m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (30):

 
Krupówki są reprezentacyjną ulicą w Zakopanem, położoną w centrum miasta. Ciągną się przez ponad kilometr przez samo centrum miasta. Są kolorowe, tętnią życiem i cały czas dużo się tu dzieje. By zobaczyć piękną architekturę otaczających ulicę domów, restauracji oraz muzeów, najlepiej przyjechać poza sezonem. W szczycie sezonu jest tu bowiem zawsze tłok. Krupówki pełnią też rolę wielkiego bazaru z pamiątkami oraz produktami i wyrobami regionalnymi.  Zakopiańskie Krupówki to jeden z najsłynniejszych deptaków w naszym kraju - często porównywany z sopockim Monciakiem. Do klasyki należy już obowiązkowe na Krupówkach zdjęcie z misiem, czy spróbowanie oscypka. Do atrakcji zaliczyć trzeba też przejażdżkę dorożką, czy w połowie drogi zapierający dech w piersiach - widok na Giewont. Na Krupówkach, usytuowane są wytworne lokale, klimatyczne knajpki góralskie, sklepy i instytucje, ale także tutaj stoją dorożki i stare wozy z oscypkami, kierpcami i koronkami. Wyśmienite miejsce dla strudzonych wędrowców górskich bądź tych bardziej wygodnych, dla których to właśnie Krupówki są celem. Nazwa ulicy pochodzi od leżącej w jej górnym biegu polany, należącej ongiś do rodziny Krupów lub Krupowskich. Początkowo była to ścieżka łącząca Nawsie z hutą w Kuźnicach. Wcześniej nazywana była „Drogą do Kuźnic”. Zmieniła swoją nazwę na „Krupówki” około połowy lat 80. XIX wieku. W literaturze przedmiotu pojawia się jeszcze jedno określenie dla tego traktu, a mianowicie zwaną ją także „Drogą Grzeszników”. Nazwa ta miała funkcjonować około połowy XIX wieku, kiedy to pracujący w hutach górnicy przybywali tłumnie do wybudowanego w 1847 roku  kościoła. Krupówki były coraz częściej używane i powoli poczęły przeistaczać się w drogę wiejską. W dolnym jej biegu zaczęto budować pierwsze chałupy (m.in. Gąsienicy Staszeczka, Bachledy Curusia, czy Kuby Kołodzieja). Były to początkowo budynki jednoizbowe, które zastępowano z biegiem lat klasycznymi chałupami podhalańskimi - dwuizbowymi rozdzielonymi sienią. By zaspokoić potrzeby turystów zaczęto budować pierwsze sanatoria i zakłady lecznicze. Obok nich jak grzyby po deszczu powstawały domy letniskowe i pensjonaty. W II połowie XIX wieku z małej osady pastersko-hutniczej zaczęło powstawać niewielkie miasto - pretendujące do miana stolicy turystycznej. Obok ciągle popularnego, spontanicznego budownictwa ludowego pojawiły się wille budowane w stylu szwajcarskim. Za pierwszą taką willę letniskową uznaje się dom Walerego Eljasza wg projektu jego brata Stanisława Eljasza, który wzniesiono przy Krupówkach w latach 1876-1877.  Drewniane zabudowania z czasem zastępowano budynkami murowanymi. Związane to było z licznymi pożarami, które nastąpiły na przełomie wieków. W styczniu 1899 roku, spłonęło w centrum Zakopanego kilkanaście domów, ogień strawił nowo wzniesiony drewniany hotel „Morskie Oko”, pocztę, kilka willi, chałup i budynków usługowych na Krupówkach. W roku następnym spłonął budynek Dworca Tatrzańskiego, a w roku 1902 roku willa „Podlasie”. Stara zabudowa Krupówek została wymieniona, w miejscu spalonych, drewnianych willi, hoteli i chałup powstały murowane kamienice.
W latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku na Krupówkach pojawiać się zaczęły nowe formy architektoniczne. Pojawia się funkcjonalizm. W tym czasie wzdłuż Krupówek powstały modernistyczne, bądź półmodernistyczne kamienice, łączące w sobie elementy modernizmu, regionalizmu z elementami historyzmu. W tym okresie powoli znika na Krupówkach zabudowa willowa.  