m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (48):

 
Przed terminalem lotniska w Longyearbyen stoi drogowskaz. Widziałem go wcześniej na zdjęciach i widziałem wczoraj na obrazkach na ścianę, które można kupić w jednej z sieci handlowych. Biegun północny 1.309 km, południowy 18.692 km, Londyn  3.043, Moskwa 2.611. To wspaniałe uczucie móc znaleźć się za 78 równoleżnikiem. Mieć świadomość, że jest się w najdalej wysuniętym na północ mieście świata, Odwiedza się najdalej na północ położoną na świecie pocztę, najdalej na północ zlokalizowaną stację benzynową. Widzi się znak ostrzegawczy z białym misiem i napisem: „dotyczy całego Svalbardu” i posiada nieukrywaną satysfakcję, że dwa miesiące wcześniej widziało się podobne ostrzeżenie przed kangurami. Tyle, że na żółtym tle.
To wszystko wydaje się tym bardziej piękne, gdy masz świadomość, że dotarłeś tu za 650 zł i mając swoje lata na karku, stać Cię na to by zabawić się w skauta i nocować na najdalej na północ położonym  polu biwakowym na świecie. Pod namiotem i na glebie. Wielu rzeczy w życiu żałuję, ale podróży żadnej. Z każdej jestem dumny i to jest mój majątek. Z campingu chadzaliśmy często do Longyear. 3 kilometry drogą a do portu połowa tego dystansu. Całkiem spory jest ten port jak na tak niewielkie miasteczko. Kilka razy tu byliśmy. To stąd wyruszaliśmy do Pyramiden, Barentsburga, albo na morsy, daleko na Ziemię Księcia Karola.
Do miasteczka idzie się asfaltem, cały czas wzdłuż wybrzeża Adventfjorden, jednej z odnóg Istfjorden. Pięknie to wszystko wygląda ale jak, to zależy to od pory doby  i pogody. Longyearbyen leży w południowej części Adventfjorden, rozciągniętej wzdłuż rzeki Longyearelva. Centrum miasta leży w pobliżu wybrzeża po wschodniej stronie rzeki, z dzielnicą Skjæringa po drugiej stronie i dzielnicą Nybyen 2 km na południu.  Z kolei lotnisko jest 3 km na zachód od miasta. Zaraz powyżej naszego campingu. Longyearbyen jest zbudowany na palach. Ziemia na Svalbardzie jest wieczną zmarzliną, co oznacza, że gleba jest trwale zmrożona przez okrągły rok. W Longyearbyen wieczna zmarzlina ma od 10 do 40 metrów głębokości, z aktywną warstwą, która topi się każdego lata wraz ze wzrostem temperatury powyżej zera. Pale lub płaty zabezpieczają budynki przed ową aktywną warstwą aby zapobiec ich zalaniu i zatonięciu. Najlepiej roztopy aktywnej warstwy widać po wschodniej stronie miasta.
W Adventdalen, czyli Dolinie Nadejścia. Cały teren jest podmokły . Oczywiście z gór spływają liczne potoki .Niby to jest Adventdalselva, jedna rzeka, ale doświadczyłem, chodząc po tutejszych dolinach, że każdą rzekę tworzy tu (nawet u ujścia) kilkadziesiąt różnych osobnych cieków, płynących w swoich korytach, łączących się i rozdzielających na przemian. Dlatego chcąc przemierzać latem tutejsze doliny nie zapomnijmy o kaloszach. Bardzo praktyczna rzecz. Rzecz jasna, kaloszy nie wzięliśmy bo szkoda było na nie miejsca w plecakach.

