m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (42):

 
Francuska wyspa Reunion w archipelagu Maskarenów na Oceanie Indyjskim była moją wymarzoną destynacją przez 12 lat ostatnich lat. Kiedyś widziałem jakiś film i czytałem jakiś artykuł, a do tego brat mojego kolegi mieszkał tam od dawna, wysyłał mu fotki i opowiadał o tym miejscu różne historie, które ten powtarzał mi jako człowiekowi żądnemu wszelkich opowieści z dalekiego świata. W maju tego roku w końcu udało mi się tam dotrzeć. Bardzo naokoło i z głową w chmurach, ale to zupełnie inna historia. Dlaczego marzyłem o Reunion, skoro do tej pory nie stąpnąłem nawet na ziemi żadnej z Ameryk? To proste. Bo Reunion to Eden i w przeciwieństwie do sąsiedniego, dalece przereklamowanego Mauritiusu można tu przebywać tygodniami nie nudząc się wcale. Tak podejrzewałem  planując wyjazd i wszystko to potwierdziło się na miejscu. Tak naprawdę to co mnie tu przyciągnęło, to cyrki. Cirques. Reunion z uwagi na żerujące u wybrzeży rekiny  ma niewiele dostępnych plaż, ale ma cyrki i ma wulkany. Jako wyspa wulkaniczna topografia wyspy Reunion jest skalista i wyjątkowa w skali całego globu, a najbardziej charakterystyczne i kuszące formacje naturalne to kręgi tworzące wnętrze Piton des Neiges - wulkanu, który zrodził Wyspę Reunion. Te kręgi to właśnie są cyrki - utworzone przez wulkan we wnętrzu wyspy  i dalej ukształtowane przez stulecia erozji zamknięte ze wszystkich stron masywne kotliny górskie  o imponującej wysokości i pionie. Są niczym naturalne amfiteatry i stanowią serce i duszę Reunionu.
Są trzy cyrki: Salazie, Cilaos i Mafate, połączone są ze sobą w sposób przypominający trzylistną koniczynę. To zupełnie inny świat niż gwarne i zatłoczone miejscowości na wybrzeżu, korki w aglomeracji Saint-Denis, plątaniny ulic w Sainte Clotilde gdzie mieszkałem, dworce autobusowe, hipermarkety, bary, knajpy, zwarta zabudowa mieszkalna. Tutaj jest mnóstwo fotogenicznych scenerii, setki kilometrów szlaków górskich, górskie kręte drogi nad przepaściami we mgle, pod spadającym wodospadem. Zalesione wąwozy i baseny. Skarpy z subtropikalnymi lasami deszczowymi, kłębami chmur i wrzosowiskami, Zachmurzone szczyty  o wysokościach przekraczających wysokość grani naszych Tatr.
Wszystko to tworzy niezwykłą i wizualnie atrakcyjną mozaikę. Ekosystemów i krajobrazów. Do cyrków nie jest łatwo dotrzeć. Zwłaszcza gdy się przyoszczędziło i wynajęło najtańszy apartament w wielorodzinnym budynku w Świętej Klotyldzie. Fatalna baza wypadowa Przez pierwsze dni poruszamy się komunikacją zbiorową. Wstajemy z Rafałem przed wschodem. Wyspa ma stosunkowo gęstą sieć połączeń autobusowych, ale daleko jej do Malty. Czekamy na przystanku w Klotyldzie, czekamy na przesiadkę na dworcu w Saint-Denis, w Saint-Louis, w Cilaos. Na szlaku jesteśmy około południa. Wszystko się zmieniło kiedy za 80 PLN dziennie wynająłem w Saint-Denis forda Ka. Piąłem się górskimi serpentynami na pierwszym biegu, silnik rzęził jakby zaraz miał wyzionąć ducha, ale ostatecznie podołał wszystkim wyzwaniom. Autko dało nam możliwości. Mogłem dotrzeć w dowolne miejsce o dowolnej porze. [na zdjęciu: Widok na kalderę Cirque de Mafate i szczyt Piton Cabri; w oddali: Le Port]
