m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (49):

 
Po wyzłopaniu dnia poprzedniego 15 litrów wina,dzień zaczynał się wspaniale ... Nawt mi przez mysl nie przemkneło,że tego dnia zbiora sie nade mną tak bardzo czarne chmury ... Ale zanim się zbiora,zapraszam wszystkich chętnych do wspólnego,choć wirtualnego trekkingu do Lodowca Chalaadi. Naszą wędrówkę rozpoczynamy rano i wyruszamy autem z Mestii. Z Mestia notabene się żegnamy,gdyż po zdobyciu lodowca mamy zamiar przemieścić sie w kolejne przepiekne regiony Gruzji. Tak docieramy do miejsca docelowego,gdzie juz dalej autem jechać sie nie da.
Aby rozpocząć  zdobywanie lodowca,najpierw trzeba przejsć przez ten wiszący drewniany mostek,który gsyby ktoś pytał,nie jest trudny do pokonania.Bynajmniej w tę stronę ... Wchodzimy od razu na szlak,który na pierwszy rzut oka też do najtrudniejszych nie należy . Dla mnie jednak było to mimo wszystko małe wyzwanie ,gdyz byłem kilka miesięcy po artroskopii kolana,które tego dnia czuło nadzwyczaj stabilne ... I największemu wrózbicie bym nie uwierzył,że tego dnia również wyskoczę z butów ... Tylko Rozmusiakowa miała tego dnia jakieś dziwne przeczucia,ale mówiłem jej,że to wczorajsza nadmierna ilośc wina ją tak męczy ;) W każdym razie szlak pokonujemy w spokojnym tempie i bardzo dobrym czasie i juz po chwili wyłania się nam się to na co od długiego czasu czekalismy :)
Ale najpierw skok w bok by  poczuc dotyk lodowej rzeki ... :) No i jest - Lodowiec Chalaadi ... Jakże piekny w swym majestacie ... Mieliśmy sporo szczęścia,bo słońce było po właściwej stronie ... Odwracając się do tyłu juz nie ...
Teraz wiadomo co będzie ... Trzeba by nam iśc do samego czoła lodowca ... By zbliżenia porobić :) A słowo czynem sie stało :) Przepiekne miejsce ... Ogladając galerie kolegów/koleżanek z OŚ zawsze wiedziałem,że musze kiedys to miejsce zobaczyć ...
Tak tu pięknie,że postanawiamy rozbić mały obóz i posilamy sie tym,co wnieślismy ze soba :) Rozmusiakowa z resztą ekipy wzięła się od razu do roboty ... A efekty po chwili były bardzo okazałe :) I jak tu Jej nie dać jeść ? Tymczasem skoro jestesmy u samego czoła,to robimy tak zwana chwilę dla reportera :) Podchodzić tak blisko jest to troche nierozważne,ale byli tacy,wśród nich i ja co by sobie nie darowali,gdyby tego kawałka lodu nie dotknęli :) Zapraszam do paszczy lodowca :)
:) :) :) :) Na sam lodowiec też nie warto,albo bynajmniej nie polecam wchodzić,bo lód jest pokryty właśnie tym co widzicie na zdjęciach i ma sporo szczelin,a  nie wszystkie są widoczne . I choć wydaja się niegrożne,są naprawde sporych rozmiarów,a o ratunek tutaj trudno.Wiem to ...
Posiedzielismy sobie tu troszeczkę ... Lecz wiadomo - wszystko co dobre,szybko się kończy,zatem odwrotu nadszedł czas ... Po drodze zebrałem jeszcze uboga roslinnośc tego terenu ... Fotograficznie oczywiście zebrałem  ... No i w drogę ... Jeszcze tylko ostatni rzut oka na lodową rzekę ...
Ostatnie spojrzenie na Lodowiec Chalaadi ... I bęc !!! Moja pewnośc ,że po artroskopii moge biegac jak kozica,pękła jak bańka mydlana.Rozwalam sobie o takie kamcory to samo kolano,które miałem operowane,roztrzaskany aparat lezy metr ode mnie ... dramat jednym słowem ... czarne chmury,czarne mysli ... Po pewnym czasie przychodzi pomoc w postaci gruzińskich strażników,odbierają mnie z rąk kolegów i pomagaja dojśc do punktu,gdzie zaczynalismy nasza wędrówkę ... Tak to sie czasem kończy,nawet na łatwym szlaku ... trzeba uważać.Warunki szpitalne,które zaliczyłem gdy zszywali mi kolano były w porządku,ale to juz inna historia.Diagnoza uprzedzając pytania - przesunieta rzepka,zakaz uprawiania sportów noznych.Tak mówia lekarze.Narazie jeszcze biegam,jeżdże na rowerze,chodze po górach :) Tymczasem,gdy ja oczekiwałem na pomoc lekarska,która wciąż i wciąż nadjeżdżała,Rozmusiakowa znalazła sobie pupila  :) Teraz jej zazdroszczę,że tak mogła.Ale mnie tez ten wypadek czegoś nauczył - mianowicie aparat,który był dość mocno potrzaskany,zrobił mi psikusa,gdyż działał od tej pory tylko na jednej funkcji,mianowicie manulanej.Tak nauczyłem sie robić zdjęcia w manualu :)
Dziękujęmy za wspólny niedzielny gruziński trekking  :)

najbliższe galerie:

 
Gruzja:  Lodowiec Chalaadi
1pix użytkownik magdalena odległość 0 km 1pix
Gruzja - Lodowiec Chalaadi
1pix użytkownik margo odległość 2 km 1pix
Gruzja - Swanetia
1pix użytkownik hara odległość 3 km 1pix
Gruzja - Uszba i Lake Koruldi
1pix użytkownik nola76 odległość 3 km 1pix
Droga do Swanetii
1pix użytkownik dispar odległość 3 km 1pix
Lodowiec Chalaadi & Mestia
1pix użytkownik baracuda77 odległość 3 km 1pix

komentarze do galerii (20):

 
klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 16.10.2017 16:03

Rozmusiak, już wszystko jasne co stało się z "kopytkiem" w Gruzji.
Galeria pierwsza klasa! Bardzo mi się podoba.
Pozdrawiam, powrotu do zdrowia chyba już nie muszę życzyć bo oglądając galerię Uli z Ojcowa, widziałam, że po kontuzji nie ma już śladu. Tak trzymaj!

