m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (33):

 
Soczyście zielona roślinność, w parku jesteśmy jedynymi turystami. Stara nowa chatynka ładnie komponuje się z krajobrazem. W Baracoa zastaliśmy zupełnie inną aurę niż w poprzednich miejscach. Jest szaro i buro. Pogoda sprawia wrażenie jakby zaraz miało padać. Baracoa pozbawione jest plaży, od miasta dzieli je promenada na wzór słynnej hawańskiej El Malecon. Fale uderzają o brzeg, huk wody budzi niepokój. Jest mokro, ślisko i niebezpiecznie.
Tylko raz podczas pobytu w tym mieście spotkałam turystów, i było to tutaj, na tej uliczce. Gdybym miała określić urodę tej kobiety powiedziałabym, że jej piękna twarz jest uosobieniem łagodności.
Zdjęcie ślicznej Kubanki dedykuję jak zawsze Pawellerowi. Kolorowe domki stoją w bezpośredniej bliskości z morzem, oddziela je od niego tylko wąska asfaltowa droga, i tak tak jak na całym świecie kwitnie sąsiedzkie życie towarzyskie. Domy są nawet nie tyle skromne co po prostu biedne. Ludzie też ubrani w  znoszone rzeczy, nie ma wielkich starych krążowników szos stanowiących tak ulubione obiekty fotograficzne dla turystów. 
Zresztą turystów tu nie ma wcale. Miałam wrażenie, że jest to jedyne odwiedzone na Kubie miejsce, gdzie spotkać można tylko tubylców.
Kubańczycy uwielbiają siedzieć przed swoimi gankami, służą do tego fotele bujane, krzesła, .... a z braku laku dobry też jest krawężnik. Baracoa jest przygnębiające i wielu uczestnikom naszej wycieczki zwyczajnie sie nie podobało. Jego mieszkańcy sa niezwykle przyjaźni i nie ma tutaj żebrania ani męczącego  przyczepiania sie do turystów. 
Handel toczy się tu właściwie na ulicy, jest bardzo mało takich sklepów jakie my rozumiemy pod tym pojęciem,
tu przykład rzeźnika, sprzedaż wprost na ulicy. U fryzjera. Ludzie są bardzo przyjażni i uśmiechnięci Samo centrum to niewiele uliczek, wyglądających często jak krajobraz po bitwie.  Wszędzie bruk, niskie domy, zupełnie inna kolorystyka jak w poprzednich miasteczkach. Włóczę się niespiesznie tymi uliczkami, i jestem zachwycona klimatem tego miejsca.
Mimo upływu wielu lat kult Che Guevary dalej trwa, mieszkańcy Kuby niezmiennie kochają swojego rebelianta. Napotkałam kolejne fajne sceny, dzieci, które spędzają czas razem, na zabawie na podwórku, a nie z nosem w komórce lub tablecie. Mieszkanie w jednym z bloków, i uroczy plac zabaw tuż obok.
Domy jak sprzed 100 lat  i zaciekawieni mną mieszkańcy. Ruszam na piechote w drugą część miasta. Tak daleko zapuściłam się, aż dotarłam na koniec, gdzie nie było żadnych turystów, o tak bujnej roślinności, że miałam wrażenie dotarcia do dżungli. Byłam tak zmęczona, że wynajętą dorożką  wróciłam do hotelu ( cud, że się tam w ogóle trafiła).

najbliższe galerie:

