m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Tu mieszkaliśmy. Gospodarstwo agroturystyczne Kozia Baba mogę z czystym sumieniem polecić. Czy Kozia Baba mnie słyszy? Po czarującym witaniu i odprawianiu nocnych guseł, rano ruszyliśmy na szlak. W tym wypadku kajakowy. Trasa znana, przynajmniej dla mnie. Rurzycę przecież pokazywałem już chyba nieraz. Trasa jest wybitnie łatwa. Karol Świerczewski na pewno by tu się nie schylał. My, niestety aż tyle nie piliśmy. Chociaż w kamizelkach byliśmy, to chyba było można.
W ten sposób powstawała galeria Korduli. Surykatka okazała się zwinna i dzielna, jak to surykatka. Dzielna też była ekipa Rozmusiaków. Nawet bardzo. Ale nie aż tak, żeby samozwańczo ogłaszać swoje zwycięstwo. Przez co ekipa Surykatkowa, poczuła się przegraną.
A przecież wygranymi byli wszyscy. Okoliczności przyrody były tak zachwycające, że Franek nawet nie zauważył, kiedy zgubił swoją dziewczynę. Na szczęście Małgosia się znalazła. Z naciskiem na się, bo nikt jej nie szukał. Było sielankowo. Co mnie trochę rozczarowało, bo ciekawsze są fotki, jak ktoś się topi. Tego samego dnia dnia mieliśmy jeszcze jedną atrakcję. Przyjechali do nas goście z Rumunii i nie tylko.
Wszyscy (no prawie) byliśmy w ostatnim czasie w Rumuni. Wszystkim nam, kraj ten podobał się niezmiernie. Bo, czy może się nie podobać? Niestety, okazało się, że górale z Bukowiny, trąbią więcej od nas. Co nawet ich smuciło. Chociaż nie wiem czy temu młodzieńcowi właśnie o wyrażenie tego smutku chodziło. Może żałował, że on nie trąbi? U nas, akurat mało się obawiamy przybyszów z innych krajów. Nawet nam nie przyjdzie do głowy, żeby nazwać te kraje obcymi. Bo akurat obieżyświaty, zawsze są trochę u siebie. I każdy zakątek świata, poznany i choć trochę zrozumiany, tworzy nas. Bo świat jest piękny, przez swoją różnorodność.
Mariusz to dobrze rozumie. I ja go rozumiem. W takim towarzystwie o wiele łatwiej człowiek rozumnym zaczyna być. I nastał dzień drugi. Zaczynamy go w dżungli. To najgrubszy wiąz polny w polskich lasach. Odkryła go Surykatka. Odkryła, w sensie, że wydeptała trochę krzaków i trawy wokół niego. Wiem. Znowu zabrakło fotek z tych nocnych czarów. Ale przecież mogliby je obejrzeć małoletni, albo nawet nieprzygotowani dużoletni. Lepiej jak ich nie będzie. Szlak był pieszy. Zwykle chodzę tam z przedszkolakami, ale uznałem, że poziom percepcji uczestników po nocnym czarowaniu, był właśnie na takim poziomie. Ta dziecięca radość tylko to potwierdza. Trasa nie była trudna.
Co widać na przedstawionej ilustracji. Prawie wszyscy uczestnicy wycieczki mają kłopot ze wzrokiem. Nic nie potrafią dostrzec bez pomocy szkieł korekcyjnych.
Nie bardzo wiem dlaczego Kozia Baba, tak się właśnie nazywa. Próbowaliśmy naszymi rozumkami dojść tego, ale nie udało się. To pewnie przez to czarowanie. To strasznie wyczerpuje. Tym bardziej, że to przecież nie koza. Ani to.
To wiadomo, czarna owca, ale przecież nie koza. Nie tylko z odyńcem można chodzić na postronku. Gospodarze są bardzo pomocni. Mariusz znalazł pusty koszyczek. Gospodarz zaraz upiekł chleb, żeby nie był pusty. I proszę. Zapach obezwładniał. Rozszarpaliśmy dwa bochenki. Niestety, rano dzieciaki goszczące tu, zganiane są do roboty. Muszą karmić zwierzaki.
Czasem jest to pierwszy kontakt z mięsem chodzącym, a nie zawiniętym w folię. Koni jest tu jedenaście, póki co. No i są takie dziwne stwory. Dziwne, ale sympatyczne. Uczestnicy, pomimo ogólnej wesołości, byli raczej zdyscyplinowani. Może męska część ekipy, czasem olewała. Ale skończyło się szczęśliwie, a jednocześnie tragicznie. Dziękowaliśmy sobie, a już zaczynaliśmy tęsknić.
Na szczęście, przyszedł nam z ratunkiem Deszcz. Z Ulą i Maćkiem spotkaliśmy się dwa dni później, kiedy snuł birmańskie opowieści w Obornikach.  Bo spotkania są najważniejsze. Do następnego.

najbliższe galerie:

