m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (41):

 
<Costa Verde - Zielone Wybrzeże - prowincja Rio de Jeneiro>
Dżungla - towarzyszyła mi przez pierwsze dwa tygodnie podróży - najpierw wielkomiejska dżungla aglomeracji Rio de Jeneiro ...
...później ta prawdziwa a potem znowu dżunglomiejski moloch Santos-Sao Paulo (podobno tam ze 20 milionów ludzi mieszka). Właściwie to powinienem używać prawidłowej nazwy - Mata Atlantica ( atlantycki las deszczowy ). Co ciekawe najwięcej kłopotów przysporzyła ta prawdziwa.
Pierwsze około 700 km jechałem głównie nadmorską drogą Br101. Fajnie się jechało tą drogą bo ruch nieduży ( w głębi lądu biegnie autostrada na którą zresztą kawałek za Sao Paulo wjechałem bo nie było innej opcji), do tego szerokie pobocze (zresztą jak prawie wszędzie w Brazylii)... ...no i niezwykłe widoki - Costa Verde ma niesamowicie zróżnicowaną linię brzegową ...
...panoramy zmieniają się w zawrotnym tempie - raz góry schodzące do oceanu... ... za chwilę jakaś zatoka upstrzona wysepkami ... Pomimo tego mam duże problemy ze znalezieniem noclegu - dżungla jest niezwykle szczelna i nie wpuszcza nikogo do siebie ... ... to znowu długie piaszczyste plaże i generalnie poza kilkoma miastami totalne pustkowia. ... na plażach nie śpię, już dwa razy w życiu budziła mnie woda przypływu, nie zamierzam trzeci raz tego przeżywać. Wydawałoby się, że jestem całkowicie niezależny - dzięki dwóch kołom i współczesnej technice w miarę szybko się poruszam, mam kuchenkę działającą i na gaz i na benzynę, mam dom - namiot, który mogę rozłożyć w 5 minut...
... a znaleźć taki nocleg w brazylijskiej dżungli ( spokojnie przygotować posiłek i  spokojnie zasnąć) graniczyło z cudem. A to już Paraty widziane z drogi BR 101 - miasto od strony lądu otoczone potężną dżunglą, ... ... zarazem leżące u stóp półwyspu na którym jest mnóstwo rajskich, choć dość trudno dostępnych plaż. W języku Tupi , który używają Indianie Guaiana - prawowici właściciele tych ziem - paraty oznacza rzekę pełną ryb. <Paraty- a Ci tylko ćwiczą i ćwiczą - po tygodniu pobytu w Brazylii zaczynam popadać w fitkompleksy> Wtorkowy poranek 19 września 2017  jest bardzo mglisty ale to tylko dodaje uroku spacerowi po tym mieście. Portugalczycy podbijając te tereny pod koniec XVI w. zachowali tradycyjną nazwę tworząc tu wielki port i ośrodek miejski.
Sto lat później w górach położonej na zachód prowincji Minas Gerais odkryto ogromne pokłady złota ... ...ukształtowanie terenu tutaj jest takie, że wzdłuż wybrzeża biegnie w miarę płaski korytarz ale w głębi teren dramatycznie idzie w górę wznosząc się na wysokość 700 - 1300 metrów... ... jedyne miejsce, gdzie w miarę bezproblemowo można było wytyczyć dobrą drogę do transportu złota z głębi lądu na wybrzeże było właśnie tutaj. < Tak spacerując tymi uliczkami wyobrażam sobie turkoczące na tych kocich łbach wozy wyładowane złotem> Z portu w Paraty złoto transportowane było do Rio de Jeneiro a potem do Portugalii. Większość budowli i ulic zachowało się w stanie nienaruszonym od 250 lat. Caminho do Ouro ( złoty trakt ) miała długość 1200 km. Obecnie to atrakcja turystyczna - można ją przejść w całości lub w części ( sam chętnie bym to zrobił).
Konwoje ze złotem płynące do Rio były atakowane przez piratów co bardzo bulwersowało portugalskich królów... ... i po kilkudziesięciu latach Portugalczykom udało się  wybudować bezpośrednią drogę z kopalń do Rio. Miasto podupadło ale w początkach XIXw znowu odżyło dzięki handlowi kawą transportowanej tu z doliny rzeki Paraiba. Ale i to się urwało po wybudowaniu bezpośredniej linii kolejowej do portu w Rio de Jeneiro. Obecnie miasto żyje głównie z turystyki ( z obsługi wczasowiczów wypoczywających latem na plażach) ale nie tylko ... Mnóstwo gorzelni tu jest produkujących cachaca - wódka z trzciny cukrowej ( choć uprawy trzciny muszą być gdzieś w głębi lądu bo na wybrzeżu to tylko dżungla)...
... albo sprowadzają z prowincji Santa Catarina położonej dalej na południe bo tam przejeżdżałem obok dużych upraw trzciny (gorzelnie oczywiście też były i pracowały pełną parą). Tu mi się załapała trzcina w Santa Catarina właśnie - fota niewyraźna ale nie dlatego że byłem pod wpływem cachaca tylko już zmierzchało - zresztą jakoś nie wydawało mi się stosowne focić trzcinę i tylko jedno takie zdjęcie mam . Wróćmy jeszcze na chwilę do miasta Paraty - poranek spędziłem delektując się widokami na zatokę - Baia Carioca ... ... oraz położony prawie nad samą wodą kościół katolicki z 1800r - Igreja de Nossa Senhora das Dores. Szkoda, że ten kościół jest dostępny dla zwiedzających tylko między piątkiem a niedzielą... <Paraty - praia do Pontal> ... byłem we wtorek to bym musiał trochę poplażować w okolicy co by się do niego w końcu dostać.
Ten kościół co w tle widać to Igreja de Nossa Senhora dos Remedios z 1797r. - zbudowany na miejscu dwóch wcześniejszych kościołów ... ...a budowa sfinansowana ponoć z pirackiego skarbu znalezionego na jednej z pobliskich plaż. Zaraz za Paraty Br101 proponuje długi, dość uciążliwy podjazd - na przełęczy jest granica między prowincjami Rio de Jeneiro i Sao Paulo - Karakara czarnobrzucha ( caracara plancus) wyraźnie wskazuje drogę ... ... cały czas na południe.. ...kierunek Santos - nadmorska część potężnej miejskiej dżungli Sao Paulo.

