m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (40):

 
Był ostatni dzień roku 2018. Za kilka godzin Europa powita Nowy Rok 2019, a ludzie będą bawić się, cieszyć i składać sobie życzenia wierząc, że ten Nowy będzie lepszy, a przynajmniej nie gorszy niż mijający... Ja, wybrałem się do Londynu by tam powitać Nowy Rok, a jeśli nie dotrwam do północy, to przynajmniej by zobaczyć wieczorne światła miasta... Zobaczyć strzelający w niebo snopami różnokolorowego światła najwyższy budynek na kontynencie europejskim - THE SHARD... I oczywiście, jak mówią niektórzy: the most beautifull most, czyli świątecznie oświetlony THE TOWER BRIDGE... Zaszedłem też do CITY wabiony świąteczną choinką migającą na szczycie jednego z najstarszych i najwyższych londyńskich wysokościowców - TOWER 42... Łudziłem się nadzieją, że może któryś z tarasów widokowych w CITY będzie otwarty i zobaczę z góry świąteczne światła miasta...
Ale nic z tego. Wszystkie możliwe dostępne publiczne miejsca widokowe były na okres od Świąt Bożego Narodzenia aż do Nowego Roku zamknięte... Ruszyłem więc na spacer po CITY... A londyńskie CITY było o tej porze wyludnione, niemal całkowicie puste... Trudno nawet powiedzieć, że CITY, to dzielnica Londynu, choć de facto przecież nią jest... CITY, to suwerenna jednostka administracyjna Londynu, rządząca się własnymi prawami, z własnym burmistrzem i systemem podatkowym... Londyńskie CITY, to jedno z najważniejszych centrów finansowych świata, siedziba największych światowych banków i towarzystw ubezpieczeniowych...
I choć chłopcy z koloni coś bąkają o giełdzie nowojorskiej, to jednak to tylko chłopcy z koloni, zwyczajni kowboje,  a możni tego świata i tak mają swoje siedziby właśnie tu, w CITY...;) CITY za dnia tętni życiem, po godzinach pracy i wieczorem jest niemal bezludne, czasem tylko snują się po nim zagubieni turyści z dalekich stron... CITY imponuje rozmachem, nowoczesnością, futurystycznymi kształtami w błyskawicznym tempie budowanych tu wieżowców... Ale i szokuje perełkami takimi, jak mikroskopijny wobec szklano betonowych kolosów kościółek ST ANDREW UNDERSHAFT, którego historia sięga XII wieku...

Kościółek przetrwał wielki pożar Londynu, barbarzyńskie bombardowania niemieckich bandytów z Luftwaffe, bombowy atak Irlandzkiej Armii Republikańskiej, który wyrównał teren pod budowę sąsiedniego GHERKIN'a. I wciąż pięknie trwa... Kiedyś stał samotnie wśród innych, nieistniejących już budynków. Ale CITY zaskakuje, krajobraz zmienia się tu szybko, a nowych wieżowców wciąż przybywa. Kto zachował w pamięci widok ST ANDREW UNDERSHAFT sprzed roku, półtora, powinien o nim zapomnieć...
I może zdziwić się bardzo gdy go już wreszcie odnajdzie, bo nie bardzo wiadomo w którą stronę skierować wzrok i na co patrzeć. Dziś stoi on na tle szklanej tafli właśnie ukończonego wysokościowca - THE SCALPEL... Czy macie wrażenie, że jest tam coś jeszcze? Nie, to złudzenie - to tylko odbicie w szklanej tafli innego wysokościowca, siedziby światowego ubezpieczyciela - AVIVA TOWER, który znajduje się za plecami patrzącego...;) Popatrzyłem jeszcze chwilę na mój ulubiony wieżowiec, jeden z symboli Londynu, niepowtarzalny w swym kształcie - THE GHERKIN... I poszedłem dalej... Wstąpiłem do jednej z najsłynniejszych londyńskich galerii, snobistycznego THE LEADENHALL MARKET... Ale i tu wszystko było już dawno zamknięte. Jedynie w centralnej alei, przy świątecznym drzewku, grupka skośnookich turystów z zapałem strzelała sobie selfiki...
Pusto... W CITY łatwo stracić orientację. Gęsta zabudowa i wysokie ściany wieżowców powodują, że sygnał GPS tu nie działa wcale lub działa źle... A wieczorem w CITY nie ma kogo spytać o drogę. No, chyba, że zabłąkanego Japońca albo innego Malajca, ale oni wiedzą tyle co i ja... A ja, niby znając CITY, poszukując ciekawych ujęć, zwyczajnie pogubiłem się... Dopiero gdy zobaczyłem w oddali charakterystyczną kopułę ST PAUL'S CATHEDRAL uświadomiłem sobie, że zniosło mnie jakieś marne 90 stopni na zachód i zupełnie przypadkowo znalazłem się na WATLING STREET... Byłem zły. Normalnie kompas mam w głowie, a tu zwariował. Jeśli dodam, że już tam bywałem i chciałem iść na LONDON BRIDGE, to kucha wręcz kompromitująca...:((
Zakręciłem się więc jeszcze raz koło TOWER 42... I już zdecydowanie ruszyłem w stronę TAMIZY... Kierunek wskazywał widoczny już teraz, strzelający w niebo kolorowym światłem THE SHARD... Idąc za jego światłem nie sposób już pogubić się... W ubiegłą niedzielę Kościół Katolicki obchodził Uroczystość Objawienia Pańskiego, w Polsce zwaną potocznie Świętem Trzech Króli. Zwyczajowo jest to też czas kiedy rozbierano kiedyś bożonarodzeniowe choinki. Nigdy nie lubiłem tej czynności, zawsze jakaś smutna była ona dla mnie... Te pięknie udekorowane drzewka rozświetlające wejście do LEADENHALL BUILDING znanego z racji swojego specyficznego kształtu jako CHEESEGRATER - czyli tarka do sera, też szkoda będzie rozbierać...:((
Ale wtedy nie myślałem o rozbieraniu choinki... Stojąc na LONDON BRIDGE, jak wielu innych patrzyłem na strzelające w niebo różnobarwne snopy światła... I lśniący świątecznymi światłami brzeg TAMIZY... A w oddali, świąteczną iluminacją wabił the most beautfull most - THE TOWER BRIDGE. Szczęśliwego Nowego Roku 2019!...;)

