m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Miało być o turnieju tenisowym, a ja zaczynam od pokazywania starych samochodów. Ale co ja zrobię, że lubię stare samochody. Lubię też stare meble, zegary, bibeloty.....wszystko co ma duszę. Może też być stare wino, ale zadowoli mnie także młode i niedojrzałe np. Beaujolais nouveau. Skoro już jesteśmy przy starych samochodach, to pokażę jeszcze jeden. Kultowy Volkswagen T1 zwany ogórkiem. Zdjęcie samochodu całkiem przypadkowe przy próbie sfotografowania hotelu Ritz na Placu Vandome. To tu właśnie ostatnią noc w życiu spędziła chyba w 1997 roku księżna Lady Diana. Historia znana i nie będę jej rozwijał, a hotel jak hotel....wolę hostele ;-) Ponieważ w Paryżu byłem pierwszy raz i to głównie z powodu turnieju tenisowego, ale nie wypadało nie zobaczyć najważniejszych znanych miejsc. Zaczynamy od Bazyliki Sacré-Cœur na Montmartre. Żelaznym punktem jest także Łuk Triumfalny na placu Charles’a de Gaulle’a.
Z widokiem na Avenue des Champs-Élysées A po drugiej stronie widok na dzielnicę La Defense. Będąc w Paryżu koniecznie należy odwiedzić Moulin Rouge. Niestety odwiedziliśmy tylko zewnątrz. Do środka nas nie wpuścili bo nie mieliśmy biletów, a tak naprawdę nawet nie próbowaliśmy. Być w Paryżu i nie zobaczyć katedry Notre-Dame? Niewiele brakowało, a oglądalibyśmy ją bardzo długo. Następnego dnia był na placu przed katedrą jakiś akt terrorystyczny i wszystkich zwiedzających na kilka godzin zamknęli w katedrze. Blisko katedry Notre-Dame jest Sainte-Chapelle z witrażami....bardzo polecam jej odwiedzenie. To tu ponoć są pochowane niektóre relikwie Chrystusa m.in. korona cierniowa. Zwiedzając Paryż w szybkim tempie także nie sposób pominąć Luwru z charakterystyczną szklaną piramidą...
...czy Wieżę Eiffla ale w trochę niekonwencjonalnym ujęciu Wielu miejsc nie zdążyliśmy zobaczyć ale nie mogliśmy sobie odpuścić Musée d’Orsay które mieści się w budynku dawnego dworca kolejowego. To widok z muzeum poprzez wielki zegar na Montmartre i Bazylikę Sacré-Cœur . Wiele obrazów i innych dzieł sztuki zrobiło na mnie wrażenie. Ten obraz głównie z powodu nieprawdopodobnie wiernemu odtworzeniu gry światła. Ten obraz zrobił na mnie wrażenie z powodu jego oryginalności....to przecież namalował sam Vincet van Gogh.
A ten obraz też zrobił wrażenie ale z zupełnie innego powodu ;-).....czy mam wyjaśniać z jakiego? Paryż także opanowała kłódkomania. Podobno wszyscy zakochani mają taki zwyczaj wieszania tych kłódek. Jakby wszyscy zakochani chcieli powiesić to by pewnie kłódek zabrakło ale na szczęście nie wszyscy są zakochani.....niektórzy są przecież żonaci :-).
Ups, pewnie nie wszystkim się spodoba ten seksistowski żarcik z mojej strony....jestem gotowy na ataki na mnie.....będę się bronił, mam ostatecznie doświadczenie w tej dziedzinie ;-) OK...tyle zwiedzania Paryża. Może jak tam kiedyś pojadę w innym celu niż French Open to zrobię lepszą i bardziej szczegółową galerię. Teraz przenosimy się na korty Rolanda Garosa. To widok z kortu centralnego na tereny kortów. Kim w ogóle był Roland Garos? Otóż wcale nie był żadnym znanym tenisistą, tylko francuskim pilotem myśliwca w czasie I Wojny Światowej. Po szczegóły odsyłam chociażby do Wikipedii. Jadąc na mecze French Open miałem nadzieję zobaczyć znanych tenisistów i tenisistki ale kupując bilety z dużym wyprzedzeniem nigdy nie wiemy kto się zakwalifikuje do następnej rundy i kogo zobaczymy. Dopiero na dwa dni wcześniej wiemy kto wystąpi na kortach na które mamy wykupione bilety. Mamy trochę szczęścia. Na pewno będziemy na meczu Stan Wawrinka - Gael Monfils Chłopaki dali popis nieprawdopodobnymi akcjami.
