m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Trochę się obawialiśmy, że zastaniemy Dominikanę mniej więcej taką jak na zdjęciu. Na szczęście huragan Irma nie spustoszył tej wyspy w podobnym stopniu jak chociażby Portoryko,  St. Martin czy Barbudę. Naszą przygodę rozpoczęliśmy z grubej rury. Zamiast od pierwszego dnia kolorować słońcem ciało na heban, udaliśmy się w interior. Sami wielokrotnie namawialiście, by poznawać kraj i zwyczaje mieszkańców „od kuchni”. Dałem się więc skusić. Pierwszy przystanek Higuey. Miasto na sto coś tysięcy mieszkańców. Tu zderzyłem się ze ścianą. Krzyki, klaksony, bajzel wkoło. Harmider taki i chaos, że aż się boję pomyśleć co dzieje się w Indiach. Poszliśmy na lokalny targ. Tam to dosłownie mnie ścięło. Połączenie zapachu przypraw, kadzidełek, zarzynanych na miejscu kur i świńskich ryjów wpatrujących się tępo z blatu na przechodniów, wywalonego na stoły mięcha plus trzydziestostopniowy upał i zaduch tam panujący sprawiły, że zebrało mi się na mdłości… I choć nie palę już kilka lat, to po wizycie na targu nie dość, że wyjarałem pół cygara z miejsca, to jeszcze sam je sobie najpierw skręciłem. Aha, i popiłem rumem. Można powiedzieć, że przez parę chwil byłem na innej planecie, takie cygara tam mają… Rumu do poprawy nastroju użyłem niewiele. Czekała nas bowiem jeszcze wizyta w największym na Karaibach kościele. To bazylika pod wezwaniem Matki Bożej z Altagracia (Nuestra Senora de la Altagracia). Wygląda dziwnie ale mnie się podobała. Może przez to cygaro…
Wpadliśmy jeszcze z krótką wizytą do miejscowej szkoły. Tam dopadły mnie dwie refleksje. Pierwszą jest to, że nasze szkoły oferują uczniom wręcz cieplarniane warunki w porównaniu z dziećmi dominikańskimi. Drugą jest sprawa robienia ludziom zdjęć. Ponieważ nie dysponuję aparatem z długim obiektywem zmuszony jestem podejść do osoby dość blisko. Czuję się wtedy jakbym przykładał lufę do skroni. Porobiłem parę zdjęć, ale wiem, że nie umiem, nie chcę i jest to całkowicie nie dla mnie. Byliśmy również na plantacji trzciny cukrowej. Oglądaliśmy tam pracę Haitańczyków, którzy zasuwają maczetami jak kombajny.  Za trzy dolary dziennie. Bo to i tak więcej niż mieliby w swojej ojczyźnie, gdyby w ogóle u siebie jakąś pracę znaleźli. Smutny był to widok. A kiedy przybyli dozorcy, cofnąłem się paręset lat wstecz. Do czasów Isaury. (Tak mi się wtedy skojarzyło) To już zdjęcie nie z plantacji a z muzeum. Z muzeum Casas Reales w Santo Domingo, które to miasto także odwiedziliśmy. Muzeum notabene świetne! Santo Domingo jest stolicą. I to stolicą wielką, bo kilkumilionową. Atrakcji tam bez liku i jeśli kiedyś znajdę trochę czasu i chęci, to pokażę to i owo.
A teraz tak ekspresowo polecimy do El Faro a Colón, czyli gigantycznej latarni morskiej postawionej z okazji 500-lecia odkrycia Ameryki... ... nastepnie do Alcázar de Colón, czyli zbudowanej z bloków koralowca najstarszej w Ameryce rezydencji wicekróla... ... później zabawimy jakiś czas w dzielnicy Zona Colonial. Tam będziemy podpatrywać tak zwane ”codzienne życie mieszkańców”... ... ... a wisienką na torcie podczas wizyty w Santo Domingo jest niewątpliwie wizyta w Natural Cueva Los Tres Ojos. To taka enklawa bujnej zieleni z oczkami wodnymi w środku sporej metropolii. Bujną zieleń i to tak bujną, że się inny kolor ledwo wciśnie  pomiędzy, zobaczyliśmy też tu....
