m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Nazwa święta Aszura  pochodzi od arabskiego słowa „dziesięć”.
Mimo, że szyici obchodzą Aszurę 10-ego dnia miesiąca muharram, to jego celebrację rozpoczynają już 1-ego dnia tego miesiąca.  W całym Iranie w miastach i małych wioskach przez cały okres Aszura organizowane są procesje. 
Po raz pierwszy ze świętem Aszura zetknęliśmy się w Abyaneh. Tutaj dopiero trwały przygotowania do święta. Zaczynano dekorować wioskę. Celebrowanie święta Aszura będzie nam już towarzyszyć do ostatniego dnia pobytu w Iranie. Święto Aszura jest ciekawe i widowiskowe. Tutaj też pierwszy raz zobaczyliśmy takie ustrojstwo. Później doczytałam, że jest to nachal. Nachal to drewniana konstrukcja w kształcie liścia palmowego używana w czasie uroczystości pasyjnych  podczas święta Aszura.
Konstrukcje te są różnej wielkości. W ciągu roku stoją sobie spokojnie gdzieś z boku. Niektóre konstrukcje są bardzo duże, jak ta w Jazdzie. Na czas święta nachal jest przystrajany.
Ma ona symbolizować nosze pogrzebowe, na których ciało Husajna Alego miało być niesione po bitwie pod Karbalą. Podczas Aszury konstrukcja noszona jest ulicami miast przez kilku a nawet kilkunastu mężczyzn - wszystko zależy od jego wagi i wielkości. Podczas święta używa się różnych akcesoriów, które można nabyć w sklepikach wyspecjalizowanych w sprzedaży tylko tego typu artykułów. Taki ichni sklep z dewocjonaliami. Najważniejszym gadźetem są metalowe pejcze używane podczas procesji przez biczowników. Ważnym elementem są też bębny, których miarowy odgłos towarzyszył wszystkim procesjom biczowników.
Można też tu nabyć różne elementy i ozdoby urządzeń używanych w czasie parad biczowników podczas święta. W Jazd na placu Amir Chakhmagh stoi  meczet Tekkije Amir Chakhmagh. Nazwą tekkije czyli teatr religijny określa się miejsca gdzie odbywają się misteria żałobne ku czci Imama Husajna. Meczet ten ożywa tylko w okresie miesiąca muharram. Meczety są specjalnie dekorowane na tę okazję. Ale również wszystkie miasta i najmniejsze wioski przyoblekają się w czerń i zieleń,  kolory charakterystyczne dla tego święta. Wieczorem na placu przed meczetem odbywa się misterium żałobne ku czci Imama Husejna. Codziennie wieczorem odbywają się pochody. Mieliśmy okazję obserwować taką procesję w Shirazie. Z różnych ston miasta, gwiaździście, schodziły się uformowane grupy mężczyzn. Z przodu szli bębniarze, za nimi biczownicy. Później  mężczyźni niosący typowe dla tego święta ozdoby. Między nimi szedł mułła i przez megafon odczytywał modlitwy.
Za nimi jechały udekorowane samochody. Na samochodach wiezione były portrety współczesnych męczenników, a na platformach kolejne ozdoby. Wszyscy zmierzali w kierunku meczetu piątkowego czyli najważniejszego meczetu w mieście. Gdy dana grupa tam doszła to po prostu wszyscy się rozchodzili. Całość trwała kilka godzin. I jeszcze kilka gadżetów. 10 pierwszych dni  miesiąca muharram to okres żałoby. Przez ten czas szyicibędą ubierać się na czarno, a wieczorami spotykać w „Hussainiach” (domach modlitewnych przeznaczonych do oddawania czci Husejnowi) W tych dniach na ulicach otwarte są specjalne stragany na których rozdawana jest darmowa herbata, kakao, a dwa razy w ciągu dnia (w porze lunchu i kolacji) ciepły posiłek.  Z poczęstunku może skorzystać każdy, nawet niewierny. Irańczycy są bardzo przyjacielscy i gościnni, wielokrotnie namawiali nas do poczęstowania się. 
Z obiadów nie skorzystaliśmy. Zwykle zresztą do miejsc gdzie były wydawane była spora kolejka. Z napojów natomiast korzystaliśmy bardzo często.
Najczęściej  była to herbata, podawana  w sposób klasyczny, w tradycyjnych naczyniach. Obok albo stała miska z cukrem zwykłym lub szafranowym i można było sobie słodzić samemu, albo podawane były przez obsługę kostki cukru. Stragany otwarte były do późnej nocy. W miastach było to najczęściej przy meczetach. Ale były także stoiska z poczęstunkiem  przy drogach, niekiedy w szczerym polu . Któregoś razu zdarzyło nam się, że zatrzymywano samochody na autostradzie i częstowano zimnymi napojami. My również zostaliśmy poczęstowani zimnym sokiem z granatów. Tutaj częstowano lemoniadą. A tu na straganie w Jazd podawano mleko. Któregoś dnia gdy na głębokiej prowincji zatrzymaliśmy się w jakiejś miejscowości, aby uzupełnić zakupy na bazarze. Nasze pojawienie się wywołało w miasteczku olbrzymią sensację. W pewnym momencie zatrzymał się przy nas samochód. Przywołano kolegę do bagażnika, który w całości wypełniony był pojemnikami z jakimś jedzeniem. Zapytano go ile nas jest osób i ku naszemu zdziwieniu zostaliśmy obdarowani 9 porcjami. Po czym Irańczycy pomachali nam na pożegnanie i odjechali.
