m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Klasztor św. Mikołaja Odpoczywającego (Μονή Αγίου Νικολάου Αναπαυσά). Położony jest w zachodniej części Meteorów, tuż ponad wioską Kastráki (Καστράκι) na szczycie wąskiej 80-metrowej skały, pomiędzy ruinami monasterów św. Jana Chrzciciela i Pantokratora. Do klasztoru św. Mikołaja Odpoczywającego prowadzi 80 bardzo stromych stopni. Dość trudne, strome podejście oraz maleńkie rozmiary budowli sprawiają, że należy on do rzadziej odwiedzanych przez turystów. Klasztor słynie (oprócz typowych zabytków) z niezwykłych pejzaży formacji skalnych, których widok roztacza się z jego tarasu. Ten najmniejszy z funkcjonujących klasztorów w kompleksie Meteorów powstał w 1368 roku. Warto go odwiedzić ze względu na dość nietypową piętrową konstrukcję, która została wymuszona niewielką powierzchnią skały, na której został wzniesiony. Na najniższym poziomie monastyru znajduje się niewielka kaplica św. Antoniego, ozdobiona pozostałościami XIV-wiecznych fresków. Powyżej usytuowano katolikon - główny kościół klasztorny, którego patronem jest św. Mikołaj. Kościół ten powstał w XVI wieku z fundacji metropolity Larisy - Dionizjosa i mnicha Nikanora z Kalambaki. Meteory (Μετέωρα) to drugi pod względem ważności, po Świętej Górze Athos (Ιερό Άγιον Όρος), ośrodek monastyczny w Grecji. Jednakże, w odróżnieniu od monastyrów na Świętej Górze, tutejsze klasztory są znacznie mniej odizolowane od świata, łatwiej dostępne i mogą je zwiedzać także kobiety. Ważne pod względem historycznym i kulturowym Meteory są także fenomenem przyrodniczym. Strzeliste skalne wieże wywierają na odwiedzających ogromne wrażenie. Skalny las - jak często są one też nazywane - to w rzeczywistości pozostałość delty pradawnej rzeki. Dziesiątki milionów lat temu to właśnie w tym miejscu wpadała ona do jeziora, które zajmowało całą Nieckę Tesalską.
25-30 milionów lat temu w miejscu dzisiejszej doliny Tempe na skutek ruchów tektonicznych utworzyło się pęknięcie, którym wody jeziora odpłynęły do morza. Dno jeziora stało się niziną, a osady naniesione w delcie zaczęły ulegać erozji. Gdy te najmniej trwałe zostały wymyte przez deszcze, odsłoniły się intrygujące kamienne formacje. Patrząc na pionowe skały, łatwo zrozumieć, dlaczego przez wieki przyciągały one mnichów poszukujących samotności. Były one oazą ciszy i spokoju, przerywanego jedynie przez podrywające się do lotu ptaki. A pustelnicy, którzy docierali na szczyty skał, byli znacznie bliżej nieba i Boga. Początki Meteorów spowija mgła legend. Pierwsi pustelnicy osiedlili się w tutejszych jaskiniach około IX wieku. Pierwsza wspólnota monastyczna powstała nieco później - około XI wieku, a pamiątką po niej jest niewielki kościół Doúpiani (Εκκλησία Παναγίας Δουπιανής) na obrzeżach miejscowości Kastráki. Jednak klasztory na szczytach skał zaczęto wznosić dopiero w XIV stuleciu, po licznych najazdach władców, próbujących podbić Tesalię. Ale wróćmy do klasztoru św. Mikołaja Odpoczywającego... Ponieważ we wnętrzach nie można robić zdjęć, wspomnę, że dekorację tutejszego katolikonu stanowią doskonałe freski przedstawiające sceny biblijne i świętych. Namalował je w 1527 roku Teofan Strelitzas, zwany Kreteńczykiem, wybitny malarz szkoły kreteńskiej. Trzeci poziom zajmują stary refektarz, ossuarium i kaplica  sw. Jana Chrzciciela. Jak już wspomniałem z klasztoru roztaczają się wspaniałe widoki. Powyżej katolikonu znajduje się taras, z którego rozpościerają się jedne z lepszych widoków w Meteorach. W czasie II wojny światowej klasztor został uszkodzony przez niemieckie bomby. W latach 60. XX wieku rozpoczęto renowację, ukończoną na początku XXI wieku. Oczyszczono wtedy freski, wzmocniono budynki oraz zbudowano kamienny chodnik, wiodący do furty klasztornej. Brak jest informacji na temat, ilu mnichów zamieszkiwało klasztor w czasach świetności. Współcześnie żyje tu tylko jeden - archimandryta Polikarp.
