m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (42):

 
Po wielkim lenistwie wreszcie opuściliśmy wybrzeże. Jechaliśmy przez większość dnia na południowy-wschód, drogą C14 Pierwszy większy popas zaplanowałem w Solitaire, a przed zmierzchem, na nocleg  mieliśmy dotrzeć do Sesriem. Po 160 km dotarliśmy na szczyt Przełęczy Kuiseb, skąd widać dość spektakularne widoki na koryto rzeki Kuiseb w dolinie i kanion o tej samej nazwie. KWyrzeźbiony przez rzekę Kanion Kuiseb  jest znany jako miejsce, w którym dwaj niemieccy geolodzy, Henno Martin i Hermann Korn, podczas II wojny światowej ukrywali się przez ponad dwa lata, aby uniknąć aresztowania. Historia ta jest opisana w książce Henno Martina The Sheltering Desert która zawiera dokładną relację tych wydarzeń. Przejeżdżamy mostem na rzece Kuiseb, a raczej nad jej korytem. Przez większość roku jest tu tylko szerokie piaszczyste koryto. Rzeka chociaż może płynąć przez dwa lub trzy tygodnie w porze deszczowej, dociera tylko do Gobabeb, a potem wsiąka w piasek. Rzadko wypływa na powierzchnię.  a jeszcze rzadziej dociera do morza, choć odgrywa ważną rolę w zapobieganiu marszowi piasków na północ.
Potem teren robi się coraz bardziej płaski i nie mija pół godziny gdy dojeżdżamy do tablicy z napisem: Tropic of Capricorn. Widziałem tę tablicę wielokrotnie na stronach www. i w książkach o Namibii. Turyści mają tu obowiązkowy przystanek na zrobienie pamiątkowych zdjęć. Robimy to samo strojąc głupie miny i przyjmując różne idiotyczne pozy. A na odwrotnej stronie pośrodku przyklejamy nalepkę #gru. To właśnie to różowe serce najniżej na środkowym wsporniku. Z Przełęczy Kuiseb do Solitaire jest 71 km. Jedziemy ciągle drogą C14 i już widzimy pole wraków.
Witamy w Solitaire, najmniejszym mieście Namibii. Pasjansie, który oznacza  samotność. Samotna osada na odludnych i półpustynnych żwirowych bezkresach. Bardzo sucho wszędzie Opady tu to rzadkość jak zobaczenie Wielkiej Stopy Solitaire Country Lodge, stacja benzynowa, warsztat samochodowy
sklep piekarnia, cukiernia, farma, kościółek i pas startowy dla prywatnych awionetek, samolocików czarterowych i latających turystów. I jeszcze krzyżówka głównych dróg C14 ( Walvis Bay - Bethanie ) i C19 ( Sesriem - Sossusvlei), podstawowych tras turystycznych przez Park Narodowy Namib-Naukluft. To chyba wszystko. No jeszcze są te charakterystyczne wraki starych samochodów. Nie wiedzieć skąd i dlaczego się tu wzięły.