To Park Narodowy Los Haitises. Rewelacja! Te lasy namorzynowe powykręcane, powyginane, poplątane - jakież to jest świetne. I te odgłosy dochodzące zza drzew. Niby cisza. Niby nie drgnie nawet listek.  Ale ... czort wie czy za chwilę cię jakaś gałąź nie chwyci za kark i nie pożre. A to znienacka jaki wyjec w gęstwinie zawyje, a to jakieś ptaszysko wielkie nad głową przeleci. Zaprawdę fascynujące miejsce! A ptaków tam jak w ptaszarni. Pelikany, czaple, fregaty, papugi. Otworzyłby człowiek atlas na którejkolwiek stronie i spokojnie w parę minut coś takiego zobaczy. Zobaczyć też może przy odrobinie szczęścia dziko żyjące delfiny. Nam się udało. Ale były skurczybyki takie szybkie, że zanim złapałem ostrość, one już pływały z powrotem w głębinie :/ Ale Los Haitises to nie tylko zwierzęta. Cudownie wyglądają też sterczące mogoty. Takie kopulaste i stożkowe ostańce krasowe porośnięte zieleniną. Zatoka w której się one znajdują jest nimi usiana tak gęsto, że tworzą one swoisty labirynt ciężki do odgadnięcia. Niczym przez labirynt przedzieraliśmy się też przez najprawdziwszą w świecie dżunglę.
W dodatku naszym środkiem transportu był koń. Wiecie jak ciężko jest zrobić wyraźne zdjęcie z pokładu konia? Nie wiem jak Indianie potrafili polować strzelając z łuku w cwale. Ja miałem problem utrafić w ludzi jadących przede mną o dwa metry. Przy prędkości dwa kilometry na godzinę. Zwieńczeniem moich cierpień i niewątpliwych cierpień konia była kąpiel w takim miejscu. Pod wodospadem El Limon. Na Cayo Levantado często zwanej wyspą Bacardi oglądaliśmy zachody słońca… ... … na wschody biegałem z kolei na Playa Bavaro
Ma bez mała trzydzieści kilometrów miałkiego jak cukier puder piasku… … i mimo iż wzdłuż niej rozlokowały się hotele, resorty i inne apartamenty, to … … bez większego trudu znajdowaliśmy miejsca, gdzie nie było dosłownie nikogo. I to w promieniu kilkuset metrów. Zresztą czasem jak się zamyślimy i zagadamy, to okazuje się, że potrafimy pokonać kilkanaście kilometrów. Tym sposobem właśnie poznaliśmy kolejną plażę. El Macao.. Żadnego leżaka. Zero turystów. Zero stresu. Wielkie fale. No raj.
Niedaleko stąd zaczynają się pierwsze wzgórza Cordillera Oriental. Może niezbyt wysokie, ale oferujące oprócz panoramicznych widoków ... … mnóstwo atrakcji. I to nie tylko dla dzieci. (ta huśtawka to tylko jedna z wielu) A na koniec zabiorę Was na południe Dominikany. W miejsce absolutnie niesamowite. Gnając przez liczne mangrowia wkraczamy do Parku Narodowego Del Este.  Tu jest już Morze Karaibskie. To morze, o którym marzyłem od czasów wczesnej podstawówki. Od czasu przeczytania Robinsona Crusoe.  Morze, znad którego naoglądałem się tysięcy widokówek  i o którym naoglądałem się wielu filmów. I oto jestem! I wdycham to powietrze. I widzę te w pałąk wygięte palmy kokosowe.
I chłonę te widoki. I zdjęcia robię. I filmiki kręcę. I wyglądam pewnie z boku coś jak połączenie wiewiórki z idiotą. Tyle we mnie szczęścia i radości. Ale ani przez chwilę się tym nie martwię, ani przez chwilę nie przejmuję…. Tylko nabyć się tam chcę do pełna. Na zaś. Odwiedziliśmy kilka plaż na wyspie Saona. Nawet nie umiem powiedzieć, która ładniejsza. Praktycznie oprócz nas ludzi tam niewielu. Może jedynie w miasteczku Mano Juan trochę więcej.  Ale tam zawsze parkują jakieś kutry, łajby, motorówki i katamarany turystów, więc to nie dziwota.
Wracam zachwycony. I ja i rodzina. Kosmicznie piękną mamy planetę! Dziękuję. Do zobaczenia. Podrozninka_   (z takim dziwnym ogonkiem:)