Turystów zazwyczaj nurtują dwa pytania: w jaki sposób przed wiekami mnisi weszli na szczyty pionowych skał i jak zbudowali na nich klasztory? Jeśli wierzyć legendzie, najłatwiej miał pierwszy z nich - św. Atanazy, który na szczyt dostał sie na grzbiecie orła. Trudniej mieli pozostali braciszkowie, którzy na skały musieli się po prostu wspinać. W tym celu wykorzystywano rozpadliny, w które wciskano belki i budowano misterne, choć karkołomne rusztowania. Wyzwaniem była budowa klasztoru. Materiały gromadzono latami, ale sama budowa przebiegała nadzwyczaj szybko - czasem tylko kilka tygodni. Wychodząc z klasztoru na niewielki parking warto zwrócić uwagę na przeciwległą skałę. Funkcjonuje tam wydrążona w niej kaplica Jerzego Mandilasa, z którą łączy się ciekawa tradycja. Otóż, każdego roku na Wielkanoc, młodzieńcy z Kastráki wspinają się tam, niosąc chusty ukochanych kobiet (mandile). Ich zadaniem jest wyniesienie chusty do kaplicy i przyniesienie tej z poprzedniego roku. Podobno, jeśli ktoś nie odnajdzie zeszłorocznej mandili należącej do swej ukochanej, oznacza to, że nie był jej wierny. W okolicach klasztoru św. Mikołaja Odpoczywającego. Żeński klasztor Roussanosa (Μονή Ρουσάνου) położony jest na wysokiej skale. Aby się do niego dostać, należy przejść po kamiennych stopniach i dwóch mostkach nad przepaścią. Początki klasztoru nie sa znane. Przypuszcza się, że nazwa monastyru pochodzi od imienia ascety Roussanosa, żyjącego niegdyś na skale, choć nie jest wykluczone, że upamiętnia dwóch mnichów ruskich, którzy jakoby go wybudowali. Druga nazwa to klasztor św. Barbary (Μονή Αγία Βαρβάρα). Niepotwierdzone wzmianki mówią o roku 1288 jako o dacie założenia klasztoru przez mnichów Nikodema i Benedykta. Wiadomo natomiast, że w roku 1529 dwaj hieromnisi Jozafat i Maksym wspięli się na skałę, gdzie zastali ruiny klasztoru. Za zgodą władz kościelnych postawili na nich nowe budynki: katolikon i cele. Wiadomo również, że w XVI wieku działała tu pracownia przepisywania manuskryptów. Podczas II wojny światowej monastyr został obrabowany. Klasztor ponownie otwarto w 1971 roku, a w roku 1988 został on przekazany zakonnicom. Obecnie mieszka w nim kilkanaście sióstr. Klasztor Roussanosa, zwany też klasztorem św. Barbary.
Klasztor Warłama (Μονή Βαρλαάμ) został założony w 1350 roku przez pustelnika Warłama, który wspiął się na wierzchołek i wybudował trzy kościółki, cele i cysternę na wodę. Po jego śmierci miejsce opustoszało na 200 lat. Monastyr ponownie wzniesiono na ruinach starych zabudowań w XVI wieku. Odbudowy świątyni i klasztoru podjęli się zamożni bracia-zakonnicy Teofanis i Nektarios Apsarades z Ioanniny w 1517 roku. Transport materiałów trwał podobno dwadzieścia dwa lata, a sama budowa - dwadzieścia dni. Monastyr Warłaama stoi na drugiej co do wysokości skale Meteorów i prowadzą do niego schody o około stu stopniach. Oprócz kościoła w klasztorze można także oglądać kaplicę św. św. Kosmy i Damiana oraz stary refektarz, w którym prezentowane sa rzeźbione drewniane krzyże, przedmioty liturgiczne, szaty, ikony oraz Biblia, należąca do bizantyjskiego cesarza Konstantyna VII Porfirogenety (905-959) z jego podpisem. W piwnicy stoi ogromna drewniana beczka o pojemności 13 tys. litrów, w której niegdyś gromadzono wodę. We wnętrzu katolikonu w klasztorze Warłaama uwagę zwraca bogato rzeźbiony i złocony ikonostas. Ściany pokryte są freskami namalowanymi przez przedstawiciela szkoły kreteńskiej. W przedsionku świątyni znajduje się grobowiec XVI-wiecznych założycieli klasztoru - mnichów Nektariosa i Teofanisa. Po długich latach opuszczenia i zaniedbania monastyr rozpoczął nową egzystencję w 1961 roku, kiedy powtórnie zaludnili go mnisi, wśród których znajdowali się m.in. późniejsi hierarchowie Greckiego Kościoła Prawosławnego: metropolita Pireusu