Zostaliśmy trochę ogłupiali z całym kartonem jedzenia. Początkowo podeszliśmy do tego z rezerwą. Ale po otwarciu styropianowych pojemników okazało się, że jest to ryż z jakimś gulaszem i warzywami. Tym sposobem tego dnia mieliśmy załatwiony obiad. A jedzenie, dzięki pojemnikom, było nawet jeszcze ciepłe i bardzo smaczne. Na procesje można trafić w różnych miejscach i o różnych porach. Tutaj procesja zastała nas w środku meczetu.  Nie było tym razem biczowników. Na początek szli bębniarze za nimi Imam odczytujący modlitwy.  Mężczyźni miarowo  uderzali  się w piersi. W ten sposób ukazując swoje cierpienia związane ze śmiercią ibn Alego. Kobiety oddawały się modlitwie i lamentowi. W miarę trwania uroczystości wszyscy popadają w ekstazę. Pod koniec płaczą i lamentują także mężczyźni. W  czasie święta nieprzerwanie słychać głos bębnów. Grają zarówno starsi ludzie, jak i młodzi chłopcy. Dzieci też noszą małe bębenki. Z okazji Aszura na ulicach odbywają się inscenizacje upamiętniające bitwę pod Karbalą. Wszędzie  można spotkać różne dekoracje przypominające o bitwie.
W  Jazd trafiliśmy na  makietę bitwy. Główne obchody poprzedzone są długotrwałymi ćwiczeniami. Mali chłopcy i młodzi mężczyźni całymi godzinami ćwiczą miarowe i synchroniczne udarzanie pięściami w piersi, pod czujnym okiem imama. Samochody są udekorowane na zielono lub czarno. A całe miejscowości obwieszone są setkami czarnozielonych flag. Często wywieszane są zdjęcia męczenników czyli tych którzy zginęli w wojnie. Szczególnie dużo takich portretów było w miejscowościach w zachodnim Iranie w pobliżu granicy z Irakiem. Gdzie ciągle jeszcze pamięta się wojnę irańsko-iracką. W wigilię Aszury wszędzie przy drogach pojawiają się kojce z owcami.
Początkowo nie dociera do nas w jakim celu. W miasteczkach spotyka się osoby spacerujące z owcami. Później okazało się, że były rytualnie zabijane w czasie głównych obchodów święta. Na szczęście nigdzie tego nie oglądaliśmy. Dzień przed właściwym Aszura zatrzymaliśmy się w małej prowincjonalnej miejscowości w zachodnim Iranie. Ku naszemu zdziwieniu wszystkie kobiety niedość, że ubrane były w czadory to miały również zasłoniętą twarz. Wyglądało, że tego wymagała tradycja tego dnia, bo nigdy wcześniej , ani później z takim ubiorem się nie spotkaliśmy. Na bazarze można było kupić specjalne zasłony na twarz. Mężczyźni natomiast podczas obchodów święta ubierają się w czarne koszule i czarne spodnie. Niektórzy mają dodatkowo na głowie zielone lub czarne przepaski.
Na ciemnych włosach niektórych chłopców i mężczyzn, da się zobaczyć jasny kolor. To rodzaj specjalnego kleju, który nakładają by ukazać swoją żałobę. Wszystkie kobiety ubrane są w czadory. Czador na co dzień nie jest obowiązkowy, jednak nakłada się go na specjalne święta związane z islamem, a także podczas modlitwy i wizyt w meczetach. Dniem kulminacyjnym, a zarazem najważniejszym jest oczywiście Aszura To dzień wolny od pracy. Wszystko pozamykane jest wtedy na głucho. Nam  na ten dzień wypadło zwiedzania jaskini Ali Sadr - największej wodnej jaskini na świecie, gdzie niestety pocałowaliśmy klamkę. Podczas dnia Aszura na ulicach miast organizowane są procesje oraz inscenizacje odwołujące się do bitwy pod Karbalą. Uczestnicy są poprzebierani w stroje wojowników. Na ulicach odbywają się wielkie inscenizacje bitwy odgrywane przez aktorów, którzy mają dokładnie wyćwiczone swoje role. Kobiety zazwyczaj płaczą i lamentują, mężczyźni natomiast symbolicznie uderzają się w piersi lub biczują, powtarzając słowa „Ya Hussain”. Podobno co  gorliwsi wyznawcy, twierdzą że Aszurę powinno się przeżywać nie tylko za pomocą duszy, ale również ciała, dokonują aktów samookaleczenia przy użyciu  ostro zakończonych pejczy. My podczas całego pobytu nigdy nie widzieliśmy biczowników, którzy by się samookaleczali. To biczowanie było raczej symboliczne i nikt sobie krzywdy nie robił.
Też nie spotkaliśmy się nigdzie z krwawymi obchodami, o których można przeczytać w internecie. A zjechaliśmy Iran wzdłuż i wszerz. W dniu Aszura po zakończeniu wszelkich inscenizacji w fontannach pojawia się czerwona woda. 
Symbolizuje ona męczeńską śmierć Husejna. 
Z braku własnego to zdjęcie zapożyczyłam z blogu slomianykapelusz.pl

