m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Ruszamy na przygodę z księżycową wyspą. Jeden cały dzień mamy spędzić  tam gdzie kamieni kupa…! Chce mi Jacek udowodnić, że to nie tylko kamieni kupa. Chce mnie zabrać na północny kraniec wyspy, do miejscowości Lun, gdzie podobno jest zielono???! Pag jest piątą pod względem wielkości wyspą Chorwacji, o powierzchni 285 km2,  o długości  Pn-Pd 60 km, szeroka na 10 km, o najbardziej rozwiniętej linii brzegowej 270 km, z licznymi cyplami i zatoczkami. Podobno jedna z najbardziej słonecznych wysp Adriatyku, słońce świeci tu 2 500 godzin rocznie. Od strony gór Velebit krajobraz księżycowy. Wyruszamy z Zadaru drogą na wschód, prosto na ukryte w chmurach góry Velebit. A nad nami niesamowicie dynamiczne i fotogeniczne, przemieszczające się z ogromną szybkością chmury. Teraz zakręt w lewo i już widoczna w oddali wyspa Pag.  Jeszcze kilka zakrętów… I docieramy do początku naszej przygody z księżycową wyspą. Jeszcze na lądzie parkujemy pod jedyną w tym miejscu prymitywną budą, bo widok dookoła niesamowity, nie tylko wiaty, nad którą falują na wietrze postrzępione resztki dachu przypominające smoka strzegącego wejścia na wyspę. Jesteśmy przy Moście Paškim.
A widoki faktycznie niesamowite, księżycowe. Czas na sesję zdjęciową. Otwieram drzwi samochodu a te, potężny podmuch wiatru wyrywa prawie z zawiasów,. Ten postrzępiony dach wiaty, to właśnie jego dzieło. Wieje z taką siłą, że początkowo jestem na czterech. Już wiem co to jest wiatr „bura”. Trudno utrzymać się na nogach. Czy na księżycu też tak wieje? Most Paški zbudowany w 1968 roku.  Po drugiej stronie przesmyku (cieśniny Paškiej), oddzielającego ląd od wyspy widoczne nagie skały, a winowajcą jest wiatr bura, rozpylający cząsteczki wody morskiej. Po jej wyparowaniu na roślinach i ziemi pozostaje tylko sól. Dlatego od wschodniej strony wyspy, otwartej na góry Velebit  nie rośnie nic.  Z prawej strony mostu widok na góry Velebit.  Pasmo tych wysokich gór jest sprawcą gwałtownego wiatru bura.  Zetknięcie suchego, ostrego kontynentalnego klimatu wnętrza gór od wschodu, z ciepłym wilgotnym klimatem śródziemnomorskim na zachodzie, powoduje w efekcie powstawanie najsilniejszych wiatrów, wiejących cały rok z prędkością nawet 220 km/godz. Z lewej strony mostu widoczny cypel z ruiną twierdzy (Fortica Pag). Cały teren wokół niej jest skalisty i „nagi”, rosną tylko nieliczne rachityczne trawy.  Została zbudowana w okresie średniowiecza, chroniąc wąski przesmyk oddzielający wyspę Pag od kontynentu. Miała znaczenie strategiczne, ponieważ kontrolowała przejście między Pagiem a lądem. Wyspa Pag znajdowała się na ważnym szlaku morskim. Przepływały obok niej, statki płynące od północnej części Adriatyku do Dalmacji i z Dalmacji na północ. Statki były narażone na ataki piratów. Załoga z twierdzy zapewniała im bezpieczeństwo oraz dbała aby nie kwitł, nielegalny handel. Twierdza chroniła też baseny solankowe, znajdujące się na wyspie, które w tamtych czasach, były warte więcej niż  złoto. Most ma 301 metrów długości i wznosi się 35 metrów nad poziomem morza. Budowa mostu była utrudniona, przez silny wiatr. Podobno, gdy przez 45 dni wiatr bura wiał z siłą 8 węzłów, doprowadzał robotników do szaleństwa. Obecnie, most pozwala na swobodne poruszanie się z wyspy na ląd, bez względu na wiejący z ogromną siłą wiatr bura, który utrudnia przeprawę promową i bardzo często uniemożliwia ją.
Przejeżdżamy na drugą stronę mostu. Szosa wrzyna się w piaskowe skały, a pędzące po niebie chmury sprawiają, że czuję jak dreszczyk przechodzi mi po plecach…. Jestem na Księżycu? Krajobraz rzeczywiście księżycowy. Teraz szosa prowadzi nas na zachodnią stronę wyspy i widać tu pierwsze oznaki życia, skały porasta zielona kosodrzewina.  Po kilku minutach już widać sosny i zieleni coraz więcej. Brawo Jacek!  Obiecałeś, że będzie zielono. Pojawiają się kamienne murki. Jest ich tutaj bez liku. Na wyspie znajduje się skansen tych murów, jeden z najbogatszych w Chorwacji. Rozciągają się na długości ok. 1000 kilometrów. Budowano je jako naturalne granice między pastwiskami, na tyle wysokie, żeby nie przeskoczyły ich owce i na tyle mocne, żeby nie uszkodził ich wiatr bura. Będą towarzyszyć nam przez resztę podróży. Widok na zatokę Pašką i miasteczko Pag ze zbocza płaskowyżu Vidikovac. A huraganowy wiatr bura wciąż wieje, przyginając drzewa do ziemi.