[na zdjęciu: góra Dirigenten; 925 metrów wysokości bezwzględnej i względnej]. 
Góra Bassen ze szczytem płaskim jak stół; w najwyższym punkcie ma 960 metrów. Adventdalen ma 30 kilometrów długości. Zaczyna się w górach Slottet i Tronfjellet, pod lodowcami Hellefonna i Drønbreen i kończy u wybrzeża Adventfjorden w Haugen w Longyearbyen . U wylotu doliny znajdowała się dawna lokalizacja lotniska  do czasu zelektryfikowania tego obszaru w 1975 roku. Na południowej stronie doliny jest kilka zamkniętych kopalń węgla kamiennego i biegnie do nich droga. Kopalnia nr 7 nadal działa w dolinie. 15 kilometrów od Longyearbyen.
Spitsbergen jest chyba najdalej na północ wysuniętym obszarem na którym jest prowadzona działalność górnicza. Na skalę przemysłową węgiel zaczęto wydobywać tu pod koniec XIX wieku i, z niewielkimi przerwami, trwa to po dziś dzień. Eksploatację  podejmowano w kilkudziesięciu miejscach archipelagu. Największa koncentracja reliktów tej działalności znajduje się w obrysie granic Longyearbyen, zwłaszcza w obrębie doliny Longyeardalen oraz w najbliższym otoczeniu tej miejscowości. W Longyeardalen znajdują się pozostałości jednej z najstarszych kopalń na Spitsbergenie (Gruve 1), czterech innych kopalń, a także szereg innych reliktów, głównie elementy sieci transportowej. Obecnie działalność górnicza jest prowadzona na dużo mniejszą skalę. Chyba najwięcej urobku wydobywają Rosjanie w Barentsburgu. Ale pozostałości starych sztolni można w okolicach Longyear spenetrować. Przynajmniej w ich odcinkach przywejściowych, tak do 8 metrów wgłąb. Dzisiaj podstawową działalnością w Longyear jak zresztą i na całym Svalbardzie jest rybołówstwo i przede wszystkim turystyka. Na archipelagu są badawcze stacje polarne i stacje telekomunikacyjne.
Jest trochę przetwórstwa. Firma pana Jasona Robertsa. Jeśli widzieliście kiedyś niedźwiedzia polarnego w telewizji lub hollywoodzki film nakręcony w Arktyce, możliwe, że to sprawka Jasona Robertsa, znanego powszechnie jako Mister Polar Bear. Roberts przyjechał tu z Australii w wieku 24 lat, spędził 25 lat mieszkając i pracując na Svalbardzie i przez 20 lat stał na czele Jason Roberts Productions, jednej z niewielu firm produkcyjnych specjalizujących się w filmowaniu w Arktyce.  Od transferów z lotniska do wypożyczania jachtów, śmigłowców, sprzętu filmowego, zakwaterowania i śledzenia niedźwiedzi polarnych, Roberts zapewnia, że ekipy filmowe robią zdjęcia, których potrzebują, i współpracuje z każdym kto zapłaci- BBC i wytwórniami z L.A. Opowiadam o Longyear jakby to była aglomeracja co najmniej wielkości Łodzi, tymczasem to osada, w której mieszka 2 tysiące osób. Choć ma swój uniwersytet i ma muzeum, to w gruncie rzeczy pipidówka, gdzie psy dupami  szczekają i którą przeczeszemy wzdłuż i wszerz w ciągu godziny.
Możemy na rowerze. Popularne są tu szczególnie fatbikes, których opasłe opony doskonale sprawdzają się  w  śniegu. Można je wypożyczyć w sklepie turystycznym skąd wypożyczaliśmy broń na eskapady poza miasto. Mają zamontowane akumulatory co sprawia dodatkową frajdę. Ale pojazdy, które dominują na Svalbardzie to skutery śnieżne. Na jednego mieszkańca Longyeardalen przypadają 2 skutery. Czyli w mieście jest ok. 4-ch tysięcy skuterów. To dla tego, że drogi są tylko w  Longyeardalen, Barentsburg, Pytamiden i Ny-Ålesund , na północy. Drogi nie łączą ze sobą osad. To jedyny konkretny i kluczowy środek svalbardzkiego transportu przez większość roku. Czyli przez długie jesienne, zimowe i wiosenne miesiące. Latem są nim statki. Również my, byliśmy na nie zdani chcąc dotrzeć w odleglejsze rejony archipelagu. Ale po Longyearbyen i jego okolicach przemieszczaliśmy się pieszo. To nie były tylko wyjścia do miasteczka, ale również całkiem odległe spacery do latarni i ujścia Bjørndalselva albo trekking na Trollsteinen. Piękna rzecz.