najbliższe galerie:

 
BRAZYLIA.Rejs na Ilha Grande.
1pix użytkownik irolek odległość 39 km 1pix
VeloTour2017/18 Ameryka Płd : cz2 Brazylia - Ilha Grande
1pix użytkownik artcze odległość 50 km 1pix
BRAZYLIA.Rio-Corcovado, Copacabana, Tijuca Forest, Sambodrom
1pix użytkownik irolek odległość 115 km 1pix
Rio de Janeiro w rytmie brazylijskiej samby
1pix użytkownik sona_dora odległość 153 km 1pix
Rio de Janeiro Cudowne Miasto
1pix użytkownik sona_dora odległość 153 km 1pix
Rio de Janeiro cz 1
1pix użytkownik lilutek odległość 153 km 1pix

komentarze do galerii (9):

 
lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2828) dodano 14.05.2018 22:20

Gratuluję 😀

artcze użytkownik artcze(wpisów:237) dodano 12.05.2018 00:41

Kordula - no ale karę od losu też dostali - jak im tsunami na pocz XVIIIw. przeszło przez wybrzeże to się długo nie mogli pozbierać. Serdeczne pozdrowienia z Machu Picchu.

artcze użytkownik artcze(wpisów:237) dodano 12.05.2018 00:38

Lucy56 - to człowiek jest największym zagrożeniem, dżungla nie jest taka zła. Co do książki to mi baaardzo daleko do takich odkrywców - inne czasy.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5756) dodano 11.05.2018 14:00

Bardzo chciałam kiedys odwiedzic Paraty. Piekna jest ta kolonialna portugalska zabudowa. A tak swoja droga nachapali sie Portugalczycy oj nachapali.

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2828) dodano 11.05.2018 09:40

W dżungli, samotnie w namiocie-mega odwaga.Zawsze mi na myśl przychodzi "W poszukiwaniu zaginionego miasta"ale tam było dwoje😊.Z niegasnącą ciekawością śledzę Twoje wyczyny.Rewelacja.Trudno aby nie widac bylo portugalskich akcentów.Pozdrawiam.

artcze użytkownik artcze(wpisów:237) dodano 11.05.2018 00:01

Achernar-tak,jak najbardziej portugalskie zwlaszcza jak w okolo slyszy sie portugalski, tylko jedna roznica - wszedzie dzungla. Pozdrawiam serdecznie. Nastepne prezentacje nie predko, jak Bog da.

artcze użytkownik artcze(wpisów:237) dodano 10.05.2018 23:57

Satan-namiot w gorach jak najbardziej, najwyzej spalem jakies 4300m zimno okrutnie, gruby szron z rana ale da sie. Pozdrowienia z machu picchu.

satan użytkownik satan(wpisów:3093) dodano 09.05.2018 21:03

Na następny wyjazd w góry biorę...namiot! ;-)
Za nocleg w dżungli graty ;-)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5162) dodano 09.05.2018 20:29

Paraty to urocze miasto. Bardzo przypomina zabytkowe miasteczka Portugalii, ale trudno się dziwić... Dzięki za kolejny odcinek brazylijskiego serialu... Pozdrawiam. :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!