Z góry w całości widać panoramę miasteczka Pag i otaczające wzgórza.
Ciekawostka, wyspa Pag znajduje się w takim położeniu geograficznym, że przez sam środek wyspy przechodzi 15 południk, według którego mierzy się czas średnioeuropejski. Południk ten  znajduje się ok. 5 km od Pagu, na żwirowej drodze z miejscowości Bošana do plaży Zrće. Wyjeżdżamy na płaskowyż wewnątrz wyspy i drogą nr 106,  krętą, falującą w dół i do góry, osiągamy pierwszy cel dzisiejszego dnia - Lunjską Maslinadę  (skansen gajów oliwnych) w miejscowości Lun. Na dzień dobry kłaniamy się starej oliwce. Jej powykręcany fantazyjnie pień, rzeźbiła przez wieki natura. Jest tutaj pięknie, cicho i spokojnie, niesamowicie. Lunjska Maslinada powstała jako skansen w 1963 roku. Na powierzchni ok. 400 ha rośnie tysiące drzew oliwnych, ponad 1500 ma po kilkaset lat, a najstarsze z nich ponad 1000 lat! Gaje oliwne rozrzucone są na okolicznych wzgórzach i pokonywanie ich, to prawie wędrówka górska. Jeszcze jeden pień rzeźbiony przez naturę.
A to koronkowa robota, prawie plecionka. Ten grymas twarzy nam nie odpowiada. Wyspa porośnięta jest trawą, licznymi ziołami oraz warzywami. Rośnie tu koper włoski, szałwia, macierzanka piaskowa, tymianek, rozmaryn i wiele innych ziół, których nie znam. Są przysmakiem tutejszych owiec, których na wyspie jest bez liku. Na wyspie wypasa się około 40 tys. owiec. Zajadają się aromatycznymi ziołami, przez co tutejszy ser ma naprawdę wyjątkowy, specyficzny, intensywnie aromatyczny smak. Jest ważną wizytówką Pagu, obok oczywiście koronek. Wędrując pośród drzew poskręcanych w przedziwne kształty, zapominamy o upływającym czasie.

O, jeszcze jeden super pleciony przez naturę pień. Ten ma nawet nazwę „Lunijska čipka”, czyli lunijska plecionka (koronka).
Schodzimy w dół pośród pięknych, dorodnych oliwek, pokonujemy kolejne wzniesienie…… I…, jesteśmy na końcu świata, czyli na północnym krańcu wyspy.  Poniżej, przycupnięta na brzegu morza mała miejscowość Lun. Typowe letniskowe miasteczko. Falującą po płaskowyżu szosą 106 wracamy nad zatokę Pašką.  W oddali widoczne wody zatoki. Ze zbocza Vidikovac widok na słynne solanki w zatoce Paškiej, kiedyś cenniejsze od złota….

I stare miasto Pag rozłożone na wschodnim brzegu zatoki.

Przejeżdżamy groblą na wschodni brzeg zatoki i parkujemy na obrzeżach starego miasta. Czas na zwiedzanie tego uroczego miasteczka.  Pod wieczór chmury nas prawie opuściły.
Jedną z uliczek dochodzimy do wieży obronnej Skrivanat.  jest jedyną istniejącą jeszcze wieżą z dziewięciu, które broniły miasta Pag. Wybudowana w XV wieku, do dziś zachowała swój oryginalny wygląd. Latem w jej wnętrzu organizowane są różne atrakcje dla turystów, koncerty, występy, przedstawienia, warsztaty.