[na zdjęciu: ujście Longyearelva do Adventfjorden - w centrum miasta]
Rzeczą niesamowitą było to, że z uwagi na trwający dzień polarny, każda pora doby była odpowiednia na penetrację terenu.  Owszem, wziąłem tu ze sobą czołówkę. Z przyzwyczajenia. Zawsze ją biorę na wyprawy plecakowe. Okazała się niepotrzebna. Możesz wybrać się w góry wieczorem albo tak jak my zejść z nich po północy, bez konieczności używania sztucznego światła. 

[na zdjęciu: czasomierz Łukasza pokazujący 0:38].
Właśnie w nocy najczęściej spotykaliśmy na peryferiach Longyearbyen renifery. Żyjące tu renifery uznaje się za odrębny podgatunek - renifer spitsbergeński (Rangifer tarandus spitzbergensis). Renifer spitsbergeński różni się nieco od swych kontynentalnych kuzynów. Jest bardziej krępy i ma krótsze nogi.
Zimą sierść reniferów jest biała i gęsta, latem staje się bardziej brązowa. Rogacze nie są zbyt płochliwe - pozwalają na zbliżenie się na dystans kilku kroków. Gdy granica zostaje przekroczona, oddalają się na odpowiednią odległość i powracają to konsumpcji tundrowej trawy. Na Svalbardzie ciekawa jest również flora, część z roślin to endemity. 164 swalbardzkich roślin to rośliny naczyniowe. Liczba ta nie obejmuje glonów , mchów i porostów. Jak na warunki dalekiej północy to zdumiewająca różnorodność. Z powodu surowego klimatu i krótkiego sezonu wegetacyjnego wszystkie rośliny rosną powoli i rzadko przekraczają wysokość 10 cm.

[na zdjęciu: wełnianka arktyczna (Eriophorum scheuchzeri)].
Zapomniałbym wspomnieć, że w  Longyearbyen jest od niedawna browar. Bardziej na północ nie ma już żadnego innego browaru. To oczywiste.  Co jakiś czas browar otwiera swoje podwoje dla gości i robi happy hours. Spotkaliśmy się tam pewnego dnia z Tomkiem na degustacji i zostaliśmy przez kilka godzin. Znakomita IPA, chyba najlepsza z jaką miałem do czynienia. Jest tu zresztą kilka fajnych restauracji i większość z nich odwiedziliśmy. Z wizytą w browarze wiązał się długi powrót do namiotu. Naturalnie na piechotę i do tego w pojedynkę, bo wszyscy się gdzieś zapodziali. Jednak  nie ma co narzekać. Zobaczyłem Adventfjorden w najciemniejszej porze doby. Nigdy nie było ciemniej niż wtedy. I wpatrzony w owo przedziwne światło, stojąc jak urzeczony z szumem arktycznej IPY w głowie, wyzwalałem migawkę bez opamiętania….

najbliższe galerie:

 
MIASTO DŁUGIEGO ROKU - LONGYEARBYEN
1pix użytkownik bartekplk odległość 0 km 1pix
Longyearbyen - Szpicbergen
1pix użytkownik shell odległość 0 km 1pix
Szpicbergen - Svalbard
1pix użytkownik shell odległość 4 km 1pix
Svalbard, sierpień 2015
1pix użytkownik smok-1 odległość 4 km 1pix
NORDENSKJOLD - czyli arktyczne górki
1pix użytkownik bartekplk odległość 7 km 1pix
TUNDRA
1pix użytkownik bartekplk odległość 15 km 1pix

komentarze do galerii (30):

 
mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6126) dodano 15.03.2018 21:50