najbliższe galerie:

 
Dominican Republic
1pix użytkownik krzyz odległość 28 km 1pix
Dominikanka - rajskie plaże
1pix użytkownik mike74 odległość 39 km 1pix
Dominikana
1pix użytkownik agnieshka odległość 229 km 1pix
Dominikan Republic
1pix użytkownik wodzu4 odległość 273 km 1pix
BRYTYJSKIE WYSPY DZIEWICZE
1pix użytkownik sharon odległość 413 km 1pix
Życie wyszło z oceanu - Turks and Caicos
1pix użytkownik karol odległość 516 km 1pix

komentarze do galerii (27):

 
sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2087) dodano 20.01.2018 20:28

Baaaardzo ciekawa relacja, Dominikana wypada dużo ciekawiej niż sobie to wyobrażałam.
Naj, naj, naj to nieziemski kolor Morza Karaibskiego z obowiązkową pochyloną palmą i miałki biały piasek pod stopami…ochhhhhhhhhh
Lasy namorzynowe – uwielbiam ich klimat i tą "ciszę"
Natural Cueva Los Tres Ojos – cudo /metropolie raczej na nie ;/
Wodospad fajny, ale współczuje cierpień konia i Twoich, bo też tak miałam hihi i powiedziałam nigdy więcej żadnych koni, słoni itp.
Fot 44 dawno takiego lansu nie widziałam :))))
Wiele pięknych ujęć , zdjeć złapałeś...
Gratuluję wspaniałej podróży, świat jest taki piękny !

gregy użytkownik gregy(wpisów:552) dodano 17.01.2018 09:41

Bardzo ładnie, niektóre kadry jak z folderów reklamowych :-). Gratuluję :-)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2633) dodano 15.01.2018 00:48

No,no...Ty to masz powroty, nic jak tylko pozostaje pogratulować 😀.

Faktycznie jak wziąć lupę to i pępek brzydki się zobaczy! 😂U tego wnerwiającego kolesia😂

