m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Postanowiliśmy nie wyjeżdżać daleko. A że Książ chodził mi po głowie od dłuższego czasu, to wybór był prosty. Na pierwszą połowę naszych wakacji zadekowaliśmy się pod Wałbrzychem. Było to nasze drugie spotkanie z zamkiem, ale tym razem w o wiele milszej atmosferze. Słonecznie, ciepło i... bez tłumów. Pierwszy raz byliśmy tu w długi majowy weekend ze 3 lata temu. W tym czasie, rokrocznie, na zamku organizowany jest Festiwal Kwiatów. Tłumy są wtedy tak wielkie, że z łatwością można poczuć się jak sardynka w puszce. Można wtedy zapomnieć o oglądaniu zamku w spokoju. Będąc w Ksiażu i mając do dyspozycji cały dzień, a nie tylko 3 godziny, podreptaliśmy do pobliskiego Lubiechowa by obejrzeć palmiarnię. No cóż... całkiem niezła, choć miejscami widać że nadgryzł ją ząb czasu. Jednakże na pytanie czy warto - powiem że tak. Wracajac z Lubiechowa, postanowiliśmy dojść do ruin Starego Książa. Mało osób go odwiedza, a szkoda. Kiedyś gościli tutaj pruski król Fryderyk Wilhelm III, car Mikołaj I czy poźniejszy prezydent Stanów - John Quincy Adams.   Wąwóz Pałecznicy to kolejna atrakcja Książańskiego Parku Krajobrazowego. Muszę przyznać, że podróż tym szlakiem w niektórych momentach podnosiła poziom adrenaliny. Tu, na zdjęciu są barierki, ale w lesie, na stromych zboczach, takich barierek już niet... Generalnie, majac czas można się tą trasą przejść. Polecam jednak buty na płaskim obcasie :-)  Zamek Grodno w Zagórzu Śląskim, w którym urzekło mnie wszystko, choć najbardziej chyba zachowane w dużych ilościach oryginalne renesansowe portale i unikalne w skali kraju sgraffito z lwem. Taaak.. to właśnie to sgraffito. Ono wielkie, ja malutka. Powstało przed 1500 rokiem, więc lata swoje już ma :-)
Jakies 9 km na południe od zamku Grodno, znajduje sie Walim. Niewielka mieścina. A tam - sztolnie będące częścią kompleksu Riese. Miejsce niezwykle ciekawe, choć przez swoją historię, przytłaczające i smutne. I bardzo zimne. Te manekiny w niebieskich ubraniach miały naturalne rozmiary. Wyobraźcie sobie zatem wielkość tej skalnej dziury na zdjęciu, która więźniowie musieli kilofami o własnych siłach wyłupać w skale. Pobyt w takim miejscu, zdecydowanie stawia człowieka do pionu. Kolejnego dnia trafiliśmy do Czech. Konkretnie do Adršpach, do Skalnego Miasta. Tamtejsze formacje skalne rzucają na kolana, ale nas zauroczyło najbardziej cudowne jeziorko zaraz przy wejściu. Urodą i obłędnym kolorem wody, spokojnie dorównuje alpejskim. Sokołowsko. W tej mieścinie się zatrzymaliśmy. Kiedyś było tu uroczo. W 1855 roku uruchomiono tu pierwsze na świecie (!) specjalistyczne sanatorium dla gruźlików. Dziś to bardzo senna, przykurzona miejscowość z ogromnym, na wpół zrujnowanym kompleksem sanatoryjnym z pięknej czerwonej cegły. Niewielu turystów tu dociera. W pierwszy dzień naszego pobytu tutaj, sama czułam się jak obiekt turystyczny.
Pobyt w Sokołowsku ma jednak ogromną zaletę - takiego spokoju, ciszy i powietrza jakie tu jest, reszta Polski może zazdrościć. Jak wentylować płuca po krakowskim smogu, to tylko w Sokołowsku. Dzień w całości mieliśmy spędzić na pograniczu polsko-czeskim, ale udało nam sie zrealizować jedynie 50% planu, czyli przejście po Błędnych Skałach. Miejsce urocze, niesamowite i zaskakujące. Czasem aby przejść między skałami trzeba iść bokiem lub przeciskać się na kucąco. Zaklinować się też nie jest trudno. Niestety, to właśnie tam mój wierny przyjaciel, który towarzyszył mi przez wiele lat i który zrobił dla mnie dziesiątki tysięcy zdjęć, odmówił posłuszeństwa. Cóż było robić. Kierunek Kłodzko i zakup nowego aparatu. A skoro już w tym Kłodzku byliśmy, to odwiedziliśmy Twierdzę Kłodzko. Olbrzymi system fortyfikacji o podstawie 23 ha. Atrakcją dla Młodych było chodzenie wąskimi korytarzami minerskimi, a zwłaszcza przeciskanie się jednym - o wysokości 90 cm i szerokości 60 cm. Dla nich atrakcja, dla Rodziców wyzwanie. 
Samo Kłodzko wyglądało trochę jak... mini Praga i zachwyciło mnie detalami. Dzień kolejny przeznaczyliśmy na zabawę i... zwiedzanie. Do Wałbrzycha wybraliśmy się specjalnie by pobyć m.in. w ExploraPark. Fantastyczne miejsce. Wielka szkoda, że podobnego brak w Krakowie. Miejsce doskonałe dla młodych i starszych. Kreatywne, pobudzające wyobraźnię, uczące logicznego i strategicznego myślenia. Ułożyłam sześcian o sześciu kratkach. Łatwo nie było, ale za setną kombinacją się udało :-)
