m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (47):

 
Pojechaliśmy w kierunku granicy z Gruzją do miasta Szeki [Şəki]. W samym mieście i w okolicy jest kilka ciekawych zabytków do zwiedzenia. Zaczynamy od słynnego karawanseraju [miejsca odpoczynku podróżnych / pielgrzymów / kupców]. Całość kompleksy dzieli się na część dolną i górną. Obie pochodzą z przełomu XVIIIw/XIXw. W Górnym Karawanseraju znajduje się obecnie hotel, gdzie w dawnych miejscach odpoczynku przygotowano około 300 dość spartańkich pokoi hotelowych. Nie ma ich na ”bookingu” i trudno mi było zarezerwować... Brama do hotelu... Niedaleko naszego hotelu natrafiamy na stary Kościół Albański. O Albańczykach Kaukaskich jeszcze opowiem kilka słów później. Ruszamy w kierunku głównej atrakcji Szeki, po drodze łaźnie ”Abdul Salam”.
Baku jest bogate, przepych był tam widoczny. Warszawa mogłaby robić za przedmieścia /wybaczcie/, ale poza stolicą, to już klasyczny klimat wschodu... Meczet ”Omar Efendy” A to tzw dolny karawanseraj, obecnie magazyn kupiecki. Ktoś ma pomysł cóż to za roślinka??? Tego dnia nie trafiliśmy z pogodą. Znów łagodne pagóry azerskiego Kaukazu. Glówną atrakcją Szeki jest Pałac chanów szekijskich [Şəki xanlarının sarayı].
Była to letnia rezydencja władców chanatu szekijskiego. Od 2001r na liście oczekujących na nominację do wpisania na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
W latach 1743 - 1755 chanat szekijski stał się pierwszym niezależnym chanatem Azerbejdżanu, następnie powoli podupadał, w 1819r został włączony w skład Imperium Carskiego. Ostatni chan zmarł w 1819r Pałac w Szeki jest uważany za jeden z trzech najwspanialszych pałaców chańskich [obok Baku i Bakczysaraju]. Kunszt miejscowych artystów przedstawiają liczne malunki na ścianach: rośliny, zwierzęta, rysunki geometryczne. Na dziedzińcu spotkać można... ;-) Otoczenie pałacu. W Szeki na slużbie wojskowej przebywał Lew Tołstoj, co najpewniej zaowocowało utworem ”Kaukaski jeniec”.
Kilka kilometrów za Szeki, w jednej z kaukaskich dolin ulokowała się wieś Kisz. Warto tu zajrzeć aby zwiedzić kościół p.w. św. Elizeusza. Obecny budynek pochodzi z Vw, jednak pewne jego elementy są datowane na pierwszy wiek po Chrystusie. Wówczas te tereny stanowiły tzw Albanię Kaukaską. Tutejsza ludność jako jedna z pierwszych na świecie przyjęła chrześcijaństwo jako oficjalną religię. Wszystko funkcjonowało prawidłowo, do VIIw, gdy te tereny najechali Arabowie, potem nastał tutaj islam, a kaukascy Albańczycy musieli umykać. Kościółek został odremontowany przy dużym udziale Norwegów. W lutym 2000 podpisano umowę pomiędzy Norwegian Humanitarian Enterprise a Uniwersytetem Architektury i Budownictwa Azerbejdżanu. Projekt ten zakończono w 2003r. Na samym środku ołtarza pogrzebany jest totem starożytnych Albanów - górski kozioł, którego uważano za święte zwierzę. W okolicach Szeki mieliśmy przyjemność podróżować piękną, czarną wołga, z jej bardzo sympatycznym właścicielem.
