m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (49):

 
W poprzedniej części dojechaliśmy do Heiligenblut. Po obejrzeniu kościółka i napatrzeniu się  na Wielkiego Dzwonnika, który dumnie wznosił się w tle, startujemy  z  Heiligenblut w drogę powrotną. Ponownie musimy przejechać przez bramki opłat. Wykupiony przy wjeździe na trasę bilet dzienny pozwala nam na przekraczanie bramek dowolną ilość razy w ciągu tego samego dnia. Droga wije się licznymi serpentynami. Na trasie pojawiają się także tunele. Po drodze spotykamy  od czasu do czasu rowerzystów, na których patrzymy z nieukrywanym podziwem. Nasze samochody mocno się męczą po drodze, a co dopiero rowerzyści.
W wielu miejscach droga krzyżuje się ze szlakami trekingowymi. Również często po drodze spotykamy pasące się zwierzęta. Po drodze w najładniejszych miejscach są zorganizowane parkingi i punkty widokowe. Oprócz podziwiania widoków można tutaj także dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy. W tym budynku znajdującym się na punkcie widokowym przy Fuscher Lacke można obejrzeć wystawę poświęconą budowie drogi. W tle widać   Edelweißspitze, do którego dotrzemy wkrótce.
Na innym punkcie postojowym jest ogródek geologiczny prezentujący skały z których zbudowane są Alpy w tym rejonie. Wszędzie jednak przede wszystkim podziwia się widoki.
Na Fuscher Törl zatrzymujemy się na chwilę przy kapliczce poświęconej pamięci robotników, którzy zginęli podczas budowy drogi. Można się stąd również udać na punkt widokowy Edelweissspitze. Na samą górę można wjechać samochodem ( zakaz wjazdu dla autobusów ).
Podjazd jest tak stromy, że momentami samochód odmawia współpracy na dwójce.
Cały wysiłek jednak rekompensują widoki z wierzchoła.  To najwyższy punkty trasy wysokoalpejskiej.  Edelweissspitze  ma 2571 m n.p.m. Roztacza się stąd wspaniały widok na ponad 30 trzytysięczników.
Nasza koncepcja jechania pod prąd okazała się słuszna. Na parkingu, gdzie w sezonie trudno znaleźć miejsce do zaparkowania, stało  już tylko kilka samochodów oprócz naszych. Jedynym mankamentem było, to że większość widoków była pod słońce.
Ale panoramki  i tak robiły wrażenie. Mała próbka - widok na Sonnenwelleck ( 3261 m ), Fuscherkarkopf ( 3331m )
Hohe Dock ( 3348 m ) Z drugiej strony pobłyskiwało Fuscher Lacke. I mogliśmy podziwiać efekt Tyndalla. Zresztą natura podczas tego wyjazdu nie poskąpiła nam  różnych zjawisk fizycznych. Ale o tym w kolejnych galeriach. Teraz zapraszam na podziwianie widoków.
Na Edelweissspitze można także przenocować, choć ceny, jak widać do najniższych nie należą. I jak mieliśmy okazję zobaczyć w ubiegłorocznej galerii Gabi, ciągle rosną.  Przez cały pobyt w Wysokich Taurach pogoda nam dopisywała, bywało wręcz upalnie. W końcu jednak zdarzył się dzień, że od rana lało jak z cebra i  trochę się ochłodziło. Gdy następnego dnia rano zasiedliśmy na tarasie do śniadania  okazało się, że wszystkie szczyty są w białych czapeczkach.
Postanowiliśmy wybrać się ponownie na Grossglockner Hochalpenstrasse, aby zobaczyć, jak wygląda w zimowej odsłonie. Mając wykupiony jednorazowy bilet dzienny na przejazd Grossglockner Hochalpenstrasse, można za niewielką dopłatą ( wtedy było to 6 euro) wjechać ponownie w innym dniu. Warto więc bilet zachować. Okazało się, że śniegu spadło tak dużo, że na trasę musiały wyruszyć pługi. Było to na tyle sensacyjne, że nawet w polskiej telewizji podano informację o opadach śniegu, a zaniepokojona rodzina dzwoniła do nas sprawdzać, czy nie odcięło nas od świata. Jednak, Austriacy nie dali się zaskoczyć zimie nawet w środku lata i po niedługim czasie drogi były już przejezdne. Można było dojechać nawet na najwyższe punkty widokowe. Panoramy w śniegu prezentowały się równie pięknie jak wcześniej.
Popatrzcie sami. W dolinach jednak śnieg w sierpniowym słońcu topił się dość szybko. W następnych dniach wszystko wróciło powoli do normy
Dziękuję za wspólną przejażdżkę. I zapraszam na kolejne wędrówki po Wysokich Taurach.