Z grubsza poznałem cyrki Salazie i Cilaos. Z Mafate było nieco gorzej. To najdzikszy i najtrudniej dostępny z wszystkich trzech cyrków. Nie można tam dotrzeć autem i praktycznie trzeba zaplanować kilka dni, aby go zwiedzić. Wędrówka w jednym dniu nie pozwoli ci wejść do Mafate, spenetrować go i wyjść z niego. Choć można całkiem nieźle ogarnąć jego urok z klifów Salazie i Cilaos, co zresztą zrobiłem. Piątego albo szóstego dnia wybraliśmy się po raz drugi do Cirque de Salazie. Z drogi D48 przed Hell-Bourgiem skręciłem w D52. Przejechałem Grand-Ilet i za La Bélier ostro zacząłem piąć się w górę.
Zaparkowałem na drodze nad przepaścią i ruszyliśmy dalej piechotą route forestiére, czyli leśną drogą. Nie muszę nigdzie dziś dojść ale gdzieś dojść mogę,  zwłaszcza, że sceneria wokół bardzo mi odpowiada. Niech będzie to Col des Bœufs. Jest to najbardziej klasyczna droga do Mafate.  Idealna dla małych dzieci lub spacerowiczów, którzy wolą długie przerwy niż wymuszone marsze. Przy route forestiére jest wiele popularnych miejsc piknikowych, zwanych kiosques. Na Reunionie jest taki zwyczaj, że w weekendy wszyscy wyjeżdżają z miast i piknikują w kioskach. Na plażach, w górach, na leśnych polanach. Widzę ich wszędzie przemierzając wyspę wzdłuż i wszerz. Mijamy parking Col des Bœufs . Następnie idziemy około dwudziestu minut traktem zarezerwowanym dla pojazdów dostarczających towary do śmigłowców odpowiedzialnych za ich dystrybucję w cyrku. Przechodzimy krótkim skalistym wąwozem pełnym wrzosów
i wychodzimy na przełęcz która oferuje wspaniały widok na całą Mafate. Jeśli masz szczęście i pogoda jest dobra. Jest nienajgorsza.Widzę nawet La Nouvelle, największą wioskę cyrku. Stąd to jakieś 3 godziny drogi, początkowo  stromą ścieżką w dół, a potem Plaine des Tamarins. Powrót z pewnością zająłby co najmniej 4 godziny. Razem 7. No chyba, że śmigłowcem. Droga sprawa, wydatek równy tysiącu peelenów, ale niektórzy turyści przelot helikopterem poczytują jako główną atrakcję pobytu na Reunionie. Z pewnością widok cyrków i wulkanów z lotu ptaka nie ma sobie równych. Przełęcz Col des Bœufs znajduje się na wysokości 1958 metrów nad poziomem morza, dokładnie na linii grzbietów pomiędzy Salazie i Mafate. Jest grupka ludzi, którzy w pewnym momencie skupiają się pod jedną ze skalnych ścian. Kucają i przywierają do niej. Siodło nie jest szerokie ale stanowi lądowisko dla helikopterów, o czym nie wiedzieliśmy. Tymczasem my stoimy sobie zadowoleni w centralnym punkcie siodła obserwując lot helikoptera nad Mafate. Gdy nadlatuje robię mu serię zdjęć, a Rafał infantylnie macha ręką do pilota. Helikopter zawisł nad przełęczą na dłuższą chwilę. Pęd powietrza spod wirnika jest tak silny, że chce nas zepchnąć z góry. Po pewnym czasie podbiega do nas facet i krzyczy: Panowie, spieprzajcie! Helikopter nie ma gdzie wylądować przez was. To niebezpieczne do cholery! Uciekamy pod ścianę. Ale siara, ale przypał.
Z helikoptera wysiadły dwie osoby, wsiadła jedna. Wypakowano plecaki z bagażnika przy płozach. I odleciał w kierunku La Nouvelle. Zbieramy się i my. W drodze powrotnej obserwujemy Salazie. Najbardziej płaski i najwilgotniejszy z trzech cyrków. Chmury trochę ustąpiły i widok rozpościera się aż po Hell-Bourg. Salazie, Cilaos i Mafate - różnią się nieco od siebie, ale wszystkie przyciągają turystów, którzy szukają prawdziwej przygody. Niektórzy przyjeżdżają tu na niesamowite wyprawy kajakowe. Inni chcą wędrować setkami kilometrów szlaków przecinających wspaniałe górskie przestrzenie (łączna długość szlaków turystycznych przekracza tu 1000 km!) Niektórzy spędzają tu wakacje uprawiając kolarstwo górskie. Na tak niewielkim obszarze natura skupiła swoje cuda, które gdzie indziej obejmują rozległe przestrzenie. Wielki mały Reunion. Prawie raj na Ziemi.