Z Szeki przenieśliśmy się około 100km wzdłuż podnóża Kaukazu do mieściny Ismaiłły, skąd można dostać się do kolejnej ciekawej wioski w azerskiej części Kaukazu, mianowicie do Lahicz. Wioska jest przedstawiana jako „żywy skansen”, z rytmem życia niezmienionym od setek lat. Znana jest głównie z oryginalnego rękodzieła, szczególnie z wyrobów z miedzi, a także z pięknych dywanów. Większość zabudowań ma mieć kilka setek lat, a niektóre nawet 1000lat. Większość zabudowań ma mieć kilka setek lat, a niektóre nawet 1000lat.
Lahicz ulokowany jest na wysokości około 1200mnpmmieszkują go głównie Tatowie, ludność która setki lat temu napłynęła w doliny kaukaskie z terenów Persji. Posługują się językiem tackim. Z Ismiałłów do Lahicza jest około 35km, trzy razy na dobę kursuje tam marszrutka, by dogadaliśmy się z taxidriverem, co pozwalało zachować czas na zwiedzane i dało możliwość zatrzymywania się w miejscach fotogenicznych.
Nasz kierowca chętnie łaził z nami po wiosce, nazywa się Azer.
Lokalnych sklepików jest cala masa. Sprzedawcy wystawiają swoje działa, ale na szczęście nie są nachalni. Wg naszego kierowcy spora część rzeczy wystawionych tu na sprzedaż, pochodzi z...Chin. :-D Nas najbardziej interesowały sklepiki z przyprawami i ziołami. Udało się nabyć w rozsądnej cenie nieco szafranu, a także innych przypraw, które szczególnie często Azerscy kuchmistrze kebabów sypią na mięso i warzywa. Sama wieś nieco mnie rozczarowała. Bardziej pokazówka, niż autentyk. Całość ratował świetnie zaopatrzony w przyprawy sklepik. Dużą radochę natomiast dawał sam dojazd do wioski… Początkowo jeszcze asfaltem, ale im głębiej w kaukaską dolinę, tym bardziej dziko, a droga już tylko szutrowa.
Dukt wciśnięty między zbocze a korytem rzeki, piękna sprawa i naprawdę fenomenalna trasa! W Ismaiłłach zatrzymaliśmy w miejscowym agro, po powrocie gospodyni zawsze witała nas tradycyjną herbatką… Powoli nadszedł czas powrotów, najpierw do Baku, potem do ojczyzny. Rankiem, w czasie oczekiwania na marszrutkę do Baku, w ichnim „PKSie”, miejscowi zaproponowali partyjkę domina i...herbatkę ;-)
W Baku ostatnie zakupy, przepakowania, spacer po znanych już uliczkach, ostatnie chwile aby podejrzeć miejscowych i zatrzymać na kliszy co egzotyczniejsze obrazki. Np: jakimi furmankami jeździ miejscowa policja? Ano takimi…:-D Na koniec jeszcze garstka mieszkańców tego ciekawego kraju. Było bardzo ciekawie, najbardziej poleciłbym Baku, PN Gobustan oraz penetracje kaukaskich dolin. A mieszkańcy? Byli naprawdę otwarci, ciekawi, pomocni, choć język azerski jest nie do przeskoczenia, ratowaliśmy się częściej rosyjskim, niż angielskim.
Na koniec tradycyjne podziękowanie za wytrwałość…

