m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (32):

 
<Urugwaj, przylądek Polonio - 38 dzień rowerowej podróży po Ameryce Południowej> Te opalające się na skałach stwory były głównym powodem dla którego tu się znalazłem. To kotiki południowoamerykańskie (Arctocephalus australis) zwane kotami morskimi - ssaki morskie z rodziny uchatkowatych zwanych popularnie lwami morskimi. W Ameryce Południowej występują dwa rodzaje lwów morskich - oprócz kotików są jeszcze uchatki patagońskie - otarie (Otaria flavescens). Ale jako, że oba gatunki zgodnie podzieliły teren występowania ... ...kotiki wybierają skaliste wybrzeża a otarie plaże więc nie ma takiej opcji co by pomylić te gatunki. W Urugwaju żyje podobno 200 tysięcy kotików południowych i jest to kraj o największej ich populacji...
… gdyż podobno ogólna liczba przedstawicieli tego gatunku sięga obecnie 250 tys. Choć tak naprawdę to nikt nie wie ile jest kotików - równie dobrze może ich być dwa razy więcej - takie jest przynajmniej moje zdanie. Poprzedniego dnia będąc jeszcze w miejscowości Castillos położonej przy głównej drodze długo zastanawiałem się nad koncepcją dalszej jazdy. W końcu zdecydowałem się odbić nad samo wybrzeże Atlantyku i nocowałem kilometr przed bramami do parku narodowego. Mój niepokój budził fakt, ze za niecałe dwa dni miał nadejść bardzo silny wiatr z płd-zach czyli mi w twarz - jedyną szansą dla mnie było dojechać do Punta del Este (jakieś 100 km) gdzie bym dość istotnie zmieni kierunek jazdy. Mam do przejścia 6 km - najpierw do brzegu Atlantyku chciałem dojechać na rowerze - strażnik parku ze współczuciem pokiwał głową, narysował na mapie drogę i puścił - skoro Polak chce niech jedzie.
Przejechalem raptem z kilkadziesiąt metrów i tak się zakopałem w piasku, że czym prędzej wrócilem do budki strażnika z prośbą o przechowanie sprzętu na co on się z chęcią zgodził. Na wydmach można spotkać takie oto sympatyczne stworzenia. Chyba sympatyczne bo to jednak Ameryka, więc za blisko nie podchodziłem. Kotiki urzędują nieopodal tej latarni co na horyzoncie. Ale najpierw trzeba przejść te 6 km piaszczystą drogą - najpierw wydmami a potem plażą wzdłuż Atlantyku. Oczywiście nie ma potrzeby iść bo w parku narodowym jest bardzo dobrze rozwinięta infrastruktura turystyczna.
Ja podjechałem do bramy parku skoro świt kiedy wszystko było jeszcze zamknięte. Ale później kursują do miejscowości która rozłożyła się u stóp latarni takie autobusy jak na obrazku. Wstęp do parku jest za darmo a koszt przejazdu takim autobusem to jakieś 10-12 PLN. W miejscowości Cabo Polonio na stałe mieszka ok 100 osób... ...jest sporo miejsc noclegowych na każdą kieszeń... natomiast nie ma normalnej drogi tylko ta przez piaski i nie ma poprowadzonych słupów z prądem (tylko generatory i energia słoneczna i wiatrowa).
Pomimo bliskości osady ludzkiej kotiki żyją sobie spokojnie i dość blisko można do nich podejść ( widać je na tej skale przy oceanie) Właściwie jako, że byłem tam sam, a ogrodzenie ma może z pół metra wysokości to mógłbym podejść jeszcze bliżej. Nie zrobiłem tego bo kotiki mają bardzo silne, ostre zęby, które porównuje się do uzębienia prawdziwych wielkich, dzikich kotów... ...do tego samce mierzą do 2 metrów i mogą ważyć z 200 kg. ... … a poruszają się po tych skałkach bardzo sprawnie więc łatwo mógłbym stać się późnym śniadaniem dla kolonii. W ludzkiej osadzie co prawda nie ma udogodnień cywilizacyjnych ale zasięg internetu jest więc jakby ktoś chciał przeprowadzić transmisję online ze spotkania z kotikami to spoko może to zrobić.
Właśnie dzięki temu że dysponowałem urugwajską kartą SIM mogłem na bieżąco kontrolować stan pogody (tak na 2-3 dni do przodu prognozy jeśli chodzi o opady oraz siłę i kierunek wiatru są dość precyzyjne) Cóż, spotkanie z kotikami spowodowało, że nie zdązyłem dojechać do Punta del Este przed załamaniem pogody i czekał mnie jednodniowy przymusowy odpoczynek pośrodku wydm nad oceanem bo nie dało się jechać do przodu.