najbliższe galerie:

 
Iran:  Jazd
1pix użytkownik magdalena odległość 1 km 1pix
Spacerkiem  po  Jazd    (Yazd- Iran  )   IV. 2017
1pix użytkownik agra60 odległość 10 km 1pix
Iran   Yazd
1pix użytkownik jas odległość 30 km 1pix
Yazd
1pix użytkownik jas odległość 215 km 1pix
Dzieci  Iranu-    galeria   na  Dzień  Dziecka
1pix użytkownik agra60 odległość 237 km 1pix
ISFAHAN - klejnot Persji cz III
1pix użytkownik kordula157 odległość 242 km 1pix

komentarze do galerii (13):

 
wasaga użytkownik wasaga(wpisów:432) dodano 02.09.2017 01:19

Popekpawel nie doczytałeś dokładnie o istocie tego święta. To nie jest upamiętnienie krwawej bitwy. Jest to żałoba po śmierci Husajna ( wnuka Mahometa), uznanego przez szyitów prawowitym przywódcą religijnym. Husejn padła ofiarą zasadzki i wraz z większością rodziny a także 72 współtowarzyszami został zabity w trakcie wymuszonej bitwy pod Karbalą. Właśnie to wydarzenie jest wspominane przez szyitów podczas muzułmańskiego miesiąca muhrram, szczególnie w dniu męczeństwa nazwanym Aszura.
Każda religia ma swoich męczenników i wszędzie organizowane są jak to nazywasz spędy w celu ich czczenia.
Również wiele narodów upamiętnia „krwawe bitwy”, które były ważne dla ich historii, tożsamości itd.
Daleko nie szukając dopiero co świętowaliśmy rocznicę Bitwy Warszawskiej.
Dziękuję za zainteresowanie i pozdrawiam