Kolejny punkt tego dnia, to neogotycki pałac Marianny Orańskiej w Kamieńcu Ząbkowickim. Wielki i piękny, ale mocno okaleczony. Gdzie się podziały jego marmury ? Ha ! Ponoć zdobią... PKiN. A reszta wyposażenia... któż to wie. Po tym jak przetoczyła sie przez niego Armia Radziecka, ponoć jeszcze przez miesiąc tliło się z wnętrza. Na szczęście zachował się komplet murów. Jeśli będziecie w okolicy, zdecydowanie warto odwiedzić. Pognało nas też w okolice Szklarskiej Poręby. Miejsca tam niestety nie zagrzaliśmy, bo deszcz...
Ale za to, wstąpiliśmy do miejsca które w Polsce jest jedyne w swoim rodzaju. 
Julia - huta szkła kryształowego. Dla miłośników kryształów, absolutny punkt obowiązkowy. Bańki co prawda nie wydmuchaliśmy, ale za to zdjedlismy deser na kryształowych talerzach. 
W tamtejszym sklepie łatwo dostać kryształowego oczopląsu. Nawet Młode dały sie porwać magii kryształów i swój dzienny przydział wakacyjnych funduszy postanowili wydać nie na bzdurki-pamiątki, ale na osobiste kryształowe miseczki. Od wielu lat o nim myślałam, ale ciągle było nie po drodze. W końcu się udało. Jest wielki, piękny i potężny. Jeszcze 20 lat temu obiekt ten pozostawał utajniony, jako że mieścił się w nim Wojskowy Dom Wczasowy. 
Czocha - jeden z najsłynniejszych polskich zamków, znany szerszej publiczności z 'Tajemnicy twierdzy szyfrów'. 
Trafiliśmy tam na przewodnika, który jak nikt inny potrafił opowiadać o dziejach zamku, oprowadzając nas tajnymi przejściami, z drzwiami ukrytymi za szafami. Od dziecka marzyły mi się takie przejścia. Skąd mogłam wiedzieć, że to marzenie ziści się akurat na Czosze... Dokąd by tu jechać ? Hmm... najlepiej przed siebie. Droga sama nas zaprowadzi. I zaprowadziła. Do miejsca nietypowego, ale bardzo ciekawego. Rzeka, cztery flagi i trzy słupki. Wiadomo - Trójstyk.
Co robić w takim miejscu ? Najlepiej urządzić piknik pod flagą EU, najzwyczajniej w świecie zapomnieć o wszystkim, wsłuchać się w szmer płynącej Nysy Łużyckiej, szum wiatru w liściach drzew, na bosaka pobiegać po trawie, poczytać lub pomoczyć stopy w wodzie. Odprężająco :-) Jakieś 60 km na zachód od trójstyku, znajduje się pewne bardzo ładne miasto, które powinniśmy znać z kart historii Polski. W 1018 roku Bolesław Chrobry zawarł z cesarzem Henrykiem II, polsko-niemiecki pokój w... Budziszynie :-)
Budziszyn powitał nas totalnie mieszaną pogodą - deszcz, słońce, ulewa i tęcza, ale i tak udało sie nam poznać kilka ciekawych miejsc, zobaczyć zachowane mury miejskie i spojrzeć na miasto z wysokości. A tu już... Drezno i Muzeum Transportu. Gdy byliśmy tu w 2010 pałac w którym muzeum ma siedzibę, obstawiony był rusztowaniami. Miejsce to zdecydowanie warte jest odwiedzin. Można tam robić wiele, np. wsiąść na bicykl. Atrakcji co nie miara, zwłaszcza dla dzieci. Młode nie chciały stamtąd wyjść. Generalnie, warto wdepnąć.
Blau Wonder. Drezdeński Niebieski Cud. Most. Pod koniec XIX wieku gdy go ukończono, był arcydziełem techniki. Był jedynym mostem na świecie, który rozciągał się nad rzeką, wspierając się jedynie na podporach rozstawionych na brzegach. Bez dodatkowej podpory pośrodku. Dlatego to Cud. A Niebieski, bo oryginalnie był takiego właśnie koloru. Schwebebahn Dresden. Najstarszej na świecie podwieszana kolejka. Linowymi już jeździliśmy. Taką jeszcze nie. Krótko jechaliśmy - tylko 274 metry, 84 metry w górę. Konstrukcję zbudowano w końcu XIX wieku. Warto wjechać na górę, tym bardziej że widoki z wysokości są cudowane. Jedynie do pogody można mieć zastrzeżenia, że błękitnego nieba nam nie dała. Ale taka już jest drezdeńka pogoda. Totalnie w kratkę. Jesteś w hotelu - piękne słońce. Wychodzisz na pole 5 minut później - galopujące po niebie chmury i deszcz. Muzeum Higieny w Dreźnie, według mojej opinii z higieną niewiele ma wspólnego. Raczej traktuje o człowieku, w różnych aspektach życia. Kto by pomyślał, że w muzeum można sie bawić ? Otóż można. W niemieckich. Tam uczą przez zabawę. U nas też takie są, ale zdecydowanie ich mniej. Tu niemal każde tak ma. Jeździliśmy na szczotkach, sprawdzaliśmy stopień rozciągnięcia kręgosłupa, balansowania po wąskiej ścieżce czy też przetaczania kulki na swoją stronę siłą fal mózgowych. To tylko niewielki wycinek tego, co można tu robić. Zamek i dzień zwiedzania. Jak zaczęliśmy zwiedzanie przed 10, to zakończyliśmy grubo po 16. Dlaczego ? No bo nie da sie inaczej. Być w Dreźnie i nie zobaczyć skarbów Zielonego Sklepienia ? Nie zajrzeć do Zbrojowni czy Komnat Tureckich ? Niemożliwe.