Mecz bardzo widowiskowy, pełen emocji i do końca nie było wiadomo kto wygra. Mecze z udziałem Monfilsa są bardzo efektowne. I choć Warinka jest wyżej w rankingu ATP, to musiał wspiąć się na wyżyny aby przejść do następnej rundy. Prawdopodobnie ten mecz tak go wykończył, że w finale przegrał z kretesem z Rafaelem Nadalem. Niestety na meczu finałowym nie byliśmy, a Nadal był w nieprawdopodobnej, wręcz kosmicznej formie. Zawodnicy choć walczyli do ostatniej kropli.....potu, to na co dzień przeważnie są przyjacółmi......no może nie wszyscy zawodnicy. Na koniec kilku szczęśliwców otrzymało autografy
Byliśmy też na meczu Andy Murray'a który jest obecnie Nr 1 ATP. Pokazał kawał świetnego tenisa ale nie musiał użyć wszystkich swoich umiejętności aby przejść do następnej rundy. Tak czy inaczej....miło było popatrzeć. Mieliśmy też szczęście być na meczu obecnej Nr 1 kobiecego tenisa w rankingu WTA Simona Halep z Rumuni ten mecz wygrała. Ale w finale na którym też już nie byliśmy, przegrała z Jeleną Ostapenko z Ukrainy.
Garbiñe Muguruza Blanco z Hiszpani Caroline Garcia w czasie meczu też z tenisistką francuską - Alize Cornet Caroline Garcia - tenisistka francuska po zwycięskim meczu z Alize Cornet która niestety wcześniej wygrała z Agnieszką Radwańską. W teraz kilka słów co mi się nie podobało na turnieju. Nie podobały mi się stroje kobiet. W siatkówce plażowej kobiet, chyba na olimpiadzie w Rio obowiązywały figi damskie o odpowiednich rozmiarach. Wysokość materiału z boku nie mogła być większa niż chyba 7 cm. Szkoda, że takie przepisy nie obowiązują w strojach tenisowych.....ale tylko u kobiet ;-). Czy mecze nie były by bardziej atrakcyjne? Na zdjęciu Alize Cornet w przegranym meczu z Caroline Garcia. Tyle ludzi przychodzi, a nie każdy zna się na tenisie. Niektórzy mogliby liczyć na inne atrakcje :-))
Nie zmienia to faktu, że atmosfera na kortach w Paryżu jest wyśmienita. Według mnie znacznie fajniejsza niż na US Open w Nowym Jorku......ale to jest moja subiektywna ocena. Jedną z większych jak dla mnie atrakcji był towarzyski sparing  na bocznym korcie którego jednym z uczestników był sam John Patrick McEnroe Jr. Mogłem Go oglądać nie z pozycji trybuny, siedząc gdzieś wysoko ale tym razem stojąc tuż przy bocznych liniach kortu tenisowego.....zaledwie kilka metrów. Na mnie robi to wrażenie. John Mcenroe ma 58 lat ale kondycji, szybkości, dynamiki, nie mówiąc już o technice mógłby pozazdrościć mu niejeden 30 latek. Szkoda, że bilety mieliśmy tylko na jeden dzien. Była to 3. runda, ale i tak mieliśmy bardzo dużo szczęścia.....i do zawodników, i do pogody.
Teraz myślę  jakby pojechać na Wimbledon i na Australian Open......oj jest o czym myśleć. Wszystko co miłe kiedyś się kończy. Korty opustoszałe i teraz pozostają zdjęcia i wspomnienia. Dzięki za wytrwałość w dość tematycznej galerii. Pozdrawiam, andred

