m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Im bliżej Delf, tym krajobraz staje się coraz bardziej górzysty. Droga wije się jak wstążka, pomiędzy porośniętymi jodłami stokami Parnasu. Wyższe partie zboczy pokrywają łąki, mieniące się barwami polnych kwiatów. Widoki są bardzo malownicze. Masyw Parnasu był w starożytności uważany za siedzibę Dionizosa, Apollina i muz. Dlatego do dziś słowo parnas symbolizuje doskonałość w sztuce, poezji i literaturze. Jedna z uliczek współczesnych Delf. Dzisiejsze Delfy leżą na zachód od stanowiska archeologicznego, dzięki czemu są popularnym miejscem, często odwiedzanym przez turystów. Znajdują się tu liczne hotele i hostele, jak również liczne tawerny, restauracje i bary. Główne uliczki są wąskie i przeważnie jednokierunkowe. Widok z tarasu tawerny Vakchos, w której mieliśmy przyjemność zjeść pyszny obiad przed zwiedzaniem antycznych Delf. Choć Delfy leżą na zboczu wysokiego pasma Parnasu, wznoszącego się na wysokość 2457 m n.p.m., to niedaleko jest stąd i do morza. Na zdjęciu można dostrzec fragment Zatoki Korynckiej Morza Jońskiego. Rzeźba z 1994 roku. Przedstawia Prometeusza, a jej autorem jest P. Kugiounitsis. Jedna z wielu przydrożnych kapliczek, często spotykanych przy greckich drogach i upamiętniających ofiary wypadków. Największym poważaniem cieszyły się Delfy w archaicznej Grecji, gdy kapłani przy pomocy swej wyroczni (w której zasiadała kapłanka - Pytia) kierowali całym niemal życiem Greków. Sława wyroczni wybiegała daleko za granice Grecji. Zwracano się tu o rady z Egiptu i z Azji Mniejszej, przynosząc bogate dary. Sama Pytia zasiadała na trójnogu i w narkotycznych oparach przepowiadała przyszłość, odpowiadając heksametrem. Jej odpowiedzi były zawsze dwuznaczne, by nikt nie mógł podważyć jej autorytetu. Podobno halucynogenne opary wydobywały się z małej szczeliny w komnacie Pytii.
Po wojnach perskich znaczenie wyroczni upadło: przepowiednie były dawane sporadycznie i bardzo często były zupełnie mylne. II wojna peloponeska, walki Fokejczyków z amfiktioniami i wyprawy Filipa II Macedońskiego (382-336 p.n.e.) odbywały się podczas zupełnego upadku wyroczni. Upadek dopełniło trzęsienie ziemi w roku 373 p.n.e. Choć w roku 279 p.n.e. udało się Etolijczykom uchronić świątynię przed napadem celtyckich Galów, to dyktator rzymski Lucjusz Korneliusz Sulla zrabował wspaniałe dary wotywne, a cesarz Neron wywiózł 500 posągów brązowych, pomimo że podawał się za opiekuna Hellady. Ostatni okres świetności Delf przypadł na panowanie cesarzy Trajana (53-117) i Hadriana (76-138), czyli na lata 98-138. Władcy ci, przez wskrzeszenie znaczenia wyroczni, chcieli podnieść swój wpływ na greckim Wschodzie. Zwłaszcza Trajan, pod wpływem Plutarcha z Cheronei (ok. 50-125), który był kapłanem delfickim, bardzo wydatnie przyczynił się do upiększenia świętego okręgu. Później Delfy powoli, lecz stale upadały. Ostatecznie zamknął prastarą świątynię cesarz Teodozjusz I Wielki (347-395). Na zdjęciu widoczny jest fragment agory rzymskiej z czasów Trajana i Hadriana. Za agorą rozpoczyna się brukowana Święta Droga, biegnąca w górę zygzakiem, aż do świątyni Apollina. Po obu stronach drogi stały posągi ze złota, brązu i marmuru, po których dziś pozostały zaledwie fragmenty cokołów. Zaraz za agorą, po prawej stronie widać pozostałości po Pomniku Admirałów - dawniej było to 37 brązowych statui bogów i wodzów spartańskich, ufundowanych w podziękowaniu za zwycięstwo Sparty nad