m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Brama Cmentarza Rakowickiego. Łączy świat żywych, ze światem tych którzy już od nas odeszli ... Cmentarz Rakowicki - jedna z trzech najważniejszych nekropolii Krakowa, po Katedrze Wawelskiej i Krypcie Zasłużonych na Skałce. Został wytyczony i założony w latach 1801-2 roku, na terenach  podmiejskich. Jego powstanie poza granicami miasta wiązało się z zakazem pochówku na istniejących cmentarzach przykościelnych, w obrębie miasta. Zakaz wydany został przez rządzące wówczas Krakowem, zaborcze władze austriackie. Pierwszą osobą pochowaną na Cmentarzu była krakowska mieszczka - Apolonia z Lubowieckich Bursikowa, osiemnastoletnia mężatka, której zmarło się na gruźlicę.  Pochowana została na nowiutkim cmentarzu 15 stycznia 1803 roku. Niestety, nie wiadomo dokładnie, gdzie znajdował się jej grób. Na spacer po cmentarzu wybraliśmy się z dwóch powodów. Raz, że początek listopada to sprzyjający zadumie czas, a dwa to edukacja Młodych. A jako że nawet spacer po cmentarzu można wykorzystać w celach edukacyjnych, to wiadomo. Zrobiła zatem matka listę nazwisk - tych najważniejszych, z jej punktu widzenia, odnalazła numery kwater i tak wyposażone, ruszyły Młode na poszukiwania. Pierwszym odnalezionym przez nas grobem było miejsce wiecznego spoczynku jednego z najbardziej wyrazistych przedstawicieli Młodej Polski 
 - malarza, witrażysty, grafika. Ucznia Jana Matejki. Z całą pewnością każdy z nas, choć raz w życiu widział jego obraz - Dziwny ogród. Józef Mehoffer (1869 - 1946). Na ul. Krupniczej znajduje się jego dom-muzeum. Warto tam zajrzeć zwłaszcza w okresie wiosenno-letnim. Ogród na tyłach domu jest wtedy fantastycznym wytchnieniem od zgiełku centrum. Kolejna miejscówka. Wisława Szymborska (1923 - 2012). Poetka, eseistka, krytyczka, tłumaczka, felietonistka. Znana na całym świecie laureatka Nagrody Nobla. W 2011 odznaczona Orderem Orła Białego.
Jak głosiła Laudacja Noblowska: 'W Wisławie Szymborskiej Szwedzka Akademia chce uhonorować przedstawicielkę niezwykłej czystości i siły poetyckiego spojrzenia. Poezji jako odpowiedzi na życie, sposobu na życie, pracy nad słowem jako myślą i wrażliwością. Wiersze Wisławy Szymborskiej to perfekcja słowa, wysoce wycyzelowane obrazy, myślowe allegro ma non troppo, jak nazywa się jeden z jej wierszy. Jednak ciemności, której nie ulegają one bezpośrednio, wyczuwa się w nich tak, jak ruch krwi pod skórą.' A tego pana ktoś kojarzy ? To architekt, przedstawiciel historyzmu i modernizmu, konserwator zabytków. Będąc kierownikiem prac remontowych na Wawelu dokonał odkrycia 'Sali o 24 słupach' będącej najprawdopodobniej częścią romańskiego palatium z czasów Kazimierza Odnowiciela. Był również autorem rekonstrukcji wawelskiej Rotundy NMP, zaprojektował Bramę Herbową przez którą pewnie niejeden z Was wchodził na Wawel. Tu spoczywa Adolf Szyszko-Bohusz (1883 - 1948). Był jednym z tych, którym zawdzięczamy ocalenie przed wojenną zawieruchą i zapewne zniszczeniem, bezcennych zbiorów wawelskich. Twórca wielu fantastycznych budynków, które wpisały się w krakowski pejzarz, jak choćby słynnego 'Feniksa' na Rynku. Doszliśmy do Alei Zasłużonych. Mnóstwo tu sław, ale ja skupię się tylko na trzech. Pierwszy. Jeden z kilku grobów. które w Świeto Zmarłych dosłownie tonie w zniczach. Tu tego nie widać, bo zdjęcia były robione 4 listopada, ale uwierzcie mi na słowo. Spoczywa tutaj jeden z najwybitniejszych polskich aktorów teatralnych i filmowych. Dyrektor Narodowego Starego Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie. Jerzy Bińczycki (1937 - 1998). Jeden z moich ukochanych aktorów. Fantastyczny jako Znachor i jako Bogumił Niechcic. Odszedł zdecydowanie za wcześnie. Bardzo żałuję, że nie zdążyłam dorosnąć na tyle, by móc zobaczyć go na żywo, na scenie.