 
Kuba cz.  9 - Baracoa.
1pix użytkownik wmp57 odległość 0 km 1pix
Kuba cz.  8 - W drodze.
1pix użytkownik wmp57 odległość 40 km 1pix
Kuba cz.  7 - Park Narodowy Gran Piedra.
1pix użytkownik wmp57 odległość 123 km 1pix
CUBA LIBRE - Każdy inny i wyjątkowy....
1pix użytkownik kordula157 odległość 139 km 1pix
Czy potrafimy. . .
1pix użytkownik anek11 odległość 141 km 1pix
Kuba cz.  5 - Santiago de Cuba.
1pix użytkownik wmp57 odległość 150 km 1pix

komentarze do galerii (21):

 
gabi użytkownik gabi(wpisów:2670) dodano 08.05.2019 09:35

Doracz, znając Twoje przemieszczanie się trafisż pewnie i tam. Trynidad i Baracoa to dwa światy. Tam kolory pastelu pięknie komponują się z niebieskim ( ponoś zawsze) niebem, wszystko jest bardzo odpicowane, idealne plenery. Tu szaro, buro, biednie, a jednak.
Portrety są już dosyć ograniczone, bo znaczna cześć poszła do prezentacji " każdy inny, ..." a nie chciałam powtarzać tych samych zdjęć, tym bardziej cieszą Twoje słowa,
pozdrawiam

gabi użytkownik gabi(wpisów:2670) dodano 08.05.2019 09:30

Nola, zgadza się, ludzie bardzo serdeczni, a roślinność oszałamia swoją bujnością i soczystym kolorem. Szkoda, że tak mało zdjęc mam, ale tak wyszło niestety,
pozdrawiam

gabi użytkownik gabi(wpisów:2670) dodano 08.05.2019 09:27

Rozmusiak, czyli należymy do grupy ludzi lubiacych zapomniane krańce. Rożnica jednak pomiędzy nami a nimi jest taka, że o ile oni marzą o dostaniu sie do innego świata, my ichni chcemy zobaczyć, ale z radością wracamy do domu. A miejsce zdecydowanie godne odwiedzenia, fajnie, że Ci sie spodobało,
pozdrawiam

doracz użytkownik doracz(wpisów:1166) dodano 07.05.2019 11:05

Gabi piękna ta Kuba w Twoim wydaniu. Ale najbardziej chyba podobają mi się portrety ze spojrzeniami tych ludzi. One nie są przypadkowe. Portrety mają swój wyraz. I chyba też bym wolał odwiedzić Baracoa niż Trynidad.
Pozdrawiam Cię serdecznie :)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6761) dodano 06.05.2019 13:33

Ja też lubię takie zapomniane przez świat miejscówki, a o takie coraz trudniej. Ludzie super uśmiechnięci sprawiają, że na takie szare miejsce patrzy się odrazu inaczej:) Piękna zieleń:) pozdrawiam:)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4743) dodano 06.05.2019 08:11

Niby nic takiego,a jest duża ciekawość.
Bynajmniej dla mnie.
Uwielbiam w swoich podróżach prowincje,o które jednak coraz trudniej.
I tak sobie myslę,jaka przekorność ...
Ci z prowincji często marzą o takim życiu jak nasze ...
Gratuluję miejscówki.
Pozdrawiam :)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2670) dodano 04.05.2019 18:38

Renata, Ty wiesz, ze może faktycznie dlatego mi się tam tak spodobało. Sama przemierzałam te ulice i zupełnie nie czułam strachu. A Kubańczycy to chyba najwieksi luzacy jakich spotkałam w ogóle. Los okazał sie dla nich okrutny,
pozdrawiam

gabi użytkownik gabi(wpisów:2670) dodano 04.05.2019 18:27

Hola chica , czyli witaj dziewczyno, sprawdziłam w google tłumaczu. Ty wiesz, że ja może pod wpływem Twoich zdjęć wrzuciłam tą wgrana już 4 lata temu prezentację.
Przypomniałaś mi tamte klimaty,
pozdrawiam i czekam na Twoją karaibską relację

gabi użytkownik gabi(wpisów:2670) dodano 04.05.2019 18:20

Wielkopolanko, miejsce jest faktycznie nietuzinkowe, nawet na warunki kubańskie. Cieszy bardzo, że Ci przypadło do gustu,
pozdrawiam

