m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Nasza baza wypadowa na Sahare jest Marrakesz w ktorym spedzimy pierwsze trzy dni... Stad czeka nas ponad 700km w jedna strone by dotrzec do celu. Zajmie nam to okolo 2 dni. Naszym celem jest noc na Saharze, jedno z moich podrozniczych must see ktore wlasnie staje sie rzeczywistoscia. Z Marrakeszu odbiera nas busik. Oprocz  mnie Polaka jada ze mna jeszcze Hiszpanie, Francuzi, Niemcy, Holendrzy, Dunczycy i Austriacy. Cala mieszanka. Bedziemy jechac razem 2 dni, nocowac w przydroznym hotelu i przemieszczac sie przez poludniowe Maroko. Poludniowe Maroko to typowo gorskie tereny zajete przez Atlas. Widoki sa niezwykle, jednak krete drogi ktorymi jestesmy wiezieni do celu powoduja u wiekszosci z nas oznaki choroby lokomocyjnej. Przez to podroz wydluza sie ale dla takich widokow warto troche pocierpiec. Dojezdzamy do pierwszego przystanku w naszej dalszej podrozy. To kazba Ait Ben Haddou. Marokanska twierdza polozona w Atlasie Wysokim.
W 1987 roku wpisana na swiatowa liste UNESCO jest jednym z glownych punktow wizyty w Maroku.  Zbudowana miedzy 12-tym a 16-tym stuleciem. Do dzisiaj w jej murach mieszka okolo 20 rodzin utrzymujacych sie glownie z turystyki. Reszta mieszkancow ze wzgledu na brak wody i ciezkie warunki mieszkaniowe zdecydowala sie na przeniesienie do domow wybudowanych po drugiej stronie doliny. Sama twierdza znana jest glownie z tego ze stanowi plan zdjeciowy dla wielu kreconych tu filmow. To wlasnie w tym miejscu byl krecony m.in. Gladiator, Mumia, Gra o tron czy James Bond. Dzieki szybkiej turystycznej karierze tego miejsca w okolicach stworzono wystarczajaca infrastrukture, male hoteliki itd. Trzeba przyznac ze miejsce robi wrazenie i zapiera dech w piersiach. Na widoki tez nie mozna narzekac. Z gory ciagna sie kilometry pustkowia...
... i nieliczne doliny gdzie widac zielen i zycie... Po wizycie w Ait Ben Haddou jedziemy dalej do naszegó hostelu polozonego na wysokosci 2tys metrow. 
Trzeba przyznac ze Maroko nie jest optymalnym celem na cieple wczasy w grudniu. W naszym hostelu bylo przerazliwie zimno i na dodatek nie bylo wody. Ja bylem i tak jednym ze szczesliwcow bo w swojej lazience mialem wode tylko ze lodowata ;) Z tego tez powodu wiadomym bylo ze moj prysznic bedzie trwal wyjatkowo krotko. Wstajemy dosc wczesnie rano obudzeni przerazliwym krzykiem naszego kierowcy ze pora ruszac ;) Przejezdzamy przez doliny... ... zielone kawalki terenu, oazy... zeby znowu widziec wielkie puste przesztrzenie. Jest juz dosyc pozno wiec kierowca dodaje gazu zeby dojechac jak najszybciej do celu. Niestety jazda po marokanskich drogach jest bardzo agresywna. Tu tez mozemy liczyc na przygody.  Nasz bus ma wypadek. Mamy duzo szczescia - gdyby nasz kierowca jechal 5cm bardziej na lewo chyba nie publikowalbym juz tej podrozy.
Konczy sie na panice i strachu, na szczescie nikomu z nas sie nic nie stalo ale jestesmy uziemieni na pustkowiu przez najblizsze pare godzin. Arabskie negocjacje miedzy kierowcami bioracymi udzial w wypadku przemieniaja sie w potezne zgromadzenie poniewaz do dyskusji miedzy naszym kierowca a dwoma innymi kierowcami wlacza sie jeszcze wielu innych przypadkowo jadacych. Na szczescie docieramy do naszego celu. Spoznieni ale zywi. Mamy nadzieje zdazyc jeszcze zobaczyc zachod slonca. 
