m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (42):

 
Kaziranga to  ogromna płachta dzikiej zieleni, położona  na południowym brzegu potężnej Brahmaputry. Latem Park  z powodu ulenych deszczów monsunowych  i poddopień nie jest dostepny dla zwiedzajacych. Ogromne łaki zamieniają się w jeziora. My byliśmy w styczniu.  Poranki  były  mocno mgliste i chłodne. Nigdy bym nie przypuszczała, że można tak zmarznąć na równinach. Ale nie ma się czemu dziwić , bo  północną granicę Parku okalają ośnieżone szczyty pasma górskiego Śiwalik, zaliczanego do Małych Himalajów. Wczesnie rano przyjechał po nas kierowca indyjskiego jeepa. Takiego własnie.  Zawiózł nas do  do miejsca , z którego  juz na grzbiecie słonia wyruszylismy na poszukiwanie białego nosorożca.
Z wysokiej platformy wsiadanie na słonia jest wygodne. W parku pracuje spora gromadka  słoni. Są szkolone i przystosowywane do pracy z turystami. Oprócz nas na takie safari tego dnia   zdecydowała sie grupa Niemców i Hindusów. Gdy wszyscy juz wsiedliśmy na nasze rumaki , razem ruszylismy na rozległe  łaki skapane w mleku mgieł. W porannej mgle krajobraz wyglądał tajemniczo i pobudzał naszą wyobrażnię.   Mocno podekstytowani  wypatrywalismy pierwszego nosorożca.  Z góry, choc mało komfortowo, widać wszystko o wiele lepiej.
Słonie  majestatycznie i z gracją poruszały się  zanużone  po pas  w trawie słoniowej.  Jakież było nasze zdziwienie, jak po małej chwili ujrzelismy pierwszego . A po chwili drugiego. Nosorożec to jedno z najwiekszych zwierzat lądowych świata. W niewoli nie czuje sie dobrze, a przynajmniej nie  na tyle by   swobodnie sie rozmnażać. Nosorożec indyjski pancerny  ma nagą skórę o barwie ciemnoszarej , tworzącą  masywne fałdy. Przypominają one pancerz lub średniowieczną zbroję. Jeszcze w latach  60-tych w Azji żyło tylko 600 okazów tego gatunku. Indyjski Park Narodowy Kaziranga, został stworzony specjalnie na potrzeby ochrony nosorożca indyjskiego.
Populacja znacznie wzrosła . Jest ich w samym Parku Kaziranga juz ponad 2 tys. Może  kontrowersyjne prawo, pozwalajace strzelać straznikom Parku  do kłusowników to spowodowało? W samym Parku zabito ich aż 50. W krajach południowej Azji panuje przekonanie, że wszystko co pochodzi od nosorożca, ma właściwości cudowne i lecznicze, w szczególności jego róg i krew. Dlatego gatunek ten jest wciąż zagrożony przez kłusownictwo. Nosorożec indyjski żeruje najczęściej rano i wieczorem. Jego pokarm stanowią przede wszystkim liście i cienkie gałązki drzew oraz wysokie trawy. Wysoka trawa słoniowa , jak sama nazwa wskazuje, smakuje nie tylko nosorożcowi, ale także słonie za nią przepadają. Nasz słoń  miał spory apetyt. A oto i ona. Jest twarda i okazałych rozmiarów. Między wysokimi trawami  natrafić można było na kępy rózokolorowych  kwatów.
I nie tylko. Fajnie jest móc tak blisko podejśc pod dziką zwierzynę. Swoją drogą  przyzwyczajone do słoni i turystów, w ogóle nic sobie z naszej obecności nie robiły.  Przez całe safari , a trwało ponad dwie godziny mgły  nie odpuszczały. Może to i dobrze. Świat zza ich woalu wygladał jak dla mnie  bombowo.  Nasze safari za małą chwile miało sie skończyć ,  ale ...
 to nie koniec atrakcji. Do Parku Kaziranga  wróciliśmy przed zachodem słońca .Tym razem  przemieszczalismy się małymi samochodami terenowymi.  Szukaliśmy ptactwa. :) Podziwialiśmy cudowne krajobrazy  :) :)
:) To był bardzo udany dzień. Zresztą ja nie pamiętam ani jednego nieudanego dnia w Indiach, a musze przyznać, że było ich trochę.  Na koniec czekała na nas przesympatyczna niespodzianka   -  ponowne spotkanie ze słoniami, które rano  tak dzielnie nas  obwiozły na swoich grzbietach po Parku. O słonie  w Parku bardzo się  dba. Codzienna  ich kąpiel to obowiaze. Dla słoni to  wielka frajda , a dla nas nie lada atrakcja. A  tych co wytrwali do końca zapraszam do obejrzenia filmiku naszego autorstwa  :http://www.youtube.com/watch?v=pCheXjujWcE

najbliższe galerie:

