m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (24):

 
Wielka Arabska Libijska Dżamahirijja Ludowo-Socjalistyczna - czyli Libia ... dopiero w 2003 roku uchyliła lekko drzwi dla ciekawych świata turystów. Muammar al-Kadafi, który do dzisiaj sprawuje władzę, nieprzychylnie patrzył na obcych, a biurokracja, nieufność i wręcz nieprzychylne nastawienie, ma miejsce do dzisiaj.
Turystyka indywidualna praktycznie nie istnieje. Wizę można otrzymać tylko jako uczestnik zorganizowanej wycieczki, jeżeli organizator ma zawartą umowę z libijskim biurem podróży.
Czy to wszystko jest warte zachodu ... myślę, że tak. Upłynie jeszcze trochę czasu, zanim powstanie odpowiednia baza i infrastruktura dla turystów, ale być może właśnie ta dziewiczość jest największą atrakcją tego kraju. Zwiedzanie stanowi konfrontację z niekłamaną rzeczywistością. Widzimy Libię taką jaka jest, bez względu na to czy ją akceptujemy, czy nie. A dylematów jest sporo. Turysta jest postrzegany, jako coś nieznanego i niespotykanego, Wszędzie wzbudza ogromne zainteresowanie i ciekawość. Ma to różne oblicza. Wszystko co nieznane, jest traktowane powściągliwie i nieufnie. Tak jak widzicie - centrum Trypolisu, jest nowoczesne i w miarę schludne, ale kilka kroków dalej, przybiera obraz typowego arabskiego miasta z wszechobecnym brudem i bałaganem. Trzeba zaznaczyć, że Libia nie należy do krajów bezpiecznych. Samotne wycieczki w boczne ulice miasta ... nawet w biały dzień, mogą mieć niezbyt ciekawy finał. 6 milionowe społeczeństwo do zamożnych nie należy i aparat, kamera, czy wystający portfel, stanowią łakomy kąsek. Ten fakt bardzo dziwi, w kontekście nadal obowiązującej kary za kradzież - amputacja prawej ręki. Trzeba pamiętać, że robiąc zakupy i oglądając towar, dobrze trzymać w garści banknot, aby było jasne i oczywiste, że mamy zamiar zapłacić. Nie należy również robić zakupów samotnie. O czym jeszcze trzeba pamiętać? Alkohol w Libii jest traktowany jako zło, gorsze od narkotyku. Próba wwiezienia, posiadanie, czy spożywanie - jest karane więzieniem. Natychmiast i nieodwołalnie ... szybki proces i do paki.
Co Libia oferuje w zamian za takie restrykcje ? A jest kilka miejsc, które warto odwiedzić. 