W obozie kaza nam przepakowac jak najszybciej rzeczy do plecakow, mamy wziac tylko te najbardziej niezbedne, jak woda, okrycie no i oczywiscie aparaty. Jestesmy przygotowani albo inaczej - myslimy ze jestesmy dobrze przygotowani na spedzenie nocy w namiocie na Saharze. Zeby jednak dotrzec do naszego obozowiska musimy na wielbladach isc ponad 3 godziny. Mamy szczescie - udalo nam sie zdazyc na zachod slonca. Widoki sa niesamowite... Wokol nas nic, tylko piekny zachod slonca... Cisza... i .... zaczyna byc mrozno. Slonca juz praktycznie nie ma na horyzoncie, niebo odgrywa teraz swoja role w tym teatrze zmieniajac barwy z niebieskiej na czerwona... Potem zapady juz prawie ciemnosc a my prawie zamarzamy. Uwierzcie mi, nigdy w zyciu nie przypuszczalem ze tak moze byc zimno na pustyni.
Totalnie zmarznieci docieramy wreszcie do obozu... Jedyne czego pragniemy to ogrzac sie przy rozpalonym w obozowisku ogniu... Zaczyna sie poznawanie innych osob, wspolne rozmowy, muzyka, spiew. Jest zimno jak cholera ale siedzac przy ogniu mozna o tym na chwile zapomniec. Wreszcie i jest jedzenie. Przepyszny tajin. Dobrze robil i na zoladek i jakos tak od razu cieplej sie zrobilo. Przed nami noc w namiocie - musze przyznac ze mimo iz temepratura osiagnela zawrotne minus 10 stopni to spanie w dwoch swetrach, kurtce, szaliku i pod dwoma kocami bylo nawet cieple. Zanim pojdziemy spac uczestniczymi w tancach z beduinami, gra muzyka a wielu w tym ja wychodzi poza obozowisko podziwiac niebo. Tak gwiazdzistego nieba w zyciu nie widzialem. Usmiech od ucha do ucha. Zostaja nam 3 godziny snu ale kto bedzie spac tej cudownej nocy? W koncu jednak i nas spotyka jak pisal Mickiewicz sen brat smierci i reszte czasu spedzamy na urpagniony wypoczynek. Budzimy sie bardzo wczesnie. Wstajemy juz o 4:30 zeby nie przegapic wschodu slonca. Totalnie niewyspani, glodni, przemarznieci i brudni wyruszamy znowu w ponad dwugodzinna podroz do obozowiska. Tam czeka na nas sniadanie. Zaczyna sie spektakl...
Wielkie obszary piasku, wielka frajda dla doroslych.... Jeszcze takiego zimna nie zaznalem ale z niecierpliwoscia czekam na wschod slonca... Slonce powoli powoli zaczyna swiecic na horyzoncie... Znowu pojawia sie jasnosc... A przy jasnosci piach i slonce odgrywaja swoj spektakl barw... Nic tylko siedziec, obserwowac i fotografowac...
Kazda barwa jest inna... Spektakl trwa w najlepsze.... .... .... ... ...
... .... ... Slonce jest juz coraz wyzej i wyzej, zaczyna sie tez robic przyjmnie cieplo w jego promieniach... Zblizamy sie juz powoli do naszego obozowiska...
Slonce swieci juz wysoko a my niedlugo usiadziemy wspolnie do sniadania by wyruszyc dalej w droge powrotna do Marrakeszu a potem do Essaoiury... I choc bylem przemeczony, brudny, smierdzacy, glodny, przemarzniety do szpiku kosci i niewyspany to jednak moge stwierdzic ze BYLO WARTO. Dla takich chwil jak ta warto jechac tysiace kilometrow, miec po drodze wypadek i byc totalnie wyczerpanym... Dla takich chwil jak ta warto zyc... Saharowe marzenie spelnione. Dziekuje za wizyte Kochani Obiezyswiatowie :) Pozdrawiam Michal :)

