m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (43):

 
Ja na Lastovo przybyłem taką łódką. Nie tą konkretną, ale całkiem podobną. Właściwie to były dwie łódki połączone pomostem. Chyba budowniczym zabrakło materiału na dwie. Do końca Jugosławii, czyli do 1989 roku, niewiele osób oprócz wojska można tu było zobaczyć. Teraz po schronach dla okrętów wojennych pałętają się turyści. Lastovo, to właściwie cały archipelag małych wysepek. Jak na chorwackie standardy, to całkiem tu zielono. I nawet drzewa rosną. Pewnie dlatego to park przyrody. I tu jak widać działają korniki. To one musiały zeżreć to drzewo na śmierć.
Pasadur, w zachodniej części wyspy wybraliśmy na zacumowanie. Jedna z większych miejscowości na wyspie. Nie na tyle, żeby zaraz sklep był. Ale jak na całej wyspie mieszka raptem kilkaset osób, to jak ma być. Do sklepu pojechaliśmy do sąsiedniej miejscowości, do której dobijają promy. Nazywała się jakoś na U. Pojechaliśmy rowerami. Po sezonie, to jest bardzo dobre rozwiązanie. Rowery stały przed wypożyczalnią. Same sobie stały. A my głodni byliśmy. Zresztą łódkę zaparkowaliśmy naprzeciwko. Jak wróciliśmy, to dalej nikogo nie było w wypożyczalni. Nie było nawet komu podziękować. Nie mówiąc już o płaceniu. Ale tak całkiem dobrze nie jest, bo w sklepie płacić trzeba. W ogóle spokojnie tu było i, że tak powiem, sielsko całkiem. Nic, tylko usiąść i kontemplować uroki przyrody.
Mnie jednak musiało gdzieś ponieść. W końcu to park przyrody. To może coś ciekawego znajdę. Tym bardziej, że ładna jesień się zapowiadała. No i rozmaryn rozwijał się, choć na wojnę się nie zanosiło. Spokój niesamowity. Po wyjściu za ostatni dom, nie spotkałem już nikogo na lądzie.
I nie powiem, żebym cierpiał z tego powodu. Na łódce było nas dziesięciu facetów. Nie powiem, łódka wcale niemała, towarzystwo całkiem fajne, ale czasem człowiek, tak ma. Ciszy i spokoju się chce. No to lazłem coraz dalej i coraz wyżej. Bo przecież nie samym pływaniem żeglarz żyje. Czasem musi pochodzić. Choćby i po stałym lądzie. O, nasza łódka, to ta na pierwszym planie. Wchodziłem coraz wyżej i wyżej.
Nie, żeby zaraz jakaś wspinaczka. Ale widoki robiły się coraz bardziej podobające. I gdzieś tu wyminąłem się z Krzysiem. Tylko wymieniliśmy uśmiechy. Bo rozumieliśmy obaj, że nie po gadanie tu przyszliśmy. A nawet jak po gadanie, to nie żeby z kimś. Tylko tak bardziej z sobą osobiście. Bo czasem trzeba sobie przemówić do rozumu. Jak akurat, ktoś posiada. No i każdy poszedł w swoją, odpowiednio wyciszoną stronę. Bo nawet łódki, co silniki miały, jakoś tak bez hałasowania pływały. Może i dlatego, że daleko były, ale raczej, tak ze zrozumienia sytuacji wyciszonej.
A słonko coraz cieplej świeciło, choć coraz chłodniej się robiło. I właściwie, to rozsądek powinien podpowiadać, że wracać trzeba. Bo jak się idzie, tak coraz dalej, to wracanie jest dłuższe. Takie prawo fizyczne odkryłem. Ale to było już dużo wcześniej. Ale jak się wchodzi pod górę, to jakoś tak w człowieku ciekawość wzbiera. A co jest po stronie drugiej, tej niewiadomej. Może tam jest właśnie, to, co szukamy uparcie. I wszedłem. I podobało się.
Ale może gdzieś trochę dalej, jest jeszcze bardziej? Tymczasem postanowiłem, że uznam, to miejsce za najbardziej odpowiednie, żeby przysiąść i zadziwić się. I zadziwiłem. No i trwało to zadziwienie. A świat polubił, że ja taki nie do końca rozgarnięty jestem. I, że tak siedzę, zamiast wracać. Bo z rozsądkiem, to wiele wspólnego nie miało. Miejsce było całkowicie bezścieżkowe, a ciemność niechybnie nastawała.
Na łódkę dotarłem ciemną nocą. No a rano popłynęliśmy dalej.

najbliższe galerie:

 
Chorwacja - Korczula
1pix użytkownik rozmusiaki odległość 19 km 1pix
Chorwacja - Vela Luka
1pix użytkownik rozmusiaki odległość 23 km 1pix
Chorwacja - Gradina i Klupca
1pix użytkownik rozmusiaki odległość 25 km 1pix
Chorwacja - Proizd
1pix użytkownik rozmusiaki odległość 29 km 1pix
Korcula - Chorwacja
1pix użytkownik inka_malinka odległość 30 km 1pix
Korcula
1pix użytkownik amaranth odległość 31 km 1pix

komentarze do galerii (9):

 
nola76 użytkownik nola76(wpisów:6546) dodano 22.11.2017 21:50

Ładne, ciepłe barwy:) Taka galeria jest idealna jak śnieg za oknem pada;) pozdrawiam:)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3174) dodano 22.11.2017 21:34

:))))
"Bo czasem trzeba sobie przemówić do rozumu. Jak akurat, ktoś posiada." - Złote Usta się za to należą:)
A zdjęcia piękne.
Pozdrawiam!

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7000) dodano 22.11.2017 17:08

Dziękuję Jarku:).
Ta intensywność barw i ciepło światła - bardzo kojące w taki ponurzasty dzień jak dziś. i jeszcze ten wszechogarniający spokój.
pięknie tam. i fotki cudne. i fajnie gadasz. szkoda ,ze tak rzadko.
tak daleko to chyba na razie nie dojadę, ale nie wiem.
czekam na jeszcze.

vivi użytkownik vivi(wpisów:485) dodano 22.11.2017 14:08

Oj Lastovo, Lastovo ...
Przywołałeś mi dawne wspomnienia z lat 90-tych
tylko ja płynąłem tam z Korculi prehistoryczną łodzią rybacką
której kapitan z powodu awarii przeprowadzał generalny remont silnika na środku
morza pomiędzy Korculą a Lastovem. Poza tym pięknie tam i chyba niewiele się
zmienia.

dispar użytkownik dispar(wpisów:5243) dodano 22.11.2017 13:02

Dziękuję.

satan użytkownik satan(wpisów:2986) dodano 22.11.2017 12:49

Ładnie, ładnie...ale pewnie z przyzwyczajenia, że głównie pływasz po Głomii, a nie po Adriatyku, to niby to Lastovo w Polsce jest ;-)
Każdy by chciał, ale jednak...u nas takich klimatów nie ma ... ;-P

dispar użytkownik dispar(wpisów:5243) dodano 22.11.2017 09:59

będą, choć nie wiem czy to dozwolone jest.

pipol użytkownik pipol(wpisów:8758) dodano 22.11.2017 09:46

brakuje mi zdjęć z pokładu ;DDDD

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3369) dodano 22.11.2017 07:15

Schron dla okrętów bardzo mnie zaintrygował. Szkoda, że nie pokazałeś wnętrza. Bardzo fajna galeria w ten pochmurny poranek.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!