Marek Grechuta (1945 - 2006). Piosenkarz, poeta, kompozytor, malarz. Architekt z wykształcenia. Niesamowity człowiek. Nie sposób zliczyć ile razy słuchałam jego piosenek. Jego głos towarzyszył mi od szczenięcych lat. Mimo, że od ponad dekady nie ma go już z nami, fani wciąż pamiętają i tłumnie go odwiedzają. Miasto Kraków pamięta. A tu mamy trzeciego jegomościa z Alei Zasłużonych. Wszyscy znają tą twarz. Nawet jeśli nie widzieli na żywo, to nie sposób nie wiedzieć, że to Piotr Skrzynecki (1930 - 1997). Reżyser i scenarzysta. Twórca i kierownik artystyczny najsłynniejszego kabaretu - Piwnicy pod Baranami. Jak byłam dzieckiem, to kojarzył mi się z krasnalem Hałabałą. Pewnie przez tą białą brodę :-) Trochę wstyd przyznać, ale nie znam twórczości Skrzyneckiego. Gdzieś tam we mnie siedzi poczucie, że zasługuje ona na to, by poznawać ją powoli, bez pośpiechu. A czas to jest tym, czego ciągle mi brakuje. Kolejna postać. Ktoś kojarzy tą twarz ? To kolega 'po fachu' Chełmońskiego, Malczewskiego, Mehoffera, Tetmajera, Wyczółkowskiego i Wyspiańskiego.
Teodor Axentowicz (1859 - 1938). Malarz, rysownik, grafik. Profesor i rektor Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Jak mało kto, potrafił pięknie portretować kobiety. Razem z Wojciechem Kossakiem i Janem Styką stworzył znaną wszystkim Polakom 'Panoramę Racławicką'. Obywatel świata. Wystawiał swoje prace m in. w Berlinie, Monachium, Londynie, Wiedniu, Rzymie, Wenecji, Paryżu, Pradze, a nawet w Chicago. Lubię jego nietypowy nagrobek -  stylizowany na  fragment ramy obrazu. Kolejny nietypowy nagrobek. Ale nic dziwnego, jeśli wziąć pod uwagę kto tu spoczywa. Jeden z najważniejszych polskich twórców XX wieku. Malarz, reżyser, scenograf. Teoretyk sztuki. Twórca słynnego na całym świecie Teatru Cricot 2. Tadeusz Kantor (1915 - 1990). Mimo wielkich moich starań umysłowych, niestety nie jestem w stanie ogarnąć jego twórczości, jego sztuki. Kiedyś nawet specjalnie odwiedziłam Muzeum Sztuki Współczesnej we wrocławskim Pawilonie Czterech Kopuł, aby nie mówić, że nie rozumiem sztuki współczesnej, jeśli jej nigdy nie oglądałam. Były tam też prace Kantora. Obejrzałam, próbowałam zrozumieć... ale nic z tego nie wyszło. Moja umiejętność kontemplacji sztuki zakończyła się gdzieś na etapie secesji i nic na to nie poradzę. Ale, nie zmienia to faktu, że Tadeusz Kantor wielkim twórcą był.    W tym wysokim grobowcu spoczywa natomiast jeden z najwybitniejszych włodarzy Krakowa. Lekarz, polityk, profesor i rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ale wszystkim krakowianom najbardziej znany jako prezydent Krakowa. Jeden z najlepszych, jakie miasto miało.   Józef Dietl (1804 - 1878). Jako lekarz, postulował, aby pacjenci cierpiący na różne dolegliwości, leczeni byli w osobnych pomieszczeniach, by nie zarażali się wzajemnie. Rozpropagował fizykoterapię, leczenie higieniczno-dietetyczne. Stworzył nową dziedzinę medycyny - balneologię. Jako pierwszy sklasyfikował polskie wody lecznicze. Dzięki niemu modne stały się sanatoria w Krynicy, Rabce, Iwoniczu czy Szczawnicy. Jako prezydent Krakowa doprowadził do uporządkowania Plant i otoczenia murów miejskich, oczyszczenia koryta Starej Wisły, przygotowania planu restauracji Sukiennic, założenia miejskiej straży ogniowej, rozwinięcia sieci wodociągów. A ten jegomość z sumiastym wąsem i lwią grzywą ? Mało osób go kojarzy. Nawet pośród krakowian nie jest on do końca znany, a to ogromny błąd. Był on jednym z najważniejszych polskich fotografów XIX wieku. Stworzył liczne, i do dzisiejszego dnia zachwycające, portrety przedstawicieli ówczesnego świata kultury i nauki. Na swoich kliszach uwieczniał również reprezentantów arystokracji, urzędników i przedsiębiorców. Otóż, tym panem ze zdjęcia jest Walery Rzewuski (1837 - 1888).