Atenami w II wojnie peloponeskiej. Po przeciwnej stronie Świętej Drogi Stało wotum Arkadyjczyków - dziewięć posągów, mających upamiętnić podbój Lakonii w 369 roku p.n.e. Fragment ruin budowli przy Świętej Drodze. Fragment Świętej Drogi w pobliżu ruin Skarbca Syfnijczyków, wystawionego ok. 525 roku przez mieszkańców cykladzkiej wyspy Sifnos, jako wotum za odkrycie bogatych złóż szlachetnych kruszców. Skarbiec Syfnijczyków był budowlą w stylu jońskim, przypuszczalnie najpiękniejszą i najbardziej okazałą w całym okręgu świątynnym w Delfach. Wzniesiony z marmuru paryjskiego, miał formę jednoizbowego budynku z fasadą wspartą na dwóch kariatydach i ozdobionego fryzem z reliefami figuralnymi, których zachowane fragmenty można obejrzeć w tutejszym muzeum. Stożkowaty blok marmuru przy Świętej Drodze, tzw. omfalos (ομφαλός), czyli pępek ziemi,  miał uświadomić pielgrzymom, że znajdują się w centrum świata. W tym miejscu ukazywał im się cel pielgrzymki - przed oczami mieli fasadę świątyni Apollina.
Skarbiec Ateńczyków to marmurowa budowla, w której przechowywano wota składane Apollinowi przez Ateńczyków. Ma formę świątyni doryckiej wspartej w antach (odcinkach ścian bocznych, wysuniętych przed ścianę frontową) na dwóch kolumnach. Wewnątrz znajduje się jedna komnata. Budowlę obiega fryz z tryglifami i trzydziestoma metopami, ozdobionymi reliefami przedstawiającymi czyny Tezeusza i Heraklesa. Według Pauzaniasza skarbiec został wzniesiony jako wotum po zwycięstwie nad Persami. Część badaczy twierdzi, że może być on starszy. Jego wygląd jest efektem rekonstrukcji z lat 1903-1906. Za fundamentami budynku rady (buleuterionu) i ruinami świątyni Gai stała tzw. Stoa Ateńczyków. Pochodzący z końca VI wieku p.n.e. długi i wąski budynek miał dach podtrzymywany od frontu przez rząd kolumn, a od tyłu przez ślepą ścianę. Obecnie pozostały tylko trzy kompletne kolumny stojące przed murem, który stanowił dawniej tylną ścianę. Składano tam wota za morskie zwycięstwa Aten, m.in. nad Persami pod Salaminą w 480 roku p.n.e. Napis na portyku głosił: Portyk został poświęcony przez Ateńczyków i ozdobiony wizerunkami broni i okrętów, jakie zdobyli na swych wrogach. Według mitów pierwsza wyrocznia w tym miejscu poświęcona była Gai - Matce Ziemi i Posejdonowi - władcy mórz. Sanktuarium to określane było wówczas jako  Pytho. W pobliskiej jaskini mieszkał wąż Python, syn Gai, z którym komunikowano się za pomocą kapłanki Pytii. Pyton został zabity przez Apollina. Według legendy bóg przybył tu z zamieszkałej przez Kreteńczyków wyspy Delos pod postacią delfina. To od tego zwierzęcia pochodzi obecna nazwa tego miejsca. Wówczas to Apollo przyjął tytuł Pytyjski i objął w posiadanie sanktuarium przeganiając Gaję i Posejdona. Zgodnie z inną legendą, na zboczu góry Parnas pasterz imieniem Koretas zauważył, że w pewnym miejscu stoku jego kozy zaczynały meczeć w niezwykły sposób, lub nawet przemówiły ludzkim głosem. Ciekawy jaka jest tego przyczyna nachylił się nad tym miejscem i zaczął wypowiadać dziwne słowa. Przyjaciele podbiegli do niego. Słuchając go pojęli, że przepowiada on przyszłość. Kiedy wróżby się sprawdziły zapanowało przekonanie, że miejsce to posiada wieszczą moc. I to była chyba zasadnicza przyczyna późniejszej lokalizacji w tym miejscu świątyni Apollina, który był również bogiem wróżb. Zanim jednak powstała świątynia wieszczka Pytia, która zastąpiła w przepowiadaniu przyszłości pasterza, wróżyła pod gołym niebem. Potem