 
Bhutan - przez kraj na ukos
1pix użytkownik degial odległość 188 km 1pix
Assam Tea 2008
1pix użytkownik shadowrunner odległość 192 km 1pix
Assam Tea 2006
1pix użytkownik shadowrunner odległość 213 km 1pix
Ludzie Bhutanu
1pix użytkownik turysta odległość 289 km 1pix
Festiwal Tsetchu
1pix użytkownik sarenka odległość 295 km 1pix
Tybet - mnisi i klasztory
1pix użytkownik jotwu odległość 351 km 1pix

komentarze do galerii (30):

 
kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5753) dodano 11.01.2018 21:53

Najblizsza galeria disparze juz z innego kraju, z Bhutanu. Dzieki za przybycie:) Pozdrawiam:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5753) dodano 11.01.2018 21:52

Tygrysy były , tylko my ich nie widzielismy. Rzadko komu udaje się je zobaczyc. Jest prowadzona kronika, w której notuja , w którym roku i kto zobaczył tygrysa.

Zacytuje tu swoją odpowiedz do wmp57 : wmp57, bardzo bym chciała, ale spotkanie tygrysa bengalskiego graniczy z cudem. Choc populacja tygrysów wzrasta, W Indiach jest ich coraz więcej ,ok 2tys. nie oznacza to, ze zwykły turysta zobaczy go tak przy okazji safari. A tak swoja droga to aż 70% całej populacji tygrysa bengalskiego zyje w Indiach. O tym jak ten gatunek jest na wymarciu świadcza liczby. Dzis zyje zaledwie 5% proc. liczby tygrysów występujących 100 lat temu. Wtedy to pewnie spotkac było go łatwo. Jest taki Park we Wschodnich Indiach niedaleko Kalkuty- Sunderban , w którym także miałam nadzieję go spotkać, ale również nic z tego nie wyszło. Fajnie , że sie podobało, pozdrawiam:))

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 11.01.2018 15:00

W końcu udało mi się na spokojnie obejrzeć i przeczytać Twoją galerię. Obejrzałem bardzo dokładnie, tak dokładnie, że nawet zauważyłem słonia w trakcie defekacji na fot. 2 :-))
A były tam tygrysy? Widziałem kiedyś filmik na You Tube jak tygrys atakuje kogoś na słoniu.
Pozdr,
andred
P.S. Budapeszt pozdrowiłem ;-)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5297) dodano 11.01.2018 09:10

Najbliższa galeria 188 kilometrów stąd. Czyli już jest dobrze.
Mgła tylko dodaje tajemniczości.
No i spotkać nosorożca, to jest coś.
Podobało się.
Pozdrawiam serdecznie:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5753) dodano 08.01.2018 14:18

tamo, może przez ta mgłę , taki spokój bije od tych moich ostatnich Indii.
Assam jest bardziej spokojny , mniej hałasliwy niz np Rajastan , czy inne sztandarowe miejsca.
Dzieki za poświecony czas:)

tama użytkownik tama(wpisów:2980) dodano 07.01.2018 21:10

Troszkę inne te Indie niż te, które przywykliśmy oglądać. Bardzo afrykańska prezentacja ;)
Mgła uczyniła aurę tajemniczą a zwierzęta jakby w ciszy przemykały. Za to film... he he zaskoczył mnie muzyczką kamerka jak zwykle pięknie poprowadzona :)

Pozdrawiam :)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5753) dodano 07.01.2018 15:52

Surykatko , Tomek bylby w siódmym niebie. Ty tez zresztą. Dzieki i pozdrawiam:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5753) dodano 07.01.2018 15:50