najbliższe galerie:

 
Rocha
1pix użytkownik hardin77 odległość 51 km 1pix
Montevideo
1pix użytkownik hardin77 odległość 225 km 1pix
mi querido Buenos Aires
1pix użytkownik hardin77 odległość 372 km 1pix
Colonia del Sacramento + Carmelo i Nueva Palmira
1pix użytkownik hardin77 odległość 373 km 1pix
Miasto La Plata,  marzec 2012
1pix użytkownik smok-1 odległość 387 km 1pix
ARGENTYNA.Buenos Aires.
1pix użytkownik irolek odległość 421 km 1pix

komentarze do galerii (9):

 
sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3352) dodano 18.08.2018 00:52

Super widoki i opowiadanie, a sama wyprawa - jak zawsze nie mogę wyjść z podziwu, że tak się da. Szacun!

artcze użytkownik artcze(wpisów:237) dodano 15.08.2018 23:32

Ak - myślę, że dobrze byś się czuł w Amer Płd - oprócz Brazylii wszędzie gadają po hiszpańsku , do tego sporo zwyczajów, kultury przejętej po przodkach z Europy. Pozdrawiam

artcze użytkownik artcze(wpisów:237) dodano 15.08.2018 23:30

Pisanka - wydaje mi się, że nie potrzeba jakiejś szczególnej sprawności fizycznej w tego typie podróży, żadnych rekordów nie zamierzam bić. Widzę, że coraz więcej osób dostrzega, że taka podróż to tak naprawdę dwie podróże - jedna ta dziejąca się w świecie zewnętrznym i druga ta biegnąca w głąb człowieka. Pomyślę jak zaspokoić ciekawość Obieżyświatów tą drugą podróżą. Pozdrawiam serdecznie.

artcze użytkownik artcze(wpisów:237) dodano 15.08.2018 23:24

Wo - dziękuję za zainteresowanie i pozdrawiam.

ak użytkownik ak(wpisów:6251) dodano 15.08.2018 19:30

Super ! :)

pisanka użytkownik pisanka(wpisów:564) dodano 15.08.2018 17:25

A ja powiem ze podniosles mnie ostatnio na duchu pisząc , ze w trochę doroślejszym wieku zajales się podróżowaniem . Tak sobie wcześniej myslalem, ze jest sobie gdzies tam taki koles zwany Artcze: za malolata klub kolarski ,potem Tour de France a gdy już stuknela 40stka to przecina kontynenty na rowerze...Uff , jest i dla mnie nadzieja. Może za dwa lata wyciagne rower z piwnicy ? Jak zwykle ciekawie i egzotycznie. To nie może się nie podobać . Pozdrawiam

wo użytkownik wo(wpisów:312) dodano 15.08.2018 11:11

podziwiam i pozdrawiam

artcze użytkownik artcze(wpisów:237) dodano 15.08.2018 10:16

Lucy- mam nadzieję że te moje amerykańskie prezentacje skłonią Cię do tego kierunku podróży, zwłaszcza, że loty coraz tańsze (szczególnie do Brazylii). Pozdrawiam serdecznie.

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:3053) dodano 15.08.2018 09:03

Ciekawie,nawet nie wiedziałam o tym miejscu.Ameryka Płdn.jeszcze przede mną,może zdążę 😉.Pozdrawiam dzielnego OBIEŻYŚWIATA.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!