Jego grobowiec znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie miejscówki Józefa Dietla. Miejsca mało, dlatego zdjęcie takie trochę ucięte. Spuścizna Walerego Rzewuskiego jest zacna. Jeśli kiedyś będziecie mieli trochę czasu na klikanie po necie, to polecam zapoznać się z sylwetką tego Krakusa. Dzięki właśnie dzięki niemu możemy teraz oglądać zdjęcia XIX-wiecznego Krakowa i jego mieszkańców. A tego pana to przedstawiać chyba nie trzeba :-) Malarz przez duże M. Dyrektor krakowskiej Szkoły Sztuk Pięknych. Mistrz Malczewskiego, Mehoffera, Wyspiańskiego. Twórca najsłynniejszych polskich obrazów - Stańczyka, Kazania Skargi, Hołdu Pruskiego, Rejtana, Bitwy pod Grunwaldem, Konstytucji 3 Maja. Twórca znanego każdemu Polakowi 'Pocztu królów i książąt polskich'. Geniusz pędzla - Jan Matejko (1838 - 1893). Jego grobowiec usytuowany jest na środku głównej Alei. Jako jedyny stoi w takim miejscu. Zmarł w wieku 55 lat. Ilu obrazów nie zdążył namalować ? Żegnały go tysiące krakowian. O jego wielkości niechaj świadczy też fakt, że jako jednemu z nielicznych, w czasie pogrzebu bił Dzwon Zygmunta, którego moment wciągania na katedralną wieżę, Matejko namalował 19 lat wcześniej. Uff... spory kawałek spaceru za nami, ale jeszcze kilka osobistości nam zostało do odwiedzenia. Tego oto jegomościa z bokobrodami z całą pewnością nikt nie kojarzy. Ale może niektórzy z Was, podczas wycieczki po Krakowie, dotarli do jego pałacu na ul. Piłsudskiego, w którym obecnie mieści się  najstarszy i największy oddział Muzeum Narodowego w Krakowie - Muzeum Numizmatyczne gromadzące bezcenne polskie skarby. Otóż - ten pan powyżej to Emeryk Zachariasz Mikołaj hrabia Hutten-Czapski (1828 - 1896) - najwybitniejszy polski kolekcjoner-numizmatyk, bibliofil, zbieracz grafik, dzieł sztuki oraz pamiątek polskich. W zbiorach Muzeum znajdują się absolutne skarby, np. denar Chrobrego GNEZDVN CIVITAS z ok. 1000 roku, brakteat Kazimierza Sprawiedliwego wybity w latach 1177-1194, floren Władysława Łokietka z ok. 1330 roku. Że wymienię tylko te najstarsze. Obecnie Muzeum opiekuje się zbiorem liczącym ponad 100 tysięcy egzemplarzy numizmatów Jest więc co oglądać :-) I choćby tylko ze względu na jego spuściznę, warto zapamiętać że był kiedyś ktoś taki jak hr. Hutten-Czapski.
Druga kobieta na naszej liście. Piękność epoki, wybitna aktorka szekspirowska. Polska perła za Atlantykiem - Helena Modrzejewska (1840-1909).  Grobowiec wybitnej aktorki, mimo że znajduje się zaraz przy często uczęszczanej alejce, nie wybija się niczym szczególnym spośród sąsiedztwa. W porównaniu z osobistościami spoczywającymi w Alei Zasłużonych, jej grób nie bywa otoczony morzem zniczy. A szkoda - bo na pamięć zasłużyła swoimi rolami teatralnymi jak mało kto.  Pan z zawadiackim uśmiechem, burzą włosów, nieodłączna trąbką i skrzypcami oraz cudownym głosem. Zbigniew Wodecki (1950 - 2017). Cokolwiek by nie napisać o Wodeckim, i tak będzie za mało. Nieodżałowany artysta. Siedzi teraz gdzieś tam na swojej chmurce i podśpiewuje innym.   Kolejny jegomość. Tym razem o przenikliwym spojrzeniu. Pasjonat fizyki i chemii. Zgłaszany do Nagrody Nobla, choć ostatecznie jej nie otrzymał. Oto Karol Olszewski (1846 - 1915). Z czego jest znany i to na całym świecie ? W 1883 roku, wraz z Zygmuntem Wróblewskim dokonał pierwszego na świecie skroplenia tlenu. Tak dobrze im poszło, że później skroplili też azot i dwutlenek węgla. Uznawany przez cały naukowy świat za jeden z największych autorytetów w dziedzinie skraplania gazów. A teraz, spokojnie śpi na Rakowickim.
