m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Na początek oczywiście wielki meczet w Muskacie. Przyznam, że jest urzekający i bardzo Perski. Dla entuzjastów symetrii i surowych form to rodzynek. Ileż tu można dojrzeć kadrów! Nie wiem jak Wy, ale mi te portale odbierają mowę. Słynny żyrandol, już nie największy na świecie, robi ogromne wrażenie. Jest przepiękny, w głównej mierze dzięki temu jak ozdobiona jest kopuła stanowiąca jego tło. Wykonany był o ile pamiętam w Europie z tysięcy kryształków Swarovskiego.

Teraz mianem największego cieszą się Katarczycy, ale wg mnie to nie żyrandol tylko instalacja neonowo-jakaś tam... zresztą sami oceńcie szukając zdjęć w Google. Z Muskatu wybraliśmy się w góry Al-Hadżar. Tu dowiedziałem się co to znaczy samochód terenowy. Nie sądziłem, że na 4 kołach można jeździć po takich nachyleniach, kamieniach, rzekach, niemal wszędzie!
Góry poprzecinane są kanionami stanowiącymi świetny cel pieszych wędrówek. Formy skalne w kanionach są niesamowite. Oczywiście zabieramy buty do chodzenia po wodzie lub jakieś sandały bo nie da się czasem nie zanurzyć do kolan. Bywa, że po deszczu poziom wody gwałtownie wzrasta i spływa np. do miasta. Byłem w szoku kiedy zostawiliśmy auta na ogromnym parkingu w centrum pewnego miasta, a kiedy wróciliśmy z zakupów płynęła tamtędy rzeka. Góry są wyższe niż nasze Tatry, ale w pełni przejezdne. Najwyższy szczyt (co prawda na zdjęciu półka widokowa w zamian) ma 3075 m i nazywa się Jabal Shams, ale różne źródła podają jego wysokość nawet na nieco poniżej 3 tys. metrów. Wielki Kanion Arabii widziałem przy marnej przejrzystości powietrza, ale i tak robił niezwykłe wrażenie. Można się wybrać na pieszą wędrówkę stokiem, na końcu której znajduje się dawna opuszczana wioska. Niby nic, ale jest ona na niemal pionowej ścianie.
Na noce zaszywaliśmy się zazwyczaj w takich miejscach. Znalezienie płaskiego kawałka pod niewielki namiot było nie lada wyzwaniem. Wyspać trzeba się dobrze, a cienka karimata nie lubi kamyków. Jedną z nocy spędziliśmy na ponad 2 tys. metrów. Rano zostaliśmy napadnięci przez stado kóz, które wyżarły cały papier toaletowy i papierowe ręczniki. Obowiązkowe zakupy :) 
W Omanie da się kupić rzeczy, które wyrabiane są lokalnie albo trafiają tu z Indii i Pakistanu, szczęśliwie nie ma tu Chińszczyzny. Kupiłem piękny żyrandol, który wisi teraz nad schodami w domu i jest moją dumą i radością :) Musiałem co prawda wyrzucić ubrania, żeby się zmieścił do walizki, ale co tam, efekt war wyrzeczeń :) Gdyby ktoś chciał - gliniane dzbanuszki, zapewne na... wodę? ;) Oman znany jest również w wielu twierdz i fortów, które otwarte są do zwiedzania. Nic tam właściwie nie ma, ale wydaje mi się, że warto do nich zajrzeć.
Na jednej ze ścian znalazłem takiego oto jegomościa z mieczem w dłoni i dziwnym ogonem. Zdecydowanie nie przypomina jeźdźca na koniu, ale czy pamiętacie film Król Skorpion? :D Po górach i miastach przyszła kolej na moją główną radość - pustynię i pustkowia! Traf chciał, że tuż przed naszym przylotem Oman niemal spłynął do oceanu. Spadły takie deszcze, że nurt zniszczył drogi i potopiło się wiele aut. Przyznam, że nie pamiętam takiego deszczu jaki złapał nas po wjechaniu w tę chmurę. Wycieraczki zupełnie nie dawały sobie rady, a dzień wyglądał jak noc. Nie było widać nic. Czasem zastanawiam się co mnie kręci w takich miejscach? Wyszedłem  z samochodu rozejrzałem się dookoła i jak okiem sięgnąć widać było tylko poziomą niczym nie zakłóconą kreskę pomiędzy niebem i ziemią. Widok tak unikatowy w naszym cywilizowanym świecie, że aż zachwycający.
Na zdjęciu tzw. Szott. No i w końcu dotarliśmy na brzeg Empty Quarter, obszaru na którym, prócz wysokich wydm nie ma nic. Czarny Jeep jako najsłabsze auto w grupie dość często osiadał nam na piaskach. W pewnym momencie próbując go wyciągnąć utopiliśmy trzy Nissany z pięciu. Dwie godziny wykopywaliśmy auta i zmęczyliśmy się tak, że po rozłożeniu obozu wszyscy poszli od razu spać.