najbliższe galerie:

 
Magiczna noc na Saharze
1pix użytkownik baracuda77 odległość 17 km 1pix
Erg Chebbi o wschodzie słońca.
1pix użytkownik baracuda77 odległość 22 km 1pix
Berberowie
1pix użytkownik baracuda77 odległość 23 km 1pix
Maroko - Erg Chebbi
1pix użytkownik herika odległość 23 km 1pix
Pustynie wschodniego Maroka.
1pix użytkownik pedro1912 odległość 24 km 1pix
Maroko cz.  8 - Erg Chebbi.
1pix użytkownik wmp57 odległość 25 km 1pix

komentarze do galerii (23):

 
martyna użytkownik martyna(wpisów:942) dodano 11.04.2018 20:03

Cześć Michu ;))

Marzy mi się ta piaskownica od jakiegoś czasu, ale zawsze kuźwa coś ;) Galeria na 10 z plusem.

Pozdrawiam,
M.

PS. Powiem Ci że my to żyjemy (prawie) tylko dla takich chwil ;)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5756) dodano 09.04.2018 10:10

Gratki Michał, cieszę się:))) Pozdrawiam:))

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2839) dodano 09.04.2018 08:16

Tylko pogratulować, co niniejszym czynię😀.Piękno zawsze górą😉,pozdrawiam serdecznie.

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6687) dodano 08.04.2018 20:22

Pięknie:) Super wycieczka, mimo tego mrozu na pustyni;) Oglądając Twoją galerię odrazu przypomina mi się moja wyprawa na pustynię w Maroku, też z przygodami...;) I na pewno niezapomniana do końca życia. Do tego to była najpiękniejsza noc jaką miałam okazję przeżyć. Niebo gwiaździste przecudne:) pozdrawiam:)

michal1988 użytkownik michal1988(wpisów:909) dodano 05.04.2018 23:15

Pawel dzieki wielkie :) Jestem pewny ze kto jak kto ale ty na pewno bys to zimno wytrzymal ;) Trzeba byc twardym a nie "mietkim" hahaha :)
Naprawde polecam :) Fajna przygoda :)

Pozdrawiam
Michal

michal1988 użytkownik michal1988(wpisów:909) dodano 05.04.2018 23:14

Gabi ciesze sie bardzo ze do mnie zajrzalas :) Tak to byla wspaniala przygoda :) Dla takich chwil warto zyc :) Polecam. Tylko jak bedziesz juz jechala to pamietaj ze w listopadzie i grudniu trzeba sie na taka noc dobrze przygotowac :)

Pozdrawiam
Michal

michal1988 użytkownik michal1988(wpisów:909) dodano 05.04.2018 23:11

Ula dziekuje bardzo :) Czujemy to samo dlatego doskonale sie rozumiemy jesli chodzi o nasze podroze :) No musze powiedziec ze sam bylem zaskoczony tak niska temperatura... W sumie sam nie wierze ze to bylo az -10 stopni ale jak sami beduini nam to powiedzieli to chyba wiedzieli co mowia ;) Plany szerokie :) Juz sie nie moge doczekac mojego Nepalu a Ameryka Pld juz jako kierunek pewny... Teraz tylko kwestia gdzie dokladnie i na ile bo musze poustalac wszystko w pracy, z szefem itd... Troche z tym zachodu - ahh ta praca na etacie :) Ale mam nadzieje ze uda mi sie wszystko pogodzic i wreszcie wszystko dopiac na ostatni guzik :)
A pustynia zachwyca i Ty o tym wiesz najlepiej :) Mnie z kolei ciagnie strasznie do Twojego Sudanu - myslalem tez o Czadzie ale marzenia... marzenia :) Moze kiedys :)
A co do galerii to wiesz ze u mnie z tym zawsze ciezko - ale kto wie, moze bedzie lepiej :) Juz nie mowie o tym ze Cape Town tworze juz od roku i utworzyc nie moge ;)

Pozdrawiam cieplutko :)

michal1988 użytkownik michal1988(wpisów:909) dodano 05.04.2018 23:04

Satan dzieki wielkie... Na miejscu w Marrakeszu umowilismy sie z jednym biurem. Kierowca czekal na nas na dworcu autobusowym, wraz z nami jak wspomnialem bylo kilku Hiszpanow, Francuzow itd... W cenie 95€ mielismy miejsce w tym busiku, kierowce, nocleg w przydroznym hotelu i nocleg na Saharze. Posilek na Sahrze i posilek w hotelu wchodzil w sklad ceny - oczywiscie reszta jak picie lub dodatkowe jedzenie itd we wlasnym zakresie. Hotel polozony gdzies na wysokosci 2 tys metrow - w sumie szalu nie bylo ale przeciez tu nie o luksusy chodzi. Wazne ze mialem gdzie spac i gdzie sie umyc nawet jesli woda byla zimna :) A sam namiot jak namiot... Swoje potrzeby trzeba bylo zalatwiac do specjalnych kontenerow, woda w wielkich baniach dostepna dla wszystkich i woda we wlasnym zakresie :) Ale kto sie czyms takim przejmuje :) Najwazniejsze ze to niezapomniana przygoda :) Z tego co wiem to wszystkie biura czy agencje zyczyly sobie podobnie od 90 do 100 €...

Pozdrawiam
Michal

michal1988 użytkownik michal1988(wpisów:909) dodano 05.04.2018 22:53

Sniezko dzieki wielkie ze wpadlas do mnie :) Tego czasu ciagle brakuje ale moze kiedys uda mi sie go wiecej znalezc :)
A te -10 stopni to faktycznie byl hardcore bo nawet nasi beduini mowili nam ze tak zimno juz dawno nie bylo... Wiedzialem ze moze byc chlodno ale nie wiedzialem ze az tak :) Mimo wszystko powtorze jeszcze raz BYLO WARTO!

