m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
<Poniedziałek 26 marca 2018r., dzień 195 amerykańskiej przygody, km 12961 - przejście graniczne między Argentyną a Boliwią w La Quiaca> Jeszcze nie przekroczyłem granicy a widać że wkraczam w inny świat … zupełnie inny świat. Granicę przekracza się bez problemu - odprawa jest ujednolicona - podchodzi się do argentyńskiego urzędnika a ten po załatwieniu swoich formalności na chwilę gdzieś znika po czym wraca z boliwijską karteczką uprawniającą do 30 dniowego pobytu w tym kraju. <Boliwia - miasto Villazon> Pierwsze minuty (godziny) w Boliwii to szok cywilizacyjny --- ale spokojnie … w pozytywnym znaczeniu tego słowa.... <Villazon> … po prostu wszystko jest inne, dlatego siadam w parku w centrum miasta i testuję możliwości uwieczniania rzeczywistości na sztucznych modelach. Jak się trochę ogarnąłem to zacząłem testować na żywych postaciach. Nie jest łatwo tak nagle przeskoczyć z Argentyny, która jest krajem na poziomie i kulturze europejskim w Boliwię, gdzie czysta egzotyka.
<Boliwia, droga Villazon-Tupiza> Stawszy się ogarniętym, wybrałem boliviany z bankomatu, zrobiłem drobne zakupy i ruszyłem w głąb Boliwii. Właśnie celebrowałem przejechanie 13 tys km w Ameryce jak podjechał do mnie Pedro Antonio Sanchez. Pedro to niezwykle pozytywnie zakręcony motocyklista z Peru jadący do Ushuaia na południu Argentyny. W ogóle w Ameryce spotkałem na swojej drodze mnóstwo takich zakręconych Obieżyświatów - głównie Brazylijczyków, ale trafiali się też przedstawiciele innych krajów kontynentu i z rzadka ktoś spoza Ameryki. Droga do Tupiza - choć to ciągle ponad 3 tys m nad poziom morza no ale ja już przyzwyczajony do braku tlenu w powietrzu - jest łatwa, prawie cały czas płasko, dopiero pod koniec jest jeden podjazd po czym zjeżdża się w dolinę rzeki Tupiza. Czasami będę pokazywał takie obrazki, może nie efektowne ale obrazujące jak Boliwia zmieniła się na przestrzeni ostatnich lat - jeszcze niedawno asfalt był widziany tylko w okolicach wielkich aglomeracji a teraz takie tunele na prowincji.
Po kilkudniowym odpoczynku w Tupiza, ruszę do Potosi, później będzie droga do Uyuni, następnie do Oruro a na koniec do La Paz czyli łącznie ponad tysiąc km i ciągle będę jechał asfaltem.  <Tupiza> Ten pan chociaż zasnął na chodniku wcale nie musi być pijany - raczej to pracownik zakładu zieleni korzystający z przerwy obiadowej - w Boliwii choć np liście koki można legalnie kupić na każdym rogu i kraj jest dość ubogi nie występuje patologia w europejskim znaczeniu tego słowa. <droga do kanionu del Inca> Dużo śmieci na obrazku - tutaj takie widoki jak się roztaczają na ostatnim planie są na porządku dziennym... ...kiedyś wszelkie odpadki z miasta składowano właśnie przy tej drodze, nie fajnie to wygląda ale teraz miasto Tupiza ma wypasiony samochód - śmieciarkę... ...który jeździ ulicami miasta i jest to wielkie wydarzenie bo wszyscy na niego czekają i jak przyjeżdża to z każdej posesji są wynoszone i ładowane na śmieciarkę odpady... ...po czym jak śmieciarka się zapełni to jedzie tą drogą w wyznaczone miejsce gdzie odpady są utylizowane.
Pobyt w Tupiza miał być dla mnie odpoczynkiem fizycznym i psychicznym po trudach związanych z pokonaniem ladnych paru tysięcy km na legendarnej argentyńskiej Ruta 40. Spacery po okolicznych wawozach traktowałem w sposób czysto relaksacyjny. Choć lekki stres jest bo to końcówka pory deszczowej i ciągle gdzieś się tworzą ośrodki burzowe. Nie są to jakieś szczególnie wielkie burze ale włóczenie się po wąwozach nawet przy niewielkich opadach może być niebezpieczne. Choć burza krązy wokół mnie to mysli biegną w przeszłość do początków XX wieku a głowie brzmi piosenka Raindrops Keep Fallin on My Head ... z USamerykańskiego westernu o wielkich bandziorach Butch Cassidy(Paul Newman) i Sundance Kid (Robert Redford)
Tak naprawdę te bandziory USAmerykańce nazywali się Robert Leroy Parker i Harry Alonzo Longabaugh. Przybyli oni do Boliwii w sierpniu 1908 r. rozeznali sytuację i w listopadzie tego roku napadli na kuriera wiozącego z Tupiza wypłatę    dla górników pracujących w okolicach Potosi. 90 tys USD było przewożonych przez jednego konwojenta który zabrał ze sobą 10 letniego syna i służącego. Butch i Sundance grzecznie odebrali im górniczą wypłatę nie pozbawiając życia - inne czasy kiedyś były, bardziej honorowe. Ale popełnili błąd bo zabrali konwojentowi jego muły. Jak zatrzymali się na nocleg to właściciel hotelu rozpoznał że to są muły z pobliskiej kopalni...
… telegraficznie powiadomił wojsko w Uiuni ... …i żołnierze przyjechali - wywiązała się strzelanina - najpierw górą byli bandyci... …jednego żołnierza zabili reszta ranna, no ale byli otoczeni... ...Sundance był ciężko ranny - oblegający słyszeli jak wyje z bólu... ...Butch widząc że sytuacja jest beznadziejna... ...najpierw pozbawił życia przyjaciela strzelając mu między oczy...
...po czym sam popełnil samobójstwo. A wszystko to dzialo się w tych okolicznościach przyrody (choć film był kręcony w Meksyku) Ktoś może się dziwić, że takie ma widoki a buja w obłokach... … tylko, że takie klimaty towarzyszą mi już od wielu setek kilometrów... ...góry w wielu kolorach jak i lasy potężnych kaktusów zaczęły się glęboko w północnej Argentynie. Boliwijskie miasto Tupiza oferuje mi coś o co trudno na tych pustkowiach ...
...zakwaterowanie w komfortowym hotelu za śmiesznie małe pieniądze... ...co prawda uliczne, ale niezwykle smaczne jedzenie też za grosze... ...a jeść na ulicy się nie obawiam bo dzięki dużym wysokościom to temperatury nawet w środku dnia nie są wysokie... ...więc nie tylko objadam się ale też jem lody, koktajle i wszystko to co oferuje boliwijska ulica. Choć zapewne mój żołądek nie należy do szczególnie wrażliwych to żadnych konsekwencji tej rozpusty nie ponoszę. Droga w kanionie robi się coraz węższa, ściany gór coraz bliżej...
...a i burza krąży coraz bliżej... ...cała ta atmosfera w kanionie del Inca robiła się bardzo elektryczna... cdn.