Ten obelisk i grobowiec łatwo przeoczyć podczas spaceru alejkami cmentarza. Nie wyróżnia się niczym szczególnym, a spoczywa tutaj osoba naprawdę wyjątkowa. Lekarz, społecznik, pionier wychowania fizycznego w Polsce. Za cel stawiał sobie: 'Dawać zdrowie i radość poprzez gry w słońcu i na powietrzu'. Twierdził że: 'ciągle być poważnym i nieustannie pracować żaden człowiek nie zdoła. Zmęczone ciało wymaga odpoczynku, znużony umysł wymaga wytchnienia, a dusza pragnie wesołości, tego nastroju, który życie milszym czyni.' Henryk Jordan (1842 - 1907). W Krakowie najbardziej znany jako założyciel pierwszego w Europie (!) publicznego ogrodu zabaw i gier ruchowych dla dzieci. Park nazwano Parkiem Miejskim im. dra Henryka Jordana. Znajdowały się tam ówczesne urządzenia sportowe, basen i 12 boisk - każde o innym przeznaczeniu. Park wyposażony był też w zadaszone sale ćwiczeń na wypadek niepogody, prysznice i szatnie A to wszystko w 1889 roku. I wiecie co jest najlepsze ? Że park wciąż działa. Jest ogromny, cudowny o każdej porze roku. Zielona enklawa w centrum miasta uwielbiana przez wszystkich Krakusów. Ostatnia postać na naszej liście. Każdy - absolutnie każdy Polak powinien znać tą postać. Nawet jeśli nie ze względu na jego własną twórczość, to ze względu na wydarzenie z jego życia, wykorzystane przez naszego czwartego wieszcza. Ten osobnik to Lucjan Rydel (1870 - 1918). Poeta i dramatopisarz okresu Młodej Polski, najbardziej znany jako Pan Młody z 'Wesela' Wyspiańskiego. Nagrobek poety jest niezwykły. Stylizowany na przydrożna kapliczkę, charakterystyczną dla podkrakowskiej wsi Bronowice, w której odbyły się uroczystości weselne. Kiedyś wieś, dziś dzielnica miasta :-) A teraz, dla uspokojenia głowy kilka zwykłych kadrów ... Nie zdarza mi się to często, ale od czasu do czasu lubię pospacerować po cmentarzu. Człowiek się wtedy wycisza i wraca na właściwe tory. Znajduje swoje miejsce między tym za czym goni, a tym co ma. Żadne inne miejsce nie jest tak demokratyczne jak cmentarz. Tu wszyscy są równi. Bez względu na płeć, zawód czy majątek. Nie ważne czyś milionerem czy żebrakiem. Różnić się możemy jedynie kamieniem pamiątkowym, ale i tak czeka nas to samo.
Lubię spacerować zwłaszcza po starych częściach cmentarzy. Czytam wtedy inskrypcje na nagrobkach, imiona, nazwiska, daty. Patrzę na zdjęcia jeśli są. Zastanawiam się kim byli ci ludzie. Jak żyli. Jak innego życia doświadczyli.   Zastanawiam się również jak będzie wyglądało życie 100 lat po nas. Jaka będzie pamięć o nas, ludziach przełomu XX/XXI wieku. Co zostawimy naszym wnukom, prawnukom. Jeśli będziecie kiedyś w Krakowie, to polecam Wam spokojny spacer po Rakowicach. Ja wiem że wszyscy zawsze gonią w pierwszej kolejności na Rynek i Kazimierz. Ja też lubię te miejsca, choć nad Kazimierz przedkładam jednak Podgórze - kiedyś Wam opowiem dlaczego. Ale Rakowice to miejsce szczególne. Również - jakby nie patrzeć - miejsce turystyczne. Zawsze gdy idziemy na cmentarz kupujemy jakąś tam ilość zniczy dodatkowych. W takie dni jak święta - Wszystkich Świętych, Boże Narodzenie czy Wielkanoc, na rodzinnych grobach zawsze stoją znicze czy kwiaty które przynoszą kochający krewni.
Ale są też groby zapomniane, stare, na których czas zatarł napisy a pomniki się porozpadały. Zawsze wtedy mówię Młodym żeby wyszukiwali takich właśnie mogił. I tam zapalamy znicze. I tyle na dzisiaj. Mam nadzieję że nie popadnę znowu w dłuższy okres melancholii i snu zimowego i niebawem znowu cos dla Was sklecę. Tymczasem trzymajcie się ciepło, radośnie i z uśmiechem na twarzach korzystajcie z każdego dnia :-) Dzięki.