Andredzie, pozdrow Budapeszt. Pozdrawiam

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5753) dodano 07.01.2018 11:25

patryku, masz rację, okoliczności przyrody były piekne. Dzieki, ze zajrzałeś:)) POzdrawiam:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5753) dodano 07.01.2018 11:24

sniezko, Indie zasługuja na to aby zwrócic na nie uwagę, zdecydowanie zasługuja.
Ksiazkę mam, małzonek juz czytał, a ja jak patrze na nią to przeraża mnie jej objetośc. Obiecałam sobie , ze po Nowym Roku zabiore sie te cegłę.
Ciesze się , że sie podobało, Pokaże jeszcze inny kawałek Assamu. Ja osobiście zauroczyłam się ta częścia Indii.
Pozdrawiam:))

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5753) dodano 07.01.2018 11:14

Rozmusiaku, słoń tez kiedys musi to robic. Tak mi sie tarfiło:))
Fajnie , ze byłes:)) POzdrawiam:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7088) dodano 06.01.2018 23:27

Przyrodniczy raj. Miejsce idealne dla mnie i Miśka ;). Bardzo mi się podobało.
pozdrówki :)))

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 05.01.2018 22:58

Kordula, obejrzenie galerii na starym tablecie korzystając z hostelowego wi-fi w Budapeszcie graniczy z cudem. Niestety cud się nie zdarzył i nie mogłem galerii obejrzeć w całości, zdjęcie po zdjęciu razem z opisami. Już widzę, że prezentacja jak zwykle super, mgła ma tu też swoją zasługę. Jak wrócę to spokojnie obejrzę w kompie.
Pozdrawiam,
andred

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4763) dodano 05.01.2018 22:36

świetna wyprawa w pięknych okolicznościach przyrody

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3312) dodano 05.01.2018 17:04

Ale piękne - krajobrazy, zwierzaki, zdjęcia... Filmik ze słoniami też super:) Takie inne te Indie niż zwykle.
Ja ciągle mam w sobie jakiś strach przed pojechaniem tam, a z drugiej strony coraz bardziej mnie ten kraj fascynuje. Zwróciłam na niego uwagę dzięki OŚ (głównie dzięki Tobie), teraz czytam "Shantaram" i naprawdę jest coś w tym kraju, co przyciąga.
Na razie będę sobie Indie oglądać i poznawać z daleka, ale już się nie zarzekam, że tam nigdy nie pojadę.
Bardzo miło było pooglądać.
Pozdrawiam:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5753) dodano 05.01.2018 13:43

Gabi, czyli nie jestem odosobniona w tej opinii. Ty byłas ciut pózniej ode mnie i tez ten jeden bidok stał jakby go ktos zaczarował, hahah. Ciekawe jakie odczucia ma satan, był chyba jeszcze pózniej od nas?

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5753) dodano 05.01.2018 13:41

lucy dziękuje za dyszkę:)))
Kocham Indie bez wzgledu na to co inni o nich myslą i co mówia. Staram sie pokazac je z tej najpiekniejszej strony. A takich stron mają bez liku:)) Ludzie ,obyczaje, przyroda, zabytki, kolory itd. Szkoda tylko, ze nie mozna przenieśc zapachów . Galerie byłyby jeszcze barwniejsze:)) Dzieki za zainteresowanie, pozdawiam:)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2464) dodano 05.01.2018 11:44

Ula, my w Chitwanie mieliśmy to samo wrazenie, ze jest podstawiony. Taki wielki szary i z "dzieckiem". Jedyni na trasie. Tutaj zupełnie inna skala. Bajeczna.
pozdrawiam

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5753) dodano 05.01.2018 10:50

satanie, ciesze sie , ze trafiłam w Twój gust:)
Ja tez dokładnie pamiętam Park Narodowy Chitwan w Nepalu. Pamietam jak znalezlismy jednego nosorozca( moze teraz jest więcej, ja byłam jakieś 12 lat temu). Śmialismy sie potem , że on stoi w tym samym miejscu od lat. Tutaj tych nosorozców było zdecydowanie więcej. W porównaniu z Nepalem to w Kazirandze były całe wręcz stada. No moze żle się wyraziłam, bo nosorozec przecież nie żyje w stadach, to samotnik.
Pozdrawiam:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5753) dodano 05.01.2018 10:42

wmp57, bardzo bym chciała, ale spotkanie tygrysa bengalskiego graniczy z cudem. Choc populacja tygrysów wzrasta, W Indiach jest ich coraz więcej ,ok 2tys. nie oznacza to, ze zwykły turysta zobaczy go tak przy okazji safari. A tak swoja droga to aż 70% całej populacji tygrysa bengalskiego zyje w Indiach. O tym jak ten gatunek jest na wymarciu świadcza liczby. Dzis zyje zaledwie 5% proc. liczby tygrysów występujących 100 lat temu. Wtedy to pewnie spotkac było go łatwo. Jest taki Park we Wschodnich Indiach niedaleko Kalkuty- Sunderban , w którym także miałam nadzieję go spotkać, ale również nic z tego nie wyszło. Fajnie , że sie podobało, pozdrawiam:))