Powstaje miejska ulica obwarowana z obu stron kamienicami. Jednak w dalszym ciągu wysokie murowane kamienice kontrastują z pozostałą jeszcze drewnianą zabudową dwukondygnacyjnych budynków. Po zakończeniu wojny kontynuowano założenia, które wypracowano jeszcze z końcem lat ’30, czyli połączenie form funkcjonalnych z regionalizmem. Narodził się styl nowozakopiański, który charakteryzował się zintegrowaniem drewna i kamienia. W roku 1958 Zakopane otrzymało organizację Mistrzostw Świata FIS, które odbyły się w 1962 roku. Na te okazję z początkiem lat 60. XX  zaczęły powstawać obiekty o charakterze socmodernistycznym nazywane potocznie „architekturą fisowską”, reprezentując ów nurt nowocześnie rozumianego regionalizmu. Po roku 1990 nastąpił wzmożony ruch budowlany w Zakopanem, nowe inwestycje nie ominęły serca miasta, czyli Krupówek. W latach 90. XX wieku Krupówki przeszły gruntowny remont, położono kostkę, ustawiono nowe latarnie oraz ławeczki. Obecnie zabytkowe wartości ulicy są mocno zagrożone przez niekontrolowaną ekspansję tandety i coraz większy bałagan reklamowy. Kolorowy kostium nałożony na historyczną tkankę miejską stał się bardzo zaborczy i niemal całkowicie degraduje przestrzeń zabytkową. Morskie Oko to jeden z najstarszych hoteli, zbudowany w 1897 roku przez Władysława Dzikiewicza przy Krupówkach. Był początkowo drewniany ale spłonął w 1899 roku i został odbudowany w 1901 roku. Przed I wojną światową był hotelem o najwyższym standardzie, z restauracją popularną zwłaszcza w kręgach artystycznych i dobudowaną salą teatralno-balową. Od 1991 roku część hotelowa jest remontowana i rozbudowywana. Część gastronomiczna została znacznie powiększona poprzez uruchomienie podziemnej restauracji o regionalnym wystroju. Mieści się tu też największa zakopiańska dyskoteka. U wylotu Krupówek, przy skrzyżowaniu z ulicą Nowotarską stoi neoromański kościół parafialny p.w. Najświętszej Rodziny, wzniesiony w 1896 roku wg projektu Józefa Piusa Dziekońskiego (1844-1927) z inicjatywy ks. Józefa Stolarczyka (1816-1893). Wewnątrz świątyni znajduje się ciekawa, zabytkowa kaplica św. Jana Chrzciciela, wykonana w stylu zakopiańskim. Można pójść jeszcze dalej za kościołem i tunelem przejść na plac pod Gubałówką. Tutaj jeszcze więcej kramów z typowym góralskim rękodziełem i nie tylko. I co rusz, pomiędzy zabudowaniami wyłania się wizytówka Tatr - śpiący rycerz, czyli Giewont. W wielu restauracjach na Krupówkach można, szczególnie w weekendy, podziwiać grę autentycznych kapeli góralskich. Często łączą się one z tańcami, jakie dla wszystkich przyjezdnych gości są ogromną atrakcją.
Jednym z miejsc, które z pewnością warto w Zakopanem zobaczyć jest Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach, oddalone około 4 km od centrum. Powstało jako wotum dziękczynne za uratowanie życia Ojca Świętego Jana Pawła II po zamachu na Jego osobę 13 maja 1981 roku. Opiekę nad tym miejscem kultu sprawują księża pallotyni. Pierwszym kustoszem sanktuarium, od momentu jego powstania, aż do swej śmierci w 2007 roku był ks. Mirosław Drozdek. Obecnie tę funkcję pełni ks. Marian Mucha. Historia sanktuarium rozpoczęła się w 1951 roku, kiedy to zbudowano kaplicę, w której odprawiano specjalne nabożeństwa na cześć Matki Bożej z Fatimy, głoszono kazania i uczono ludzi jak wypełniać Jej prośby. Początkowo modlono się przed obrazem przedstawiającym objawienie Matki Bożej trójce dzieci z Fatimy. Dopiero w 1961 roku biskup Fatimy przekazał na ręce kardynała Stefana Wyszyńskiego figurę Matki Bożej Fatimskiej, aby pielgrzymowała ona po Europie położonej za żelazną kurtyną. Zgodnie z intencją ofiarodawcy figura wyruszyła na pielgrzymkę obejmującą prawie wszystkie diecezje Polski. Konieczne było późniejsze odnowienie figury, którym zajęła się ludowa artystka, dodając przy tym błękit do bieli fatimskiej Pani. 21 października 1987 roku, dwadzieścia sześć lat po rozpoczęciu różańcowych rekolekcji, Jan Paweł II dokonał w Rzymie koronacji figury Matki Bożej Fatimskiej, która ostatecznie stanęła w zakopiańskim sanktuarium. Obecny kościół wybudowano w ciągu 5 lat, uzyskując wcześniej błogosławieństwo dla nowej świątyni od Jana Pawła II. Pod koniec lipca 1987 roku poświęcono plac pod budowę. Sanktuarium zostało wzniesione w bezinteresownym darze przez ludzi dziękujących Matce Bożej za uratowanie życia Ojca Świętego. Dokładnie w dziewięć lat po zamachu na Jana Pawła II, tj. 13 maja 1990 roku, kardynał Franciszek Macharski wmurował kamień węgielny, który przywieziony został z grobu św. Piotra oraz z miejsca pierwszego objawienia Matki Bożej w Fatimie. Kamienie te mają symbolizować szczególną więź między Sanktuarium, którego korzenie tkwią w Rzymie i w Fatimie. W fundamenty kościoła