Kalinikos, metropolita Katerini Agathonikos oraz arcybiskup  Aten i Grecji Christodulos. W 2008 roku w monastyrze mieszkało siedmiu mnichów. Podczas gruntownego remontu na przełomie XX i XXI wieku rozbudowano i unowocześniono zaplecze mieszkalne oraz pracownie, a także odnowiono zabytkowe budynki. W końcu XVI i na początku XVII wieku na terenie klasztoru Warłaama działały renomowane pracownie kopiowania manuskryptów oraz haftu sakralnego. W początkach XIX wieku zbudowano schody i drewniane mostki, które zastąpiły system drabin nad przepaściami. Niedostępny dla zwiedzających jest osobowy wagonik na linie kursujący pomiędzy garażami u podnóża skały a górną stacyjką z kapliczką. W drodze przez Meteory...
Przy budowie klasztorów najtrudniejsze było dostarczenie na górę wystarczającej ilości materiałów - kamieni, zaprawy i drewna. Podobno gromadzono je  na szczycie nawet przez dziesiątki lat, a gdy je już zebrano, sama budowa przebiegała nadzwyczaj szybko. Gdy na skale stanął już klasztor, transport był znacznie łatwiejszy. By dostać się do monastyru wystarczyło wspiąć się kilkadziesiąt metrów po sznurowej drabinie, zaś w koszach i specjalnych sieciach wciągano zaopatrzenie, oraz tych, którzy mieli lęk wysokości i bali się wchodzenia po drabince... Ale i to rozwiązanie dostarczało wiele emocji. Sieć huśtała się na wietrze, a wiekowe drewniane kołowroty głośno skrzypiały. Podobno kiedyś zapytano jednego z mnichów, jak często wymieniane są liny, na których wciągani są ludzie. Odpowiedź była prosta i nieco makabryczna: ilekroć lina pęknie.... W niektórych klasztorach funkcjonowały też linowe wagoniki. Każde z tych rozwiązań można oglądać do dzisiaj, często są one nadal używane do transportu zaopatrzenia, choć mięśnie mnichów zostały już zastąpione silnikami. Klasztor św. Trójcy (Μονή Αγίας Τριάδος) jest najrzadziej odwiedzanym klasztorem w Meteorach. Jego początki nie są znane. Prawdopodobnie założono go w XIV wieku, choć pierwszą potwierdzoną datą w jego historii jest rok 1438, gdy skałę ponownie zasiedlono i odbudowano wcześniejsze obiekty. Nieco później ukończono katolikon. Zachowały się w nim XVII- i XVIII-wieczne freski. Oprócz niego w klasztorze znajduje się częściowo wykuta w skale kaplica św. Jana Chrzciciela z 1682 roku, której wnętrze także zdobią freski. Klasztor św. Szczepana (Μονή Αγίου Στεφάνου). Jego historia sięga XII wieku. Zgodnie z tradycją, na szczycie skały zamieszkał wówczas pustelnik Jeremiasz. Monastyr zbudował jednak dopiero w XIV wieku mnich Antonios, skoligacony z cesarskim rodem Kantakuzenów. Choć klasztor św. Szczepana - podobnie jak inne - wznosi się na szczycie skały, zawsze był najłatwiej dostępny w Meteorach. By się do niego dostać, wystarczy pokonać zwodzony most. Być może właśnie dlatego monastyr odwiedził osobiście w 1333 roku bizantyjski cesarz Andronik III Paleolog (1297-1341), który przy okazji hojnie go obdarował. Wejście do klasztoru św. Szczepana nie wymaga, jak w przypadku innych klasztorów w Meteorach wspinania się po schodach. Od pobliskiego parkingu prowadzi do niego wygodna droga.
... Najstarszym budynkiem kompleksu jest ozdobiona freskami kaplica św. Szczepana z XIV wieku. Katolikon św. Charalambosa powstał znacznie później, bo dopiero pod koniec XVIII wieku. Na uwagę zasługują w nim rzeźbiony ikonostas i relikwiarz z czaszką świętego. Pierwszy klasztor założono prawdopodobnie w 1192 roku. Fundatorami i głównymi organizatorami obecnego klasztoru byli: ówczesny archimandryta - syn władcy serbskiego i księżniczki bizantyjskiej - św. Antoni (w I połowie XV wieku) oraz św. Filoteusz, który w 1545 roku rozbudował stary katolikon św. Szczepana, dodał szereg budynków mieszkalnych i gospodarczych. W 1798 roku wzniesiono katolikon św. Charalambosa. Pierwsza połowa XX wieku była dla monastyru św. Szczepana okresem upadku. W czasie II wojny światowej został on zbombardowany przez Niemców. W 1961 roku  przejęły go siostry zakonne, które zadbały o ocalałe dziedzictwo. Jedna z kapliczek na terenie klasztornym. Zamieszkujące klasztor siostry wsławiły się nie tylko w dziedzinie duchowości i filantropii, lecz także udziałem w odrestaurowaniu swego monastyru, zajęły się także m.in. rejestracją i konserwacją zdeponowanych tu starych ksiąg z kilku klasztorów oraz prowadzeniem sklepiku z pamiątkami i dewocjonaliami.