najbliższe galerie:

 
Paryż inaczej
1pix użytkownik agnieshka odległość 1 km 1pix
Quai de Grenelle w Paryżu
1pix użytkownik afrodyta odległość 2 km 1pix
PARYŻ WIDZIANY Z GÓRY [2010 rok]
1pix użytkownik afrodyta odległość 3 km 1pix
Europa - cmentarze, grobowce, kurhany
1pix użytkownik travelan odległość 3 km 1pix
Francja - Paryż 2012
1pix użytkownik euphoria odległość 4 km 1pix
Paryż - Wieża Eiffla
1pix użytkownik sniezka odległość 4 km 1pix

komentarze do galerii (14):

 
andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 05.01.2018 23:14

Sniezka, nie widziałem na kortach Twoich kolegów z pracy albo ich po prostu nie poznałem......może dlatego, że tak byli spalenie słońcem :-)
My byliśmy tylko jeden dzień, to nie zdążyliśmy się spalić ale cały dzień byliśmy bardzo napaleni......choć nic nie paliliśmy :-)
Tele mam 300 mm przy mojej matrycy daje nawet 450 mm, ale światło słabe bo tylko 4-5,6.
Dzięki za wizytę i pozdrawiam,
andred

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 05.01.2018 23:07

Charlie, też kiedyś chciałem być wielkim tenisistą, a zostałem tylko małym (słabym) amatorem. No cóż, marzenia trzeba czasami zweryfikować albo same się zwerykują. Te kłódki które pokazałem są zdjęte z jednego z mostów nad Sekwaną bo groziło to przeciążeniem mostu i może nawet zawaleniem. Widziałem kłódki Wrocławiu na Tumskim ale to było kilka lat temu. Wyobrażam sobie co jest teraz. Myślę, że producenci kłódki maczają w tym palce :-)
Dzięki za wizytę i cieszę się, że galeria, a niektóre zdjęcia szczególnie Ci się podobają.
Pozdrawiam,
andred

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3314) dodano 05.01.2018 17:32

Super relacja! Fajne zdjęcia z kortu, musisz mieć niezły teleobiektyw.
Moi koledzy z pracy byli tam wtedy, kiedy Ty, chociaż nie wiem czy na tych samych meczach. Próbuję ich dojrzeć na 42, 43,44, ale poddaję się;)
Strasznie spaleni słońcem wrócili:)
Pozdrowienia!

charlie użytkownik charlie(wpisów:2131) dodano 05.01.2018 13:37

Ach, jakże kiedyś mi się tenis marzył... Jakże samemu się chciało mieć taką dużą rakiete i odbijać piłeczki... No niestety, problemy z kolankiem spowodowały że rakieta i piłeczki jak były, tak marzeniem pozostały. Ale przynajmniej sobie u Ciebie pooglądałam co nieco :-)
Miejsca must-see pokazałeś bardzo fajnie. Zwlaszcza Wieżę Eiffel'a.
O 'kłódkowy' żarcik spierać się nie będę, ale bardzo nie lubię mostów obwieszonych tym złomem. W sierpniu wpałdam na chwilę do Wrocławia i zaskoczyła mnie ilość kłódek na Tumskim. Masakra w porównaniu z tym co widziałam kilka lat temu. Czy ktokolwiek z wieszajacych zdaje sobie sprawe z tego, jakemu obciążeniu są poddawane konstrukcje jeśli wiszą tam tysiące kłódek... Echhh...
Bardzo mi się spodobały 7 i 8. Niby to samo miejsce, ale widoki tak różne. Nie tylko kolor nieba, ale też inne oświetlenie, inna architektura. Trochę jakby... na wschodzie wciąż XIX wiek, a na zachodzie już XXI.
Pozdr.

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 04.01.2018 17:44

Gabi, przede wszystkim bardzo się cieszę, że jesteś bo jakoś tak mało Cię ostatnio na OS. Galeria tak jak i wyjazd do Paryża bardzo tematyczna ale żeby nie zanudzić tych co tenis nie interesuje dałem kilka zdjęć typowo paryskich.....i widzę, że zadziałało :-)
Dzięki za wizytę i cieszę się, że się trochę pośmiałaś.
Pozdrawiam,
andred

gabi użytkownik gabi(wpisów:2464) dodano 04.01.2018 12:24

Anbdred, tenisem się nie interesuję, ale obejrzałam i poczytałam. I nie ma mowy o żadnych reprymendach, wręcz przeciwnie, pośmiałam się,
pozdrawiam

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 02.01.2018 18:14

Satan, sądzę, że prawdziwych wejść jest z 54, a 2200 to jakaś ściema. Tenis akurat lubię i na szczęście w rodzinie nie tylko ja lubię, stąd nie ma problemu z podejmowaniem decyzji gdzie jedziemy.
Dzięki za odwiedziny i pozdrawiam poświątecznie,
andred

satan użytkownik satan(wpisów:3081) dodano 02.01.2018 17:39

2254 "wejście" ;-) Fajna sprawa. Zawsze wrażenie robią na mnie fani jadący gdzieś za granicę obejrzeć meczy czy występ swojej drużyny. Tenis, to nie do konca moja dyscyplina, ale pasje rozumiem. Ja chętnie bym popatrzył na cyklistów, np: w okolicach Stelvio ;-)

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 01.01.2018 23:42

Lucy56, kto nie lubi wyskakiwać na ulubione "imprezy". Szkoda tylko, że czasami są tak daleko.

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2791) dodano 01.01.2018 23:38

Przyznaję się do dwóch😁.Andred to cudowne tak wyskoczyć na ulubioną "imprezę".Też mi się zdarzało na inne,pozdrawiam.

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 01.01.2018 23:30

Lucy56, może to Ty odwiedziłaś moją galerię już ponad 2000 razy? Dzięki, miło mi :-))))
Pozdrawiam,
andred

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2791) dodano 01.01.2018 23:28

A ja myślałam,że cuda się dzieją innej n o c y 😊.Pozdrawiam noworocznie.

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 01.01.2018 22:58

A po następnej minucie prawie 1200 wizyt. Bardzo proszę o dokładniejsze oglądanie galerii i nie wszyscy na raz ;-)

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 01.01.2018 22:57

Cuda, ludzie cuda się dzieją w tym nowym 2018 roku. 1 minutę temu wstawiłem nową galerię z Paryża, a już mam prawie 800 wizyt :-))))

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!