podrozninka_ użytkownik podrozninka_(wpisów:8) dodano 14.01.2018 22:03

Dobry wieczór.
WOJA – Ubawił? Mnie to takie sytuacje gigantycznie stresują. Ale widzę, że przynajmniej nie jestem sam :)) Dzięki.
PAWELLER75 – Klimat faktycznie zarąbisty. Mam co prawda alergię na trawy, ale tam ani kichania, ani smarkania, ani kasłania, ani łzawienia. A w odtwarzaniu galerii to mam już trzeci stopień wtajemniczenia. Coś zaradzę. I dzięki Pawle za odwiedziny!
BARACUDA77 – Cześć Aga.
1. W sumie to nie dziwią mnie opowieści Twoich znajomych. Tym bardziej skoro objechali pół świata, Mają inną skalę porównawczą ode mnie i na pewno o niebo bardziej wiarygodną. Zresztą mimo iż wszyscy, których spotkaliśmy wydawali się być naprawdę autentycznie serdeczni, to ja „z urzędu” i tak jestem ciut bardziej ostrożny. Kiedy jeździłem lata temu z kolegami, to nawet nie myśleliśmy o jakichkolwiek zagrożeniach. Ale odkąd jeżdżę z Niną już na wszystko patrzę inaczej. Tam się trochę obawiałem. W sumie nie wiem czego, ale jednak cały czas gdzie mi po plecach jakiś mikroniepokój chodził. Samochodu też wypożyczyć się nie zdecydowałem, choć praktycznie wszędzie to robię. Najprawdopodobniej dlatego, że za dużo się naczytałem przed wyjazdem. Tu akurat postąpiłem dobrze, bo oni jeżdżą totalnie beztrosko. Raz koleś jechał na motorze z belką drewna długą na jakieś 6 metrów. I skubany zamiast wieźć ją wzdłuż swojego pojazdu, jechał z nią w wszerz! Czujesz? Trąbi na niego z 50 samochodów, bo korek a jego ani wyminąć , ani nic. I sobie jedzie rozklekotanym skuterem 20 na godzinę. I ma na wszystkich wkoło ….wiesz co.. Poza tym tam po zmierzchu jest ciemno jak w d… u afroamerykanina :):):):) I wszyscy jeżdżą na „długich”… I poboczami chodzą sobie tak pewnie jakby się czuli nieśmiertelni… Świry.
2. No z plażami to bym jednak polemizował. Zobacz sobie np. Playa Fronton. Jak dla mnie to prawie Hawaje :)) Tam nie niestety akurat nie byłem i tego najbardziej żałuję :/
3. Tanio to może nie jest. Podobno można się targować. Robiłem takie oto „biznesy” – ja: Ile to? On: 20 dolców….. ja: Dam 10….. on: 19…… ja: dobra……. A potem to widzę w hotelowym sklepie, gdzie i tak najtaniej nigdy nie jest, bo tam mnóstwo Amerykanów za 5$.... Taki jestem twardy negocjator :))))
4. Mieszkaliśmy w hotelu w Bavaro. Jak dziewczyny się smażyły, to ja sobie szukałem dzikich plaż. Parę kilometrów trzeba jednak przejść…. Ale większość czasu spędzaliśmy na wycieczkach.
MAGDALENA - :)))) a ja się cieszę jeszcze bardziej! :))))
Niestety nie. Oczywiście, to że widziałem to ptaszysko, to dopiero po powrocie sobie uświadomiłem, bo ma to takie podgardle czerwone. (ale w locie to nie jest takie „nadęte”). Ma też tak jakby pod dość dziwnym kątem to załamanie na skrzydłach, nie? I (nie wiem jak to nazwać) taki wąski tył… Widziałem za to ( i mam go na zdjęciu) sępika jakiegośtam. Bardzo słabo go widać co prawda, ale jak sobie powiększyłem fotkę, to go potem „określiłem”, że to właśnie to zwierzę. A prawda jest taka, że myślałem (i taką miałem nadzieję) że widzę kondora jakiegoś. No tak majestatycznie szybował, że szok… Dzięki. Uściski!

WASAGA – Jestem jednym z ostatnich, który zaryzykowałby wyjściem z dzieckiem poza hotelowe mury, gdybym nie miał przekonania, że jest bezpiecznie. Jak pisałem dla Agi, niepokój mam często, ale jak to mówią: „Stojący w porcie statek jest bezpieczny, ale statków nie buduje się po to aby stały w portach”. Kolega kiedyś dostał w dziąsło w Tallinie i nie dość, że powiedział, że już w życiu nie pojedzie do „ruskich dzikusów”, to jeszcze mnie się dostało, bo mu wcześniej naopowiadałem jaka to Estonia bezpieczna i w ogóle….
TAMA – Hej. Akurat to z huśtawką to żadna sztuka. Tam taka jest perspektywa, że nawet moja teściowa jest w stanie takie zdjęcie zrobić. A ten koleś to już zaczyna mnie wnerwiać. Pępek ma przecież brzydki. Nie widzicie tego! :))))