Pod względem architektonicznym klasztor św. Szczepana jest najmniej ciekawym obiektem ze wszystkich monastyrów w Meteorach. Jak już wspominałem, wiele ucierpiał on od bombardowania w czasie II wojny światowej, a po jej zakończeniu, w czasie greckiej wojny domowej zajmowali go komuniści. Klasztor św. Szczepana jest najbardziej na wschód położonym monastyrem. Rozpościera się z niego wspaniały widok na Równinę Tesalską i leżącą u stóp góry miejscowość Kalambaka. W okolicach klasztoru Przemienienia Pańskiego (Wielkiego Meteoru). W okolicach klasztoru Przemienienia Pańskiego (Wielkiego Meteoru). Męski monastyr Wielki Meteor  (Μονή Μεγάλο Μετέωρο), a właściwie klasztor Przemienienia Pańskiego (Μονή Μεταμόρφωσης) to najstarszy i największy z tutejszych klasztorów. Jest także najważniejszy, gdyż od połowy XX wieku podlegają mu pozostałe monastyry. To w nim przechowuje się najwięcej relikwii i dokumentów przeniesionych z innych klasztorów. Pierwsze zabudowania na szczycie skały wzniósł w połowie XIV wieku mnich Atanazy Meteoryta. Do dziś można oglądać jego niewielką pustelnię. Klasztor rozbudował  jego następca Joazaf, były władca Tesalii, który zrzekł sie władzy i wstąpił do klasztoru. Obaj zostali świętymi Kościoła Prawosławnego. Ich groby znajdują się w przedsionku katolikonu, czyli kościoła Przemienienia Pańskiego. Jego wnętrze zdobią XVIII-wieczny ikonostas oraz XV- i XVI-wieczne freski przedstawiające m. in. życie Chrystusa i sceny męczeństwa różnych świętych.
Na terenie klasztoru poza katolikonem znajdują się także kaplice ś. Jana Chrzciciela (z XVII wieku) oraz św. św. Konstantyna i Heleny (z końca XVIII wieku). Obok dawnego refektarza, w którym nadal stoją zastawione srebrnymi i cynowymi naczyniami podłużne stoły, urządzono małe muzeum. Można w nim oglądać stare ikony, manuskrypty, rzeźbione krucyfiksy oraz naczynia liturgiczne. Kompleks klasztorny obejmuje również piwniczkę, w której zgromadzono dawny sprzęt gospodarczy. W niewielkim ossuarium na drewnianych regałach spoczywają czaszki opatów. Wielki Meteor stoi na najwyższej i najbardziej wysuniętej górze Meteorów, szczycie Szerokiej Skały wznoszącej się na wysokość 613 m n.p.m., która od podnóża do szczytu liczy 250 m. Do klasztoru prowadzi 115 wykutych w skale schodów. Na przełomie XX i XXI stulecia wszystkie zabudowania monastyru poddano gruntownej renowacji: zmodernizowano cele mnichów i zaplecze, zrekonstruowano dawne hospicjum i urządzono w nim muzeum sakralno-historyczne, oczyszczono freski w katolikonie. Na terenie monastyru znajdują się jeszcze, nie udostępnione do zwiedzania: szpital-dom starców z 1572 roku oraz kaplice pod wezwaniem - Matki Bożej (Bogurodzicy Meteorskiej Skały z XIV wieku), św. Jana Chrzciciela (z XVII wieku), św. św. Konstantyna i Heleny (z 1789 roku), św. Nektariusza. W wieży wyciągowej z 1520 roku, na którą niegdyś mnisi byli wciągani przy pomocy sieci, mieści się obecnie muzeum, w którym są eksponowane stare naczynia i narzędzia pracy oraz stary sprzęt gospodarczy używany niegdyś w klasztorze (m.in. narzędzia do uprawy winorośli i produkcji wina oraz drewniana cysterna na wodę). W okolicach Wielkiego Meteoru. Skały Meteorów, obok których przejeżdżaliśmy w powrotnej drodze do Kastráki.
Skały Meteorów, obok których przejeżdżaliśmy w powrotnej drodze do Kastráki. Skały Meteorów, obok których przejeżdżaliśmy w powrotnej drodze do Kastráki.