najbliższe galerie:

 
Kraków 11 - Cmentarz Rakowicki.
1pix użytkownik popekpawel odległość 0 km 1pix
Obieżyskład
1pix użytkownik wojtek1441 odległość 0 km 1pix
Kraków w jeden dzień
1pix użytkownik warusek odległość 1 km 1pix
W  poszukiwaniu Krakowskich szopek
1pix użytkownik agra60 odległość 1 km 1pix
Liryczny spacer po Krakowie (3)
1pix użytkownik achernar-51 odległość 1 km 1pix
KRAKÓW  -  Magia Krakowa
1pix użytkownik mocar odległość 1 km 1pix

komentarze do galerii (13):

 
patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4806) dodano 12.11.2018 18:13

W Krakowie byłem niezliczoną ilość razy, ale na cmentarz nigdy się nie pofatygowałem. Ciekawa, świetna galeria

paniwu użytkownik paniwu(wpisów:289) dodano 08.11.2018 09:29

Charlie, Twoja galeria przyciąga jak magnes. Za każdym razem kiedy wchodzę na portal OŚ, czuję potrzebę odwiedzenia miejsc i ludzi, o których tak pięknie nam opowiedziałaś.

kabaczek użytkownik kabaczek(wpisów:911) dodano 06.11.2018 08:50

Świetna galeria. Bardzo Ci za nią dziękuję.
Tak, będąc w Krakowie trzeba pójść na Cmentarz Rakowicki.
Pozdrawiam.