...prócz mnie, bo ja miałem inny plan na swoje urodziny. O północy rozpocząłem wspinaczkę na ogromną wydmę. W nocy nie widziałem nawet, gdzie ma ona szczyt. Idąc grzbietem spadałem w ciemności bo dwie strony wydmy bardzo różnią się gęstością piachu i trudno się maszeruje. 
Pod szczytem byłem dopiero o 2 w nocy. Rozłożyłem karimatę, nastawiłem budzik na 4 rano i zasnąłem.

Moje urodziny rozpoczął wschód nad pustynią. Ustawiłem statyw i napstrykałem jakieś 500 zdjęć :P

Na potrzeby galerii wybrałem z nich zaledwie pięć.
Piasek układa się tu w tygrysi grzbiet przy czym kolory nie wynikają z cieni i nierówności, ale z ciężaru ziarenek, które tak się właśnie układają. Piękny moment w osamotnieniu, bezbrzeżnej przestrzeni, ciszy i z dala od wszystkiego. Tu widać ile dzieliło mnie od ledwie dostrzegalnego obozu. 

Wydma pożegnała mnie kradnąc mi flagowy telefon HTC i chowając go w piasku. Jest tam nadal gdyby ktoś chciał poszukać. W te urodziny nie dostałem ani sztuki życzeń SMS-em - czyż to nie cudowne? :D Kiedy się pakowaliśmy wiatr gwałtownie się zerwał i w kilka minut otoczyła nas zadymka piaskowa. Świat stał się beżowy, a słońce przebijało się rozmytą białą poświatą. Coś niesamowitego. Wrażenia jak ze środka surrealistycznego obrazu.
Nie mam pewności, ale to chyba Orzeł Cesarski, których widziałem sporo. Ten latał w Wielkim Kanionie Arabii rozpoczynając w galerii część poświęconą zwierzętom. Po piaskach odwiedziliśmy ocean. Fale wyrzucają tu przeróżne rzeczy na brzeg, niestety w większości są to torebki, butelki, sieci i masę plastiku. Są też martwe zwierzęta i te są oczywiście najciekawsze. Żółw, niestety martwy. W nocy miałem spotkanie ze żmiją, ale uciekła tak szybko, że nie zdążyłem jej sfotografować. To jedyne groźne zwierze jakie widziałem podczas całej wyprawy. Rano wybraliśmy się na tzw. cukrowe wydmy. Są to piaski tuż przy oceanie, które z daleka są tak białe jakby leżał tu śnieg. Nie da się niestety tej bieli zabrać do butelki, bo kolor taki ma jedynie cieniutka warstwa najlżejszego piasku na wierzchu. Pod spodem ma on już kolor bardziej rudawy. To zdjęcie jest niesamowicie urokliwe i świetne na tapetę do komputera, tylko co by sobie pomyślał klient, który po uruchomieniu komputera ode mnie zobaczyłby taką... sugestię?
Wszelkie małe istoty mają tu barwy piasku. Czysta słodycz prawda? Ten biegacz, gdyby się nie ruszał byłby nie do zauważenia. Osy się nie patyczkują, kiedy opiekują się jajami są bardzo agresywne. Gniazda mają w otworkach skalnych więc nigdy nie wiadomo gdzie się nagle mogą pojawić. Idziesz zbyt blisko, w sekundę pojawia się owad i nie ważne czy jesteś większy dwa razy czy dziewięćset razy, dostajesz żądło, a owad wraca do jamki.
Ja oberwałem w dłoń, ale szczęśliwie świetnie znoszę wszelkie ugryzienia, natomiast osobom uczulonym na jad zapewne byłoby już mniej wesoło. Raz jeszcze cukrowe wydmy z kawałkiem oceanu. Jadąc przez pustkowia trafiliśmy przypadkiem na niesamowite miejsce...
...w którym pustynne wydmy pożerały zwietrzałe skały przetaczając się po nich. Było to tak piękne miejsce i tak wdzięczne do fotografowania, że zostaliśmy to na dobrą godzinę. W dzień po ulewie pustynia pokrywa się zielonością. Wahiba Sands - ciągnące się kilometrami drobne wydmy. Dla porównania w centrum kadru próba podjechania pod nachylony grzbiet. Widać skalę. To nie ustawka :) po prostu za tydzień ma tu być trawnik. Geolog w Omanie straci głowę. Skały mają tu tyle odmian, kolorów, układów i przeszły tyle fałdowań, że można tu zniknąć na miesiące badając jak kształtowała się Ziemia w minionych epokach. Na koniec jeszcze kilka luźnych fotografii.
Jedna z moich ulubionych fotografii. Chciałem z tego zrobić szybę w kuchni nad płytą indukcyjną bo kolor ściany mam identyczny, ale Basiarka wydłubała sarmackie veto i nie pomogły odwołania do Jej poczucia estetyki. Do dziś mi szkoda. To jedna z tych rzeczy co do których mam pewność że wyglądałaby w domu ślicznie. Najwyraźniej wystarczy żyrandol... Na koniec jeden ze zbiorowych grobów sprzed dwóch tysięcy lat, które zobaczyć można na wysokości dwóch tysięcy metrów w górach. Jest ich tu ok 90 sztuk i niektóre są w bardzo dobrym stanie. Nazywają się Kibaykib Towers.