najbliższe galerie:

 
Meteory -Grecja 2014
1pix użytkownik darkopolo odległość 0 km 1pix
METEORY
1pix użytkownik wo odległość 0 km 1pix
Meteory
1pix użytkownik jo_ta odległość 1 km 1pix
Grecja 2008- Meteory
1pix użytkownik metuzalech odległość 1 km 1pix
Grecja - Meteory
1pix użytkownik omektron odległość 1 km 1pix
Meteory - wiszące klasztory (Grecja)
1pix użytkownik beata odległość 1 km 1pix

komentarze do galerii (19):

 
achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4677) dodano 05.10.2017 22:15

Afrodyta - zgadzam się, że Meteory są wspaniałym miejscem. Czy najpiękniejszym w Grecji, nie wiem (bo wielu regionów, w tym wysp greckich nie znam), ale z pewnością jednym z najpiękniejszym. Mnie podobały się bardzo, ale i inne miejsca, które odwiedziliśmy niewiele im ustepowały. Pozdrawiam. :)

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:3963) dodano 05.10.2017 18:34

Cudowne miejsce, dla mnie najpiękniejsze w całej Grecji. Na drugim miejscu stawiam Delfy.
Pozdrawiam.

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4677) dodano 16.09.2017 20:44

Wasaga - zdziwiłbym się, gdy Meteory nie były obfotografowane, bo są one bardzo fotogeniczne. Cieszę się, że moja relacja - choć pewnie fotograficznie wpisująca sie w wiele poprzednich - podobała sie. Pozdrawiam. :)

Paweller75 - ja też chętnie bym wróiłl, bo nie zwiedziliśmy wnętrza wszystkich klasztorów - klasztor Warłaama był nieczynny, a na Megalo Meteoro nie starczyło już nam czasu. Pozdrawiam.:)

Wielkopolanka, Agra60, Olazim - dziękuję za wizytę i komentarze. Pozdrawiam. :)

olazim użytkownik olazim(wpisów:2185) dodano 16.09.2017 16:49

No pięknie -taka wyczekana wycieczka to coś wspaniałego,pozazdrościć widoków i pięknych przeżyć-pozdrawiam.