W Zielonym Sklepieniu byliśmy powtórnie, ale to obecna wizyta wywarła na mnie większe wrażenie niż poprzednim razem. Inny eksponat który mnie oszołomił znajdował się na ekspozycji Komnat Tureckich. To namiot zdobyty na Turkach z czasów oblężenia Wiednia. Przeogromny. Zdjęcie tego nie oddaje, ale ma 18 metrów długości i 8 szerokości. Ozdoby nakryć głowy janczarów czy skórzane sakiewki na wodę jak i milion innych eksponatów - wszystko to sprawia że zawrotu głowy można dostać. W Zbrojowni można poczuć się jak na średniowiecznym turnieju rycerskim, a spacerując pomiędzy wyeksponowanymi manekinami, ma się wrażenie że zaraz staranuje nas jakiś rycerz na koniu, albo wpadniemy w sam środek bitwy.
Wdrapaliśmy się na wieżę zamkową skąd mogliśmy podziwiać nie tylko szeroką panoramę Drezna, ale też spojrzeć na pięknie odrestaurowane sgraffito na jednym z dziedzińców wewnętrznych. Poprzednim razem nie mieliśmy tej możliwości. Przy dobrej pogodzie, widoki sa suuuper. Stajnie Królewskie - kolejne miejsce którego 7 lat temu nie było nam dane zobaczyć. Teraz, pięknie odrestaurowane, zapraszają by zajrzeć do środka. Po drugiej stronie ściany z kolumnadą znajduje sie słynny Pochód Książęcy. Czyli to co widać tutaj :-) Innere Neustadt czyli mekka graffiti (nie zawsze ładnego i artystycznego), wyluzowanych ludzi, street-art'u i zaskakujących podwórek. Zwłaszcza jedno urzeka. Pasaż Kunsthofpassage gdzie ze ścian zwisają złote płytki, deszcz spływa lejkowatymi rynnami, żyrafa pożera farbę, a małpy skaczą niedościgle, robiąc swoje małpie figle. Spacerując po Innere Neustadt, takie się miewa widoki... Nie wazne czy to drzwi, czy elewacja. Ozdoba musi być. Pfunds Molkerei czyli najpiękniejsza na świecie... hmm... jak to nazwać ? Mleczarnia ? Sklep z nabiałem ? Pozostańmy przy mleczarni, choć krów tam nie ma. Jest za to wszystko co można zrobić z mleka. A sernik jaki tam robią... palce lizać. Poezja. Choćby dla tego smaku warto wybrać się do Drezna. Mleczarnia, a w zasadzie sklep z kawiarnio-restauracją, działa w tym samym miejscu nieprzerwanie od 1880 roku. Zdjęć wewnątrz robić nie wolno, ale zanim się o tym zorientowałam, cyknęłam kilka fotek. No to Wam pokazuję. A co !
Nabrzeże Łaby i fantastyczny widok na zabytki Altstadt - zamek, katedrę, kościół NMP. Z tego samego miejsca, w połowie XVIII wieku, niejaki Bernardo Belotto zwany Canalettem, namalował obraz, patrząc na pejzaż, jaki i my możemy podziwiać współcześnie. No cóż, ponad 250 lat musiało ten widok trochę zmienić, ale najważniejsze budowle pozostały na swoich miejscach. Widok 2017... ...i widok gdzieś z pomiędzy  1747 a 1758. Zamek Moritz'a czyli Moritzburg nieopodal Drezna. Bajkowy z zewnątrz, barokowy 'skromny' zameczek Augusta III, dokąd ten przyjezdżał w celach zrelaksowania się na polowaniach. Przepiękny wewnątrz (zakaz robienia zdjęć), położony pośrodku jeziora, dumnie przeglądający się dzień w dzień w jego tafli. Gdy byliśmy tu 7 lat temu, przywitało nas wszędobylskie gęganie dzikich gęsi. Podobnie jak teraz. Paskudy pożarły nam kolację. Być w Dreźnie i nie pojechać do Miśni, to jak mieć w rękach pudełko najpyszniejszych czekoladek i tylko się na nie patrzeć. No przecież to nie-moż-li-we :-)
Właśnie dlatego do Miśni pojechaliśmy. My co prawda ponownie, ale z przyjemnością znów odwiedziliśmy fabrykę by pokazać Młodym miejsce 'narodzin' najsłynniejszej w świecie porcelany, jej historię, proces produkcji i cuda, jakie są tu wytwarzane. Miśnia to nie tylko porcelana. To również najstarszy niemiecki zamek, czyli Albrechtsburg, wznoszący się na wzgórzu nad Łabą. Zamek, a zwłaszcza wnętrza oczarowują. Fascynujące są zwłaszcza kasetonowe stropy, będące znakiem rozpoznawczym zamku. Wyglądają jakby ktoś ułożył je z wklęsłych kostek. Takie trochę... 3D. Po sąsiedzku z zamkiem znajduje się katedra. Piękna, wysmukła, której budowę rozpoczęto w połowie XIII wieku. Katedra jest miejscem spoczynku jednej z naszych królewien Jagiellonek - Barbary, córki Kazimierza Jagiellończyka, która została żoną księcia saskiego Jerzego Brodatego.