najbliższe galerie:

 
La Reunion
1pix użytkownik dodgewc odległość 19 km 1pix
Reunuin
1pix użytkownik plan_podrozy odległość 19 km 1pix
Saint-Denis de la Réunion
1pix użytkownik doracz odległość 20 km 1pix
Reunion z lotu ptaka
1pix użytkownik sona_dora odległość 22 km 1pix
La Reunion
1pix użytkownik dodgewc odległość 30 km 1pix
Piton de la Fournaise
1pix użytkownik doracz odległość 32 km 1pix

komentarze do galerii (18):

 
doracz użytkownik doracz(wpisów:1144) dodano 05.01.2019 20:48

Paniwo, Pipol, Maripo, Katii, bardzo dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)

katii użytkownik katii(wpisów:179) dodano 05.01.2019 19:12

Przepiękne krajobrazy! Właściwie rzadki kierunek wypraw! :-)

maripo użytkownik maripo(wpisów:104) dodano 03.01.2019 12:51

Pięknie, zazdroszczę wyprawy :)

pipol użytkownik pipol(wpisów:9026) dodano 31.12.2018 14:11

Ostatnie gratulejszyn w 2018 r :)

paniwu użytkownik paniwu(wpisów:520) dodano 31.12.2018 12:51

Gratuluję galerii tygodnia i życzę następnych cudownych odkryć w Nowym Roku 2019.

doracz użytkownik doracz(wpisów:1144) dodano 31.12.2018 08:41

Elabb, Harmony - bardzo dziękuję za komentarz.

Dziękuję i życzę wszystkim Obieżyświatom Szczęśliwego Nowego Roku 2019 :)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2733) dodano 30.12.2018 21:29

Z wielką przyjemnością poczytałam o wymarzonej wyprawie, jak i obejrzałam te rajskie kadry.
Na Nowy Rok życzę równie niesamowitych podróży jak ta oraz fantastycznych z nich zdjęć !:)
Pozdrawiam :)

elabb użytkownik elabb(wpisów:13) dodano 30.12.2018 19:08

Wyspa zdaje sie dla ludzi o dobrej kondycji i mocnych nerwach A pływanie z rekinami było? Zdjęcia boskie

doracz użytkownik doracz(wpisów:1144) dodano 30.12.2018 12:36

Gabi dziękuję Ci bardzo i pozdrawiam serdecznie :)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2642) dodano 30.12.2018 12:24

Gratuluję dotarcia do niezwykłego zakątka i pięknej prezentacji,
pozdrawiam

doracz użytkownik doracz(wpisów:1144) dodano 30.12.2018 10:58

Achernar, Przemysław, Pisanka, Wielkopolanko, Paniwu, Lucy, Ak - bardzo Wam dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam Was serdecznie :)

ak użytkownik ak(wpisów:6238) dodano 30.12.2018 09:02

Piękne zdjęcia, fajna przygoda, super wyprawa.

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:3029) dodano 30.12.2018 03:09

Niezwykły "zakątek"ziemi, cudownie.Pozdrawiam.

paniwu użytkownik paniwu(wpisów:520) dodano 30.12.2018 00:44

Prawdziwy raj na ziemi! Pozdrawiam serdecznie

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1898) dodano 29.12.2018 21:39

Wspaniały spacer po raju na Ziemi...piękna wyprawa ...o wyspie tej nie słyszalam..a więc tym bardziej ciekawa galeria..cudowne widoki..bardzo podobalo się...
pozdrawiam serdecznie:)

pisanka użytkownik pisanka(wpisów:564) dodano 29.12.2018 18:49

Piekne miejsca , moze kiedys sie uda dotrzec i tam. Madagaskar mam w ( bardzo) dalekim planie, moze potem zawieje mnie dalej ...Pozdro i do siego roku :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6194) dodano 29.12.2018 16:54

Trudno pisać na smartfonie ale dla Reunion muszę: także moje marzenie, cieszę się że Tobie udało się dotrzeć tam. Serdecznie Pozdrawiam!😀

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5460) dodano 29.12.2018 16:29

Pięknie tam. Pejzaże mocno przypominają hawajską Kauai... Pozdrawiam. :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!