powstała pierwsza świątynia - w formie szałasu z gałęzi wawrzynu. Drugą pszczoły zrobiły z wosku i pierza. Trzecią odlano z brązu. Nie wiadomo co się z nią stało. Według jednych spadła w jakąś rozpadlinę w ziemi, według innych spłonęła. Czwartą świątynię, kamienną, zbudowali Trofonios i Agamedes. Ludowe opowieści głosiły, że spłonęła w 548 roku p.n.e. Dopiero po nich nastały świątynie, o których mamy wiedzę historyczną. Lata największej świetności wyroczni przypadają na VIII-V wiek p.n.e., ale szczyt popularności i wpływów politycznych w całym świecie greckim osiągnęła w VI-V wieku p.n.e. Pielgrzymi wędrowali do Delf tygodniami, a nawet miesiącami. Starali się stanąć przed wyrocznią siódmego dnia miesiąca. Był on poświęcony Apollinowi i uważano go za szczególnie pomyślny. Tego dnia wchodzili na teren wyroczni w miejscu zwanym obecnie Marmaria. Obmywali się w pobliskim źródle Kastalia i tak oczyszczeni szli pod górę niosąc bogu podarki. Najczęściej były to zwierzęta ofiarne - owce lub kozy.
Kopia kolumny, na której był umieszczony tzw. Trójnóg Platejski - wykonane ze złota jedyne wspólne wotum wszystkich miast greckich w sanktuarium Apollina w Tebach. Został umieszczony po zwycięstwie Greków nad Persami w bitwie pod Platejami w 479 roku p.n.e. na brązowej wężowej kolumnie o wysokości 7,5 m. Złoty trójnóg został przetopiony przez Fokijczyków, którzy opanowali Delfy podczas tzw. III święta wojny (355-346 p.n.e.), zaś kolumna została zabrana w IV wieku przez Konstantyna Wielkiego do Konstantynopola i ustawiona na tamtejszym hipodromie, gdzie stoi do dziś. Świątynia Apollina znajdowała się w centrum Świętego Kręgu. Miał on kształt zbliżony do trapezu. Otoczony był murem i przecięty sześcioma tarasami, które łączyła Święta Droga. Po obu stronach drogi ustawione były pomniki wotywne i skarbce. Na poszczególnych tarasach znajdowały się portyki, sala spotkań, teatr, w którym odbywały się konkursy poetyckie podczas igrzysk pytyjskich i wiele innych budowli. Oprócz Świętego Kręgu w skład kompleksu wchodziły święte źródło Kastalskie oraz - sanktuarium Ateny Pronaja - strażniczki świątyni - obecnie nazywane Marmaria. W centrum Świętego Kręgu zlokalizowana jest świątynia Apollina. Obecne pozostałości świątyni pochodzą z lat 369-329 p.n.e., gdy została ona odbudowana po trzęsieniu ziemi, które zniszczyło ją w 373 roku p.n.e. Choć są to tylko fundamenty i szczątki 6 kolumn, zrekonstruowane przez XIX-wiecznych archeologów, to dają one wyobrażenie, jak imponująca była to budowla. Miała wówczas wymiary 66 na 26 m. Wcześniejsza świątynia została wzniesiona w latach 515-510 p.n.e. z inicjatywy ateńskiego polityka z rodu Alkmeonidów - Klejstenesa (565-492 p.n.e.). Najpierw wzniesiono mur oporowy, podtrzymujący masywny taras. Kolumny wykuto z miejscowego wapienia. Klejstenes z własnej kiesy zapłacił za wspaniałą marmurową fasadę budowli. Zamierzał zyskać poparcie wyroczni i zdobyć polityczną władzę w Atenach. Miał rację, legenda mówi, że bogowie otoczyli go opieką, pomagając mu w karierze. Kilka lat później objął on przywództwo w Atenach i rozpoczął tam wielkie reformy demokratyczne. W sali głównej świątyni znajdował się monumentalny, złoty posąg Apollina. W jednym z pomieszczeń, podobnie jak i na zewnątrz, stał też blok marmuru, oznaczający środek ziemi, tzw. omfalos. W znajdującym się poniżej podłogi adytonie, Pytia przepowiadała przyszłość. Tu biło też święte źródło Kassotis, obecnie wyschnięte. Skarbce na