A tak poza tym, to Miśnia ma przepiękne Stare Miasto, które absolutnie trzeba przedreptać wszesz i wzdłuż. Warto :-) Wybraliśmy się o poranku na drezdeńską Starowkę. O tej porze na ulicach prawie pusto a poza tym najważniejsze zabytki są wtedy pięknie doświetlone. No a że obiecałam Młodym, że przed wyjazdem z Drezna zobaczą Zwinger i wieńczącą jedną z wież, polską koronę, trzeba było słowa dotrzymać. Jest i wspomniana korona :-) Pillnitz. To tu kilka szczęśliwych lat spędziła hrabina Cosel. Zaiste, pałac w japońskim stylu i ogromny park robią wrażenie. Na mnie jednak największe wrażenie zrobiła ogromna kuchnia, zrekonstruowana i w pełni wyposażona oraz znaczniki powodziowe na ścianie. Najwyższe sięgają niemal sufitu. Patrząc na daty, to za minione dwa stulecia, Łaba zalewała pałac... 23 razy. A i tak nie wiadomo czy nie było ich więcej. Po Pillnitz udaliśmy się do barokowych ogrodów Großsedlitz. Dziś jest tu bardzo ładnie, ale za czasów Augusta Mocnego musiało tu być absulutnie oszałamiająco. Kwiatów tu od zatrzęsienia, ale najlepszymi okazały się być samobujające się pomarańczowe leżaki w oranżerii. Takie cudo chętnie bym do domu przygarnęła. Wiem... wyglądają niepozornie ale naprawdę, same sie bujają jak się na nich siądzie. Potem zajrzeliśmy do Pirny. To małe miateczko, ale znane jest z kilku miejsc: zamku Sonnenstein górującego nad miastem, w którym w czasie wojny przeprowadzano niechlubną akcję T4 (na zdjęciu); uroczego Rynku, który wygląda obecnie niemal identycznie jak w czasach renesansu i baroku i...
...białego domu z ostro zakończonym szczytem, w którym mieszkał Bernardo Belotto zwany Canlettem. Miło było na chwilkę przysiąść przed drzwiami jego domu. Generalnie warto do Pirny zajrzeć na kilka godzin, ale polecam wziąć ze sobą jakiś spray na muchy. Nie wiem dlaczego, ale tam wszędzie, absolutnie WSZĘDZIE ! latają owady przypominające małe skrzydlate mrówki. Ciągle trzeba było się od nich oganiać. Nie mam pojecia, jak ludzie tam żyjący mogli sobie spokojnie siedzieć i zjadać kolację w resturacyjnych ogródkach, kiedy tyle tego tałatajstwa kręci sie dookoła. Wzięli i pojechali do... Bastei. To miejsce chodziło mi po głowie kilka dobrych lat i cudownie było się tam w końcu znaleźć. Skałki przezacnej urody, w dole wijąca się Łaba, fantastyczny kamienny most i przestrzenie dookoła. 
Bastei to perełka i będąc w Saksonii należy to miejsce przedreptać. Zamek Wessenstein mogący poszczycić się już ponad 800-letnią historią, zachwyca obecnie nie tylko bryłą, ale przede wszystkim oryginalnym zachowanym wyposażeniem i historycznymi skórzanymi wytłaczanymi tapetami, które w całej Saksonii nie mają sobie równych. No i do tego przepiękne ogrody :-) Königstein - twierdza na którą od dawna ostrzyliśmy sobie zęby. To miejsce to arcydzieło sztuki fortyfikacyjnej na skalę światową, nigdy nie zdobyte przez żadna wrogą armię. Z resztą... nic dziwnego. Takiej twierdzy po prostu nie sposób zdobyć od zewnątrz. Jest ogromna. Zajmuje obszar o powierzchni 9,5 ha, a aby obejść ją dookoła, musimy pokonać dystans 2,5 kilometra. Początki istnienia w tym miejscu budowli obronnych, szacuje się na prawie 800 lat. Jak się jest w Saksońskiej Szwajcarii, to grzech nie odwiedzić Bastei. A jak sie jest w Czeskiej Szwajcarii to grzech nie zobaczyć jej symbolu - Bramy Pravčickiej. Wiedziałam że widoki tam są piekne, ale to co zobaczyłam, po prostu zwaliło mnie z nóg. Najzwyczajniej w świecie nie mogłam stamtąd odejść. Kto był, ten wie. A kto nie był, nech wie, że najlepiej wejść tam popołudniem. Słońce wtedy cudownie oświetla bramę. 
I wyobraźcie sobie, że takie cudowności mamy tak niedaleko, zaledwie 5 godzin samochodem z Krakowa. Dużo - niedużo. Z tej perspektywy patrząc, uważam że to niedużo. Stolpen. Tu, na wzgórzu zbudowanym z bazaltowych kolumn których wiek szacuje sie na ok. 25 milionów lat, posadowiony jest zamek. Ruiny właściwie, ale dobrze zachowane. Najsłynniejsza osobą zamieszkującą ten zamek była Anna Konstancja z domu Brockdorff, która później stała się słynną hrabiną Cosel. Za to, że postawiła się Augustowi, została uwięziona właśnie w Stolpen. Spedziła tu... 49 lat. Prawie pół wieku jako więzień. Ale zżyła się z tym miejscem tak bardzo, że nawet gdy po śmierci Augusta chciano ją ułaskawić, wciąż tu pozostawała. I wciąż tu jest. W dawnej kaplicy znajduje się jej grób.
Gorlitz. Bardzo ładne, urokliwe i malownicze miasteczko. Szczerze, to nawet nie spodziewałam się, że tak ładne. Dzięki temu że uniknęło wojennych zniszczeń, zachowało układ przestrzenny z widocznymi wpływami ze wszystkich przeszłych epok. Zdecydowanie warto zachaczyć o to miejsce dłużej niż 2-3 godziny. Znaleźliśmy tam pomnik piętnastego południka (Gedenkstein 15 Meridian). Nasz pierwszy odnaleziony południk. No i to niestety był ostatni punkt naszych wakacji AD 2017 :-) Przywdziewając swoją najlepszą kieckę, wszystkim się pięknie kłaniam dziękując za wspólną podróż. Mam nadzieje że wkrótce mój leń pójdzie sobie precz i coś więcej Wam poopowiadam o zaprezentowanych miejscach :-) Pozdrowionka