agra60 użytkownik agra60(wpisów:1176) dodano 16.09.2017 16:10

W Meteorach byłem ponad 25 lat temu uzmysłowiłeś mi jak ten czas leci -ale jest to piękne miejsce -pięknie pokazałeś -mi z tamtąd ostało się parę papierowych odbitek.Pozdrawiam

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1737) dodano 16.09.2017 15:13

Piekna prezentacja Meteorów.....miło było powspominać...
pozdrawiam:)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7150) dodano 16.09.2017 13:03

Moja ulubiona grecka miejscówka, byłem tam dwa razy i chętnie bym jeszcze tam wrócił ..., pamiętam zachwyty ludzi na jednym z tarasów widokowych, normalnie rewelka ..., miło było powspominać ..., pozdrawiam:)

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:535) dodano 15.09.2017 22:31

Bardzo pięknie pokazane Meteory i dużo ciekawych informacji. Mimo, że Meteory są obfotografowane i pokazane na portalu z każdej strony to z przyjemnością obejrzałam twoją relację i powspominałam sobie moje "wielkie greckie wakacje" ;). Niestety nie byłam w tak zachwalanym przez Ciebie monastyrze św. Trójcy. Pozdrawiam i czekam na ciąg dalszy. Bardzo mnie zaintrygowałeś tymi peloponeskimi wodospadami, bo tam nie byłam :)

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4603) dodano 15.09.2017 22:24

Wysp jest mnóstwo, znane i mniej znane. Sam wybierzesz kiedyś jakąś, jakieś i zobaczysz jak jest. Pewnie warto zobaczyć wszystkie, ale czy to się komuś uda ?

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4677) dodano 15.09.2017 22:17

Lucy-56 - ja do podróży do Grecji zbierałem się od kilkunastu lat. I w sumie bardzo się cieszę, że w końcu się tam wybraliśmy. A to, że nie można być wszędzie, to niestety prawda. Pozdrawiam. :)

AK - ciekawe jak się takim wagonikiem podróżuje... Pozdrawiam. :)

Voyager747 - to klasztor św. Trójcy - chyba najbardziej "widowiskowy" klasztor w Meteorach. A to, że wysp nie da się "oblecieć" za jednym razem to prawda. Swoją drogą w powrotnej drodze rozmawiałem w samolocie z Greczynką, która namawiała nas na wizytę na wyspach, przy czym najbardziej zachwalała nie Santorini, Mykonos, czy Kretę, lecz znacznie miej znane Naxos i Amorgos. Pozdrawiam. :)

Gabi, Surykatka, Gregy - dziękuję za wizytę i komentarze. Miejsce rzeczywiście robi ogromne wrażenie. Pozdrawiam. :)

gregy użytkownik gregy(wpisów:531) dodano 15.09.2017 20:00

Meteore, wreszcie pokazane tak jak naprawdę wyglądają. Zdjęcie prezentowane w necie zawsze robione są z powietrza, przy pięknym świetle i zawsze fotografowane jest jedno miejsce. U Ciebie mozna zobaczyć na rzeczywiście wyglądają. Fajna galeria.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7000) dodano 15.09.2017 17:44

To miejsce mam w głowie na liście do odwiedzenia już od dzieciństwa. Zachęciłeś, by w końcu tam dotrzeć.
Bardzo interesująca galeria. no a położenie monastyrów po prostu bajeczne.
pozdrawiam :)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2422) dodano 15.09.2017 17:36

Miejsce jest niezwykle, z przyjemnością obejrzałam je jeszcze raz,
pozdrawiam

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4603) dodano 15.09.2017 15:49

ten widok z okładki jest super

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4603) dodano 15.09.2017 15:47

Wyspy to trudno obskoczyć za jednym wyjazdem :)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2550) dodano 15.09.2017 13:28

Piękne Wasze greckie wakacje ale nie da się wszędzie a Grecja kusząca jak zresztą wszystko co leży nad M.Śródziemnym😊.Pozdrawiam.

ak użytkownik ak(wpisów:5790) dodano 15.09.2017 07:29

fajny wagonik. Pozdrawiam :)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4677) dodano 15.09.2017 07:08

No nie, nie byliśmy w ogóle w Macedonii i na wyspach... :)

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4603) dodano 15.09.2017 00:10

Chyba całą Grecję objechaliście :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!