m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Po opuszczeniu równinnych terenów Japonii, krajobraz ulega zmianie. Rozpoczynamy stromy podjazd, w górę. Oczywiście są  inne drogi. Standardowo turyści pokonują tę drogę pociągiem, potem kolejką górską, ale ja jadę autobusem przez strome górskie drogi. Podziwiam egzotyczną przyrodę, cedry japońskie. Im wyżej tym bardzo wąsko. W Japonii ruch jest lewostronny (ale to nie spadek po Anglikach). Wreszcie dojechaliśmy na szczyt wzniesienia to jest Koyasan.
Małe, senne, jedna główna ulica. Sprawia wrażenie uzdrowiska. Przy głównej ulicy sklepy, sklepiki, restauracyjki. Sklep z pamiątkami. Japońskim zwyczajem jest to, że każde miasto ma swoje gadżety. Wizerunkiem Koyasan jest postać buddyjskiego mnicha. Co w sklepach? Oczywiście pamiątki, każdy japoński turysta musi, z podróży, przywieść podarunki. Ciasteczka, ciasteczka....
Pełno ciasteczek, takie tylko tu. W Koyasan znajduje się ponad 100 świątyń i licznych budowli towarzyszących. Jest też wiele klasztorów buddyjskich. To wejście do jednego z nich. Klasztory buddyjskie w celu poprawy kondycji finansowej bardzo chętnie goszczą turystów. To klasztor Henjako-in.
Bardzo piękna, stara brama, niestety w remoncie. Klasztor Henjako-in jest najstarszym klasztorem Koyasan. Witają nas tu dostojnie. Na terenie poruszamy się bez butów.
Można wybrać: specjalne kapcie, w skarpetkach lub boso. Już od wejścia wita turystę-pielgrzyma specjalna atmosfera: cisza-pełna zadumy i rozmodlenia, spokój, zapach kadzideł ( tego niestety zdjęcia nie oddają). To nasza, sala powitalna, jadalnia, miejsce spotkań. Każdy z nas zajmuje miejsce na poduszce, obok poduszki mała koperta na datek dla klasztoru (można, nie trzeba), i powitalna herbata, oczywiście zielona. Powitanie przez opata, tłumaczy nasza pilotka p. Natalia. Następnie mnich gospodarczy omawia zasady zakwaterowania.
To mój klucz?! Tradycyjny japoński pokój, wyłożony ryżowymi matami - tatami. Miejsce do spania futon na tatami. Wyposażenie pokoju to też toaleta. Kapcie (inne) konieczne tylko w toalecie!!! Obowiązkowy strój, dla wszystkich taki sam, yukata.
Po pierwszych wrażeniach, pora na kolację. Specjalnie pokazuję takie zdjęcie. To nasza grupa. Kolacja to typowo buddyjska kuchnia. Bez mięsa, bez mleka, bez jajek. Tradycyjnie też kolacja na 3 tacach. Tego dnia jeszcze jedna atrakcja. Wspólna łaźnia. Oddzielnie dla kobiet i oddzielnie dla mężczyzn. Czynna tylko wieczorem. W pierwszym pomieszczeniu należy zostawić całe ubranie, czyli yukatę, ręcznik kąpielowy. W drugim pomieszczeniu należy się umyć.
Potem można wejść do wspólnej wanny. W tym zbiorniku nie można pływać, można tylko usiąść. Woda jest rozkoszna bo to gorące źródło. No a po kąpieli... Sayonara.... Następnego dnia, rano, skoro świt, dyżurny mnich zaprasza...
( drzwi są bez kluczy!!!) Za tymi drzwiami, miejsce tabu, sakrum, niestety bez fotografowania (SZKODA!!!!), ale byłam na buddyjskich modłach i widziałam... Czas rozpocząć dzień. Buddyjskie śniadanie, na jednej tacy, glony norii, ryż i coś do ryżu. Ryż i herbata , zielona, bez ograniczeń.
W każdym klasztorze znajduje się wspaniały ogród. Czas opuścić gościnne progi, ale jeszcze nie pora opuścić Koyasan. To co najważniejsze, nastąpi teraz.

najbliższe galerie:

 
Koya san cz. II
1pix użytkownik kier odległość 0 km 1pix
Koya san cz. I
1pix użytkownik kier odległość 1 km 1pix
Japonia - cz.  16 - Osaka.
1pix użytkownik wmp57 odległość 54 km 1pix
Japonia cz. 18 - Nara;  Todai-ji.
1pix użytkownik wmp57 odległość 58 km 1pix
JAPONIA - KIOTO - Fushimi Inari Taisha
1pix użytkownik madeleine odległość 85 km 1pix
Japonia cz. 17 - Kioto: chram Fushimi Inari.
1pix użytkownik wmp57 odległość 85 km 1pix

komentarze do galerii (9):

 
licja użytkownik licja(wpisów:477) dodano 01.09.2018 15:01

podrozninka_:
Jeszcze:
4. Życie jest krótkie. Czas szybko płynie. Muszę się śpieszyć (stąd chyba to przyśpieszenie), żeby zdążyć. Przecież ani się człowiek obejrzy.... a już jest po....
Pozdrawiam :)

licja użytkownik licja(wpisów:477) dodano 01.09.2018 14:56

wielkopolanka:
Super, że odwiedziłaś moją galerię!!!! Dzięki!!!! Japonia to... różnie mówią. Niektóre rzeczy mnie zaskoczyły ale były takie, które..... szkoda, że nie mamy tego w Polsce. Miłego Dnia :))))))

licja użytkownik licja(wpisów:477) dodano 01.09.2018 14:53

artcze:
No cóż Japonia do tanich nie należy. Cena tego noclegu to nic w porównaniu do ceny całej wyprawy, ale planując PODRÓŻ ŻYCIA, o której marzy się latami, cóż to jest? Najważniejsze, że warto było. Pozdrawiam. Miłego Dnia XDDDD

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1941) dodano 31.08.2018 12:50

Ciekawie w tej Japonii...wspaniale podróżuje się z Tobą..
pozdrawiam:)

artcze użytkownik artcze(wpisów:237) dodano 30.08.2018 20:55

bardzo interesujące , chętnie bym pomieszkał w takim klasztorze - aż sprawdziłem ceny - ten twój to nieźle się ceni , ponad 900 zł za noc, a najtańsza oferta klasztor Kongo Sanmai-in to z 350 zł za noc. Pozdrawiam

licja użytkownik licja(wpisów:477) dodano 30.08.2018 10:29

achernar-51:
Witaj!
Ten klasztor też mnie zachwycił. Oczywiście były i inne miejsca z japońskim jedzeniem, ale niestety nie wszyscy byli z tego zadowoleni. Na razie.
Pozdrawiam :))))))

licja użytkownik licja(wpisów:477) dodano 30.08.2018 10:25

podrozninka: Witaj,
1. Też miałam podobne obawy.... więc wolałam po całości boso, było gorąco i wilgotno, więc się udało.
2. Ha, ha, haaa... też tak mam, sprytni mnisi, dla turystów, mają stołeczki i podwójne stoliczki, można też po turecku ( w Japonii), bo wiadomo obcy - jest inny więc musi inaczej.
3. Dzięki, oczywiście było i Tokio, i Kioto, ale o tym inni mówili...
Miłego Dnia :)))))

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5610) dodano 29.08.2018 22:42

Ciekawe doświadczenie z tym klasztorem. Ja miałem okazję być jedynie w tradycyjnej japońskiej restauracji w Tokio, gdzie jadało się na takich niskich stolikach, ale tej całej klasztornej otoczki, strojów, łaźni, no i możliwości zobaczenia porannych modłów szczerze zazdroszczę... Pozdrawiam. :)

podrozninka_ użytkownik podrozninka_(wpisów:159) dodano 29.08.2018 21:11

Hej Licja.
1. O matulu, tyle tych zakazów, nakazów, przykazów, że na bank bym coś pomieszał.... I w tych zielonych kapciach wszedłbym pewnie do ciepłego baseniku.
Wywalili by mnie stamtąd mnisi po pół godzinie. Dobrze, że porcelany tam nie widzę :]
2. Tak z ciekawości zapytam. Koniecznie trzeba klękać do jedzenia? Bo ja mam trochę chore kolana i takiej postawy przyjąć nie mogę na cały posiłek. Byłoby to "fo pa" gdybym sobie postał przy konsumpcji?
3. Japonia fascynująca. Architektura, ogrody, przyroda. Super informacyjna galeria!
Się Licjo rozbrykałaś ostatnio po świecie :) No fajnie, fajnie.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!