m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (36):

 
W przeddzień wycieczki na wydmy Parku Narodowego Pustyni Namib bawiliśmy na kempingu Sesriem. Ognisko przygasało, a nie mieliśmy już żadnego drewna. Do 3.30 przy lampach z wyposażenia toyoty i czołówkach na głowach graliśmy w uno, wypiliśmy dwa, a może trzy 3-litrowe kartony południowoafrykańskiego wina i odganialiśmy szakale, których ślepia błyszczały złowrogo w ciemności. Było nieludzko zimno. Założyliśmy najcieplejsze rzeczy, ale nic nie pomagało. Znaleźliśmy nawet dwa sporej wielkości otoczaki i nagrzewaliśmy je na przemian na kuchence gazowej umieszczonej pod stolikiem, przy którym biesiadowaliśmy. A potem liczyłem gwiazdy. Naliczyłem ich ponad 500 i dałem sobie spokój. Kiedy następnego dnia wstaliśmy po 11, kemping był zupełnie pusty. Nikogo oprócz nas, a wokół panował niemiłosierny żar. W namiocie dosłownie nie było czym oddychać. Wszyscy pewnie pojechali na wschód słońca do Sossusvlei, bo tak się zazwyczaj robi. Szkoda, czasu nie cofniemy, najwyżej zobaczymy wydmy w zachodzącym słońcu. Też dobrze, choć może dosyć niestandardowo. Kilka lat wcześniej oglądałem album ze zdjęciami pustyni Namib. Nie wierzyłem w te kolory. Czy to możliwe aby piach miał wszystkie odcienie czerwieni, żółci i pomarańczy? Pewnie suwak nasycenia poleciał komuś za bardzo na prawo. A jednak tak jest naprawdę! Niewiarygodne… Do tego fascynujące kształty diun wyrastających znikąd. Teren płaski jak stół, a na nim pomarańczowa piramida.  To dla tych wydm tu przyjechałem.  Wcale nie dla Etoszy i nie ze względu na tutejsze plemiona, góry i kaniony.  Charakterystyczne czerwone wydmy pustyni Namib rozwinęły się przez wiele milionów lat. Czerwony piasek tworzący wydmy nagromadzony w Oceanie Atlantyckim z rzeki Orange był przenoszony przez Prąd Bengueli na północ Fale oceanu wyniosły go na brzeg, skąd wiatr niósł go w głąb lądu, by z czasem uformować wydmy.
Wydmy w Namib są dynamiczne i zmieniają kształt wraz z wiatrem. W obszarze Sossusvlei, który dziś zamierzamy penetrować, występują tzw. wydmy gwiaździste. Wiatr działa na nie ze wszystkich stron. Z lotu ptaka przypominają kształt gwiazdy. Żywe  kolory wydmy zawdzięczają wysokiemu stężeniu żelaza w piasku poddawanemu procesom utleniania. Najstarsze mają bardziej intensywny czerwonawy kolor. Tutejsze wydmy należą do jednych z najwyższych na świecie; wiele z nich ma ponad 200 metrów.  Najbardziej znana to Big Daddy; ma około 325 metrów wysokości, a najwyższa na pustyni Namib, to Wydma 7, która ma około 388 metrów wysokości. Pustynia Namib ciągnie się przez 1300 km się wzdłuż całego wybrzeża Namibii. Rozpoczyna się na terenie Angoli, od ujścia rzeki Kunene na północy, a na południu dociera  do ujścia rzeki Oranje na granicy z RPA.  W Namib jest wiele różnych krajobrazów, od żwiru, przez góry skaliste
po ogromne piaskowe diuny w różnych kolorach. Pomimo surowych warunków, pustynia jest delikatnym ekosystemem o zaskakującej ilości życia. W okolicy, można znaleźć wiele różnych roślin i zwierząt, które dobrze przystosowały się do przeżycia. Najwyższe i bardziej stabilne wydmy miejscami pokryte są stosunkowo bogatą roślinnością, która jest nawadniana głównie przez liczne podziemne i efemeryczne cieki wodne. Sossusvlei znajduje się na terenie Parku Narodowego Namib-Naukluft, więc wymagane jest zezwolenie na wjazd. Zezwolenia można kupić w biurze parku tuż za bramą w Sesriem, na wschodnim skraju parku. Brama otwierana jest o wschodzie i zamykana o zachodzie słońca. Biada temu kto nie zdąży wrócić. Przejechanie trasy z kempingu w Sesriem do samego Sossusvlei, choć to tylko 65 km,  trwa jakieś 90 do 120 minut, gdy jedzie się bez przystanków (ale jak tu nie przystawać!?) ze względu na ograniczenie prędkości do 60 km/h. Droga jest asfaltowa, z wyjątkiem odcinka ostatnich 5 kilometrów. Ostatnie 5 km przechodzi w głęboki i miękki piasek. Aby go pokonać, potrzeba, po pierwsze: auta z napędem na cztery koła i wysokim prześwitem, a po drugie: sporego doświadczenia w jeździe terenowej. A to i tak nie gwarantuje sukcesu. Jeśli ktokolwiek żywi jakieś obawy, z parkingu na końcu asfaltowej drogi jeżdżą specjalne autobusy którymi można zabrać się do Sossusvlei w obie strony, lub tylko w jedną, pokonując odcinek do lub z powrotem pieszo, co też stanowi atrakcję samą w sobie. Cena takiego transferu dla dorosłych 110 N$, dla dzieci za darmo.