wota oraz pomniki były rozrzucone wzdłuż Świętej Drogi, która przebiegała przez całe sanktuarium. O liczbie nagromadzonych tu dzieł sztuki świadczy podawana przez Pliniusza Starszego (23-79) liczba posągów, których za jego czasów miało być 3000. Początkowo w XX wieku archeolodzy i inni badacze powątpiewali we wszechobecne w starożytnych źródłach opisy transów, wywołanych u wieszczek przez gazy wydobywające się ze szczeliny w ziemi. Dopiero niedawne badania wskazały, że główna świątynia stoi dokładnie na przecięciu dwóch uskoków geologicznych. W okolicznych skałach powszechny jest minerał zwany trawertynem, wydzielający etylen, który wdychany może wprowadzać człowieka w szczególny stan. Zdaniem geologów, ten wypływ etylenu został zahamowany, wskutek wielkiego trzęsienia ziemi 373 p.n.e.
Ponad świątynią, w IV wieku p.n.e. powstał teatr na 5000 widzów, który jest jednym z najlepiej zachowanych w Grecji, choć nie może się oczywiście równać z tym w Epidauros. Podczas igrzysk pytyjskich odbywały się w nim konkursy, w czasie których w szranki stawali dramaturdzy i poeci. Teatr słynął ze wspaniałej akustyki. Był on także miejscem wielkich zebrań. Teatr, po zniszczeniach, wywołanych trzęsieniem ziemi, został odbudowany przez władcę Pergamonu w II wieku p.n.e., a ostateczną formę przyjął w czasach rzymskich w I wieku n.e. W 35 rzędach zasiadać tu mogło do 5 tysięcy widzów. Ze szczytu widowni rozpościera się najlepszy widok na ruiny Delf i całą dolinę rzeki płynącej poniżej nich. Pożegnalne spojrzenie na świątynię Apollina. Powyżej niej znajduje się też stadion rzymski z II wieku n.e., zbudowany na miejscu stadionu greckiego z V wieku p.n.e. Wiedzie tam wąska i stroma ścieżka. Stadion częściowo wykuty w skale, o mocno wydłużonym kształcie mógł pomieścić 7 tysięcy widzów. Odbywały się na nim zawody w czasie igrzysk pytyjskich. Niestety, z uwagi na upał sięgający 40° C i dość bogaty  program dalszego zwiedzania zrezygnowaliśmy z wizyty w tym miejscu... Teraz trochę żałujemy. Obok świątyni Apollina znajduje się też, widoczna na zdjęciu. tzw. kolumna Prusjasza, na której kiedyś stał pomnik króla Bitynii Prusjasza II Kynegosa (225-149 p.n.e.). Panował on w latach 182-149 p.n.e. Nosił przydomek Myśliwy (Κυνέγος). Przylegające do Świętego Kręgu, mieszczące się w nowoczesnym budynku Muzeum Archeologiczne Delf jest jedną z najciekawszych placówek tego typu w Grecji i na świecie. Na miejscu zobaczymy eksponaty odnalezione w obrębie stanowiska archeologicznego datowane od czasów archaicznych i mykeńskich aż do czasów rzymskich. Eksponaty zgromadzone są w 13 salach. Brązowy posąg Woźnicy z Delf, znany także jako Auriga delficki (Ηνίοχος) pochodzący ze schyłkowej fazy epoki archaicznej, z oczami zrobionymi z onyksu, ma już trochę cech rzeźby klasycznej. Posąg wykonany na pamiątkę zwycięstwa w wyścigu rydwanów podczas igrzysk pytyjskich w 478 lub 474 roku p.n.e. został odnaleziony podczas wykopalisk w 1896 roku. Jest to dar wotywny dla Apollina od Polyzalosa, władcy miasta Gela na Sycylii. Autorstwo rzeźby wiąże się z działalnością Pitagorasa z Region, samego artysty, bądź którejś z osób działających w jego kręgu.