Tak naprawdę większość odwiedzających, od 60 lat  traktuje Solitaire jedynie jako przystanek w do lub z Sesriem i Sossuslavei . Tak jak my.
Zajeżdża się tutaj na podobno najlepszą szarlotkę w Afryce. Potwierdzam. Wyśmienita. Zajadamy się nią w tutejszej cukierni, popijając kawą i czujemy się co najmniej jak u Bliklego. Jednak ciast kremowych nie polecamy. Raf może coś na ten temat powiedzieć. Mówię o tym cieście po lewej. To jego.
Po odstąpieniu choć na chwilę tacek z okruchami atak przypuszczają ptaki. Czyha ich tu cała gromada wyczekując  dogodnej chwili na murku niepłochliwych, Ptactwo na sąsiedniej ławce. Tak jak prawie oswojona jest ta naziemna wiewiórka. To chyba jest właśnie xerus. Spotkałem stworzenie po raz pierwszy w Etoszy.
A tutaj żwirowy plac otoczyła grupka ludzi a zwierzątko jak na scenie prezentowało widzom pokaz solowy a potem prezentację w duecie. Historia Solitaire wyglądała mniej więcej tak: Do 1848 r. obszar otaczający Solitaire był nazywany Areb i był niezamieszkały. Żaden człowiek osiadły i tym bardziej biały nie użytkował go w żaden sposób. Dopiero w 1848 r. niejaki Willem Christoff van Coller kupił od administracji południowo-zachodniej 30 000 ha okolicznej ziemi w celu hodowli owiec.
Pan van Coller zbudował najpierw mały domek z 2 pokojami, a później dobudował główny dom wiejski, kamienny mur przylegający do wiejskiego domu i zbudował tamę na rzece Tsondab. Pod koniec lat 40-tych Van Coller zbudował sklep, który funkcjonuje po dziś dzień. Sklep działał również jako poczta regionalna. W 1851 roku powstał tu  kościół, który jest jednym ze starszych kościołów w Namibii. W 1879 r. Do kościoła wprowadzono organy. Kiedy konie i woły zastąpił transport ailnikowy przed sklepem zainstalowano ręczną pompę benzynową. W 1968 roku gospodarstwo Solitaire zostało sprzedane niejakiemu Maritzowi. Dzisiaj Solitaire jest tylko przystankiem. Znanym z wraków i niemieckiej wersji szarlotki. Apfelstrudel. Wystarczy godzina aby zatankować, rozprostować nogi, zjeść ciasto z kawą i wyruszyć do Sesriem.  Stąd to jakieś 83 km.

najbliższe galerie:

 
Namibia:  Góry Naukluft
1pix użytkownik magdalena odległość 27 km 1pix
Pustynia Namib I.
1pix użytkownik jotwu odległość 49 km 1pix
samochodem przez Afrykę Pd
1pix użytkownik pedro1912 odległość 51 km 1pix
Pustynia Namib II.
1pix użytkownik jotwu odległość 55 km 1pix
Deadvlei
1pix użytkownik pedro1912 odległość 65 km 1pix
Wydmy Namibii
1pix użytkownik pedro1912 odległość 67 km 1pix

komentarze do galerii (4):

 
martafryka użytkownik martafryka(wpisów:1619) dodano 30.03.2018 11:48

Witaj Doraczu, wpadlam na moment a tu niespodzianka, galeria z Solitaire! W sumie "historyczna" juz, bo wiele sie pozmienialo w osadzie. 20ta fotka, bardzo specjalna bo w tle uchwyciles slawnego piekarza z Solitaire "Moose" Percy Cross McGregor, ktorego slynny "apple pie" piecze sie do dzisiaj wedlug jego wlasnego przepisu! Ale naszemu przyjaznemu Moosowi zmarlo sie kilka lat temu... a jego grob jest w Solitaire. Za kazdym razem kiedy odwiedzalam Solitaire, Moose wital mnie kawa i ciastem, pytal skad/dokad jade i "wiesci z wielkiego swiata". Ciekawa zdarzenie: na scianie piekarni zauwazylam list w calosci napisany w jezyku japonskim, zapytalam odwiedzajaca japonska turystke czy moze mi to przetlumaczyc. Ona powiedziala ze Moose i jego znajomi wyslali dar dla Kobe, po wielkim trzesieniu, a ten list byl podziekowaniem dla Moosa za dar od Urzedu Miasta Kobe. Takie tam pustynne historie... dziekuej za galerie!

pisanka użytkownik pisanka(wpisów:564) dodano 16.02.2018 18:26

No patrz ...przeoczylem taka zacna galerie! Te autka moze dalo by rade jeszcze zrobic. Polak potrafi ;)

doracz użytkownik doracz(wpisów:1198) dodano 16.02.2018 17:56

Rozmusiaki, dziękuję Wam za wizytę i komentarz i pozdrawiam uprzejmie :)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4802) dodano 04.02.2018 09:54

Te wraki robią niesamowite wrażenie.
A ciasta kremowego w takim klimacie,choćby mi chcieli zapłacić,to bym się nie tknął.
Pozdrawiam Doracz :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!