Leptis Magna - najwspanialsze i jedne z najlepiej zachowanych rzymskich ruin w Afryce. Pochodzą z okresu Cesarstwa Rzymskiego, położone na wybrzeżu Morza Śródziemnego, niedaleko miasta Al.-Hums. Tak doskonały stan zawdzięczają bardzo sprzyjającemu, suchemu klimatowi.
Jedna z największych atrakcji Leptis Magna - Łuk Triumfalny Septimiusza Sewera. Kiedy w X wieku miasto opuścili ostatni mieszkańcy, wstrzymano rozbudowę i wszelką ingerencję w budowlaną infrastrukturę - to również przyczyniło się do zachowania oryginalnego układu miasta. 
Należy zaznaczyć, że Leptis Magna, Sabratha i Oea były najważniejszymi miastami Trypolitanii już jakieś 2700 lat temu. Od nich wywodzi się nazwa krainy Tres Polis -  Trzy Miasta i obecna nazwa stolicy - Trypolis. Olbrzymie Forum Sewerów -  zachowały się mury i jeden ciąg sklepów. Wnętrze forum jest uporządkowane. Poukładane stosy ocalałych fragmentów kolumn, sprawiają wrażenie, że Forum będzie odbudowywane.  Wspaniałą kolumnadę zwieńczały łuki, ozdobione fotogenicznymi Meduzami.To jedna z najlepiej zachowanych.
Amfiteatr w Leptis Magna. Teatr w Leptis Magna - najstarsza z wielkich budowli, zbudowany w 2 r.n.e. Drugi największy teatr w Afryce ... do największego zapraszam za chwilę ...
Sabratha - jest mniejszym miastem od Leptis Magna, ale jest znacznie lepiej zachowanym. Prawdziwą jego perłą jest teatr ufundowany przez cesarza Kommodusa - jest największy w Afryce. Potrafił pomieścić 5 tys. widzów i cechowała go wspaniała akustyka.
Zostawiając Was z widokiem tych wspaniałych rzymskich ruin, będących na liście dziedzictwa kultury i sztuki UNESCO ... kilka rad praktycznych. Wypełniając swój wniosek wizowy, pamiętaj - nie możesz być wojskowym, policjantem, naukowcem, dziennikarzem, czy zawodowym fotografem - to od razu Cię dyskredytuje.
Bądź kucharzem, artystą, księgowym albo przedsiębiorcą, zwiększysz znacznie swoje szanse. Biuro podróży powinno poinformować Cię, że jeżeli posiadasz wizę Stanów Zjednoczonych lub Izraela - nie masz szans na wjazd. Przykro jest dowiedzieć się o tym na granicy, po 7 godzinach oczekiwania w skwarze i upale - więc należy o tym pamiętać. I jeszcze tylko uwaga techniczna - zdjęcia po cyfrowej obróbce skanów negatywowych ... więc są jakie są i lepsze nie będą. 
Dziękuję za wizytę.

najbliższe galerie:

 
Libia.  Leptis Magna
1pix użytkownik strabsenfilm odległość 0 km 1pix
Ślady Imperium - Oleum Camphoratum
1pix użytkownik ak odległość 0 km 1pix
Libia:  Leptis Magna
1pix użytkownik magdalena odległość 3 km 1pix
Sahara libijska
1pix użytkownik magnus odległość 82 km 1pix
Opowieści libijskie-Z  ostatnia opowieść
1pix użytkownik ak odległość 93 km 1pix
Libia.  Muzeum Narodowe w Trypolisie
1pix użytkownik strabsenfilm odległość 106 km 1pix

komentarze do galerii (9):

 
agra60 użytkownik agra60(wpisów:1321) dodano 09.03.2011 17:27

Wśród archiwów jak dla mnie to perełka - szczególnie teraz się ogląda. - w sumie 2008 r jeszcze mało Polskich biur miało Libię - i to czuję się w Twoim komentarzu .Poszerzyłeś mi trochę horyzonty na aktualność . Dziękuję i pozdrawiam

porzeczka użytkownik porzeczka(wpisów:344) dodano 25.01.2009 15:49

Bardzo ciekawa opowieść i super zdjęcia!

raul użytkownik raul(wpisów:2023) dodano 10.12.2008 22:19

"borek"

Masz rację, sam jestem na siebie zły ... juz Ci tłumaczę. Jest rok 2005, analogowy Canon Eos30, 10 negatywów ... fotografia cyfrowa przełamuje barierę 3 mln pikseli, więc nie byłem nia jeszcze zainteresowany. Wykonałem 360 fotek - 200 zostało zaakceptowanych po wywołaniu negatywu i sporządzeniu odbitek. Teraz je oglądam :)
Jestem przy basenie, przy piwie, na ulicy, w muzeum, z wężem na szyi, bez węża na szyi ... jak chcesz ... siedzę, leżę, stoje ... ale jestem wszędzie i krew mnie zalewa. Ten portal to nie album rodzinny, wiec znakomita wiekszość mojego libijskiego dorobku nie nadaje się do prezentacji. Właśnie ta część o którą pytasz - zwykła normalna libijska codzienność. Pozostała część po zeskanowaniu nie wygląda zbyt dobrze, więc galeria jest jaka jest.
Kilka miesięcy później sytuacja się zmieniła. 8 milionowa matryca przekonała mnie do fotografi cyfrowej, a wraz z nią zmieniły sie równiez priorytety w uwiecznianiu zwiedzanych miejsc. Dla przykładu - przywiozłem z Peru i Boliwii grubo ponad 5000 zdjęć i 6 godzin filmu ... zostałem uwieczniony może z 30 razy i jestem na filmie 3 minuty :) Dlatego jeżeli będziesz chciał zobaczyć papugę czy małpkę z peruwiańskiej dżungli, to mogę ją pokazać w dziesiątkach ujęć ... ale Libia niestety pozostanie taka jaka jest.
Pozdrawiam