najbliższe galerie:

 
Jesienny spacer do zamku Książ
1pix użytkownik elise odległość 0 km 1pix
OGRODY I TARASY ZAMKU KSIĄŻ
1pix użytkownik afrodyta odległość 0 km 1pix
Pogórze Wałbrzyskie,  Książ i okolice
1pix użytkownik irasek_palownik odległość 0 km 1pix
KSIĄŻ - PODZIEMIA ZAMKU
1pix użytkownik afrodyta odległość 0 km 1pix
Zamek Stary Książ w Wałbrzychu
1pix użytkownik patryk odległość 0 km 1pix
Spacer do Książa w zimowej szacie
1pix użytkownik elise odległość 0 km 1pix

komentarze do galerii (46):

 
nola76 użytkownik nola76(wpisów:6683) dodano 05.02.2018 00:46

No fajne wakacje mieliście:) Zwiedzanie zamków to nie do końca moja bajka, ale ten Czocha to bym chciała zobaczyć, i pare innych miejscówek jak Drezno, Skalne Miasto czy Bastei;) ps. fajna kiecka:) pozdrawiam:)

eljot użytkownik eljot(wpisów:532) dodano 01.02.2018 16:21

Charlie, super galeria i wyjazd wakacyjny do odgapienia.
Uwielbiam oglądać takie przekrojowe galerie - jedna z całego wyjazdu. Sam takie przekrojowe galerie umieszczam, ale dla odróżnienia poprzedzam je mapką.
Czekam na rozwinięcie poszczególnych miejsc w następnych galeriach, szczególnie zaintrygowało mnie ten obłędny kolor wody jeziorka wspomnianego na 8 slajdzie, którego niestety nie pokazałaś, czyli szczególnie czekam na galerią ze Skalnego Miasta.
Pozdrawiam.
:-)

charlie użytkownik charlie(wpisów:2131) dodano 22.01.2018 11:07

jo_ta - ha ! Może być i groch z kapustą. Brzmi smacznie :-)
Zazwyczaj nie robię galerii przekrojowych, ale z okazji lenia postanowiłam że od czegoś trzeba zacząć :-)
Miejsc dużo. Każde inne. Każde wyjątkowe. Każde ze swoją historią do opowiedzenia. Tak że, chyba jest plan na następne miesiące.

A zamki też będą. W kolejce czekają: Korzkiew, Ojców, Nowy Wiśnicz, Rabsztyn, Będzin, Olsztyn i Smoleń.
Jak masz ochote na coś szczególnie, daj znać :-)
Dzięki że zajrzałaś.
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2131) dodano 22.01.2018 10:59

patryk - Bawaria powiadasz... Bardziej północ czy południe ? Chyba że Monachium ?
Jeśli tak, to zdecydowanie polecam Ci Deutsches Museum i jego oddziały: Deutsches Museum Verkehrszentrum (komunikacja ladowa) i Deutsches Museum Flugwerft Schleißheim (lotnictwo).
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2131) dodano 22.01.2018 10:53

paweller - Ciebie to też jakoś tak mało na OŚ :-) Tym bardziej się ciesze, że do mnie zawitałeś.
Nie wiem w ktorych miejscach nie byłeś, ale mam nadzieję że osobne galerie z poszczególnych miejsc przekonają Cię, abyś zbyt długo nie czekał z podróżowaniem do nich :-)
Dzięki że zajrzałeś.
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2131) dodano 22.01.2018 10:49

kordula - dzięki Ci wielkie :-)
Oj tak, namiot robi mega wrażenie. Jest wielki, a detale zachwycają. Jak się tylko zbiorę w sobie to sklecę galerię z Tureckiej Komnaty, bo całkiem ciekawe eksponaty tam znalazłam.
A stropy w miśnieńskim Albrechtburg są absolutnie, oszałamiająco wyjatkowe. Jak je zobaczyłam to się z miejsca ruszyć nie mogłam. Stałam jak zaczarowana :-)
Zaskoczeniem na zamku było również miejsce gdzie trzeba było na buty nałożyć filcowe kapcie. Myślałam że takich miejsc już nie ma, ale okazalo się że są. Najpierw się śmiałam, ale jak zobaczyłam tamtejsze podłogi to zrozumiałam te kapcie :-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2131) dodano 22.01.2018 10:42

baracuda - powiem Ci, że z jednej strony rzeczywiście łatwiej wsiąść do samolotu i w kilka godzin być w innym świecie, niż tłuc się te kilka godzin samochodem po polskich drogach. Ale z drugiej strony, byłam nieźle zszokowana, w dzień gdy akurat mieliśmy jechać do Bastei. Spotkaliśmy na drodze stojący na poboczu samochód na polskich blachach i krzątających się wokół ludzi. Wiadomo, rodakom pasuje pomóc. Po krótkiej wymianie zdań, okazało się że para, ludziska po 30-tce, mieszkańcy Trójmiasta, tak bardzo chcieli zobaczyć Bastei, że nad ranem wyruszyli w podróż. To był piątek. W poniedziałek mieli wrócić do pracy. Pokonać 1400 kilometrów głównie po to żeby poogladać skały, to było dla mnie szaleństwo. Ale jednak ich rozumiem. Są takie miejsca, które trzeba zobaczyć na własne oczy. Zdjęcia nie wystarczą :-)

Co do Drezna - masto jest urocze, fajne, nowoczesne. Odbudowane niemal w całości po wojennych nalotach, ma swoją historię którą czuć. Sama nie wiem z jakiego powodu szczególnie, ale lubię to miasto. Gdybym miała okazje znowu tam pojechać, nie wahała bym się ani minuty.
Skalne Miasto - zaklepane dla Ciebie :-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2131) dodano 22.01.2018 10:22

rozmusiaki - no tak to już jest, jak się ma szpilki w... wiadomo gdzie. Nie usiedzi człowiek w miejscu, tylko ciągle w biegu :-)
A co do bliższych spotkań z pokazanymi miejscami, to tak. Zamierzenie takie jest.
A jak jest coś co szczególnie Was interesuje to daj znać. Zdejmiecie ze mnie problem wyboru miejsca do kolejnej galerii :-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2131) dodano 22.01.2018 10:18