najbliższe galerie:

 
Londyn(III)
1pix użytkownik voyager747 odległość 0 km 1pix
Tower Bridge London
1pix użytkownik reggie odległość 1 km 1pix
TOWER BRIDGE - W WIELU ODSŁONACH [LONDYN]
1pix użytkownik afrodyta odległość 1 km 1pix
LONDON - the view from the SHARD
1pix użytkownik przemyslaw odległość 1 km 1pix
The Shard - Londyn
1pix użytkownik andred odległość 1 km 1pix
HMS BELFAST
1pix użytkownik patryk80 odległość 1 km 1pix

komentarze do galerii (29):

 
przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6300) dodano 29.01.2019 15:29

Ula,
dziękuję i dla Ciebie również, choć spóźnione, to jednak zawsze wszystkiego najlepszego!
A Londyn? Czasem udaje mi się do niego wyrwać. Pod Londynem spędzam ostatnio sporo czasu...;)
Serdecznie pozdrawiam!
Dziadek Przemo...;)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6138) dodano 27.01.2019 19:33

Przemku, przyjmij spóznione, życzenia noworoczne. Niech ten Nowy Rok niczym złym nas nie zaskoczy:)) Fajny ten Londyn . :))) POzdro:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6300) dodano 21.01.2019 17:54

Doracz, Piernicyna, Patryk80, Woja - dziękuję za odwiedziny i mile komentarze. ednocześnie przepraszam za opóźnioną reakcję, a jedyne usprawiedliwienie jakie przychodzi mi do głowy, to trudny obowiązek czuwania nad Panią Królową, która czuwając przy wnuku niemal zupełnie sfiksowała...;)
- Doracz: mówisz, że nr 4? No cóż, w końcu to "the most beautifull most"...;)
- Piernicyna: zamieszanie powstało po zmianie kalendarza liturgicznego. Ojciec Święty JPII też kazał trzymać choinkę na Placu Św.Piotra do Ofiarowania Pańskiego
- Patryk: 1000% racji. W Londynie komunikację czujesz intuicyjnie nawet pod ziemią. I każdy policjant jest kompetentny i po to, by służyć pomocą
- Woja: tak, wiem coś o zdrowiu i obyśmy w nim trwali. Też tego życzę i za życzenia dziękuję...;)

woja użytkownik woja(wpisów:566) dodano 20.01.2019 20:46

Witaj, Przemku!
Ja też postanowiłem w tym roku przywitać Nowy Rok w innym CZASIE. W końcu jakie to ma znaczenie, byle byśmy zdrowi byli:-) Czego serdecznie życzę i pozdrawiam

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4831) dodano 19.01.2019 17:17

Pięknie Ci ten spacer się uwiecznił. Niby wszystko mają inaczej ale jakoś nieźle się odnajdywałem, bo w komunikacji wszystko zdaje się intuicyjne. Poza tym dostępne są informacje a w razie czego można zapytać policjanta. To w Paryżu miałem wrażenie, że wszystko działa jakoś dziwnie. Z 15 minut zajęło mi rozpracowywanie biletomatu A nawet znaki kierunkowe niekoniecznie wskazują odpowiedni kierunek

piernicyna użytkownik piernicyna(wpisów:155) dodano 19.01.2019 00:05

'BUMS!!!!????!!!!' ...W miejskiej dżungli łatwo pogubić się - jak w Stumilowym Lesie...