gabi użytkownik gabi(wpisów:2670) dodano 04.05.2019 18:16

Saturn, z tą cierpliwością do zdjęć to akurat się nie zgadza, bo ja tam fotografowałam jak leci, jedyne miejsce, gdzie może troche zwolniłam to promenada. Wiało, padało, ślisko, a woda tam strasznie głeboka, takie przerażająco kłębiące się otchłanie. Byłes juz po przejsciu huraganu, pokażesz Baracao?
Jestem ciekawa, bo masz oko do detali,
pozdrawiam

gabi użytkownik gabi(wpisów:2670) dodano 04.05.2019 18:08

Pani Wu, tak jak napisałam w relacji Twoje zdanie podzielało wielu ludzi w grupie. W swojej poprzedniej kubańskiej galerii probowałam opisać ich życie.
Także to jak trudno nam ich zrozumieć w ogóle. Poczawszy od tańczenia na ulicach, siedzenia w wałkach na włosach i domowych fartuszkach w centrum Hawany, kultu nicnierobienia i bujania w fotelach. Pytanie jak zachowywaliby sie gdyby mieli godziwe zarobki, inne perspektywy? tego nie wiem.
Bieda nigdzie nie jest klimatyczna, to prawda.
Natomiast miejsce jest zdecydowanie warte odwiedzenia,
pozdrawiam

gabi użytkownik gabi(wpisów:2670) dodano 04.05.2019 17:40

Ruda, tez mi się bardzo podobało,
pozdrawiam

harmony użytkownik harmony(wpisów:2783) dodano 04.05.2019 15:23

Mimo, że to “koniec świata”, że miejsce dotknięte nie raz przez żywioł, że bieda widoczna gołym okiem, to ludzie radośni i uśmiechnięci. Kolejny raz się potwierdza, iż szczęścia nie mierzy się miarą posiadania. To bardzo optymistyczne co płynie z tej prezentacji.
Pozdrawiam :)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6038) dodano 04.05.2019 14:20

Hola chica:) ach te karaibskie klimaty 😎😎😎

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1907) dodano 04.05.2019 09:13

Super spacerowało się z Tobą po tak niecodziennej galerii z ciekawego miejsca Kuby..bardzo podobało się..
pozdrawiam serdecznie:)

saturn użytkownik saturn(wpisów:18) dodano 04.05.2019 07:34

"I ja tam z gośćmi byłem, miód i wino piłem,
A com widział i słyszał, w księgi umieściłem."
Kuba to właśnie taki caaaaałkiem innny świat.
Sporo cierpliwości musiały Cię niektóre łobrazki kosztować.

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7317) dodano 03.05.2019 20:59

Dzięki za dedykację, podoba mi się bardzo:)))

gabi użytkownik gabi(wpisów:2670) dodano 03.05.2019 20:56

Paweł, dzieki, miejsce jest inne niż wiekszość tego co widziałam na Kubie. Mi sie też podobało. Przez niedopatrzenie zapomniałam dodać zapis o dedykacji, już dopisałam,
pozdrawiam

paniwu użytkownik paniwu(wpisów:557) dodano 03.05.2019 20:41

Bardzo ciekawy reportaż. Na tle biednej i przygnębiającej scenerii miasta pokazałaś wiele uśmiechniętych twarzy. Czy rzeczywiście szczęśliwych? Czy bieda ludzka może być klimatyczna? Mam wątpliwości. Podobała mi się prezentacja, ale odbiór przygnębiający. Pozdrawiam serdecznie.

ru_da użytkownik ru_da(wpisów:106) dodano 03.05.2019 20:33

Bardzo interesujące, klimatyczne miejsce. I do tego nie ma tłumów turystów. Bardzo mi się podobało :)
Pozdrawiam.

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7317) dodano 03.05.2019 18:20

Mnie ten klimat też odpowiada, fajna sceneria do robienia zdjęć, ludzie rzeczywiście uśmiechnięci ..., bardzo dobra robota, miejscówka na pewno warta zobaczenia:)
Pozdrawiam:)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!