Dzięki Wam wszystkim za odwiedziny. Zawsze jest to bardzo miłe.

tama użytkownik tama(wpisów:2975) dodano 14.01.2018 20:55

Kadr z huśtawką świetny. A 44 no cóż... ciacho ;) Piękne plaże, romantycznie o zachodzie i ta palma kokosowa, marzenie :)
Kolorowe miałeś wakacje.
Pozdrawiam :)

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:569) dodano 14.01.2018 20:30

Bardzo piękna galeria. Odczarowałeś dla mnie Dominikanę, która do tej pory kojarzyła mi się z leżeniem na plaży. Leżenie nawet na rajskiej plaży jakoś nie leży w mojej naturze. Ja zawsze spotykałam się z opiniami podobnymi, jak przekazali znajomi Agi, że niebezpiecznie i że poza resorty raczej nosa nie należy wystawiać. Ciekawa jestem dalszych Twoich relacji z tej cudnej wyspy. Pozdrawiam

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3640) dodano 14.01.2018 18:25

A to niespodzianka:-) Baaardzo się cieszę, że znowu tu jesteś!!!
Dominikana w Twoim obiektywie cudna. Fregatę udało Ci się sfotografować? Chciałabym kiedyś to ptaszysko zobaczyć.
Pozdrawiam:-)

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3561) dodano 14.01.2018 13:11

Dominikana marzy mi się od dawna, zresztą co mi się nie marzy:) Ale....z opowieści znajomych okazało się , że ma dwa rożne oblicza. Objechali cala wyspę i wyrazili bardzo niepochlebne oceny. Przede wszystkim chodziło o bezpieczeństwo. Zwiedzili dużą cześć globu i nie sadzę aby koloryzowali, choć te opinie bardzo mnie zaskoczyły. Okazało się, że prostytucja, narkotyki i gangi to druga twarz tej rajskiej wyspy. Do tego niezbyt ciekawe plaże (te z dala od resortów) i bardzo wysokie ceny poza rumem oczywiście:) Na pewno wybili mi z głowy pomysł podróżowania po całej wyspie, a tak marzyły mi się trekkingi, wodospady i nocowanie w mieścinach:( Zatem z ogromną uwagą będę śledzić Twoje relacje i opowieści ;) Już widzę, że wyspa Soana jest miejscem dla mnie :) Bardzo ciekawa relacja;) Gdzie dokładnie zatrzymaliście się?
Pozdrawiam
Aga

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7159) dodano 13.01.2018 22:48

Zarąbisty klimat, dobrze by było kiedyś tam pojechać ..., fajnie, że wróciłeś, z ogonkiem czy bez nie ma to znaczenia, ale w ramach pokuty Panie kolego odtwórz sobie wszystkie swoje galerie, co skasowałeś, bo szkoda takiego zacnego materiału:)
Pozdrawiam:)

woja użytkownik woja(wpisów:539) dodano 13.01.2018 20:55

Noo, jak dobrze, że wszedłeś ponownie do tej samej rzeki. Bardzo obiecujący wstęp; piękne wschody, zachody... i cała reszta:-)
Ubawił mnie komentarz o fotografowaniu ludzi - mam tak samo.
Pozdrawiam