Jak tam pięknie! :)

doracz użytkownik doracz(wpisów:1042) dodano 11.03.2018 18:16

Iwonka, na kajaki w końcu się nie wybraliśmy, ale planowaliśmy i później temat jakoś się rozmył. Andred, to właśnie było na tym polu, na którym biwakowaliśmy. Ryzyko zawsze jakieś jest, choć w Longear jest ono stosunkowo niewielkie. Elu, dzięki, coś tam wybiorę, mam sporo materiału, tylko czasu zawsze brak. Pozdrawiam Was serdecznie :)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7135) dodano 06.03.2018 22:40

Cudowna kraina. Super wyprawa. Aż mnie skręca z zieloności ;)
Pokaż coś jeszcze :)
pozdrówki:)

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 06.03.2018 19:56

Doracz, o tym Angliku właśnie pisałem. Podobno niedźwiedź wyciągnął go z namiotu. Czytałem, że obozowisko namiotów nie było zabezpieczone ale z tego co piszesz to Tam gdzie spałeś w namiotach też nie było takiego zabezpieczenia. Kilka lat wcześniej dwie turystki poszły na spacer ale wróciła tylko jedna :-(((
Czekam na relację z campingu.....na pewno będzie ciekawa.
Pozdr,
andred

martyna użytkownik martyna(wpisów:942) dodano 06.03.2018 18:45

Gratuluję Darku !

a na kajakach nie byliście ? ;)))) Pozdrawiamy

doracz użytkownik doracz(wpisów:1042) dodano 06.03.2018 11:28

Andred, bardzo dziękuję za wpis :). Wszycy zapewniali nas, że tego roku w rejonie Longyearbyen niedźwiedzi nie ma. Prawdopodobieństwo ich spotkania było zatem niewielkie. Ale prawdą jest też, że chyba rok przed naszym przyjazdem, na polu biwakowym na którym mieszkaliśmy, niedżwiedź rozszarpał 16-letniego Anglika. Camping nie jest ogrodzony i znajduje się na skraju miasta. W wolnej chwili przygotuję galerię o samym campingu bo to niezwykle ciekawe miejsce. Obfituje w niezwykłe panoramy Istfjorden zaraz przy wynurzeniu głowy z namiotu a także ptaki atakujące ludzi, czego z kolegą doświadczyliśmy.Tak, ptaków obawialem się tam bardziej niż niedźwiedzi.
Pozdrawiam serdecznie:)

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 05.03.2018 22:03

I nie bałeś się tak sam chodzić? Były przypadki kiedy ludzie stali się pokarmem dla białych niedźwiedzi i to całkiem niedawno.
Miejsce wyjątkowej urody. Pogoda też dopisała. Warto tam wybrać się dwa razy. Drugi raz w czasie zimy polarnej aby zobaczyć zorzę polarną.
Super zdjęcia i galeria zasłużyła na GT.
Pozdr,
andred
P.S. Zgadzam się z tym Twoim "majątkiem" i też staram się go pomnażać :-)

doracz użytkownik doracz(wpisów:1042) dodano 05.03.2018 12:32

Bardzo dziękuję za wyróżnienie ;)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2829) dodano 05.03.2018 09:02

Gratuluję 😀.

doracz użytkownik doracz(wpisów:1042) dodano 04.03.2018 15:27

Gregy, Nola, Harmony, Satan, Podrozninka, Maniana, Wielkopolanka, Gabi, Popekpaweł, Lucy, Paweller, Achernar - bardzo Wam dziękuję za odwiedziny i komentarze :)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5166) dodano 04.03.2018 00:49

Piękna podróż. Myślę, by kiedyś wybrać się na Svalbard, ale w tym roku planuję podróż w inne rejony Arktyki, choć nie tak daleko na północ. Pozdrawiam.:)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7218) dodano 03.03.2018 22:43

Z tymi znakami z kangurami i niedźwiedziami to faktycznie niezły czad ..., przyjemność w oglądaniu ..., pozdrawiam:)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2829) dodano 03.03.2018 21:02

Jestem zachwycona galerią i Twoją "włóczegą"po świecie😊.Pozdrawiam.