wmurowane zostało również zdjęcie Jana Pawła II oraz papieski różaniec. Kościół zaprojektował inż. Stanisław Tylka z Zakopanego, wnętrze świątyni budowane było pod kierownictwem ks. Mirosława Drozdka, a całą architekturę wykonali zakopiańscy górale. Na szczycie dzwonnicy zawieszono dzwon ofiarowany przez Jana Pawła II. Papież Jan Paweł II bardzo pragnął odwiedzić Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej. Pragnienie to zrealizowało się 7 czerwca 1997 roku, przy okazji uroczystej konsekracji kościoła. Mógł też podziękować wtedy osobiście za modlitwy w jego intencji. Obecnie sanktuarium jest miejscem nieustannej modlitwy w intencji papieża Franciszka. Liczyliśmy na spotkanie z krokusami w Dolinie Chochołowskiej, ale jedyne kwiaty tego gatunku wypatrzyliśmy na zakopiańskim trawniku...
... oraz w przydomowym ogródku. Kasprowy Wierch (1.987 m n.p.m.) w Tatrach swoją największą popularność wśród turystów zawdzięcza wybudowanej w latach 1935-1936 pierwszej w Polsce kolei linowej, dzięki której w kilkanaście minut przenosimy się w zupełnie inny świat, świat gór wysokich. Kolej składa się z dwóch niezależnych odcinków z Kuźnic na Myślenickie Turnie i z Myślenickich Turni na Kasprowy Wierch. Budynki wszystkich stacji zaprojektowali Anna (1901-1944) i Aleksander (1898-1972) Kodelscy. W budynku górnej stacji są: restauracja, kiosk, warsztat narciarski, przechowalnia sprzętu i niewielki hotelik. Inicjatorem budowy kolejki linowej na Kasprowy Wierch był ówczesny prezes Polskiego Związku Narciarskiego i wiceminister transportu Aleksander Bobkowski (1885-1966). Studia terenowe i pomiary rozpoczęło Centralne Biuro Studiów i Projektów PKP wiosną 1934 roku. Kierownikiem budowy został inż. Medard Stadnicki. Przy budowie pracowało ok. 600-1000 robotników, werbowanych nie tylko z Podhala, ale i z Sądecczyzny, Krakowa, Tarnowa, a nawet z wileńszczyzny. Budowę zrealizowano w latach 1935-1936 w rekordowym tempie 7 miesięcy. Budowa kolejki wywołała żywą dyskusję, protestowali przeciwko niej głównie działacze ochrony przyrody, choć przeciwne budowie były też 94 towarzystwa i instytucje naukowe i turystyczne. Budowa pociągnęła za sobą kolejne inwestycje w Tatrach: obserwatorium na Kasprowym Wierchu, tzw. ceprostradę (turystyczną ścieżkę znad Morskiego Oka na Szpiglasową Przełęcz), hotel na Kalatówkach. Długość trasy wynosi prawie 4253 m. Kolej pokonuje 936 m różnicy poziomów przy średnim pochyleniu 22%, poruszając się po 6 podporach. Wagonik austriacko-szwajcarskiej firmy Doppelmayr Seilbahnen AG osiąga prędkość 8 m/s, przewożąc jednorazowo maksymalnie 60 osób. Na Myślenickich Turniach następuje przesiadka do drugiego wagonika. Największe przewyższenie wagonika nad terenem wynosi 180 metrów. Wagonik jedzie nad Doliną Suchą Kasprową i dobija do górnej stacji, znajdującej się na wysokości 1.959 m n.p.m., 28 m poniżej wierzchołka Kasprowego Wierchu. Szczyt Kasprowego Wierchu usytuowany jest w środku grani Tatr i stanowi doskonały punkt widokowy. Na wierzchołku znajduje się obserwatorium meteorologiczne. Żółty szlak turystyczny sprowadza turystów na Halę Gąsienicową, zaś graniowy szlak czerwony prowadzi na wschód przez Beskid (2012 m n.p.m.), Skrajną i Pośrednią Turnię na Świnicę (2301 m n.p.m.), zaś na zachód - na Czerwone Wierchy. Kasprowy Wierch jest najwyżej położonym i najpopularniejszym ośrodkiem narciarskim w Polsce. Jazda na nartach odbywa się tutaj w dwóch Kotłach - Goryczkowym i Gąsienicowym.
Niestety, jak widać z poprzednich zdjęć, nie było nam dane podziwiać piękną panoramę Tatr, roztaczającą się ze szczytu. Wszystko zakrywała gęsta mgła, a wiejący silny wiatr i padający śnieg zdecydowanie nie sprzyjał spacerom. Po wypiciu kawy i zjedzeniu ciasteczka ruszyliśmy z powrotem na dół. Widok z kolejki linowej, gdzieś pomiędzy Kasprowym Wierchem i Myślenickimi Turniami. Na stacji przesiadkowej na Myślenickich Turniach (1.354 m n.p.m.). Widok z kolejki linowej na odcinku Myślenickie Turnie - Kuźnice. Widoczna jest Hala Kalatówki i znajdujący się tam hotel górski. Widok z kolejki linowej na odcinku Myślenickie Turnie - Kuźnice. A to już Nosal (1.206 m n.p.m.), widziany z Kuźnic.