ak - ano właśnie, właśnie. Coś nie widzę ostatnio Twoich galerii. Zauważyłam tylko, że Cię tam w Hiszpanii śniegiem lekko podsypało :-)
A poza tym, Tobie należą się główne podziękowania za przywrócenie mnie na łono Obieżyświata.
No, to teraz weźmy dokopmy leniowi i zaweźmy się do roboty :-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2131) dodano 22.01.2018 10:14

andred - taaa... żeby nam sie chciało, a na dodatek żeby doba miała 48 godzin :-)
No cóż, łatwo nie jest ale mobilizaca musi być. Na nie-chce-mi-się najlepsze jest wyzwanie.
A gdyby tak założyć się samemu ze sobą, że w 2018 wrzucimy na OŚ przynajmniej o jedną galerię więcej niż w 2017 ?
Dokopmy naszym leniom :-)
Dzięki że zajrzałeś.
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2131) dodano 22.01.2018 10:09

surykatka - historię zawsze lubiałam, ale nie lubiałam jej w szkole wkuwać :-)
Ale tak to już jest, że jak nikt nas do czegoś nie przymusza, to sami się zaczynamy tym interesować.
Poza tym starsze dziecię zaczyna mnie już zaginać na ciekawostkach historycznych, więc przed każdą podróżą muszę się dokształcać, co by i Matka mogła syna czymś zaskoczyć :-)
A do Drezna i okolic serdecznie Cię zapraszam, bo jest po co. Tam każdy znajdzie coś dla siebie.
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2131) dodano 22.01.2018 10:02

dispar - ha ! Staram się jak mogę :-) Bardzo mi miło, że galeria Ci się spodobała.
Że ominąłeś Sokołowsko ? Spoko, to jest obecnie tak... zaskakujące miasteczko, że zasługuje na osobną galerię.
Co do lenistwa, to zdecydowanie tak. Obiecuję poprawę :-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2131) dodano 22.01.2018 09:51

woja - niezmiernie się cieszę że lubisz Saksonię. Z przyjemnością oprowadzę Cie zatem po tym rejonie w kolejnych galeriach, pokazując nieco więcej niż w tej przekrojówce.
Dzięki za 'pozytywnie zakręconą' podróżniczkę. Nigdy tak o sobie nie myślałam, ale to miłe. Chyba rzeczywiście coś w tym jest :-)))
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2131) dodano 22.01.2018 09:43

olazim - wiemy jak to z tym leniem jest. A posiadanie wnuków to piekna, ale absorbująca sprawa :-)
W każdym razie, ja liczę na to że i do Ciebie wena przyjdzie już niedługo.
Dzięki wielkie że zajrzałaś do mojej galerii.
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2131) dodano 22.01.2018 09:39

u-optymisty - wielkie dzięki :-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2131) dodano 22.01.2018 09:37

elise - tak, ten region jest mega ciekawy i wiele tamtejszych miejsc jest wartych odwiedzin.
Cieszę się, że przyczyniłam się do wspomnień :-) Jak to śpiewali niegdyś Skaldowie - wspomnienia są zawsze bez wad !
I dzięki że zajrzałaś.
Pozdr.

jo_ta użytkownik jo_ta(wpisów:397) dodano 21.01.2018 22:07

No cóż, też wiem co to lenistwo, niestety.... W swojej galerii zamieściłaś taki trochę groch z kapustą. Pokazałaś tyle miejsc, że pewnie byłoby z tego kilka galerii. Brakuje mi Twoich zamków, więc się zmobilizuj. Pozdrawiam serdecznie i do następnej galerii.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4766) dodano 14.01.2018 10:17

Charlie do Bawarii wybieram się w czerwcu, ale na krótko. No ale od czegoś trzeba zacząć

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7218) dodano 13.01.2018 23:55

Miłe dla oka wspomnienia ..., w niektórych miejscach byłem, a w niektórych chciałbym być i kiedyś pewnie będę ..., pozdrawiam:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5756) dodano 13.01.2018 16:16

Fajny wakacyjny mix. Duzo ładnych kadrów, ciekawy opis.
Namiot zrobuł na mnie wrazenie. strop w gwiazdki róniez.
Podobało mi sie u Ciebie, pozdrawiam:)

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3568) dodano 13.01.2018 12:57

Zamek w Dreźnie robi duże wrażenie. Mama zawsze mi powtarza, że w pobliżu jest tak wiele ciekawych miejsc,a ja latam na drugi koniec świata:) Nie wiem dlaczego, ale łatwiej jet mi wsiąść w samolot niż jechać na południe Polski:) Jak już odzyskasz wenę do tworzenia galerii, to poproszę o Skalne Miasto:)
Pozdrawiam
Aga

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4470) dodano 12.01.2018 16:01

Wakacje ... na boogaaaatooo ... :)
Będą bliższe spotkania z prezentowanymi miejscami ?
Pozdrowionka !

ak użytkownik ak(wpisów:6023) dodano 12.01.2018 07:18

bardzo ładnie zawalczyłaś z leniem... u mnie jeszcze on wygrywa :DD

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 11.01.2018 21:31

Charlie, mam tak samo z tym nie-chce-mi-się. Żeby tak mi się chciało jak mi się nie chce to bym codziennie nową galerię wstawiał.
Czasami mam napady chcenia, a potem rzut niechcenia i tak na zmianę, także doskonale Cię rozumiem ale cieszę się bardzo, że w końcu Ci się zachciało :-)...............i niech tak zostanie.
Galeria choć bardzo zróżnicowana tematycznie, to bardzo ciekawa i dopracowana....w obrazie i słowie.
Pozdr,
andred

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7094) dodano 11.01.2018 20:41