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3577) dodano 03.03.2018 08:56

Cudnie.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2468) dodano 02.03.2018 18:26

Gratuluję dotarcia do tak niezwykłego miejsca, piękna i bardzo ciekawa prezentacja,
pozdrawiam

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1845) dodano 01.03.2018 18:08

Pięknie tam..widoki bajkowe.... trudno wybrać najpiękniejsze?.ciekawe miasteczko i piękna narracja....
pozdrawiam:)

maniana użytkownik maniana(wpisów:251) dodano 01.03.2018 14:27

Jak cicho, jak spokojnie, jak łagodnie...

podrozninka_ użytkownik podrozninka_(wpisów:100) dodano 28.02.2018 22:41

Bardzo ładne krajobrazy na tym Svalbardzie. I widać, że miałeś dużo szczęścia do pogody,bo taka żyleta to często się tam chyba nie trafia?

satan użytkownik satan(wpisów:3094) dodano 28.02.2018 15:43

Super! Rewelacyjna eskapada. Piękne tereny zaliczyłeś, ślinka leci na sam widok [nie tylko na 45... ;-)] tych fotek. Trochę razi ten błękit nieba na granicy ze szczytami gór, trochę sztuczne, ale i tak czepaim się bo fotki piękne.

Graty! ;-)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2592) dodano 28.02.2018 07:35

Gratuluję przekroczenia 78 równoleżnika i ciekawej, pięknej, wciągającej prezentacji.
Nocnych zdjęć to bym tam nie porobiła ;) ale i tak z chęcią bym się tam teleportowała.
Pozdrawiam :)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6686) dodano 27.02.2018 22:50

Przepiękne krajobrazy:) Gratuluję wyprawy:) Jak to zwykle u Ciebie ciekawie pokazane i opowiedziane:) pozdrawiam:)

gregy użytkownik gregy(wpisów:593) dodano 27.02.2018 21:58

Piękne miejsce. Ech ta Norwegia. Już na mapie mamy pozaznaczane cele do zdobycia, ale wybrać sie jakoś nie można. Tym czasem kolejny kawałek lądu, do którego nasz palec na mapie jeszcze nie dotarł :-)

doracz użytkownik doracz(wpisów:1042) dodano 27.02.2018 21:11

Youngatheartme, Kordulo, Pisanka, Wasaga, Śnieżka, Rozmusiaki, Pipol- bardzo Wam dziękuję za odwiedziny i komentarze i pozdrawiam serdecznie :)

pipol użytkownik pipol(wpisów:8870) dodano 27.02.2018 20:42

Suunto to dobre zegarki :)
zacna galeria :)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4486) dodano 27.02.2018 20:24

Jest czad !!!
Magia Norwegii :)
Też mi się chce ...
Pozdrawiam Doracz !

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3326) dodano 27.02.2018 19:55

Zacne foty. O okolicznościach przyrody nawet nie wspomnę.
Pozdrowienia

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:652) dodano 27.02.2018 17:00

Całkowicie zgadzam się z poprzedniczkami, cudnie tam. Krajobrazy zachwycające, a jeszcze trafiła Wam się pogoda żyleta. Tylko pozazdrościć. Przypomniała mi się podróż na daleką północ, gdy też zdarzyło na się wracać z trekingu w świetle dziennym ... o godzinie 2 w nocy. Z chęcią obejrzę kolejne odsłony Twojej svalbardzkiej włóczęgi. Pozdrawiam

pisanka użytkownik pisanka(wpisów:397) dodano 27.02.2018 16:59

Cos na czasie . Musialem przykryc kominek kocem zeby nie zamarzl a Ty jeszcze takie galerie serwujesz :) Pieknie tam ale za zimno chyba dla mnie. Pozdrawiam

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5756) dodano 27.02.2018 16:01

Miejsce i galeria cudnej urody. Ponadto interesująca opowieść. Szalenie mi sie podobało. Pozdrawiam

youngatheartme59 użytkownik youngatheartme59(wpisów:68) dodano 27.02.2018 15:43

Bardzo ciekawe. Niekiedy trudno przyjąć do wiadomości, ze to też Europa :) Gratuluje połączenia misia z kangurem. Tak trzymać !!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!