Zanurzamy się w kolejną wąską uliczkę. Mijamy dzwonnicę przy bazylice NMP. Dochodzimy do głównego placu  - Trgu kralja Petra Krešimira IV, przy którym stoi bazylika Najświętszej Marii Panny- najważniejsza budowla miasta. Budowę tej bazyliki, rozpoczął w 1466 r. Juraj Dalmatinac, a dokończono ją dopiero na początku XVI w. W kościele przechowuje się relikwie św. Walentego, z którymi wiąże się wiele legend o cudach uleczenia. Położony nieopodal trybunał książęcy-pałac rektorski,w stylu weneckim, datowany na XV wiek. Do 1905 r. był siedzibą władz wyspy i miasta. Obecnie mieści się w nim muzeum koronek. Tutaj mały odpoczynek, Wypijamy małą czarną i ruszamy dalej odkrywać uroki tego miasteczka… Mijamy kościół św. Jerzego i następną wąską uliczkę…. U jej wylotu widoczny most  dla pieszych, łączący stare miasto Pag na wschodnim brzegu zatoki z nowym miastem na zachodnim brzegu.
Wychodzimy na nabrzeże nad zatoką Pażską  i skręcamy w kierunku mostu dla pieszych.

Most Katine został wybudowany w 2010 roku w miejsce starego z XV wieku. Most przeznaczony jest wyłącznie dla ruchu pieszego i łączy stare centrum miasta Pag z dawnymi magazynami soli. Po drugiej stronie mostu, na wieży, widoczny herb Pagu, a poniżej logo miasta „Grad Pag - Paška Čipka” (čipka po chorwacku to koronka, plecionka).  Koronki z Pagu są dumą miasta. Młode mieszkanki przez wieki uczone były tego rękodzieła w benedyktyńskiej szkole wyplatania koronki. Ozdabiały koronkami białe narodowe stroje, obrusy, serwety, itp.  Koronka z Pagu, pod nazwą „paška čipka” została umieszczona na liście światowego dziedzictwa UNESCO.  

Widok z mostu na nabrzeże i małą marinę.

W pobliżu mostu pomnik ważnej postaci dla Pagu, Juraja Dalmatinaca, wielkiego chorwackiego architekta i budowniczego okresu średniowiecza. Obecne stare miasto Pag to jego dzieło. ....
Leniwe, późne popołudnie, cicho tutaj i spokojnie. Warto wspomnieć o jeszcze jednym niezwykłym miejscu na wyspie, to „paški trokut” (trójkąt pażski). W okolicach Starej Nowalii, na zboczu wzgórza Tusto čelo odkryto w 1999 roku niezwykłą grupę kamieni ułożonych w trójkąt, o barwie jaśniejszej niż kamienie na zewnątrz trójkąta. Kamienie w trójkącie pod wpływem promieniowania UV świecą na czerwono.  Badania geologiczne wykazały, że jest to odcisk megalityczny sprzed 12 000 lat.  Jak widać Pag znany jest wśród cywilizacji pozaziemskich, dla UFO-logów nie lada gratka.  Szutrowa droga kusi, żeby nią pojechać, ale rozum zwycięża, jest już wieczór czas wracać do naszej Villi Mandolina. Wracamy, dobranoc.

najbliższe galerie:

 
Grad Pag - Chorwacja
1pix użytkownik maciek odległość 0 km 1pix
PAG
1pix użytkownik pablo87 odległość 0 km 1pix
Pag - miasto i wyspa
1pix użytkownik kazelot odległość 0 km 1pix
Chorwacja, PAG  cz.01/02
1pix użytkownik warusek odległość 0 km 1pix
Chorwacja . PAG cz.02/02
1pix użytkownik warusek odległość 0 km 1pix
pag wiosną
1pix użytkownik michal odległość 0 km 1pix

komentarze do galerii (17):

 
warusek użytkownik warusek(wpisów:222) dodano 11.05.2019 08:07

Też byłem na wyspie PAG .
Podobno Bałtyk ma 7 % zasolenia a Adraityk 38 % zasolenia .
Lubię sól więc w Muzeum Soli wziąłem szczyptę .
Okropnie była słona . Ale ta sól adriatycka co ją kupiliśmy do domu jest normalna.
Pewnie sól jest jednakowo słona a tylko chodzi o zasolenie wody .
Sery owcze tez maja przepyszne .
Owce jedzą ziółka .