najbliższe galerie:

 
Oman-Wadi Bani Khalid
1pix użytkownik tereza odległość 106 km 1pix
Oman
1pix użytkownik rozmusiaki odległość 125 km 1pix
Oman-Nizwa Fort i Jabrin Fort
1pix użytkownik tereza odległość 141 km 1pix
Oman- Nizwa
1pix użytkownik nakrancachswiata odległość 142 km 1pix
Oman-pustynia Wahiba Sands
1pix użytkownik tereza odległość 193 km 1pix
Oman-Nakhl Fort i Rustaq Fort
1pix użytkownik tereza odległość 195 km 1pix

komentarze do galerii (16):

 
charlie użytkownik charlie(wpisów:2052) dodano 22.07.2017 21:41

Raptorek, Ty to masz oko do kadrów :-)
Kolejna fantastyczna galeria.
Pozdr.

pipol użytkownik pipol(wpisów:8752) dodano 21.07.2017 18:13

mają góry :) a to ważne :D

raptorek użytkownik raptorek(wpisów:333) dodano 21.07.2017 15:15

Dziękuję za miłe słowa, mam nadzieję, że nie pogniewacie się, że wrzucę link do strony z wyprawy. Może ktoś ma chęć na jeszcze więcej zdjęć: http://przygody4x4.pl/galeria/oman/oman-2016/

Jasko, chyba Cię zaproszę i sam porozmawiasz - nie pomogły wizualizacje, prośby i groźby. Wcześniej był pomysł na takiego ludzika z mieczem w dłoni, wyglądało to bardzo fajnie, ale ludzik mimo, że waleczny również poległ. Następnego dnia przychodzę do domu, a na moim biurku stoi w brązowej ramce obrazek z ludzikiem :)))) żeby mi nie było smutno :)) Dobrze, że Basiarka rybaków z Omanu nie zaprosiła jako zadośćuczynienie :)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2419) dodano 21.07.2017 14:54

Fajnie, ze dodałeś opisy, powstała jakby nowa galeria. I za to właśnie cenię ten portal. Pięknych zdjęć pełen internet, tutaj jest dodatkowo interesująca opowieść.
Rozumiem Twoją radość z okazji braku sms i życzeń w dniu urodzin, jakkolwiek dziwnie to brzmi.
pozdrawiam

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6507) dodano 21.07.2017 13:06