najbliższe galerie:

 
Waszlowani
1pix użytkownik dispar odległość 52 km 1pix
Park Narodowy Lagodechi
1pix użytkownik dispar odległość 104 km 1pix
Wielki Wodospad w Parku Narodowym Lagodekhi
1pix użytkownik dispar odległość 110 km 1pix
Azersko-Gruzińskie wspomnienia
1pix użytkownik catcherintherye odległość 115 km 1pix
Signagi
1pix użytkownik dispar odległość 116 km 1pix
Gruzja:  Kachetia - cz. 1
1pix użytkownik magdalena odległość 116 km 1pix

komentarze do galerii (18):

 
satan użytkownik satan(wpisów:3058) dodano 21.10.2017 11:43

Fakticznie, fakticznie! Dzięki Surykatka ;-)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7080) dodano 18.10.2017 17:53

No egzoticznie fakticznie ;)) ciekawa wyprawa.
pozdrówki :)

satan użytkownik satan(wpisów:3058) dodano 11.10.2017 14:42

Licja -> Dziękuję za pozytywną opinię i namawiam aby ruszyć na podbój tych stron! ;-)

licja użytkownik licja(wpisów:404) dodano 10.10.2017 18:42

Super, że pokazałeś swoją wyprawę. Teraz już wiem na co mam się zdecydować planując swoją wyprawę. Widoki jak wszędzie piękne, ale mnie najbardziej interesuje zwyczajne życie, a Ty to pokazujesz, to mi się bardzo podoba. Pozdrawiam:))))))

satan użytkownik satan(wpisów:3058) dodano 10.10.2017 16:53

Andred -> widzę, że Twe wyrafinowane oczy wypatrzą co trzeba ;-)

satan użytkownik satan(wpisów:3058) dodano 10.10.2017 16:52

A...ok. Czyli tajniackie aby na autostradach i expresówkach móc nadążyć za ścigantami?
Tam z kolei BMW jak widać są oznaczone i kręcą się po ulicach i stoją szpalerami pod komendą... ;-)

satan użytkownik satan(wpisów:3058) dodano 10.10.2017 16:43

Wasaga - dziękuję! Na miejscu byliśmy 8 pełnych dni, nie liczę dni przyjazdu i odjazdu.

satan użytkownik satan(wpisów:3058) dodano 10.10.2017 16:42

Śnieżka -> jedź zatem w azerski kaukaz ;-)

PS - o wypraszam sobie! Faceci też byli na fotosach, w poprzednich galeriach...a że babeczki jakoś bardziej "pchają się" przed obiektyw...co ja mogę?? ;-)

satan użytkownik satan(wpisów:3058) dodano 10.10.2017 16:40

Olazim -> dzięki za dobre opinie. To prawda, tam zawsze znajdzie się coś, co zauroczy czy zachwyci, coś za czym może nam tęskno [mimo wszystko?]

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4620) dodano 10.10.2017 16:40

nie, polskie, kupili ileś tam BMW, takich nieoznaczonych, tak jak Ople kiedyś były, chyba serii 3

satan użytkownik satan(wpisów:3058) dodano 10.10.2017 16:39

Paweller75 -> dzięki za miłe słowo, a wschód nieodmiennie kusił i kusić będzie ;-) No przynajmniej mnie.

satan użytkownik satan(wpisów:3058) dodano 10.10.2017 16:38

Voyager747 -> nasza w sensie...warszawska? ;-)

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 09.10.2017 21:55

Ładne dziewczyny tam mają, widoki też nie gorsze....czyli warto odwiedzić ;-)
Pozdr,
andred

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:626) dodano 09.10.2017 21:22

Uwielbiam takie klimaty. Góry, ciekawa architektura i burzliwa historia. Pałac chanów przypomina mi budowle perskie, ale to dziwne nie jest, bo w czasie kiedy powstał Azerbejdżan należał do Iranu. Kościół albański natomiast bardzo przypomina mi kościoły oglądane w Armenii. Super wycieczkę sobie zafundowałeś. Też marzy mi się taka wyprawa. Ile dni byliście w Azerbejdżanie ? Policyjna fura - wypas. Pozdr

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3299) dodano 09.10.2017 19:27

Chyba by mi się bardzo podobało w tej wiosce, która Cię rozczarowała;) Tak mi się przynajmniej ze zdjęć wydaje.
Okoliczności przyrody też super.
I mieszkańcy fajni. Tzn. mieszkanki;) Całkiem niezłą ucztę kolegom z Obieżyświata zgotowałeś;)
Pozdrowienia!

olazim użytkownik olazim(wpisów:2215) dodano 09.10.2017 17:29

Bardzo ciekawie pokazałeś wyprawę,wschód zawsze jest egzotyczny jakby to nie brzmiało.Myślę że zawsze coś znajdziemy co nas zachwyci lub zadziwi-ciekawie i klimatycznie-pozdrawiam.

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7205) dodano 09.10.2017 15:42

Klasyczny klimat wschodu też warto zobaczyć ..., bardzo ciekawa ta Twoja wyprawa, miło się oglądało, pozdrawiam:)

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4620) dodano 09.10.2017 15:13

Nasza policja też takie zakupiła :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!