 
Zdbica z Duracellem
1pix użytkownik wojzsl odległość 1 km 1pix
Dobrzycą i Piławą z Tarnowa do Dobrzycy
1pix użytkownik dispar odległość 1 km 1pix
Tarnowo - zimowy spływ Dobrzycą.
1pix użytkownik dispar odległość 1 km 1pix
Ruda (taka rzeka)
1pix użytkownik dispar odległość 2 km 1pix
Smolary -zarastające jezioro.
1pix użytkownik dispar odległość 3 km 1pix
Stara Łubianka
1pix użytkownik dispar odległość 4 km 1pix

komentarze do galerii (19):

 
gabi użytkownik gabi(wpisów:2385) dodano 16.09.2017 09:29

Dispar, brakowało mi Twoich galerii, a zwłaszcza narracji. Werbalny minimalizm, a jednak duża dawka emocji. Jak dla mnie mistrzostwo świata.
pozdrawiam

grace użytkownik grace(wpisów:3356) dodano 15.09.2017 08:46

Jutro to nie dolecę, choćbym miała czarodziejską miotłę:(
Waszą - Twoją i Tereski gościnność,
ten spływ ciągle mam w pamięci, az mi sie łezka w oku zakręciła...
nawet te kleszcze bym przezyła, a co tam;)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5194) dodano 15.09.2017 08:05

Może być nawet jutro.

grace użytkownik grace(wpisów:3356) dodano 15.09.2017 07:07

Jezusicku, jak ZATESKNILAM za Wami...
Jarku, kiedy nastepny splyw?
moze byc nawet bez gorali, byle Surykatka byla:)

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6095) dodano 14.09.2017 23:18

Spotkania są najważniejsze... Świetna relacja! Pozdrawiam serdecznie :)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2396) dodano 14.09.2017 22:16

Też z przyjemnością obejrzałam Wasze harce.Pozdrawiam.

glockerka użytkownik glockerka(wpisów:726) dodano 14.09.2017 21:22

Galeria emanuje niezwykłą energią.:-) Zacny Gospodarz. Bardzo pozytywni Goście. Miło wszystkich zobaczyć. Pozdrawiam!

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6918) dodano 13.09.2017 23:04

Jak było to wiemy. Gitasowo. ale Twoja galeria to szok. Przede wszystkim po tak dużej przerwie. Cieszę się, że się zmobilizowałeś. Brakowało tu Twojego pitolenia.
Tymi ropuchami to mnie zaskoczyłeś. Ja chyba rzeczywiście nie wszystko pamiętam :)))

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1677) dodano 13.09.2017 23:02

Galeria bardzo podobająca się..długo kazałes czekać na swoją kolejną galerię ale jest super bo Twoja leśna galeria wraz z obieżyświatami na pewno będzie biła rekod ogląlądalności....pikanterii wiadomo dodaje rodzina obiezyswiatowa jak i zagraniczni goście oraz piękne zwierzaki....
Spływ kajakowy fajny i jak zawsze z przygodami ...
pozdrawiam:)

andred użytkownik andred(wpisów:4491) dodano 13.09.2017 22:46

Dla mnie to jakoś podejrzanie grzecznie się bawiliście......przynajmniej tak wygląda z relacji, aż nie chce mi się wierzyć ;-)
Pozdrawiam wszystkich uczestników,
andred

ak użytkownik ak(wpisów:5543) dodano 13.09.2017 20:41

Świetna relacja i takie spotkanie.
Pozdrawiam wszystkich uczestników :)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5194) dodano 13.09.2017 20:18

Niestety, nawet w tak niewiele osób, nie zmieściliśmy się w jednym miejscu.
Poza sezonem byłoby łatwiej się pomieścić.

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4422) dodano 13.09.2017 20:12

Powtórzę to co napisałem wczoraj - super impreza w tzw. pięknych okolicznościach przyrody. Może jedynym mankamentem (z mojego punktu widzenia) było to, że mnie tam nie było... Pozdrawiam. :)

ogi użytkownik ogi(wpisów:68) dodano 13.09.2017 20:09

Świetna sprawa.
Zdjęcia i komentarz jak zawsze na najwyższym poziomie.
Pięknie tam :)

u-optymisty użytkownik u-optymisty(wpisów:471) dodano 13.09.2017 20:07

Wspaniałych relacji się nie komentuje - spotkania w takiej atmosferze i w otoczeniu takiej przyrody muszą pozostawiać wspaniałe wspomnienia - i to jest piękne :)

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3178) dodano 13.09.2017 19:33

Super.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5269) dodano 13.09.2017 18:28

Pożarłam disparze Twoja opowieść, nie tylko dlatego, ze swietnie podana, ale dlatego , ze osobiście w niej wystapiłam, hahah:)
Cudnie Ci zwierzaczki zapozowały. My zreszta też.
Musze u siebie wymienić dęba na wiąza. Nie znam sie jak widzisz, lub mało pilnie słuchałam .
Fajnie , ze o deszczu wspomniałes.
No to do nastepnego sciskania:)) Pozdrawienia przesyłam:))

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4130) dodano 13.09.2017 18:27

No i co tu komentować ...
PODOBAJĄCE spotkanie to było :)

markopol użytkownik markopol(wpisów:1489) dodano 13.09.2017 18:09

Trunki czy pocałunki ?,no widząc tak piękne kobietki wybrałbym pocałunki.....,trunki bym schował by później utopić w nich smutki.
Ela dzielnie broniła swojego kapelusika:),ale w tym buszu trudno było ją znaleźć.
Zazdroszczę Wam tego spotkania,niezapomniane i niezastąpione chwile.
Serdecznie pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!