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4450) dodano 05.01.2018 08:33

I znowu jestem mądrzejszy o kolejny mi wcześniej nieznany zakątek naszego globu .
Dzięki Ula,bardzo ciekawa odsłona .
A tak na marginesie - słoń na na dwójce robi dwójkę ,czy ktos tak umiejetnie rzucił kulką ?
Pozdrowionka !

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2769) dodano 05.01.2018 08:01

Indie w Twoim wydaniu wręcz przyciągają😊.No i"upolowałaś"nie tylko nosorożca!"Dyszka"się należy.Pozdrawiam.

satan użytkownik satan(wpisów:3075) dodano 04.01.2018 20:52

Super! :-) Trochę mi to przypomniało moje safari w Nepalu, też słonie i też "polowanie" na nosorożca. Fajnie, że udało się zobaczyć. Wiem, że emocję są duże. Zapach słonia ma niwelować nasz ludzki, stąd dzika zwierzyna podchodzi do słoni bez obaw. Nosorożce bomba!

"10" :-D

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:2088) dodano 04.01.2018 18:28

Znam te emocje towarzyszące safari w PN. Czy w czasie pobytu w Indiach udało Ci się "upolować" tygrysa bengalskiego.
Mgła ładnie prezentuje się na zdjęciach, ale dobrze jak z czasem jednak opadnie.
Fajnie było popatrzeć.
Pozdrawiam.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5753) dodano 04.01.2018 16:33

charlie, zapewniam Cię, ze nie tylko to jest fajne. Assam to piekna kraina, mało znana, a jesli juz to własnie kojarzy się z herbatą. Rzeczywiście pola herbaciane sa przecudnej urody . Spowite mgłą , lekko pofalowane.
Dym z ognisk, które paliły sie wszędzie. To tak jak u nas jesienią. Podobny klimat. Miło, że zajrzałas, pozdrawiam:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5753) dodano 04.01.2018 16:30

Witaj Gabi:)
Indie potrafia zadowolic kazdego, nawet tego ,który poszukuje spokoju i ukojenia w naturze. Muszę przyznać, ze ten rejon Indii jest bardzo odmienny od tego , który widziałas.
Może kiedys uda mi sie pokazać Nagaland i ludzi , którzy tam żyją. Jestem pewna , że gdybym nie podpisała, że to Indie, niewielu by stawiało własnie na nie. Dopiero jak sie po nich dłuzej popodrózuje , to widac tę róznorodność .Chyba niebezpiecznie zaczynam za nimi tesknić. Fajnie , ze zajrzałaś:)) Pozdrawiam

charlie użytkownik charlie(wpisów:2131) dodano 04.01.2018 12:05

Do tej pory, Assam kojarzył mi sie tylko z herbatą, a tu proszę - jakie fajne miejsca można tam znaleźć :-)
Obcowanie ze zwierzakami w takich miejscach to zawsze fajna sprawa.
4... hmm... ten dym to pewnie z tego jeep'a ? ;-)
Pozdr.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2464) dodano 04.01.2018 11:25

Ula, zupełnie inne Indie od tych, które ja widziałam ostatnio. Cisza, spokój, mgiełki i takie ufne zwierzęta. Gdzie ten gwar, rwetes i kolor?
Śliczna prezentacja,
pozdrawiam

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5753) dodano 04.01.2018 10:20

Wniosek z tego, ze człowiek całe zycie sie uczy i dowiaduje o czyms co go zaskakuje. Oj tam , oj tam, Przemku liczy sie co w duszy gra, dekady wtedy niewazne. Kazdy jakąś dekadę zaczyna.
I ja serdecznie pozdrawiam:))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5945) dodano 04.01.2018 10:13

Nie wiem, czy to nie jest trochę wstyd przyznać się, ale nie wiedziałem, że w Indiach żyją nosorożce. Ja, taki niby przyrodnik...
A może wiedziałem i tylko zapomniałem?
No cóż, jak ktoś zaczął 8-smą dekadę, to już mu się świat trochę z przeproszeniem pieprzy. I w głowie tez...
Ale za to serdecznie pozdrawiam!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!