Dzieki :)
Pozdrawiam

michal1988 użytkownik michal1988(wpisów:909) dodano 05.04.2018 22:51

Wielkopolanko bardzo mi milo ze sie Tobie podobalo :) Wschod slonca na pustynii to naprawde niesamowite przezycie :)
Dziekuje za odwiedziny :)

Pozdrawiam
Michal

michal1988 użytkownik michal1988(wpisów:909) dodano 05.04.2018 22:50

Lucy jak milo ze sie cieszysz z mojego powrotu :) Juz nie obiecuje ze sie poprawie bo ze mna roznie bywa :) Raz na rok galeria to juz z mnie chyba standard :) Moze jakby dobre wydluzyli do 48 godzin to moglbym znalezc czas na OS :) A tak to pojawiam sie i znikam na dlugo hahaha :)
Na pewno uda sie Tobie rowniez zobaczyc te piaskownice czego Ci zycze z calego serca :)

Pozdrawiam

michal1988 użytkownik michal1988(wpisów:909) dodano 05.04.2018 22:47

Dzieki Ak ze sie podobalo :)

Pozdrawiam :)

michal1988 użytkownik michal1988(wpisów:909) dodano 05.04.2018 22:47

Pisanko dzieki wielkie za odwiedziny i ze sie podobalo :) Tak masz racje, pustynia ma w sobie cos niesamowitego :)
A na trolli nie ma sensu reagowac :)

Pozdrawiam :)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7220) dodano 04.04.2018 22:45

Fajowa piaskowa wycieczka ..., co prawda zimna nie znoszę, ale pewnie dałbym jakoś radę ..., pozdrawiam:)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2469) dodano 04.04.2018 16:14

Michał, zazdroszczę tej pustynnej przygody, pełna radości i entuzjazmu jest Twoja prezentacja. Ja prawie pojechałam na identyczną imprezę w listopadzie, teraz widzę, że takie chłodne temperatury to nie żarty. Super impreza i bardzo fajna galeria.
pozdrawiam

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5756) dodano 04.04.2018 10:19

Michał , dokładnie jest tak jak piszesz, dla takich chwil warto życ i podrózowac. Temperatury na pustyni potrafia zaskoczyc. Wiem cos o tym. Moze az tak zimno nie było w Sudanie, ale amplituda temperaturowa także była duza. Pustynia potrafi zachwycić, zwłaszcza o wschodzie. Bardzo fajna galeria. Szkoda , ze tak rzadko nam pokazujesz jak podrózujesz. Wiem , ze plany masz szerokie. Zycze aby się spełniły w 100%. POzdrawiam:))

satan użytkownik satan(wpisów:3096) dodano 04.04.2018 00:00

Fajna sprawa. Obejrzałem z przyjemnością. Czekam zarazem na kolejne odsłony Maroka...tymczasem skrobnij, proszę, dwa zdania na temat organizacji takiej "nocy na Saharze" ;-)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3327) dodano 03.04.2018 19:02

Spędzić noc pod namiotem przy -10 ... hardcore!
Super galeria, bardzo przyjemnie się czyta i ogląda. Cieszę się, że znalazłeś czas:)

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1850) dodano 03.04.2018 08:26

Pieknie na tej piaskownicy...a secja o wschodzie słońca odlotowa...wspaniała przygoda, której gratuluję...bardzo piękna galeria...
pozdrawiam:)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2839) dodano 03.04.2018 07:50

Michał jak miło znowu widzieć Twoją galerię 😀.Może i mnie uda się kiedyś zobaczyć na własne oczy tak wielką p i a s k o w n i c ę i przeżyć podobną przygodę?Piękna. Pozdrawiam serdecznie.

ak użytkownik ak(wpisów:6112) dodano 03.04.2018 06:55

jest super.

pisanka użytkownik pisanka(wpisów:397) dodano 02.04.2018 21:45

Michale , mega fajna relacja. Sahara ma swoje piękne oblicze i pokazales je doskonale w swoich fotkach. Ze mnie kiepski jest fotograf i nie mi prawo oceniac , ale 37 naprawdę jest mega piękne. Pozdrawiam
P.S. Kosi , uważam ze ocena 1 i twój komentarz za zwykle skur***synstwo. Gdybys teraz był gdzies w pobliżu to spuscil bym ci poswiateczny w$%%&dol za cos tak perfidnego

kosi użytkownik kosi(wpisów:43) dodano 02.04.2018 20:03

slabiutko...

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!