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:432) dodano 01.09.2017 22:57

Agra, nas znikąd nie wypraszano. Wręcz zachęcano nas do korzystania z poczęstunków. Zresztą wiesz jacy są Persowie.
Ja lubię obserwować różne miejscowe zwyczaje, święta itp. A szczególnie kiedy jest to w wersji oryginalnej i naturalnej a nie cepelia dla turystów. To dodaje kolorytu podróżom i niewątpliwie poszerza horyzonty. To że mieliśmy okazję obserwować święto Aszura zmusiło mnie do poczytania i wniknięcia czym różnią się sunnici od szyitów. Jak by nie mówić podróże kształcą. Pozdrawiam

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3180) dodano 01.09.2017 07:49

Gdy widzę.

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3180) dodano 01.09.2017 07:49

Relacja fajna ale widzę takie spędy, upamiętniające krwawe bitwy w imię rzekomych religii, to mi się odechciewa wszystkiego.

agra60 użytkownik agra60(wpisów:1151) dodano 31.08.2017 21:31

Wiesz że omineły mnie święta na mój pobyt w Iranie - było jedno chucznie obchodzone -ale policja nie dopuszczała osób postronnych ( najstarszej religii w Iranie -starość uleciała mi nazwa nie będę na szybko zaglądał do przewodnika ( czcicieli ognia ).Bardzo ładna galeria.Sentymentem oglądałem

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:432) dodano 31.08.2017 19:02

Tak, procesje biczowników robiły wrażenie. Szczególnie w dużych miastach gdzie brało w nich udział bardzo dużomęźczyzn. Do tego odgłosy bębnów i lamenty - wszystko to robiło atmosferę. Choć, jak już wcześniej napisałam było to raczej symboliczne i nikt tak naprawdę krzywdy sobie nie robił.
Tereza, Achernar dziękuję za wizytę i pozdrawiam

tereza użytkownik tereza(wpisów:3713) dodano 31.08.2017 18:02

Bardzo interesująca galeria.
Procesje biczowników robią wrażenie.
Pozdrawiam:)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4428) dodano 31.08.2017 15:07

Ciekawa galeria. Pozdrawiam. :)

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:432) dodano 31.08.2017 13:22

Dzięki za odwiedziny. Obserwacja tego święta była ciekawym przeżyciem, chociaż niekiedy świętowanie przez Irańczyków mocno utrudniało nam życie. Zdarzało się nam kilkakrotnie, że musieliśmy czekać, bo droga była zamknięta ze względu na procesje. Nie wspominając już o jaskini Ali Sadr, której nie udało nam się zobaczyć. Dla mnie interesujące było zobaczenie jak to wygląda na żywo.

jasko227 użytkownik jasko227(wpisów:553) dodano 31.08.2017 10:03

fascynująca podróż i piękna relacja ... podziwiam Twoją obieżyświatową (nowe słowo) niezłomność ... miłego dnia !!

wo użytkownik wo(wpisów:198) dodano 31.08.2017 09:38

Obejrzałem z zainteresowaniem. Dziękuję i pozdrawiam.

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:432) dodano 30.08.2017 21:39

Muharram to nazwa pierwszego miesiąca kalendarza muzułmańskiego. Kalendarz muzułmański to kalendarz księżycowy zawierający 12 miesięcy po 29 lub 30 dni, używany jest głównie przez wyznawców islamu do celów religijnych. W praktyce wygląda na to że rok muzułmański jest o ok 12 dni krótszy od naszego. W związku z tym wszystko jest ruchome. W ubiegłym roku muharram zaczął się 2 października ( tak wychodzi mi z wyliczeń, bo aszura była 12.10.16 ) w tym roku jest to 20 września ( aszura jest 30.09.) Również pozdrawiam :)

romana użytkownik romana(wpisów:5160) dodano 30.08.2017 20:53

Bardzo ciekawe to co piszesz. Mam tylko jedno pytanie - kiedy wypada ten miesiąc muharram według naszego kalendarza ?
Pozdrawiam :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!