Autobusy oczywiście jeżdżą, ale nie o tak późnej porze. Kiedy przyjechaliśmy na miejsce, słońce chyliło się już ku zachodowi. Sporo czasu zeszło nam na penetrację rejonu Wydmy 45 i na parking na końcu asfaltowej drogi, dotarliśmy kiedy już wszyscy z Sossusvlei wracali. Po przejechaniu 2-ch kilometrów ugrzęźliśmy na dobre. Ani do przodu ani do tyłu. Ani zasięgu ani żywej duszy. Tylko koła kręciły się w miejscu. Pójście piechotą na parking i szukanie jakiegoś rozwiązania też pozbawione było sensu, bo nikogo już tam nie było. Myślimy….. Spuściliśmy ciśnienie z wszystkich kół. Pojazd ruszył bez problemu. Pustynia Namib uznawana jest za najstarszą na świecie pustynię - ma około 80 milionów lat. W lokalnym języku nama słowo „Namib”  oznacza „olbrzymi” lub w innym tłumaczeniu „miejsce gdzie nic nie ma”. Nic nie ma? No nie. Przecież dla niczego nie tłuklibyśmy się tu przez pół świata, powietrzem i lądem. Niektóre obszary pustyni zostały poddane ochronie prawnej już w 1907 roku, jeszcze przez niemieckich kolonistów. Obecnie funkcjonujący Park Narodowy Namib-Naukluft powstał w 1979 roku w wyniku połączenia Parku Narodowego Pustyni Namib z Parkiem Narodowym Zebry Górskiej - Naukluft. Zajmuje szeroki na 50 km pas nadoceanicznej równiny  z wydmami centralnymi. Powierzchnia Parku wynosi  ok. 50 000 km². Aktualnie jest to największy park narodowy w Afryce. Dwa i pół razy większy niż np. Park Narodowy Krugera w RPA. Większa część pustyni nie jest udostępniona dla turystów. Można odwiedzić zaledwie jej niewielkie skrawki, wydmy piaskowe w środkowej części na terenie Parku gdzie właśnie jesteśmy i jej północną część. Możemy poruszać się drogami z Mariental do wjazdu do Naukluft, jadąc w kierunku zachodnim drogą C19, na północ szosą C14 i w kierunku południowo-zachodnim trasą D1206. Wjazd do Sossusvlei obok Sesriem, znajduje się na trasie C19. Z Walvis Bay można jechać w kierunku wschodnim, przez Namib trasą C14 albo drogą C28 ze Swakopmund. Zjechanie z tych tras nie jest dozwolone, wymagane jest specjalne pozwolenie.
W Sossusvlei byliśmy sami.  Jeśli ktoś szuka przestrzeni i poczucia wolności, trafił idealnie. Surrealistyczny krajobraz. Patelnia soli i gliny otoczona morzem wędrującego piasku z upiornymi szkieletami drzew. Prawie jak u Dalego. Nazwa Sossusvlei ma mieszane pochodzenie i z grubsza oznacza „ślepe bagno. Vlei jest słowem afrykanerskim oznaczającym bagno albo jakąś płytką wodę, depresję, podczas gdy sossus w nama znaczy bez powrotu lub ślepy zaułek. Nazwa wzięła się stąd, że teren jest zamkniętym dołem, zlewnią bez odpływów dla okresowej rzeki Tsauchab wsiąkającej w piach, choć zdarza się co jakiś czas, że patelnia zapełnia się jej wodą i cudownymi kwiatami. Obecnie nazwą Sossusvlei określa się często nie tylko dolinę Tsauchab, ale cały obszar wysokich wydm na Pustyni Namib. To jedno  z najczęściej fotografowanych miejsc w  Afryce. Kręcono tu filmy fantasy, reklamy i teledyski. Miejsce oryginalne w skali globu, trzeba to przyznać.
Gdyby było trochę wcześniej, pewnie weszlibyśmy na Big Mama. Gdyby… Ale czas wracać. Przystajemy co chwilę. Nie możemy rozstać się z tym cudownym światem. Patrzymy bez słowa wokół, konkret w pozornej pustce i ślady oryksów. Gdy skończył się piach i zaczął asfalt, uzupełniliśmy powietrze w kołach. Sprężarka była na wyposażeniu naszego cruisera. Słońce zachodziło coraz szybciej. Kolory blakły z każdą chwilą i wydmy stawały się tylko szarą formą. Byliśmy jedynymi w tej baśniowej krainie, jak okiem sięgnąć. Co najmniej od trzech godzin. Wszyscy już dawno wyjechali i pewnie na campingu w Sesriem zdążyli już rozpalić ogniska. Cisza i majestat pustyni. Do bramy wyjazdowej Parku, dotarliśmy już po zmroku i oczywiście była już zamknięta. Po paru minutach nie wiadomo skąd pojawił się Lucas, strażnik Parku, którego poznaliśmy poprzedniego dnia. O moi przyjaciele z Polski! I co ja mam z Wami zrobić? Przepisowo powinienem Was obciążyć karą za przebywanie w Parku w niedozwolonych godzinach- zadarł do góry głowę, wyszczerzył śnieżnobiałe  zęby i powiedział: good luck!, otwierając na oścież furtę. Zanim wróciliśmy do Sesriem dostałem smsa na mój namibijski numer. To Marta pisała, że ogłosili iż tego dnia Park wpisano na listę UNESCO.  Fajnie się złożyło.