Charlie- widać ,że historia mocno Cię kręci. Opowiadasz tak fajnie. i z przejęciem. będę czekać na te miejsca zwłaszcza, w których nie byłam. a Drezno np. u mnie jeszcze czeka na odkrycie.
pozdrówki

dispar użytkownik dispar(wpisów:5297) dodano 11.01.2018 17:50

Bardzo sympatycznie mnie oprowadzałaś. Podobało się.
Sokołowsko ominąłem. Dzięki za przypomnienie.
Całkiem fajne fotki. Ale opis jeszcze lepszy.
Z tym lenistwem, to mamy podobnie.
Ale postanawiamy poprawę, no nie?
Pozdrawiam serdecznie:)

woja użytkownik woja(wpisów:549) dodano 10.01.2018 21:14

Dodałem sobie do "chcę tu wrócić". Bardzo lubię ten region, choć rzadko mam okazję tu przebywać. Znalazłaś tyle ciekawych miejsc, że warto skorzystać z tej galerii. Dla mnie jesteś bardzo "pozytywnie zakręconą" podróżniczką:-)
Pozdrawiam







olazim użytkownik olazim(wpisów:2230) dodano 10.01.2018 15:02

Piękna wyprawa,świetnie opowiedziane,pokazane/lenia to mam już sporo czasu ,trochę z winy moich wnuków-na kogoś musze to zrzucić/ale myślę że nazbierało sie sporo wypraw i trzeba się za to zabrac-pozdrawiam.

u-optymisty użytkownik u-optymisty(wpisów:817) dodano 09.01.2018 20:48

Bardzo ciekawa międzynarodowa wycieczka - pozdrawiam

elise użytkownik elise(wpisów:942) dodano 09.01.2018 12:55

Mam taki sam stan jak ty. Szukam usprawiedliwienia.
Byłam w wielu miejscach pokazanych w galerii.
Przyjemnie było pooglądać i powspominać.
Serdecznie pozdrawiam

charlie użytkownik charlie(wpisów:2131) dodano 09.01.2018 11:01

wielkopolanka - bardzo mi miło, że zajrzałaś :-) Mam nadzieję że na prologu się nie skończy :-)
Postaram się zabrać Cię wkrótce w jakieś ciekawe niemieckie miejsce :-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2131) dodano 09.01.2018 10:54

surykatka - dzięki wielkie :-) Tak, wrażeń zaiste nie brakowało.
Ale powiem Ci, że z całej wycieczki, największy opad szczęki zaliczyłam w drezdeńskim Zielonym Sklepieniu. Niby te same skarby widziałam już kilka lat temu, ale tym razem wygrzebali chyba gdzieś z magazynów coś, co spokojnie mogło by stac się naszym skarbem narodowym, podobnie jak Szczerbiec. W jednej z gablot, stało tam sobie kryształowe naczynie, ozdobione naszym pięknym XIV-wiecznym polskim orłem. Popatrzyłam raz, przetarłam oczy ze zdumienia, popatrzyłam drugi raz i okazało sie że było to naczynie zostało wykonane na polecenie króla-Jadwigi i które to miało być przez nią przekazane Katedrze Wawelskiej. Jak wiemy z historii, Jadwidze się zmarło i nie zdążyła z tym naczyniem.
Jakim cudem znalazło się w Dreźnie - nie wiadomo. Ale całe szczęście, że tam jest i że można go oglądać. Gdyby nie to, któż wie co stało by się z tym polskim cudem na przestrzeni wieków ? Niby nic wielkiego - pięknie ozdobione i misternie wykonane 'zwykłe' średniowieczne naczynie, jakich pełno w muzeach. Ale jednak dla nas-Polaków, niezwykłe. Majac na uwadze naszą historię i to jak nas rabowano w przeszłości, nie wiem czy w Krakowie, ba! nawet Polsce, zachowała się choć jedna pamiątka należąca do Jadwigi, ale teraz wiem, gdzie jest przynajmniej jedna. Zdjęcia nie zrobiam bo w Zielonym Sklepieniu fotografowanie jest zabronione. Szkoda :-(

A zamki i skałki... ooo to też kawał opowieści, ale zostawię to na później :-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2131) dodano 09.01.2018 10:39

wasaga - tak, zdecydowanie pracowicie było :-) Ale Młode to już chyba przyzwyczajone do takiej włóczęgi, bo już sie nie skarżą :-)))
Ja to już tak mam, że jak dokądś jedziemy to staram się zmieścić w planie maksymalnie dużo miejsc potencjalnie ciekawych. Potem rzeczywistość to weryfikuje. Na szczeście niewiele miejsc zawodzi :-)
O hucie Violetta usłyszałam dopiero jak wróciłam z wakacji. Ktoś ze znajomych coś wspomniał. Szkoda że nie wiedziałam wcześniej, bo zaiste byliśmy niedaleko. Ale, co się odwlecze, to wiadomo :-) W tamtej okolicy jest tyle fajnych miejsc, że na pewno jeszcze sie kiedyś wybierzemy. Mam trochę niedosty Kłodzka, więc może przy okazji... ;-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2131) dodano 09.01.2018 10:30

patryk - dzięki wielkie :-)
Saksonia powiadasz... A ja mam jeszcze nie wrzuconą zeszłoroczną Bawarię. No cóż, spróbuję pokusić Cię trochę raz jednym rejonem, raz drugim :-)
Jeśli Twoje dzieciaki bawią się Playmobil'ami to zdecydowanie polecam PlayobilFunPark w Zirndorfie koło Norymbergi.
Jesuuu... ja taka stara a jak się tam wybawiłam, że do tej pory samej mi trudno w to uwierzyć. Nawet musiałam zrezygnować z cześci planu i odpuścić rodzinie Ratyzbonę, bo normalnie się nie dało stamtąd wyjść. Wyszliśmy jako jedno z ostatnich zwiedzających :-)
I wiesz co... w Norymberdze jest absolutnie prześwietne Muzeum Zabawek. Nie tylko dzieciaki mają tam fun :-)
Tak że wiesz... Sachsen vs Bayern ?
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2131) dodano 09.01.2018 10:21