Marmurowy posąg Antinoosa (111-130 ), wykonany po roku 130 i odnaleziony w Delfach podczas wykopalisk. Antinoos (Ἀντίνοος) był młodzieńcem z Bitynii, który w wieku 12 lat został przygarnięty przez dwór Hadriana i kilka lat później stał się kochankiem cesarza, co aprobowała także cesarzowa Vibia Sabina (85-136/127). Antinoos utonął w niewyjaśnionych okolicznościach w Nilu w październiku 130 roku. Posąg filozofa Gorgiasza z Leontinoi (ok. 480-385 p.n.e.), jednego z czołowych sofistów i mówców starożytnej Grecji, ucznia Empedoklesa i nauczyciela Tukidydesa. Ciekawym eksponatem muzeum jest naturalnej wielkości wizerunek byka. Ta figura wotywna, odkryta w 1939 roku, eksponowana jest w muzeum od roku 1978. Ciało byka było wykonane z drewna pokrytego srebrem, częściowo pozłacanym. Brązowa rzeźba przypominająca odmianę kariatydy, tzw. kaneforę. W muzeum prezentowana jest także ozdobna antyczna ceramika. Na zdjęciu widoczny jest talerz z V wieku p.n.e. Złote ozdoby z epoki klasycznej.
Sfinks Naksyjczyków to jeden z wybitniejszych przykładów rzeźbiarskiej szkoły w Naksos. Powstał najprawdopodobniej w latach 570-550 p.n.e. jako wotum dla Apollina w Delfach. Ustawiony był na kolumnie w porządku jońskim w pobliżu tarasu świątyni, wznosząc się ok. 9,90 m ponad poziom drogi świętej. Rzeźba, podobnie jak kolumna, wykonana została z marmuru. Kolumna nie miała entasis, jej trzon wieńczył kapitel bez abakusa. Na kapitelu siedział sfinks o wysokości 2,15 m (2,35 ze skrzydłami) i długości 1,69 m. Razem wysokość pomnika wynosiła 12,10 m. Fragment fryzu ze Skarbca Syfnijczyków, wznoszącego się przy Świętej Drodze w sanktuarium Apollina, przedstawiający zgromadzenie bogów przyglądających się walkom pod Troją. Artysta przedstawił bogów podzielonych na dwie grupy - sprzyjających Achajom i Trojanom. Zwracają uwagę próby ukazania postaci w swobodnych pozach: bogowie nachylają się ku sobie jak w rozmowie, a nawet odwracają się do siedzących z tyłu. Fragment fryzu ze Skarbca Syfnijczyków, przedstawiający sceny gigantomachii. Dekoracja rzeźbiarska Skarbca Syfnijczyków uznawana jest powszechnie za jedno z najwybitniejszych osiągnięć artystycznych dojrzałego okresu archaicznego (ok. 600-480 p.n.e.). Pomiędzy Świętym Kręgiem i kompleksem Marmaria, u podnóża stromych skał bije święte źródło Kastalia. Pielgrzymi przybywający do wyroczni, a także sportowcy, musieli dokonać tu rytualnego obmycia głowy. Uczynił to także brytyjski poeta George Gordon Byron (1788-1824), gdyż usłyszał, że wody tego źródła wzmagają wenę poetycką i sprzyjają natchnieniu. Obecnie do samego źródła nie można już podejść, ze względu na spadające z góry kamienie. Fragmenty starszej, prostokątnej fontanny pochodzą z IV wieku p.n.e., a cienkie marmurowe płyty z początku okresu rzymskiego. Idąc od źródła Kastalia w kierunku Marmarii, mijamy pozostałości gimnazjonu (γυμνάσιον), gdzie trenowali sportowcy przed igrzyskami pytyjskimi. Gimnazjon położony  był  na  dwóch  tarasach. Pośród ruin wyraźnie widać pozostałości po okrągłym basenie (9 m średnicy), do którego spływały zimne wody źródła Kastalia. W nim zażywali chłodnej kąpieli zmęczeni treningami zawodnicy. Gimnazjon wzniesiono ok. 330 roku p.n.e., a greckie obiekty rozbudowali później Rzymianie. W II wieku n.e. (ok. roku 120) dobudowali m.in. łaźnie z ciepłą wodą. Zabudowania gimnazjonu obejmowały szatnię (apodyteron), sale do nacierania ciał oliwą (elaiothesion), sale do nacierania ciał piaskiem i masażu (konisterion), salki z workami piasku do ćwiczeń bokserów, nisze z ławkami (eksedry), sale wykładowe i rekreacyjne, sala ćwiczeń dla młodzieży (ephebeidon), boiska do gry w piłkę (sphairisterion), bieżnie (dromos), miejsce do ćwiczeń w zapasach i boksie (palestra), łazienki (balaneion) i łaźnie (pyriaterion). W gimnazjonie istniały dwie bieżnie - jedna pod gołym niebem, a druga kryta (o długości180 m), wykorzystywana w czasie złej pogody.