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4190) dodano 20.09.2017 16:59

Andred,wielkie dzieki za tak obszerny i miły komentarz :)
Co do dzisiaj,to nie jest ok ... z perspektywy czasu dochodzę do wniosku,że za mało wina piłem :)
Pozdrawiam !

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4190) dodano 20.09.2017 14:46

Popek,ano bolało podwójnie,lecz na szczęście to juz historia :)
Dzieki za odwiedziny .
Pozdrawiam !

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4190) dodano 20.09.2017 11:05

Wasaga,niebieskiego nigdy za wiele,tym bardziej,ze od wielu dni ciagle pada :(
Ale cieszę się bardzo,że mogłem zrobic Ci przyjemnośc moją galerią :)
Pozdrawiam !

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4190) dodano 20.09.2017 10:01

Lucy,trzymam kciuki za powodzenie w realizacji podróży do Gruzji !!!
Pozdrawiam !

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7150) dodano 19.09.2017 22:22

Ale historia ..., takie rzeczy się zdarzają, niestety ..., ale będziesz miał co wspominać i wnukom opowiadać:)
Pozdrawiam:)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4190) dodano 19.09.2017 18:18

Gregy,życzę Ci tego :)
Gruzja warta jest wakacji,a i pieknych fotek mnóstwo przywieziesz :)
Pozdrawiam !

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4190) dodano 18.09.2017 22:10

Gabi,cieszę się bardzo że Ci się spodobało :)
Pozdrowionka !

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4190) dodano 18.09.2017 19:59

Achernar,tez zazdroszczę spotkania z misiem :)
Pozdrawiam !

agra60 użytkownik agra60(wpisów:1176) dodano 18.09.2017 14:30

Super reporterska relacja -piękne foty ,wciągający opis i ten luzik- bardzo mi się podobało.Pozdrawiam

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5458) dodano 18.09.2017 09:08

Podróze wymagaja poswieceń.
Dobrze, ze wszystko dobrze sie skończyło:))
W Waszym wydaniu Gruzja jest piekna.
Pozdrawiam:)

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1738) dodano 18.09.2017 08:13

Pięknie tam...zauroczyła mnie paszcza lodowca oraz pupil Rozmusiakowej....a z czasem o kolanie się prawie zapomni bo są piękniejsze wspomnienia z wyprawy....
pozdrawiam:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7004) dodano 17.09.2017 21:36

Ajaj, łączę się w bólu kolanowym. Nie wiedziałam,że to w tym miejscu je rozwaliłeś. A miejsce do rozwalenia naprawdę piękne. :) Lodowiec super.
Najważniejsze,że nadal możesz brykać po górkach i mam nadzieję ,że jeszcze nieraz razem pobrykamy :))

andred użytkownik andred(wpisów:4624) dodano 17.09.2017 19:35

Wszystko dobrze, co się dobrze kończy. Może akurat podczas tej wycieczki nie wszystko dobrze się skończyło ale mam nadzieję, że dziś jest już OK.
Niestety takie widoki są nie dla każdego i czasami wymagają poświeceń.....nawet zdrowie trzeba poświęcić.
Sam musisz ocenić czy warto ale z czasem człowiek dochodzi do wniosku, że jednak warto.
Lodowiec niesamowity, sceneria także. Super miejsce. Z przyjemnością i zaciekawienie ogląda i czyta się takie relacje.
Pozdr,
andred

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3374) dodano 17.09.2017 19:16

Wycieczka super, wypadku szczerze współczuję. Bolało podwójnie.

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:538) dodano 17.09.2017 17:59

Czyli nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ... myślę oczywiście o nauce robienia zdjęć w manualu. ;) O krajobrazach nawet nie wspomnę, bo mnie zatkało z zachwytu i cały czas gapię się na zdjęcia. I serce mnie boli, że mnie tam nie ma. Pięknie ... i nawet nie tak bardzo niebiesko ;) Pozdrawiam

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2555) dodano 17.09.2017 17:32

Marzy mi się Gruzja od dawna,może zdążę i tam dotrzeć.Piękną trasę przeszliście i najważniejsze,że nadal możesz kolejne pokonywać 😉.Rozmusiakowa z misiem -fajny widok.Pozdrawiam.

gregy użytkownik gregy(wpisów:533) dodano 17.09.2017 17:19

Pięknie, pięknie. Wspaniałe kadry zachęcają do zwiedzania Gruzji. Może i my w końcu tam wyruszymy

gabi użytkownik gabi(wpisów:2422) dodano 17.09.2017 16:40

Piękna wycieczka, wspaniałe widoki, historia z kolanem i tak dobrze sie skończyła. Śliczne zdjęcia, nr 9,30,31 rewelacja!
pozdrawiam

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4686) dodano 17.09.2017 16:33

Wycieczka i widoki godne pozazdroszczenia. I jeszcze to spotkanie z misiem... Pozdrawiam. :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!