najbliższe galerie:

 
VeloTour2017/18 -  Boliwia cz.  2
1pix użytkownik artcze odległość 0 km 1pix
Altiplano - cuda natury
1pix użytkownik migot odległość 143 km 1pix
ALTIPLANO -BOLIWIA
1pix użytkownik martyna odległość 156 km 1pix
Niesamowite boliwijskie klimaty
1pix użytkownik nola76 odległość 157 km 1pix
Boliwia - Salar de Uyuni
1pix użytkownik nola76 odległość 158 km 1pix
Salar de Uyuni
1pix użytkownik wieszczu odległość 161 km 1pix

komentarze do galerii (11):

 
artcze użytkownik artcze(wpisów:237) dodano 26.08.2018 12:58

Olazim - miło, że taka forma poznawania świata podoba się. Pozdrawiam

artcze użytkownik artcze(wpisów:237) dodano 26.08.2018 12:57

Podrozninka- kraj Indian Tiwanaku jak i kraj Inków zrobiły na mnie b duże wrażenie porównywalne z przywitaniem się z Aconcaqua. Dużo istotnych zagadnień poruszasz - myślę, że powoli będę odpowiadał w kolejnych galeriach - zwłaszcza, że będzie ich dużo - tworzenie prezentacji jest istotne dla mnie samego bo okazalo sie, że ta forma gry słowa i obrazu najbardziej odpowiada mi także jako zebranie i zachowanie wspomnień w całości - myślę też że nie raz wrócę do tego co wydarzylo się wcześniej w przeszłości w Afryce czy Europie. Pozdrawiam serdecznie.

