m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (48):

 
Bez wątpienia Kings Canyon jest największą atrakcją Parku Narodowego Watarrka. Atrakcją, którą wielu ludzi odwiedza tylko dlatego, że bywa częścią wycieczki do Uluru. Miejsce znajduje się 323 km na południowy zachód od Alice Springs i 1316 km na południe od Darwin. I 320 km od Uluru. No  i z Uluru dojechać tu najłatwiej. Bo jest asfalt kiedy się jedzie drogą nr 3 od południa. Co prawda z Alice jest krócej drogą nr 6 od północy, ale tam gdzie się kończy pasmo gór Zachodniego MacDonnella kończy się też asfalt i zaczyna szutr. Dlatego wolałem abyśmy mieli auto terenowe. Do Watarrka dojechaliśmy co prawda od południa, ale opuszczaliśmy je od północy, jadąc właśnie w kierunku West MacDonell National Park Drogą Czerwonego Środka przez Larapinta Drive.
Naprawdę nie spodziewałem się wiele w porównaniu z tym co widziałem wcześniej na południu. Tymczasem miejsce zrobiło na mnie jak najlepsze wrażenie. Niektórzy nawet twierdzą, że jest tu ciekawiej niż w Parku Uluru-Kata Tjuta. Na pewno jest inaczej. To też święte miejsce Aborygenów. I przez długi czas było nieodkrytym przez białych. Dopiero 30 października 1872 pionierzy: Ernest Giles i Samule Carmichael podróżując z zachodu Australii dotarli do kanionu. Był to przełomowy dzień dla Aborygenów, którzy nigdy wcześniej nie widzieli białego człowieka. Giles nazwał kanion na cześć swojego najlepszego przyjaciela Fieldera Kinga. Nazwa została przyjęta i jest do dziś powszechnie i oficjalnie w użyciu. W  rejonie kanionu biegną trzy szlaki turystyczne. Jeden jest szlakiem niejako tranzytowym, drugi wspina się i biegnie górą po czym zatacza krąg i wraca do punktu wyjścia.
Trzeci szlak, zwany Kings Creek Walk wiedzie dnem kanionu, czyli prowadzi przez bujności miejsca zwanego Ogrodem Edenu Wycieczka na szczyt Kings Canyon, drugim wspomianym szlakiem, znana jest jako czarujący Rim Walk. Jest to chyba najciekawsza widokowo ścieżka w całym Parku Narodowym. To sześciokilometrowa pętla, na pokonanie której potrzeba 3-4 godzin. Biegnie m.in. przez tereny gdzie można zobaczyć wspaniałe kopuły z piaskowca (mini-Purnululu), znane jako Zaginione Miasto.  Istotnie może kojarzyć się z jakimś starożytnym zaginionym miejscem. Praktycznie pętlę Rim Walk obejść można z dowolnego kierunku, choć zaleca się aby to był kierunek zgodny z ruchem wskazówek zegara. Rzecz jasna, my poszliśmy w kierunku odwrotnym do zaleconego.
Obojętnie z której strony nie zacząć, wędrowca czeka stroma wspinaczka na początku spaceru, którą miejscowi nazywają Heartbreak Hill (lub Heart Attack Hill, ze względu na jego stromość), Wysokość względna tego podejścia wynosi jednak jedynie 270 m, więc sądzę, że jest to szlak dostępny dla piechura o bardzo umiarkowanej kondycji. Po około 50 minutach marszu skalne schody wyprowadzają nas na szerokie nasłonecznione plateu. Znakomite miejsce do wylegiwania się wszelkich gadzich osobników. I zaskakujące, że na takim podłożu w ogóle rozwija się jakakolwiek roślinność. A tu proszę drzewo nawet.
Dominująca kolorystyka skalnego otoczenia w świetle tamtego dnia  była pomarańczowa. Domyślam się, że bywa i żółta latem i bywa czerwona po większym deszczu. Wówczas było dosyć chmurzyście i nawet pokropiło, ale zza tych chmur przebijało słońce rzucając subtelne smugi  promieni na skały i trawy. Mówią, że najlepszym momentem na przeżycie uczty dla zmysłu wzroku jest wschód słońca. Słońce odbija się w piaskowcu, powoli i oszołamiająco zmieniając ciąg pomarańczy i czerwieni. Oczywiście byliśmy zbyt późno aby zdążyć na ten spektakl. Ale każda pora ma swój urok. Nie tylko magiczne godziny. Dochodzimy do brzegu kanionu. Ten koleś na kopule to nasz kolega Ziggy. Ściany Kanionu Królewskiego mają ponad 100 metrów wysokości, a w dole widać Kings Creek.  Cały górotwór pasma George’a Gilla wyrasta z pustyni niczym mury niegdyś silnej twierdzy. To są właśnie najpiękniejsze widoki w Czerwonym Centrum Australii, po które tu przyjechałem.
Część wąwozu to szczególnie święte miejsce Aborygenów z Luritja, a odwiedzający są zniechęcani do chodzenia po ścieżkach spacerowych. Oryginalne formy. Dziwaczna struktura skał. Przypomina ciasto francuskie. Nie pamiętam abym kiedykolwiek wcześniej widział coś podobnego. W najwęższym miejscu przez kanion przechodzi mostek. Z przeciwnego brzegu można zejść bezpośrednio do Ogrodu Edenu. Z góry chyba o wiele ciekawiej to wygląda.
Piaskowiec Kanionu Królewskiego ma 440 milionów lat. Jest młodszy od pasma MacDonnell (800 milionów lat) czy Uluru i KataTjuta, które powstały około 550 milionów lat temu. To i tak bardzo stare pasmo, zważywszy na okoliczność że Ziemia została uformowana 4 600 milionów lat temu i że dinozaury wyginęły zaledwie 65 milionów lat temu. W przeciwieństwie do innych podobnych miejsc dostęp do kanionu nie jest ograniczony ani co do określonych pór roku ani pór doby. Zdarza się tylko czasem, że w szczególnie upalne dni wyjścia są ograniczane ze strony Dyrekcji Parku. Przez rejon kanionu przebiega również wspomniany przeze ze mnie długi szlak. To 22 kilometrowy Giles Track. Łączy on Kings Canyon i Kathleen Springs a Park sugeruje, że na jego przejście potrzebne są 2 dni.
„The Garden of Eden” widziany z góry i widziany z dołu. Zeszliśmy do punktu wyjścia przy parkowych zabudowaniach i udaliśmy się dopiero stamtąd na trzeci ze szlaków: Kings Creek Walk. Wędrówka Kings Creek to łagodny 2,6-kilometrowy spacer, który przebiega po ścieżce między dwoma strzelającymi w górę ścianami kanionu.  Spacer łatwy. Spacer inny, ale niemniej uroczy, wśród palm i lasu eukaliptusowego. Gdy dochodzi się do punktu widokowego, zastaje się spektakularny widok stromej ściany skalnej posadowionej na przeciwległym od wejścia krańcu kanionu.  Jesteśmy sami na dnie określanym rajem. Czterech nas. Miejsce wciąga, tym co  widać, i tym co czuć. Wciągamy w nasze płuca amorficzny zapach kanionu. Wciągamy w nasze mózgi pajęczą woń eukaliptusów i ziół… Pięknie.