podrozninka_ użytkownik podrozninka_(wpisów:8) dodano 13.01.2018 19:53

CHARLIE – Dzięki. Miło. I masz rację chyba.
KORDULA157 – O tak! Spodobało mi się. Bardzo. Jak są plaże bajeczne, to i jakaś fotka czasem się uda :)
ACHERNAR-51 – To nie jest ponury zimowy dzień, tylko ponury zimowy tydzień. A u mnie to w sumie nawet ponury miesiąc. Dzięki, że wpadłeś!
ANDRED – 1. Ok.
2. Za darmochę i nie skorzystałeś? Usprawiedliwić Cię może jedynie to, że oglądałeś obrady sejmu i oczu nie mogłeś od telewizora oderwać :)))
3. No to coś tam jeszcze może wkrótce zrobię. Dzięki!
LUCY56 – To się cieszę, że Ci zrobiłem niespodziankę. Hm… to trochę jestem jak komar latem. Polatam, polatam, pobzyczę, powkurzam, potem znikam. A na następne lato znów bzyczę :)
GABI – Dzięki Gabi, dzięki. Pewnie sobie nawet nie zdajesz sprawy, ale Twoja karaibska galeria była języczkiem u wagi podczas decydowania gdzie jedziemy. I jak pokazałem Twoje zdjęcia z Tres Ojos, to od razu usłyszałem: OK, jedziemy! :)
POPEKPAWEŁ – Faktycznie. Krajobrazowo jest tam pięknie. Dzięki!
WIELKOPOLANKA – Dziękuję. Ja też się bardzo cieszę. A z tymi starymi coś poradzę :)
DORACZ – Autorowi zawsze miło słyszeć, że cokolwiek zaciekawiło w jego galerii. Dzięki!
LICJA – To tam tak ładnie. Bo ładne zdjęcie to się można obejrzeć np. trzy lub cztery galerie w prawo od mojej :))) Dzięki!
SATAN – Dzięki. Kierunek to jest oklepany jak stary dywan. Tylko tutaj jakoś tak mniej popularny. podrozninkę - poprosiłem admina kiedyś o skasowanie konta i powrotu już odwrotu nie było, stąd ten „ogonek” przy mojej reinkarnacji :) Ale o pszczole to nic nie wiem.

DZIĘKUJĘ wszystkim odwiedzającym. Faktycznie jest coś w tym co napisała Charlie.

satan użytkownik satan(wpisów:3007) dodano 13.01.2018 19:12

Świetna prezentacja! Rzeczywiście wiele tu perełek! Kierunek też...perełka.

PS - Podróżninka vel Podróżninka_ - czy Tyś swego czasu był tu jako Imć Pszczoła76?

licja użytkownik licja(wpisów:384) dodano 13.01.2018 13:42

Podobało mi się BARDZO XDDDDD. Tylko już nie wiem czy tam tak ładnie, czy Ty robisz piękne zdjęcia? Miłego dnia XDDDD

doracz użytkownik doracz(wpisów:968) dodano 13.01.2018 12:18

Bardzo bardzo ciekawie ! Pozdrawiam serdecznie

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1766) dodano 13.01.2018 10:27

Galeria bardzo piękna, na pewno zachęca do odwiedzenia Dominikany, widoki cudowne i folderowe...
cieszę się, że powróciłes tylko szkoda, że poprzednie równie piękne galerie skasowałeś..
pozdrawiam:)

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3443) dodano 13.01.2018 08:58

Ależ pięknie.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2443) dodano 13.01.2018 07:58

Piękna prezentacja. Świetnie klimat oddany, starannie wyselekcjonowane zdjęcia, lekko i z humorem. Widać potencjał wyspy, aż chce się tam jechać,
Dużo zdjęć jak z folderów, na czele z 8,9, 16,18, 33, 34 i te błękity wody i nieba, super.
Przy 44 - zamarłam, czy ten pan dostał urlop z reklamowania wody toaletowej brutus?
pozdrawiam

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2633) dodano 13.01.2018 00:58

A to niespodzianka i jaka miła 😀.Poza tym są takie rzeki do których enty raz fajnie wejść.Przysłowia to nie tylko mądrości ale także"wymysły"na potrzebę chwili😉.Powiadają też, że do trzech razy sztuka,wiec już pozostań tu...
Swoją galerią udowadniasz,że marzenia są po to aby się spełniały.Super.Tym przekrojem rozbudziłeś apetyt i na kierunek i oczekiwanie na kolejne.Uwielbiam Twoje narracje.
Radośnie pozdrawiam.