Świetny pomysł na spędzenie 40-stki:) Ten Oman jakoś nigdy nie wydawał mi się fajny, a tu proszę jest nawet bardzo fajny:) Z opisami zdecydowanie lepiej:) Od razu tysiąc razy lepiej się ogląda, miło że Przemka posłuchałeś i fajnie, że wróciłeś po 4 latach!:) pozdro:)

jasko227 użytkownik jasko227(wpisów:721) dodano 21.07.2017 13:02

interesująca i pachnąca survivalem wyprawa ... kadry rewelacyjne - szczególnie wpadły mi w oko 6,35,45,46,49 ! w temacie zdjęcia nad płytą to warto jeszcze nad małżonką popracować ... pozdrawiam serdecznie !

raptorek użytkownik raptorek(wpisów:333) dodano 21.07.2017 00:29

OK. Dodałem opisy.
Gdyby ktoś zastanawiał się nad podróżą do Omanu to polecam z czystym sumieniem.

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4168) dodano 20.07.2017 16:44

Oman to bardzo ciekawy kraj.
Będąc w południowej części takich gór może nie doświadczyłem,ale zielonego na pustyniach już tak :)

Gabi,ludzie są bardzo mili i przyjaźnie nastawieni.
Są tak samo ciekawi nas jak my ich.
Jedyny problem to zakaz fotografowania kobiet,ale z drugiej strony i tak niewiele widać,gdyż tylko oczy z burki widać :)

Pozdrawiam !

tama użytkownik tama(wpisów:2969) dodano 20.07.2017 16:29

I mnie się Oman marzy od kilku lat. Nie wiedziałam, że mają takie cudne góry.
Pozdrawiam :)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5425) dodano 20.07.2017 13:11

Marzy mi sie Oman od dawna.
O jego walorach widokowych słyszałam . Twoje zdjęcia to potwierdzają.:))Pozdrawiam:))

mocar użytkownik mocar(wpisów:2533) dodano 20.07.2017 12:22

Piękne tereny i galeria aż chciało by się tam znaleźć realnie.
Pozdrawiam.

satan użytkownik satan(wpisów:2980) dodano 20.07.2017 12:01

Świetne miejsca w tym Omanie prezentujesz! Ale obok uwag Przemysława trudno przejść obojętnie.

raptorek użytkownik raptorek(wpisów:333) dodano 20.07.2017 10:57

Gabi: A tak w ogóle to fajny awatarek :)

raptorek użytkownik raptorek(wpisów:333) dodano 20.07.2017 10:56

Przemysławie podpisuję się pod Twoimi uwagami obydwiema rękami :) poprawię się, szerszy opis i podpisy będą.
Gabi będzie to opis w pewnej mierze pod Twoim kątem, żeby się przydał.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2419) dodano 20.07.2017 10:05

Raptorku, ja dokładnie dwa dni temu przeglądałam ofertę biura, z którym z reguły jeżdżę dot. tego kraju. Szkoda, ze tak mało napisałeś, bo widać ze zdjęć potencjał miejsca, zwłaszcza że potrafisz to robić.
Piszesz, ze jest bezpiecznie? byleś sam? czy z biurem?
Jak na turystów reagują miejscowi?
Jak z wyżywieniem? bo w ofercie tylko śniadania i za dopłatą reszta. Będę Cie atakować jak cos na priv.
Tymczasem pozdrawiam poznańskiego "sąsiada" i małżonkę.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 20.07.2017 08:56

Bardzo ciekawa galeria z bardzo ciekawego miejsca. Tym bardziej ciekawa, że z powodu braku opisów zupełnie nie wiadomo, co właściwie oglądamy. Informacji o kraju, podróży, jak się tam dostać, Twoich wrażeniach itp, o co aż się prosi w tym przypadku - BRAK, A szkoda, bo to nie wycieczka zakładowa lub z biura podróży na Teneryfę albo do Bułgarii i nie wiadomo, czy i kiedy trafi się na portalu galeria z Omanu. Zdjęcia podobają mi się BARDZO. Brak strony opisowej zniósłbym dzielnie w w wielu innych galeriach, ale w przypadku TEJ galerii - jestem absolutnie zawiedziony. Oczekuję zdecydowanej poprawy...;)
Gratuluję wyjazdu, zdjęć i serdecznie pozdrawiam!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!