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3604) dodano 06.11.2018 08:11

Ładnie oddałaś klimat miejsca, po którym lubię się poszwędać.

agra60 użytkownik agra60(wpisów:1212) dodano 06.11.2018 03:24

Przynajmniej 3-4 razy w roku wpadam do Krakowa aby się odkulturalnć -czytaj wpaść do teatru czy mojej ulubionej Piwnicy Pod Baranami ,pomodlić -odwiedzam wtedy Kościół do Kościoła na Skałce Bielany czy Tyńca lub na rynku Podgórskim albo się po prostu poszwendać wtedy obowiązkowo wpadam do mojego ulubionego Kazimierza .Tyle razy planowałem wpaśc na cmentarz Rakowicki pospominać moich Krakowskich mentorów których wielu pokazałaś a mogłem się z nimi zrzyć wspomnianej Piwnicy pod Baranami, w innych klubach studenckich Krakowa wczasach komuny czytaj Rotunda czy Jaszczury,z mojego ulubionego ( bardziej kiedyś niż teraz Teatru Starego ) czy też z owartych wykładów pobliskiej Jagielonki Po raz pierwszy latem tego roku udało mi się wpaść na cmentarz Racławicki kiedy szwendałem się po Krakowskim Kleparzu -spędziłem na nim iles godzin .Obiecałem że bedę tu wpadał .Piękna mocna galeria -dla takich warto wracać od czasu do Obieżyświata.Pozdrawiam ciepło

piernicyna użytkownik piernicyna(wpisów:131) dodano 06.11.2018 00:52

Charlie; udało Ci się zakrzywić czas. Dobrze było zatrzymać się z Tobą, cofnąć się z Wami do przeszłości i z Młodymi wybiec w przyszłość.
Serdecznie Pozdrawiam.

piernicyna użytkownik piernicyna(wpisów:131) dodano 06.11.2018 00:47

Godzina za godziną niepojęcie chodzi:
Był przodek, byłeś ty sam, potomek się rodzi.
Krótka rozprawa: jutro - coś dziś jest, nie będziesz,
A żeś był, nieboszczyka imienia nabędziesz;
Dźwięk, cień, dym, wiatr, błysk, głos, punkt - żywot ludzki słynie.
Słońce więcej nie wschodzi to, które raz minie,
Kołem niehamowanym lotny czas uchodzi,
Z którego spadł niejeden, co na starość godzi.
Wtenczas, kiedy ty myślisz, jużeś był, nieboże;
Między śmiercią, rodzeniem byt nasz, ledwie może
Nazwan być czwartą częścią mgnienia; wielom była
Kolebka grobem, wielom matka ich mogiła.
/Daniel Naborowski - Krótkość Żywota/

Charlie; uda

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5269) dodano 05.11.2018 22:46

Znakomita galeria z jednej z najważniejszych narodowych nekropolii obok Powązek, Rossy i Łyczakowa... Dzięki za przybliżęnie cmentarza i chwilę zadumy. Pozdrawiam. :)

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:2145) dodano 05.11.2018 19:51

Całkiem niekiepska lekcja historii przepleciona chwilami zadumy, nostalgii...
Pozdrawiam serdecznie.
Młode też.

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2865) dodano 05.11.2018 18:44

Utkwiło mi zdanie:"Idź na cmentarz to się opamiętasz".Rzadko to dociera...a przecież każdy z nas tam bywa.Na Rakowickim byłam kilka razy i teraz z Tobą zatrzymałam się przy innych.Pełen zadumy spacer.Pozdrawiam.

paniwu użytkownik paniwu(wpisów:289) dodano 05.11.2018 18:35

Piękny, nostalgiczny spacer wspomnień o ludziach, których nie zapomnimy. Będą nam towarzyszyć w myślach, chwilach zadumy, zanuconej melodii, czy przeglądanych zdjęciach. Pamięć jest najpiękniejszym hołdem, jaki możemy IM złożyć.

ak użytkownik ak(wpisów:6137) dodano 05.11.2018 17:16

Galeria zmusza do zadumy... ale jest świetna !

mocar użytkownik mocar(wpisów:2666) dodano 05.11.2018 16:07

Piękne memento - wieczne spoczywanie racz Im dać Panie.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!