podrozninka_ użytkownik podrozninka_(wpisów:158) dodano 25.08.2018 23:00

Hej Artcze

1. Tak bardzo podobają mi się Twoje prezentacje, że zawsze mam ochotę je "uhonorować" w jakiś sposób szczególny. I tyle myślę i myślę co by tu napisać, że ani się obejrzę a już jestem po czwartym piwie i nie bardzo pamiętam o co mi chodziło.... :D Wybacz.
2. Ten cały Pedro Antonio to żaden kozak. Na motorze to ja bym nawet do Australii dojechał. Z Grenlandii. Gdybym tylko motor miał... :)))
Taki to wie co to wola walki, skurcze, jazda pod górkę? Hmm...? Guzik taki wie...
3. Zaskoczyłeś mnie aż tak widoczną różnicą cywilizacyjną między Argentyną i Boliwią.
4. A sama Boliwia cudna. Zanim zaczęli śpiewać "Majteczki w kropeczki", uwielbiałem na początku lat 90-tych słuchać przyjeżdżających do Polski południowoamerykańskich Indian. Najczęściej przyjeżdżali z Peru lub Boliwii właśnie. Fajne gadżety można było u nich nabyć. A to naszyjnik z kolców jeżozwierza, a to sweterek z wełny lamy, i wisiorki, i paciorki i inne duperele. O kasetach z kultowym "El condor pasa"nie wspominając. Piękne czasy.
5. Tak się czasem zastanawiam... bo wszyscy Ci biją brawo za pokonanie tego czy owego odcinka, ale mógłbyś zdradzić co to za nieposkromiona dwukołowa maszyna Cię po świecie wozi?
6. Noo, teraz ze spokojem i uczciwie mogę dać 1O/1O

Uszanowanie.

olazim użytkownik olazim(wpisów:2270) dodano 25.08.2018 19:07

Pięknie podróżujesz ,czytam i jestem zachwycona Twoimi przygodami-piekne widoki-pozdrawiama.

artcze użytkownik artcze(wpisów:237) dodano 23.08.2018 13:08

Lucy - od ksiązek kiedyś wszystko się zaczęło - pamiętam, że na przełomie lat 80 i 90 można było kupić mnóstwo westernów w takich wydaniach jak z papieru toaletowego. Pozdrawiam

artcze użytkownik artcze(wpisów:237) dodano 23.08.2018 13:07

Ak, Achernar- miło za wpisy. pozdrawiam serdecznie.

artcze użytkownik artcze(wpisów:237) dodano 23.08.2018 13:06

Pisanka - no to żeś sporo jeździł - ja w normalnym życiu innych środków transportu nie używam tylko rower to robię tak z 600-700 km miesięcznie. Ameryka Płd to trudny przeciwnik, daje dobrą szkole życia, można się sporo nauczyć o sobie. Pozdrawiam.

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5592) dodano 21.08.2018 10:17

Kolejny, świetny odcinek. Uznanie za trudy podróży i wytrwałość. Pozdrowienia. :)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:3086) dodano 20.08.2018 23:27

Oglądam i czytam, czytam i oglądam😉jak w dzieciństwie przygodowe książki.Mega wyprawa.Pozdrawiam.

ak użytkownik ak(wpisów:6327) dodano 20.08.2018 22:52

super zdjęcia i opowieść... czekam na c.d. :))

pisanka użytkownik pisanka(wpisów:564) dodano 20.08.2018 19:38

13 000 km. Jedna wyprawa. Tyle robilem Na rowerze w ciagu roku ( 20 lat temu 😉) . Ciekawi mnie jaka jest srednia dzienna , teren zdaje sie trudny. Przesuwasz granice ludzkich mozliwosci, albo wiekszosc z nas nie zna swoich . Piekna przygoda. Tez tak chce:) Bycie swiadomym wlasnych mozliwosci.Chyba trzeba do tego dorosnac. Pozdrawiam i gratuluje

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!