andred użytkownik andred(wpisów:4722) dodano 12.01.2018 23:52

Podrozninka_, dwa razy można wchodzić do tej samej rzeki, ale już więcej proszę nie opuszczaj portalu. Jak Ci się znudzi, czy nie będziesz miał czasu albo ochoty nas czytać i oglądać to możesz na jakiś czas sobie odpuścić, ale proszę nie kasuj galerii.
Faktycznie takie miałem zdanie o Dominikanie jak napisałeś we wstępie i to do tego stopnia, że kiedyś mogłem tam polecieć za darmo......i nie skorzystałem z oferty.
Teraz, po obejrzeniu Twojej galerii to zupełnie co innego.......mogę zapłacić aby tam się znaleźć i pozwiedzać tak jak Ty.
Plaże świetnie sfotografowałeś, jest klimat. Narracja też przyciąga. Ogólnie więcej takich galerii.
Pozdr,
andred

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4771) dodano 12.01.2018 23:50

Bardzo sympatyczna galeria, piękne widoki, palmy, ciepłe morze, słońce i kolory... Balsam dla duszy w chłodny, ponury zimowy dzień. Pozdrawiam. :))

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5548) dodano 12.01.2018 22:37

Cześć podrózninko z takim jak sam napisałes dziwnym ogonkiem. Piekny come back nam zaserwowałes:)
Jak ja kocham takie klimaty:) Piekielnie pieknie na tej Dominikanie:)
Widac , ze Ci sie podobalo. Mnie zresztą też:)) Plazowe fotki bajeczne:)))
Pozdrawiam:)

charlie użytkownik charlie(wpisów:2087) dodano 12.01.2018 21:50

Całkiem niezły ten wstęp :-) Jestem absolutnie pod wrażeniem.
OS jest jak narkotyk, a my jak narkomani. Czasem myślimy że damy radę bez niego, ale po jakimś czasie wracamy.
Welcome back :-)
Pozdr.

podrozninka_ użytkownik podrozninka_(wpisów:8) dodano 12.01.2018 21:45

Przemysław - a wiesz Ty, że się zastanawiam czy oby przypadkiem nie zaszedłem (ale dziwnie to brzmi) w ciążę. Bo tak patrzę na swój brzuch i patrzę i nie dowierzam, że to naprawdę mój... A on rośnie jak wściekły. Najpierw muszę odbudować konto w banku. Przysłali mi ostatnio jakieś pismo, ze jest w ruinie :)) Konto portalowe jest łatwiej, bo wszystkie galerie mam pokopiowane :)))
Sniezka - ja to nie wiem, bo się do obcych nie zapuszczam. Wszędzie czuję się "u siebie" :) Tu też :))) Ten koleś z 44 to się wdzięczył, prężył, napinał. Widocznie jeszcze nie ma żony :)))
Dispar - dziękuję. Jakie to szczęście, że nie muszę z Tobą rywalizować. Cholernie nie znoszę porażek. Możemy się umówić, że Ty będziesz takim np. Messim a ja dajmy na to Aleix'em Vidal'em? Czyli trochę sobie popodziwiam, trochę podpatrzę, trochę wykorzystam, oczywiście wszystko na tle na ile mi umiejętności i talentu wystarczy.... :)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5295) dodano 12.01.2018 20:34

Nie ma miejsc nieciekawych.
A już na pewno nie jest to taka wyspa.
Podobające zdjęcia.
Gadane też masz.
Czyli jest dobrze a nawet bardzo.
Pozdrawiam:)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3238) dodano 12.01.2018 20:33

Jak to mówią w obcych krajach: welcome back;)
44 najlepsze;)
ale 38 też fajne!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5687) dodano 12.01.2018 20:25

PS:
no to chyba trzeba odbudować konto...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5687) dodano 12.01.2018 20:24

Nooo, Ty to ale masz... odejścia i powroty...;)
Zupełnie jakbyś był trochę w... ciąży;)
Ale dobrze: WITAJ!
:))

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!