najbliższe galerie:

 
Zakopane - Sanktuarium na Krzeptówkach & Muzeum Tatarzańskie
1pix użytkownik krushyna odległość 0 km 1pix
Zakopane,  czyli warszawiak w górach : )
1pix użytkownik pipol odległość 0 km 1pix
Zakopane - migawki
1pix użytkownik mgfoto odległość 0 km 1pix
Pęksowy Brzyzek w zimowej szacie
1pix użytkownik popekpawel odległość 0 km 1pix
Zakopane - 01.2009
1pix użytkownik magmark odległość 0 km 1pix
Zakopane - Dolina Rybiego Potoku
1pix użytkownik seerene odległość 0 km 1pix

komentarze do galerii (3):

 
u-optymisty użytkownik u-optymisty(wpisów:884) dodano 18.04.2018 20:01

Byłem bo jak by tu nie odwiedzić chociaż raz tej stolicy polskich Tater :D - pozrdawiam

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3334) dodano 17.04.2018 19:10

Miłość, miłość w Zakopanem...
A szampanem się polewaliście? ;)

agra60 użytkownik agra60(wpisów:1212) dodano 15.04.2018 09:45

Ciekawe spojrzenie na Zakopane -kiedyś dla mnie znany był dworzec w Zakopanem ( przyjeżdzałem nieraz 2 razy w miesiącu aby pochodzić po Tatrach, coctail bar na Krupówkach i teatr Witkiewicza i nic wiecej bo mało klimatyczne były w komunie .Ale to było w komunie .Teraz jak jestem czy spędzam tutaj święta-parę razy św Bożego Narodzenia czy Wielkanocne w Dolinie 5 stawów Pod wpływem Obiezyswiata w nowych wpadłem w nowych czasach na słynny cmentarz , lubię być w Pubie Piano .Zakopane bogatsze do końca nie jest klimatyczne-ale poszerzyło bazę dzięki temu są tańsze.Pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!