w zasadzie zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Wzdłuż równika od zachodnich wybrzeży Afryki w kierunku Ameryki Południowej płynie ciepły Prąd Północnorównikowy, u zachodnich wybrzeży Ameryki Południowej łączy się z Prądem Gujańskim i płynie w kierunku Zatoki Meksykańskiej, a następnie wzdłuż wybrzeży Ameryki Północnej. I tam jest ciepło. W okolicach 40N skręca na wschód i płynie w kierunku Europy, gdzie rozdziela się na ciepły Prąd Północnoatlantycki, płynący wzdłuż zachodnich wybrzeży Wysp Brytyjskich na północ w kierunku Półwyspu Skandynawskiego. I dlatego tak ciepło jest w zachodniej Szkocji i w Norwegii, mimo, że to daleko na północ - woda aż paruje i w Szkocji rosną palmy. Druga odnoga kieruje się, właściwie wraca, jako zimny Prąd Kanaryjski na południe właśnie wzdłuż Portugalii do zachodnich wybrzeży Afryki, gdzie łączy się z ciepłym Prądem Północnorównikowym. Itd, krąg zamknięty, tak od milionów lat. A ci co pieprzą o redukcji CO2 żeby klimat schłodzić - niech się leczą na głowy.

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:3015) dodano 14.07.2017 13:33

Tak właśnie kojarzy mi się Atlantyk z zimnem, chyba, że po drugiej stronie w Meksyku, tam jest cieplej.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 14.07.2017 13:14

Zdecydowanie zimna.
Nawet Profesor Andrzejek nie zamoczył się, a on kąpie się zawsze i podobno zimno nie jest mu nigdy..;)
Ciepłą wodę w Portugalii, to pamiętam tylko raz, w 2015 w Alentejo. Z tym, że ja z kolei, bólu nie mam, bo kąpiel nie jest dla mnie żadnym priorytetem.

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:3015) dodano 14.07.2017 12:30

a woda ciepła ? pewnie niezbyt

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:3015) dodano 14.07.2017 12:29

W Portugalii mieszka mało ludzi, ok. 10 mln

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 13.07.2017 23:12

Paweł,
piękna sprawa takie odludzie. Nie wiem tylko - bo Portugalczycy to bardzo uprzejmy naród, czy oni przypadkiem celowo nie zeszli z tej plaży, co by mi w foceniu nie przeszkadzać...;)
Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 13.07.2017 23:10

Patryk,
no sam widzisz: chcąc świadomie czegoś nie lubić, trzeba "własnoręcznie" zgłębić problem, by go dobrze i właściwie zdiagnozować. Więc jak już pojedziesz męczyć się przez te 3 tygodnie nad morzem, to w celu "zgłębiania" zaopatrzyłbym się w jakieś niezbędne plażowe przyrządy do testowania sypkości piachu...;)
Ja problem mam już opanowany, więc bez stressu jadę jeszcze do Zelandii, a potem nad Morze Czarne - jakoś przeżyję...;)
Serdecznie pozdrawiam!

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:6985) dodano 13.07.2017 22:45

Takie pustkowie to chyba nie dla mnie, przynajmniej nie na teraz, ludziów brakuje:))) ..., ale czasami taki odpoczynek od codziennego zgiełku też się może przydać:)
Pozdrawiam:)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4567) dodano 13.07.2017 22:40

No dobra Przemku, ujawnię się - ja nie lubię ;) I dlatego za kilka dni wyjeżdżam nad morze na 3 tygodnie ;)

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:3015) dodano 13.07.2017 22:33

Z przelotowej widywałem, ale tak nisko jak Ty nie byłem.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 13.07.2017 22:32

Faktycznie, z tymi kolorami wygląda prawie jak ustawka...:)))
Ten widok na laguny Rio Formosa zrobiony został z samolotu przy podejściu do lądowania w Faro. Ale widać to też doskonale z 10000 metrów podczas przelotu na Wyspy Kanaryjskie.
Dzięki za odwiedziny, pozdrawiam!

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:3015) dodano 13.07.2017 21:54

widok z samolotu super!

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:3015) dodano 13.07.2017 21:52

Piękne te plaże, okładka podobna kolorami do moich samolotów.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!