Niechaj spełnią się marzenia, które przyniosły ze sobą Święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok! I cudne Maleństwo niech zdrowo rośnie!

PS 1.
Tak już (z mężem) mamy, że choinkę dopiero na Ofiarowanie Pańskie rozbieramy:)
PS 2.
' Kiedy się idzie po miód z balonikiem, to trzeba się starać, żeby pszczoły nie wiedziały, po co się idzie. Więc jeśli ma się z sobą zielony balonik, pszczoły mogą pomyśleć, że jest się częścią drzewa, i wcale nie zauważyć tego, kto idzie, a jeżeli ma się niebieski balonik, mogą pomyśleć, że jest się tylko kawałkiem nieba, i też nie spostrzec tego, kto idzie. A teraz chodzi o to, jaki balonik wybrać.
...Z pszczołami nigdy nic nie wiadomo.' /A.A. Milne/
Refleksyjny, dobry spacer - Serdecznie Pozdrawiam

doracz użytkownik doracz(wpisów:1212) dodano 13.01.2019 18:27

Ciekawa galeria. Najbardziej podobają mi się zdjęcia: 4,29 i 30. W końcu trzeba byłoby się wybrać do tego miasta, bo dotychczas tylko przesiadałem się na Heathrow. I Twoja prezentacja, zachęca mnie, bo można zrobić ciekawą relację mimo ....braku niebieskiego nieba ;). Pozdrawiam serdecznie :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6300) dodano 13.01.2019 16:31

Śnieżka,
hej, hej! No, nałaziłem się cały dzień, to prawda. Wszystkie zdjęcia z dnia do kosza: była sakramencka mgła, prognoza zupełnie nie wyszła. Ale wieczór był udany, a zagubienie pod Katedrą też bardzo fajne: przy okazji odkryłem kilka nowych miejsc, które muszę przy najbliższej okazji spenetrować dokładnie i za dnia. A zanosi się na to, że w Anglii będę teraz jeszcze częściej niż dotychczas.
Dziękuję za odwiedziny serdecznie pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6300) dodano 13.01.2019 16:25

Harmony,
dziękuję za piękne życzenia. Bardzo piękne, czegóż więcej można chcieć od życia?
Zwłaszcza, jak straciwszy już nadzieję, jednak doczekałem się dorodnego wnuka?
A z obchodzeniem Nowego Roku czy czegokolwiek masz rację: to sprawa umowna i można różnie, różnie też było w przeszłości różnie jest nadal - np. wyznawcy prawosławia swojego "sylwestra" mają właśnie dzisiaj, a "nowy rok" jutro.
Królowa Elżbieta II dowolnie wyznacza nawet dzień swoich urodzin będący świętem w UK, uzależniając wybór daty od prognozy pogody - ma być słonecznie, ciepło i ładnie...;)
Dziękuję za odwiedziny i serdecznie pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6300) dodano 13.01.2019 16:14

Leszek,
no to nieźle zamieszałeś! - chyba otworzę zaraz jakąś "pintę". Na szczęście taką miarę stosuje Browar Namysłów...;)
A z tego wszystkiego, to pamiętam dawny system monetarny z szylingami, koronami i gwinejami. Dyskusja nad wprowadzeniem systemu obecnego trwała w Parlamencie chyba 100 lat, jeśli nie lepiej. Angole mają luz i czas. Ciekawe, co postanowią we wtorek 15.01.2019, bo będąc teraz w Anglii przez kilka tygodni i słuchając ich TV czy rozmawiając, jakoś nie zauważyłem, by to ich w ogóle grzało
Dziękuję za odwiedziny i serdecznie pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6300) dodano 13.01.2019 16:08

Kabaczek,
dziękuję za odwiedziny. Ale z tym pożeraniem, to nie do końca tak: zmienia się dużo, to prawda, ale to co najcenniejsze Angole jedna zachowują. Właśnie w City najlepiej to widać.
Serdecznie pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6300) dodano 13.01.2019 16:05

Wielkopolanka,
dziękuję za odwiedziny! A jeśli wybierałabyś się do Londynu, to masz z Poznania 2 możliwości: WIZZAR na Luton i RYANAIR na Stansted. Polecam tę druga opcję ze względu na zdecydowanie łatwiejszy dojazd do miasta.
Serdecznie pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6300) dodano 13.01.2019 16:02

Afrodyta,
jeśli ostatni raz byłaś w Londynie w 2009, to obawiam się, że teraz możesz nie poznać, a już na pewno zdziwisz się jakie zmiany zaszły w mieście. Zachęcam do odwiedzenie, rzeczywiście, jest blisko.
Dziękuję za odwiedziny i serdecznie pozdrawiam!

