m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (30):

 
Wypiłem dwie corony i kieliszek tequili i skierowałem się w stronę placu skąd dochodziła muzyka i w niebo wzbijały się łuny kolorowych świateł. W całym Meksyku świętowano Día de los Muertos. Tradycyjnie święto to obchodzi się 1 i 2 listopada w powiązaniu z katolickimi świętami Wszystkich Świętych (Todos los Santos) i Zaduszek (Día de los Fieles Difuntos), ale zabawa zwykle trwa o wiele dłużej, niekiedy i gdzieniegdzie bez mała cały miesiąc. W przeciwieństwie do naszej tradycji nastrój tego święta jest niezwykle radosny. Wszyscy bawią się na cześć zmarłych - śpiewają ich ulubione piosenki, przygotowują na ołtarze ofiarne ich ulubione potrawy, przebierają się malując twarze i ciała w motywy kościotrupów. W kulturze meksykańskiej powszechna jest wiara, że w Día de los Muertos dusze zmarłych powracają na ziemię i uczestniczą wraz z żyjącymi we wspólnej uczcie. Uczcie wesołej bo zmarli wracają na ziemię po to, by spotkać się ze swoimi bliskimi, spróbować swoich ulubionych potraw i napić się tequili.
Skoro chcą się spotkać z żyjącymi, to przecież nie po to, by ubolewać nad swoją własną śmiercią, ale właśnie po to by zażyć rozrywki. Stąd ten festyn -ruch, gwar, pomarańczowe kwiaty aksamitki, kadzidła i świece, które wędrującym duszom wyznaczają drogę z zaświatów do domu, tańce i obżarstwo. Pochłaniam zapachy i smaki. W ulicznych garkuchniach potrawy przyrządza się na oczach klientów. Szczególnie godnym polecenia jest kruchy i ciepły naleśnik z nutellą i bananami. A co tam, schudłem w końcu 16 kg. Czekam w kolejce chyba ze 20 minut, ale skoro jest kolejka, to pewnie warto. Słodki aż mdli, ale poza tym doznania smakowe są wręcz niebiańskie. Do tego cierpka kawa, a kolejny drink jest już bardzo wytrawny. Wszyscy piją. Śmiertelnicy chcą towarzyszyć zmarłym więc raczą się alkoholem spędzając całą noc na cmentarzu, modlą się i świętują. Na groby przychodzą zamówieni mariachi, grając ulubione melodie zmarłych bliskich.
Fiesta przenosi się w miejsca publiczne, jak tu w Cancun, ale w miasteczkach w całym południowym Meksyku przez najbliższy tydzień widuję podobne scenki. Ludzi malujących twarze I twarze wymalowane mężczyzn, kobiet i dzieci.
W nastrojowych kreacjach, z celnymi akcesoriami W przyodziewkach etnicznych pozujących do wspólnych fotografii Zwłaszcza z tak groteskowym typem No nietuzinkowy, powiedzcie sami? Też sobie z nim zrobiłem fotkę z komórki, chociaż raczej unikam  eksponowania własnej  mansardy.
Na tradycję Día de los Muertos składają się wątki katolickie i prekolumbijskie. Synkretyzm kulturowy i religijny jest w tym kraju wyraźny jak nigdzie indziej. W kościołach, domach i na ulicy. Weźmy takie ołtarzyki. Spotykałem je wszędzie. W hotelowych recepcjach, restauracjach, sklepach, wszędzie. Ołtarzyki witają powracających zmarłych. Każdy ołtarzyk przygotowuje się indywidualnie dla danej osoby, uwzględniając charakter i gusta nieboszczyka. Centralnym punktem każdego ołtarzyka jest zdjęcie zmarłego. Ołtarzyk może mieć kilka poziomów, zależnie od lokalnej tradycji.  Każdy poziom ma inne znaczenie i jest pokrywany specjalnym obrusem. Innym symbolem tego święta są czaszki. Trupie czaszki w okresie świątecznym znajdziemy w Meksyku we wszystkich formach: od słodkich czaszek z imieniem zmarłego robionych z lukru niczym zajączek wielkanocny lub mikołajek bożonarodzeniowy po plastikową, chińską i wściekle kolorową tandetę, sprzedawaną na straganach jako główna turystyczna pamiątka z pobytu w Meksyku. Ikoną tych świąt jest  postać o nazwie La Catrina, czyli dama-kościotrup, naśladując styl francuski z początku XX wieku strojna w elegancką suknię, fantazyjny kapelusz i intensywny makijaż aby skóra wyglądała na bielszą. Młody czarny i zły wojownik wrestlingu. Nie pamiętam o której wróciłem do hotelu, ale dźwięki muzyki z placu słychać było aż do świtu. A miało być tak smutno :)

najbliższe galerie:

 
Cancun (lizard)
1pix użytkownik dagmara86 odległość 3 km 1pix
Isla Mujeres
1pix użytkownik dagmara86 odległość 4 km 1pix
Meksyk (11) - CANCUN
1pix użytkownik dk odległość 8 km 1pix
Meksyk I. Cancun, Tulum.
1pix użytkownik jotwu odległość 8 km 1pix
Meksyk cz. 17 - Cancun.
1pix użytkownik wmp57 odległość 9 km 1pix
'Coctail'
1pix użytkownik dagmara86 odległość 11 km 1pix

komentarze do galerii (7):

 
doracz użytkownik doracz(wpisów:1209) dodano 02.12.2018 21:28

Dispar - bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam

dispar użytkownik dispar(wpisów:5391) dodano 23.11.2018 08:23

Podobające

doracz użytkownik doracz(wpisów:1209) dodano 19.11.2018 15:27

Przemysław, elabb, pisanka, charlie - dziękuję Wam za odwiedziny i komentarze. Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)

charlie użytkownik charlie(wpisów:2379) dodano 19.11.2018 11:55

Fajnie, że gdzieś tam na świecie śmierć nie jest rozumiana jako smutny koniec; że ludzie potrafią się cieszyć i celebrować dzień 'powrotu' swoich ukochanych zmarłych bliskich.
W naszej kulturze nie do pomyślenia że temat śmierci może być potraktowany na wesoło i kolorowo. A jednak gdzieś tam - jest :-)
Pozdr.

pisanka użytkownik pisanka(wpisów:564) dodano 19.11.2018 10:57

Mega czad. Znajac meksykanskie podejscie do zabawy to pewnie obchody trwaja do Sylwestra a zabawa noworoczna konczy sie na Wielkanoc. Pozdro

elabb użytkownik elabb(wpisów:21) dodano 18.11.2018 12:13

Świetny wstęp, pięknie wykonane zdjęcia, te ich zwyczaje jakze odmienne od naszych! Na pewno warto taką inność zobaczyć na własne oczy, coś niesamowitego, podoba mi się :D

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6300) dodano 18.11.2018 08:31

1.11. na wesoło. Nie tylko w Meksyku. W Hiszpanii też tego dnia jest radośnie, jest co zjeść i wypić, a Czcigodni Zmarli też dostają swoją cząstkę...;)
Pozdrawiam!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!