Na północny-wschód od głównego kompleksu sanktuarium delfickiego znajdują się ruiny zwane Marmaria. Nazwa ta pochodzi od dzikiego kamieniołomu, z którego w średniowieczu pozyskiwano marmur pozostały po starożytnych budowlach. W tym miejscu wchodziło się na teren wyroczni delfickiej. Było tu sanktuarium Ateny Pronaja - strażniczki świątyni (ιερό της Αθηνάς Προναίας). Najlepiej zachowaną częścią świątyni jest struktura w kształcie tolosu, czyli okrągła budowla otoczona kolumnami. Obok znajdują się ruiny światyń. Pierwsza świątynia została zbudowana z szarego porowatego kamienia w VII wieku pne. Była to prawdopodobnie najwcześniejsza świątynia dorycka, z której zachowało się 12 kolumn wraz z fundamentami - krepidomą (podstawą w formie trzech stopni) i stylobatem. Kolumny były zwieńczone niskimi kapitelami. W pierwszej połowie VI wieku p.n.e., świątynia ta została zniszczona, być może przez trzęsienie ziemi. Drugą świątynię wzniesiono w tym samym miejscu ok. 510 p.n.e. Była ona też wykonana z kamienia. Nie miała opistodomosa (tylnego pomieszczenia, mieszczącego często skarbiec). Jej pteron (podcień) składał się z 12 kolumn na dłuższych bokach i 6 kolumn na krótszych. Świątynię tę odkryto na początku XX wieku. W 1905 roku spadające skały zniszczyły 15 zachowanych kolumn. Uczeni uważają, że być może świątynia ta nadal działała po zbudowaniu trzeciej świątyni. Fragmenty posągu Ateny eksponowane obecnie w muzeum przypisuje się kultowej figurze bogini, która znajdowała się w celli świątyni. Trzecia świątynia, zbudowana z wapienia ok. 360 roku p.n.e., być może była poświęcona Artemidzie. Geograf Pauzaniasz (ok. 110 - ok. 180), wspomina bowiem, że jedna ze świątyń w sanktuarium Ateny Pronaja była świątynią Artemidy. Choć zachowały się tylko jej fundamenty, uczeni odtworzyli cały plan. Miała ona krepidomę i prostylos z antami i 6 kolumnami na fasadzie,oraz przedsionek i cellę, oddzieloną bramą w porządku jońskim. Wzdłuż tylnej ściany ustawione były posągi. Wydaje się, że świątynia nie miała dekoracji rzeźbiarskiej, poza akroterionem (szczytnikiem), który jednak nie zachował się. Tolos Delfijski (Θόλος των Δελφών) na terenie świątyni Ateny Pronaja jest dziełem architekta Teodora z Fokei i powstał w latach 380-370 p.n.e. Ma kształt koła o średnicy 13,50 m, na obwodzie którego, na krepidomie umieszczone było 20 zewnętrznych kolumn doryckich oraz 10 wewnętrznych kolumn korynckich. Konstrukcja zewnętrzna była wykonana z marmuru, a ściany były wzniesione na warstwie ciemnego kamienia. Tolos zdobiły dwa fryzy z tryglifami i metopami - na zewnątrz i na ścianie celli, z motywami mitologicznymi. Choć przeznaczenie tolosu nie jest jasne, istnieją teorie, które wiążą go z lokalnym kultem jakiegoś boga lub herosa - podobnie, jak miało to miejsce w przypadku tolosa w Epidauros. Inni uczeni sądzą, że mógł to być skarbiec, w którym przechowywano posągi, podobny do Filipejonu w Olimpii.
Współczesne Delfy to małe miasteczko znajdujące się około kilometra na zachód od stanowiska archeologicznego. W tej malowniczo położonej osadzie znajdziemy tawerny, restauracje oraz hotele. Miasto żyje przede wszystkim z turystyki. Niektóre z lokali mają tarasy widokowe z piękną panoramą okolicznych wzgórz i niedalekiej Zatoki Korynckiej. Jedna z licznych tawern we współczesnych Delfach.