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3379) dodano 13.01.2019 12:02

Hej hej:) Zadanie miałeś niełatwe z nocnym Londynem, a poradziłeś sobie super. Pogubienie się w uliczkach też wyszło na dobre tej galerii.
Pozdrowienia!

harmony użytkownik harmony(wpisów:2786) dodano 12.01.2019 12:37

Czuję się trochę skuszona, aby odwiedzić Londyn i pstryknąć kilak nocnych fotek, choć jakoś nigdy mnie do niego nie ciągnęło .
Róbmy co chcemy i kiedy chcemy, możemy witać Nowy Rok nawet w połowie roku, a kto nam zabroni ;)
Na ten rok życzę udanych podróży, kondycji i aby nie opuściło Ciebie poczucie humoru :)
Pozdrawiam :)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5592) dodano 11.01.2019 16:30

Miły wieczorny spacer po pustym Londynie. Obejrzałem z przyjemnością... A jeśli chodzi o angielskie miary, to faktycznie trzeba się do nich przyzwyczaić. Kiedyś w systemie monetarnym użyciu były jeszcze szylingi (funt dzielił się na 20 szylingów, a każdy szyling zawierał 12 pensów), korony (5 szylingów) i gwinee (1 funt + 1 szyling) Co do pinty, to faktycznie angielska (tzw.imperial pint) ma objętość nieco większą od naszego 0,5 l bo wynoszącą ≈ 568 ml). Po drugiej stronie Atlantyku też mają pinty, ale te różnią się od angielskich tzw. "liquid pint" to ≈ 473 ml, zaś mniej powszechna tzw. "dry pint" to≈ 551 ml). Każda z tych pint jest 1/8 galonu, ale jest oczywiste, że galony w Anglii i USA są różne. Różnice powstały w roku 1824, gdy brytyjska ustawa o wagach i miarach (British Weights and Measures Act) ustanowiła standardy różnych miar objętości płynów w całym Imperium Brytyjskim, zaś USA pozostały przy dawnym systemie miar angielskich. Pinta angielska (imperial pint) zawiera 20 płynnych uncji (imperial fluid) zaś pinta amerykańska (liquid pint) zawiera ich 16 US, przy czym angielska płynna uncja (imperial fluid ounce) jest o około 4% mniejsza od takiej uncji w USA. No i jeszcze ten ruch lewostronny (dziwne, że Amerykanie nie zachowali tego reliktu dawnej metropolii)... Pozdrawiam. :)

kabaczek użytkownik kabaczek(wpisów:1145) dodano 11.01.2019 11:51

Bardzo sympatyczny spacer. Widać jak "nowe" pożera to co było dawniej.
Pozdrawiam.

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1937) dodano 11.01.2019 09:03

Wspaniały wieczorny spacer w noworocznej atmosferze, bardzo podobało się..
pozdrawiam serdecznie:)

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4225) dodano 10.01.2019 20:14

Ostatni raz byłam w Londynie w 2009 roku, więc trochę się zmieniło. Na razie mam w planach inne miejsca. Londyn zostawię na weekend, bo blisko :) :) :)
Pozdrawiam.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6300) dodano 10.01.2019 17:39

Paniwu,
mgła, na szczęście, pod wieczór opadła i okazało się, że Shard jednak wciąż stoi na swoim miejscu. Choć czasami najwyższe kondygnacje ginęły jeszcze w chmurach. Za to cały dzień dreptania wzdłuż Tamizy poszedł się czochrać. Ani jednego zdjęcia, które warto by zachować. Nul. Zero. A pogubić się? No cóż, wstyd, a jednak. Tam gps naprawdę wariuje, do tych wąskich wąwozów uliczek wśród wysokościowców po prostu nie dociera sygnał. I choć byłem tam nieraz, to jednak nigdy po zapadnięciu zmroku. Cóż, ten cholerny pesel chyba daje znać o sobie...;)
Za pozdrowienia serdecznie dziękuję, PK ucieszy się, a Mały Skarb? Strasznie szybko się starzeje: w w papierach ma, że wczoraj skończył 2 miesiące, ale to chyba błąd jakiś jest, bo wygląda na 2x tyle...;)
Serdecznie pozdrawiam!...:))