paniwu użytkownik paniwu(wpisów:565) dodano 03.04.2019 21:41

Ak, dzięki za wizytę. Pozdrawiam

ak użytkownik ak(wpisów:6251) dodano 31.03.2019 10:09

ciekawa wycieczka, zdjęcie 49 bardzo mi się podoba.

paniwu użytkownik paniwu(wpisów:565) dodano 19.03.2019 18:23

Pisanko, cieszę się, że chociaż wirtualnie zwiedziłeś wyspę. Rzeczywiście warto jej poświecić nawet kilka dni. Żałuję, że tak długo się opierałam, żeby przekonać się jaka jest naprawdę. dziękuję za wizytę i ocenę. Pozdrowienia

pisanka użytkownik pisanka(wpisów:564) dodano 19.03.2019 12:35

Pieknie tam . Niestety nie odwiedzilem , w drodze do Triestu tej wyspy, bardziej po drodze byla Rijeka . Teraz wiedze ze warto tam zajrzec na kilka dni , niestety nie mozna zobaczyc wszystkiego . Paniwu- pozdrawiam :)

paniwu użytkownik paniwu(wpisów:565) dodano 06.03.2019 20:12

Rozmusiaki, Bartak: miło,że odwiedziliście wyspę Pag, dziękuję za komentarze i oceny. Pozdrawiam serdecznie.

bartak użytkownik bartak(wpisów:936) dodano 05.03.2019 21:47

Miło znów zawitać do Chorwacji , szczególnie w miejsce , którego nie znam, piękne :) Pozdrawiam :)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4770) dodano 04.03.2019 21:01

Baaardzo sympatyczna galeria z równie ciekawym opisem 😊😊😊 Dziękuję za przyjemny ciepły spacerek.
Pozdrawiam serdecznie

paniwu użytkownik paniwu(wpisów:565) dodano 02.03.2019 19:01

Witam Przemysławie. Miło, że wirtualnie zaliczyłeś wyspę Pag. Ja żałuję bardzo, że opierałam się wiele razy żeby na niej pobyć dłużej. Teraz wiem, że byłoby co zwiedzać przez wiele dni. Ponieważ do wyspy nie miałam serca, więc pojechałam całkiem nieprzygotowana. I muszę przyznać, że ten wiatr bura naprawdę mnie zaskoczył, nie przypuszczałam, że może wiać z taką siłą. W miejscu widokowym na zboczu Vidikovaca (17, 18), gdzie wiatr znad Velebitu docierał ponad wzgórzami otaczającymi zatokę Pašką, zdjęcia robiłam na klęcząco, bo nie byłam w stanie utrzymać się w pionie. Oj, będę pamiętała wiatr bura. A wyspa jest pełna różnych niespodzianek. Nas zainteresował „paški trokut” (49, 50). Nie dotarliśmy tam, ale postanowiliśmy wrócić w to miejsce. Świecące na czerwono kamienie pobudziły nasza wyobraźnię. Mieć taki jeden (kamień), a nóż skontaktują się z nami jakieś pozaziemskie istoty? Ale, teraz pomyślałam, że po 20 latach, to pewnie w tym trójkącie nie ma już żadnego świecącego kamienia. Zdjęcia przez szybę samochodu to świetna gratka, cieszę się, że Pani Królowa też to lubi. Pozdrawiam serdecznie PK i małego Thomasa, niech rośnie zdrowo.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6207) dodano 02.03.2019 13:50

Na Pagu wprawdzie nie byłem, ale będąc blisko, podobnie jak Jacek, też bym pewnie nie odpuścił. Ciekawe z tym wiatrem: na wyspach na północ i na południe od Pagu nie wieje, a bywałem tam o różnych porach roku, od maja do końca września włącznie, nie pomyślałbym nawet, że to może być taki problem. A co do tych wonnych ziół, przypomniałaś mi, jak pichcąc obiad na campingach, wysyłaliśmy dzieci w "chaszcze" obok, żeby nazbierały czegoś na sałatkę. Oczywiście, zawsze z dużą ilością kopru włoskiego...;)
Znowu fajnie się wędrowało z Jackiem, dziękuję i serdecznie pozdrawiam!
PS:
PK ma tak samo: gdy ja za kierownicą, Ona za aparatem...;)

paniwu użytkownik paniwu(wpisów:565) dodano 02.03.2019 11:32

Przepraszam agra60, zgubiłam literę w Twoim loginie. Pozdro.