najbliższe galerie:

 
  fruwając nad Europą
1pix użytkownik irena2005n odległość 2 km 1pix
Grossglockner - trasa widokowa
1pix użytkownik gregy odległość 3 km 1pix
   AUSTRIA - GROSSGLOCKNER HOCHALPENSTRASSE
1pix użytkownik harmony odległość 3 km 1pix
ALPEJSKIE WAKACJE
1pix użytkownik aniab odległość 4 km 1pix
Austria - u stóp Wielkiego Dzwonnika
1pix użytkownik wasaga odległość 5 km 1pix
Grossglockner Hochalpenstrasse
1pix użytkownik pepe68 odległość 5 km 1pix

komentarze do galerii (11):

 
wasaga użytkownik wasaga(wpisów:627) dodano 01.03.2018 00:24

Gregy, oczywiście, że dojechaliśmy do Kaiser-Franz-Josefs-Höhe. Od tego punktu nawet zaczęliśmy penetrowanie Grossglockner Hochalpenstrasse. Link do I części jest we wstępie do tej galerii.
Dziękuję za wizytę i trzymam za słowo. Pozdrawiam

gregy użytkownik gregy(wpisów:590) dodano 28.02.2018 22:00

Fajna galeryja. MOże w przyszłym tygodniu pokaże bardziej zimowa odsłonę Grossglocknera. Widzę, że nie dojechaliście do punktu widokowego przy Pasterzu, czyli pod sam Grossglockner. No może tylko fot nie wrzuciliście stamtąd. Cała trasa Hochalpenstrasse jest przepiękna, szkoda tylko, że tyle kosztuje :-)

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:627) dodano 23.02.2018 11:14

Licja, Nola, Harmony, dziękuję za wizytę i komentarz. Pozdrawiam

harmony użytkownik harmony(wpisów:2592) dodano 21.02.2018 19:58

Miło było, dzięki Twojej galerii, wrócić na moją ulubioną trasę wysokogórską :)
Zeszłego roku też miałam na tej trasie zimę w lecie, co było spora atrakcją.
Piękne panoramy z przyprószonymi śniegiem szczytami.
Idę obejrzeć część 1.
Pozdrawiam :)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6670) dodano 19.02.2018 23:08

Fajna trasa, piękne widoczki i fajnie było zoobaczyć te same widoki w 2 różnych odsłonach:) pozdrawiam:)

licja użytkownik licja(wpisów:434) dodano 19.02.2018 18:13

Piękne góry i pięknie pokazane. Miłego dnia XDDD

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:627) dodano 19.02.2018 00:22

Charlie, wiem, że Ciebie aż tak bardzo na Austrię namawiać nie trzeba ;) Mam takiego farta, że mi nawet w srodku lata pada śnieg. Zdarzyło mi się to już kilka razy, ale tutaj faktycznie opady były dość spore.

Gregy, w takim razie z ciekawością czekam na Twoją "śnieżną" galerię.

Andred, pięknych widoków nigdy dość. Polecam Ci powrót na trasę. Tym bardziej, że pewnie zdziwisz się rozmiarami lodowca, bo podobno topnieje w oczach.

Marcin, dziękuję za odwiedziny.

Pozdrawiam wszystkich.

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 18.02.2018 23:23

Muszę jeszcze raz przejechać się tą trasą, bo wiele widoków już zapomniałem. Piękne miejsce, super widoki.
Oczywiście przejechać się samochodem, bo rowerem chyba bym już nie dał rady :-(
Pozdrawiam,
andred

gregy użytkownik gregy(wpisów:590) dodano 18.02.2018 20:58

Cała trasa dostarcza sporo wrażeń. Sami przejechaliśmy ją w połowie maja 2017. O tej porze jest tam jeszcze mnóstwo śniegu, a zaspy przy drodze sięgają ponad 2m wysokości. Zresztą już nie długo wrzucę tu galerę trasy w jej zimowej odsłonie :-)

marcin1980 użytkownik marcin1980(wpisów:1917) dodano 18.02.2018 12:18

Super widoki. Tylko podziwiać.

charlie użytkownik charlie(wpisów:2131) dodano 17.02.2018 22:11

No to niezłą przygodę mieliście :-) Fajnie posypało szczyty śniegiem. Musieliście się nieźle zdziwić widząc rano takie widoki :-)
I o ile zdjęcia robione pod słońce są trochę mało klarowne w odbiorze, to te robione następnego dnia fantastycznie pokazują piękno gór.
Narobiłaś mi niezłego apetytu na Austrię :-)
Pozdr.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!