najbliższe galerie:

 
Watarrka N. P.
1pix użytkownik doracz odległość 20 km 1pix
PZ-AUSTRALIA.Kings Canyon
1pix użytkownik irolek odległość 27 km 1pix
Kings Canyon (okolice Uluru), Australia
1pix użytkownik krefcik2 odległość 54 km 1pix
Australia - Uluru (Ayers Rock)
1pix użytkownik sharon odległość 70 km 1pix
Nowa Zelandia + Australia 30.Kata Tjuta.
1pix użytkownik jotwu odległość 117 km 1pix
Nowa Zelandia + Australia 31.Uluru.
1pix użytkownik jotwu odległość 128 km 1pix

komentarze do galerii (13):

 
kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5758) dodano 27.02.2018 14:46

Uwielbiam takie miejsca. Super ruda galeria. Pozdrawiam:)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4488) dodano 27.02.2018 10:31

Świetna miejscówka.
Z przyjemnością posmykałbym się wśród tych skał.
Zazdraszczam i pozdrawiam !

doracz użytkownik doracz(wpisów:1057) dodano 26.02.2018 08:59

Wasaga, Wielkopolanka, Gabi, Nola, Podróżninka, Paweller - dziękuję Wam za odwiedziny ipozdrawiam serdecznie :)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7220) dodano 22.02.2018 23:49

Fotki 30,36,40-42 bardzo podobające ..., gratuluję wyprawy ..., pozdrawiam:)

podrozninka_ użytkownik podrozninka_(wpisów:105) dodano 22.02.2018 20:33

Hej Doracz.
1. Jeśli odległość 320 km to dla Australijczyków "przy okazji", to mają tam niezłe poczucie odległości... W takim razie ja mieszkam prawie nad morzem! Mam do niego gdzieś tyle. Hurra!!! Lecę obwieścić to małżonce, ucieszy się :))))
2. To ja się zaliczam do tych "niektórych". Gdybym miał wybierać Uluru czy ten kanion, wybrałbym kanion..
3. Opis przy zdjęciu nr 18 mnie rozbawił, bo mam podobnie. Kiedyś już myślałem, że jakiś nierozgarnięty jestem chodząc inaczej niż sugerują :)
4. Bardzo, bardzo fajna galeria. Uwielbiam takie. Mogę sobie poczytać jak książkę, przy albumie fajnych fotek z pięknego miejsca...
5. Pomarańczowy z żywozielonym to połączenie barw jakie w przyrodzie podoba mi się chyba najbardziej. I jeszcze ta przestrzeń ... Ech
Super to była przejażdżka! Hej

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6692) dodano 22.02.2018 13:47

Piękne miejsce, lubię takie dzikie bezdroża:) pozdrawiam:)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2498) dodano 22.02.2018 09:43

Piękne miejsce, pięknie pokazane i opisane przez Ciebie.
pozdrawiam

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1863) dodano 22.02.2018 07:42

Przepięknie tam...ciepłe barwy kanionu zachwycają...skały i rośliność przecudnej urody...fota 38 niesamowita....
pozdrawiam serdecznie:)

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:664) dodano 21.02.2018 23:18

Ale pięknie. Też bym się tam chętnie powłóczyła. Pozdrawiam

doracz użytkownik doracz(wpisów:1057) dodano 21.02.2018 22:49

Lucy, Achernar, Paweł - dziękuję Wam za odwiedziny i komentarz. Pozdrawiam Was serdecznie :)

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3615) dodano 21.02.2018 21:47

Lubię się szwędać po takich dzikich terenach.

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5282) dodano 21.02.2018 14:52

Piękne okolice, bardzo przypominające niektóre miejsca w Utah czy Arizonie... Pozdrawiam. :)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2883) dodano 21.02.2018 14:28

Cudne to"pomarańczowe francuskie ciasto".Za kilka lat mam zamiar wylądować w Australii.Możliwe,że tam nie dotrę ale apetyt rośnie na australijskie przestrzenie.Kanion piękny.Pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!