paniwu użytkownik paniwu(wpisów:565) dodano 02.03.2019 08:29

Witam warusku, miło,że odwiedziłeś moją galerię i dziękuje za krytyczne uwagi, z którymi oczywiście się nie zgadzam. Odniosłam wrażenie, że nie lubisz czytać komentarzy pod zdjęciami, a te zwykle dotyczą konkretnego miejsca, uchwyconej chwili w obiektywie aparatu. Dla mnie zdjęcia bez komentarza są bardzo ubogie, ale to rzecz gustu, nie wszyscy muszą to lubieć. Co do chaosu, mocne słowo, Bo zdjęcie 40 jest bardzo konkretne, przedstawia budowlę historyczną w stylu weneckim i jest, tak jak to opisałam trybunałem książęcym - pałacem rektorskim, czy jak Ty nazywasz Pałacem Dożów. W Twojej galerii opisujesz Pałac Dożów i muzeum koronek jako dwa odrębne obiekty, a tak nie jest, bo muzeum koronek znajduje się właśnie w pałacu rektorskim (Pałacu Dożów). Zdjęcia 44 i 45 też bardzo konkretne, opisuję pod nimi logo miasteczka Pag, tłumaczę znaczenie chorwackiego zwrotu "paška čipka", a przy okazji opowiadam trochę o koronkach pażskich. W komentarzach, także pod konkretnymi zdjęciami, wyjaśniam czym były/są dla mieszkańców wyspy: ser owczy (27, 28), koronki pażskie (40, 45) i sól (11, 34). Nie widzę więc chaosu w tych opisach. Chyba odnioslam sie do wszystkich Twoich uwag. A swoją drogą, żałuj, że nie chodziłeś po wyspie, naprawdę warta jest tego, jest tyle ciekawych miejsc, które my odkryliśmy w ciągu zaledwie jednego dnia. Jeszcze raz dziękuję za wizytę i pozdrawiam serdecznie.

paniwu użytkownik paniwu(wpisów:565) dodano 02.03.2019 07:54

Witaj gra60, dziękuję że odwiedziłeś wyspę Pag. Zazdroszczę Ci gór Velebit, bo te znam tylko zza szyb samochodu, natomiast Ty miałeś pewnie przecudne widoki na Adriatyk okoliczne wyspy. Pozdrawiam.

paniwu użytkownik paniwu(wpisów:565) dodano 02.03.2019 07:49

maripo,
dziękuję za wizytę i miły komentarz. Stare drzewa oliwne zawsze mnie rozczulały, wydają się takie nad wyraz opiekuńcze. Pozdrawiam serdecznie.

warusek użytkownik warusek(wpisów:222) dodano 01.03.2019 23:38

Bardzo chaotyczna jest Twoja relacja . Na zdjeiu 40 mpiszesz o palacu a przeciez tam znajduje sie muzeum koronek o którym wspomniałas przy 45 zdjęciu .
Wyspa słynie z paskiego sera , soli i koronek i to trzeba było dodac do opisu . A zdjecia swoją droga opisać . Ja zrobilem to tak :

http://obiezyswiat.org/index.php?gallery=35142

http://obiezyswiat.org/index.php?gallery=35143

Nie chodzilem po wyspie wiec nie widziałem drzew oliwnych i owiec . Ale masz rację , mieszkańców jest 8000 a owiec na wyspie .... 40000

agra60 użytkownik agra60(wpisów:1321) dodano 01.03.2019 16:52

Bardzo mile wspominam wędrówki po masywie wzgórz Velebit i widoki stamtąd nad Adriatyk Zniechęcano aby tego nie robić -ale zrobiłem na przekór .Nie żałuję -a było to w czasach kiedy Chorwacja dopiero była uznana za państwo Ciekawa galeria

maripo użytkownik maripo(wpisów:105) dodano 01.03.2019 13:10

Też uwielbiam stare drzewa oliwne. Zdjęcia mostu bardzo fajne.
Pozdrawiam :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!