najbliższe galerie:

 
Namibia - zwierzęta
1pix użytkownik raptorek odległość 0 km 1pix
Namibia
1pix użytkownik raptorek odległość 0 km 1pix
Rodzinnie na Pustyni Namib
1pix użytkownik martafryka odległość 4 km 1pix
NAMIBIA, Sossusvlei i Deadvlei
1pix użytkownik martyna odległość 4 km 1pix
Diuna 45
1pix użytkownik doracz odległość 19 km 1pix
Sossusvlei czyli Martwa Dolina
1pix użytkownik pulinka odległość 50 km 1pix

komentarze do galerii (15):

 
surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7135) dodano 16.09.2018 14:07

Piękna przygoda Darku. Krajobrazy z tych zapierających :)))
pozdrówki :))

zib użytkownik zib(wpisów:10) dodano 11.09.2018 19:43

Doracz, jedyny komentarz/cytat "na pustynie sie wraca"...

doracz użytkownik doracz(wpisów:1046) dodano 11.09.2018 13:02

Wo - dziękuję za odwiedziny i komentarz. Dziękuję Wam za wyróżnienie i pozdrawiam :)

wo użytkownik wo(wpisów:260) dodano 10.09.2018 07:54

jak tu pięknie.... gratuluję zasłużonego wyróżnienia

doracz użytkownik doracz(wpisów:1046) dodano 09.09.2018 17:09

Pipol - bardzo dziękuję za odwiedziny i ślę pozdrowienia :)

pipol użytkownik pipol(wpisów:8876) dodano 08.09.2018 22:38

suchotniki na zdjęciach robią dobrą robotę ; )

doracz użytkownik doracz(wpisów:1046) dodano 08.09.2018 16:38

Wielkopolanko, Woja, Pisanka - dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie :)

pisanka użytkownik pisanka(wpisów:410) dodano 07.09.2018 19:46

Mega fotki . Mega miejsce . Mega przygoda . Piach także może być zachwycający . Pozdrawiam

woja użytkownik woja(wpisów:554) dodano 07.09.2018 18:19

Cudo. Też mi się nie chce wierzyć, że te kolory są prawdziwe...
Pozdrawiam

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1855) dodano 07.09.2018 16:29

Wspaniały spektakl..niezwykła kolorystyka...po prostu bajka w Twoim wykonaniu...
pozdrawiam serdecznie:)

doracz użytkownik doracz(wpisów:1046) dodano 07.09.2018 15:34

Lucy, Irena, Achernar - bardzo Wam dziękuję za odwiedziny. Lucy - ekipę można skrzyknąć, trzeba spotkać tylko kilku zapaleńców głodnych świata i przygód. A wydmy tam są naprawdę przepiękne. Pozdrawiam Was serdecznie :)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5268) dodano 07.09.2018 13:17

Wspaniałe widoki! Pozdrawiam. :)

irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:3033) dodano 07.09.2018 05:22

Niesamowite miejsce....i cóż pustynia to nie tylko piach....fajnie się z Tobą przemierzało pustynny bezkres... pozdrawiam serdecznie....

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2864) dodano 07.09.2018 01:14

-włącznie z Tobą-piszą. Pozdrawiam i przepraszam za pisanie na raty 😉.Za szybko poszło.

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2864) dodano 07.09.2018 01:12

To dopiero CUDO, ja też tam chcę!Tylko skąd "wytrzasnąć"taką ekipę na afrykańską przygodę?Juz uwierzyłam,ze prawdę wszyscy

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!