paniwu użytkownik paniwu(wpisów:631) dodano 10.01.2019 17:25

Potrafią Anglicy zamieszać w głowie, nawet z czasem. Ważne, że Nowy Rok 2019 nie umknął im z brexitem. A galeria przednia, londyńskiej mgły w ogóle nie widać, a zdjęcia ostre jak brzytwa. Z przyjemnością zwiedziłam London by Night. Gratuluję długiego spaceru, swoją drogą jak mogłeś się pogubić? A gdzie marsz na azymut? Wiem, wszystko przez tą elektronikę. Podobało się bardzo. Serdeczne pozdrowienia dla Pani Królowej i Małego Skarbu.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6300) dodano 10.01.2019 16:32

Andrzej,
nie znam, ale jestem otwarty...;)
Niech tylko uruchomią jakieś loty - w zeszłym roku krótko, ale były i nawet w rozsądnych cenach...

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6300) dodano 10.01.2019 16:30

Gabi,
no było pracowicie i nalatałem sie zwłaszcza po City, bo nad Tamizą caly dzień, aż do wieczora była paskudna mgła. Do tego stopnia, ze Shard w ogóle zniknął i City też schowało się we mgle. A miało niby być słońce. Ale pod wieczór mgła opadła i przed powrotem do Marlow gdzie teraz rezyduje Mały Skarb zdążyłem coś zrobić.
Powiem Ci jeszcze tylko, że Pani Królowa dostała normalne fiksum dyrdum i z trudem zapakowałem ją do samolotu do Polski. A ja... cóż, chyba już więcej nic nie powiem...;)
Serdecznie pozdrawiam i jak przyjdzie czas... podobnej radości życzę...;)

ak użytkownik ak(wpisów:6327) dodano 10.01.2019 16:30

Przemysławie... za San Miguel nie przepadam ale chętnie wypiję Mahou :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6300) dodano 10.01.2019 16:23

Lucy,
no wiem niestety jak to jest. Ja też teraz muszę pociągiem z High Wycombe, a na stację musi mnie jeszcze ktoś podwieźć samochodem. Potem metro do centrum i tak w obie strony 3h zejdą, więc trzeba się sprężać, bo czasu na chodzenie robi się mało. A kiedyś miałem metro dosłownie pod nosem... A teraz trzeba było wybierać, czy Oxford Street, Covent Garden itp, czy moja ulubiona Tamiza i City. Następnym razem rezerwuję wjazd na Walkie Talkie i Sky Garden - podobno rewelacja i ja w to wierzę...;)
Serdecznie pozdrawiam!...:))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6300) dodano 10.01.2019 16:14

Andrzej,
dzięki!
Dziękuję także za poprzedni wpis w "Rimetea - 5 lat później", gdzie nie odpowiadałem z braku odpowiednich... oczu: pisać na smartfonie to jednak jest wyzwanie dla moich paluchów. Powiem Ci tylko, ze te "gambas" mają szanse urzeczywistnić się, bo jak tylko będzie jakaś promocja na loty z Poznania do Madrytu - nie odpuszczę. Ale "San Miguel" stawiam ja...;)
Pozdrawiam!

gabi użytkownik gabi(wpisów:2692) dodano 10.01.2019 15:59

No to wieczór miałeś pracowity. Długodystansowa galeria na wesoło, z budynkami i porą jak dla mnie nie do sfotografowania, temat kosmos.
Wszystkiego Najlepszego życzę i ja, a najbardziej gratuluję Małego Skarbu,
pozdrawiam

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:3086) dodano 10.01.2019 14:43

To odbyłam spacer,dodam wspaniały -tym razem wirtualny -wraz z Tobą.Piękne widoki.Też tuż przed pewnymi Świętami przyjechałam dosłownie na pół godz.do Londynu aby przejść się Oxford Street i zobaczyć przedświątecznie wystrojoną ulicę i kawałek Londynu.Z Margate a na tak krótko, bo musiałam ostatnim pociągiem wrócić.Okazja była lecz moje fotki...szkoda gadać.Zachowałam dla siebie.Wyprawa trochę szalona i w moim stylu ale dla mnie zawsze takie eskapady pasują 😁.Pozdrawiam.

ak użytkownik ak(wpisów:6327) dodano 10.01.2019 14:09

bardzo ładnie :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!