najbliższe galerie:

 
Grecja - Delfy - film
1pix użytkownik filmdil odległość 1 km 1pix
DELFY
1pix użytkownik wo odległość 1 km 1pix
Grecja - Delfy
1pix użytkownik herika odległość 1 km 1pix
VeloTour2014 -Grecja cz 2
1pix użytkownik artcze odległość 1 km 1pix
Grecja starożytna
1pix użytkownik panda64 odległość 1 km 1pix
Grecja - Delfy
1pix użytkownik omektron odległość 1 km 1pix

komentarze do galerii (13):

 
achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4692) dodano 05.10.2017 22:21

Afrodyta - i okolice Delf też są bardzo malownicze np. bardzo podobało mi się miasteczko Arachova i późniejsza droga do klasztoru Osios Louakas. Pozdrawiam. :)

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:3964) dodano 05.10.2017 18:16

Przepiękne Delfy, cudownie położone. Dla mnie jedno z najpiękniejszych miejsc. Na pierwszym miejscu stawiam Kalambakę i Meteora. Dzięki za cudowna galerię.

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4692) dodano 01.10.2017 19:17

Barbara_31 - to rzeczywiście szkoda i facet absolutnie zasługiwał na uduszenie... Pozdrawiam. :)

barbara_31 użytkownik barbara_31(wpisów:795) dodano 01.10.2017 19:14

Ja bardzo żałuję, że nie byłam w tym miejscu, a bardzo chciałam je zobaczyć. Ale nasz super przewodnik stwierdził, że skoro tylko cztery osoby z całego autokaru tam nie były to nie pojedziemy tam . Myślałam, że go uduszę :(
Pozdrawiam

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4692) dodano 01.10.2017 15:48

Dzięki...

iwonka55 użytkownik iwonka55(wpisów:596) dodano 01.10.2017 14:26

stadion jest już trochę zniszczony, w kształcie podkowy, jego połowa jest już zniszczona. Ale frajdę daje przebiegnięcie/przejście dookoła.
Tutaj możesz trochę zobaczyć:
http://kolumber.pl/photos/show/golist:146441/page:49

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4692) dodano 01.10.2017 12:09

Iwonka55 - właśnie dlatego, że jest on najwyżej i było strasznie gorąco, małżonka zrezygnowała z wdrapywania się tam, a ja nie zostawiłem jej samej i na stadion już nie dotarliśmy. Czy różni się on aż tak od trzech innych stadionów, które widzieliśmy wcześniej w Olimpii, Messenie i Epidauros i których zdjęcia pokazywałem? Pozdrawiam. :)

AK - będą jeszcze starożytne ruiny ateńskiego Akropolu i innych obiektów w stolicy Grecji. Pozdrawiam. :)

Lucy56 - czego jak czego, ale pogody Grekom możemy z pewnością pozazdrościć. Życzę miłego zwiedzania... Pozdrawiam. :)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2564) dodano 01.10.2017 11:18

Zaczęła się typowa ang.pogoda więc spacer po greckich galeriach jak najbardziej 😊.A wszystkie ruiny mniej lub bardziej zachowane godne uwagi. Pozdrawiam.

ak użytkownik ak(wpisów:5803) dodano 01.10.2017 11:00

nigdy dość , nigdy dość :))

iwonka55 użytkownik iwonka55(wpisów:596) dodano 01.10.2017 10:12

widzę Achernarze, że podróżujesz moimi śladami z lat osiemdziesiątych. Delfy to jedna z perełek Grecji. Zwiedzenie całego kompleksu wymaga trochę czasu ale i daje dużą frajdę turyście. Ale nie widzę fotek ze stadionu, który znajduje się najwyżej....

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4610) dodano 01.10.2017 01:20

ludzi mało ?

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4692) dodano 01.10.2017 01:17

Nie zaprzeczę. Pozdrawiam. :)

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4610) dodano 01.10.2017 00:11

to też super miejsce

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!