labcio użytkownik labcio(wpisów:222) dodano 15.05.2008 10:54

jak dla mnie to jedna z twoich lepszych galerii;]

raul użytkownik raul(wpisów:2023) dodano 12.03.2008 21:43

Fotki z czerwca 2005 i to faktycznie czas niezbyt odległy, natomiast przez te trzy lata, w sprzęcie i technice cyfowej obróbki fotografii, nastapił taki postęp, że pozwoliłem sobie nazwać te fotki - retro. Obraz w pełnej rozdzielczości i na pełnym monitorze demaskuje wszystkie niedoskonałości wynikające ze skanowania negatywów. Ta nazwa w pełni oddaje ich oryginalny wygląd przed obróbką. Obecny wygląd, to wynik pracy w Photoshopie i Noiseware Profesional. Uznałem, że tak poprawione nadają się do prezentacji - cieszę się, że efekt tej pracy został dobrze odebrany.
Faktem jednak jest, że fotografia turystyczna na błonach negatywowych, to już zjawisko marginalne i ten rozdział został na zawsze zamknięty - dlatego retro.

Wmp57 - bywają takie podróże i takie sytuacje im towarzyszące, że zapadają na długo w pamięci. Pojechałem do Libii, jako trzecia zorganizowana grupa w historii turystyki polsko - libijskiej. Konfrontacja wolnego człowieka z dyktaturą i prawami Kadafiego, ciągły wzrok towarzyszących funkcjonariuszy tzw. bezpieki, atmosfera podejrzliwości, nieufności, a czasem wręcz wrogości - to takie aspekty tej wycieczki z którymi nie spotkałem się w żadnym ze zwiedzanych państw.
Myślę, że systemem, który jest najbliższy takiemu układowi jest system Korei Północnej. Wizytę w Libii, będę pamiętał bardzo długo ... a do Korei Północnej nie pojadę nawet na zaproszenie Kim Dzong Ila :)
A jak już tak całkiem przypadkiem, jesteśmy przy tej Korei - polecam lekturę książki Kanga Czholhwana - "Usta pełne kamieni".
Pozdrawiam.

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:2257) dodano 12.03.2008 20:48

No właśnie, dlaczego retro?
Komentarz taki jakbyś wrócił wczoraj.

filmdil użytkownik filmdil(wpisów:1408) dodano 12.03.2008 20:29

Skany wg mnie są bardzo dobrej jakości. Ciekawe kiedy te zdjęcia były robione? Dlaczego retro?

marioli użytkownik marioli(wpisów:1031) dodano 12.03.2008 09:51

Ciekawa konfrontacja nowoczesnej zabutowy współczesnego miasta i starożytnych ruin. Widać, że Libijczycy cenią sobie te wszytkie kolumny, bo nawet wspólczesne butowle je przypominają (patrz zdjęcie nr 3 i 7). Fajnie, że pokazałeś nam Libię, bo jak wynika z Twojej relacji, niewielu z nas będzie miało okazję (odwagę) tam pojechać. Pozdrawiam

gpiotrek1 użytkownik gpiotrek1(wpisów:53) dodano 11.03.2008 08:55

Super galeria. Bardzo się zmartwiłam kwestią alkoholu. Pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!