satan - bardzo się cieszę że polska część wycieczki przypadła Ci do gustu. Ja byłam naprawdę zaskczona, że w okolicach Wałbrzycha kryje się tyle ciekawych, urokliwych miejsc. Zazwyczaj Wałbrzych ludzie kojarzą tylko z Książem. I niestety - jakże to niesłuszne. Te okolice zasługują na to by poznać je lepiej.
Jestem pewna że za jakiś czas znowu powrócimy w te rejony bo kilka miejsc jeszcze nam zostało do obadania.
Tylko niestety te tamtejsze drogi...
Miło było Cię gościć :-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2131) dodano 09.01.2018 10:16

licja - na zawieszenie najlepsze jest noworoczne postanowienie - galeria co tydzień (tak tak wiem... pięknie brzmi ale trudno wykonać).
Czasem trzeba się zawziąć. Tak po prostu. Jestem przekonana że masz tam gdzieś u siebie jeszcze tony niepublikowanych zdjęć z przeróżnych wycieczek.
14 czyli kryształy są po prostu niesamowite. Tylu pieknych rzeczy z kryształu w jednym miejscu jeszcze nie widziałam. Mam nadzieję że w miare szybko uda mi się sklecić stamtąd jakąś galerię.
A 34 czyli porcelana miśnieńska, to powiem Ci że klasa sama w sobie. Drugi raz tam byłam i tak samo jak za pierwszym razem były tam trzy rzeczy które wywarły na mnie mega wrażenie. Jeden - waza ozdobiona kwiatami, ale wykonanymi tak, że wyglądały jakby ktoś je dopiero co z łąki zerwał; dwa - secesyjny wazon wysokości ponad 2 metrów i trzy - figurka Marii Antoniny w sukni z koronkowymi rękawami. Stałam tam patrzac na te zdobienia i zastanawiajac się jak u licha ktoś był w stanie zrobić z porcelany pofalowaną koronkę. I do tej pory nie wiem :-) Mistrzostwo świata po prostu.
Dzięki że zajrzałaś :-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2131) dodano 09.01.2018 10:03

lucy - dzięki wielkie :-))) Naprawde fajnie jest wrócić na OS.
No i cóż... chyba nie pozostaje mi nic innego jak ostro wziąć się do roboty :-)
Pozdr.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2131) dodano 09.01.2018 09:56

snieżka - taaa... kiecka fajna tylko troche sztywna :-)
Co do lenia, to tak się trochę boksujemy. Raz wygrywa on, raz ja. Ale generalnie powoli do przodu :-)
I cieszę się że lubisz Niemcy, bo to oznacza że czasem do mnie zaglądniesz :-)
Pozdr.

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1832) dodano 09.01.2018 09:31

Witaj Charlie ! wspaniały prolog....piękne zdjęcia z ciekawymi opisami i wrażeniami...czekam na kolejne odsłony....
pozdrawiam:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7094) dodano 08.01.2018 23:36

Hej Charlie:) no fajne mieliście wakacje :) wrażeń nie brakowało. dużo zamków i skałek, czyli fajnie :))
czekam na szczegóły. pozdrówki :)

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:628) dodano 08.01.2018 22:47

No to pracowicie spędziliście urlop. To moje okolice, więc z ciekawością patrzę, jak znane mi miejsca wyglądają w cudzym obiektywie. Podziwiam też, jak dużo udało się Wam zobaczyć w tak krótkim czasie. Dostarczyłaś inspiracji do co najmniej kilku wypadów. Bardzo ciekawe miejsca odwiedziliście.
Zdjęcie 14 faktycznie fajne. Oprócz huty Julia w Szklarskiej Porębie, jest na Dolnym Śląsku jeszcze inna huta szkła kryształowego z równie długą tradycją. To Huta Violetta w Stroniu Śląskim ( w Kotlinie Kłodzkiej). Tę hutę można również zwiedzać.
Fajnie, że wróciłaś, bo z przyjemnością ogląda się Twoje galerie. Pozdrawiam

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4766) dodano 08.01.2018 21:26

świetna relacja z wakacji i zapowiedź wielu zacnych galerii z interesujących miejsc. Nie będę ukrywał, że z niecierpliwością czekam zwłaszcza na prezentacje z Sachsen. Pozdrawiam

satan użytkownik satan(wpisów:3081) dodano 08.01.2018 20:34

Hej!

Super! ;-) Tzn początek... :-P Środek, to już nie moje destynacje, ale: Stary Książ, Pełcznica, Sokołowsko, Grodno! Pani, toż to cymesiki dla koneserów ;-) Końcówka też naprawdę zacna.


PS - sexy paznokcie :-P

licja użytkownik licja(wpisów:435) dodano 08.01.2018 17:45

Witaj! Nie tylko ja jestem w stanie "zawieszenia", inni też, pozdrawiam XDDDDD. Co tu zrobić, żeby mi się chciało tak jak mi się nie chce? Dla mnie Twoje nr 14 i 34 REWELACJA !!!!!

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2791) dodano 07.01.2018 23:19

Wspomnienia super i fajnie znowu Ciebie tu zobaczyć.Galerię ciekawą i tak urozmaiconą.W paru miejscach byłam ale w większości nie.Poza tym jesteś dla mnie świetnym przewodnikiem☺.Pozdrawiam.

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3312) dodano 07.01.2018 23:06

wow, kiecka jak od Lagerfelda albo innego Versace;)
fajnie, ze Ci przyszła ochota na OS i galerie:) kazdego czasem leń dopada albo zniechęcenie, także się nie przejmuj, wybaczymy Ci to:)
A wracając do galerii - bardzo ładna i różnorodna, też jestem z tych, którzy lubią Niemcy, Niemców a nawet Ordnung;)
pozdrowienia.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!