m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
A więc - polecieliśmy. Po około 2,5 godzinach lotu nad spowitym chmurami oceanem, gdzieś poniżej, zamajaczył zarys niewielkiej, zielonej wyspy. Jednej z dziewięciu zielonych wysp zielonego archipelagu AZORÓW. Przed nami rosła w oczach TERCEIRA... Wkrótce nasz samolot podchodził do lądowania na potężnym pasie startowym zupełnie pustego lotniska w LAJES na wschodzie wyspy, w niedawno zlikwidowanej bazie amerykańskiego lotnictwa morskiego... Jak dostać się na tę, jak mówiła o AZORACH nasza śp. Koleżanka Skuza, jedną z najbardziej zielonych wysp Europy, a może i świata? Lotów bezpośrednich na AZORY z polskich lotnisk nie ma. Trzeba dostać się jakoś najlepiej do Lizbony. Stamtąd regularnie latają na TERCEIRĘ i na SÃO MIGUEL samoloty azorskiej linii SATA i portugalskiego TAP, a od kilku lat okresowo także tanich linii EasyJet i Ryanair, sporadycznie również inne... Główna aktywność gospodarcza mieszkańców TERCEIRY, to bardzo dochodowe rolnictwo i hodowla bydła oraz przetwórstwo mleka. Jeszcze do niedawna znaczny procent wyspiarzy zatrudniony był także przy obsłudze amerykańskiej bazy w LAJES. Po jej zamknięciu w 2015 roku, kilka tysięcy osób z 56-tysięcznej populacji wyspy, straciło pracę... Ale podobne szoki ekonomiczne TERCEIRA przeżywała już niejednokrotnie. Tak było m.in. po wprowadzeniu zakazu polowań na wieloryby na pobliskich wodach w latach 70-tych ub. wieku, które było głównym źródłem utrzymania dla wielu jej mieszkańców. Dało to wtedy impuls dla rozwoju turystyki i usług z nią związanych...
Podobnie i teraz, po opuszczeniu wyspy przez Amerykanów, wiele osób zatrudnionych do tej pory bezpośrednio w bazie lub w obsłudze potrzeb jej personelu, postanowiło próbować szczęścia w turystyce. Zaskutkowało to dużym zwiększeniem m.in. podaży niedrogich i najczęściej doskonale wyposażonych kwater pod wynajem turystyczny... Zamieszkaliśmy w miejscowości FETEIRA w jednej z nich, na skraju skarpy opadającej stromo do oceanu. W naszej karierze podróżniczej była to jedna z najlepszych kwater jakie kiedykolwiek mieliśmy, a może i najlepsza. Jej przestronność, wygodę i wyposażenie uzupełniał piękny widok z okien i tarasu na niedostępne skalne wysepki, stąd i jej stosowna nazwa: VISTA PARA OS ILHÉUS, czyli widok na wysepki... Oto i one, Wysepki Kozie - ILHÉUS DAS CABRAS. W przeszłości wykorzystywane do wypasu kóz i owiec, obecnie wraz z przyległymi wodami rezerwat ptasi i fauny morskiej. Wysepki są pozostałościami korony krateru dawnego wulkanu, a miejscowa legenda niesie, że podczas IIWW w jego głębinach ukrywał się niemiecki U-boot po bandyckich rajdach na środkowym Atlantyku... Ale nie przylecieliśmy tu tylko po to, by wymieszkiwać naszą skądinąd doskonałą kwaterę i paść oczy pięknymi widokami dawnego koziego królestwa i najbliższej okolicy. Po zakwaterowaniu, niemal natychmiast ruszyliśmy na zwiedzanie zielonej wyspy... Szybko też okazało się, że wyspa jest nie tylko zielona... Biel ścian, czerwone dachy i czarne zdobienia framug okiennych, wejść i krawędzi murów na budynkach kościelnych, nie powinny w PORTUGALII nikogo dziwić...
Zdobienia takie częste są też na obiektach świeckich... Wieże kościoła w SÃO MATEUS, jednego z chyba najpiękniejszych kościołów na wyspie. Oczywiście, pod wezwaniem Świętego Mateusza... Także kolor niebieski, zwłaszcza mocny i zdecydowany, jest często stosowany w całej PORTUGALII, zwłaszcza w miejscowościach nadmorskich. Często służy on do zdobienia domostw rybaków i marynarzy. Podobnie jest na TERCEIRZE, z tą jednak różnicą, że tu jest to zazwyczaj kolor bardzo łagodny i delikatny, pastelowy, jak zdobienia tej chaty rybackiej, też w SÃO MATEUS... Ta zaś niewielka dawna obórka nie wymaga żadnych zdobień. Wzniesiona niegdyś z kawałków wulkanicznej lawy, lokalnego i darmowego budulca na wyspie, sama jest ozdobą nowoczesnego gospodarstwa... A skoro już weszliśmy na cudze podwórko, warto zwrócić uwagę na charakterystyczny komin: spotyka się je na wyspie bardzo często. Wprawdzie dziś, jeśli ogrzewa się jakieś pomieszczenia, to używana jest do tego energia elektryczna, kiedyś jednak komin służył nie tylko do celów grzewczych, ale i jako wędzarnia i piec chlebowy, bo każde gospodarstwo starało się być samowystarczalne. Pojawił się też nowy kolor... Kolor na wyspie może nie wszędobylski, ale bardzo powszechny: ciepły i radosny, chyba przez mieszkańców wyspy bardzo lubiany, spotykany zarówno w niewielkich wioseczkach jak i w stolicy wyspy, zdobiący proste gospodarstwa, budynki publiczne i obiekty sakralne...
To kościółek w SANTA BÁRBARA na południowym zachodzie wyspy. Zwróćcie też uwagę na wykończenie wieży: ten model powtarza się na wyspie dość często... Nie ukrywam, urzekł mnie... I sam kościółek z jego wnętrzem i jego kolorystyka... To było silniejsze ode mnie, musiałem poszaleć z obiektywem...;) No dobra, ostatni raz...;) Z żalem opuszczaliśmy SANTA BÁRBARA, zwłaszcza Pani Basia. Musieliśmy jednak realizować plan dnia i jechać dalej. Ale nie tym wehikułem, to wykorzystywany niegdyś w miejscowym rolnictwie wóz transportowy ciągniony przez parę wołów. Choć może byłby lepszy, bo tym razem trafiła nam się z wypożyczalni zajechana Fiesta ledwie zipiąca pod byle wzniesienie, a mieliśmy właśnie wjechać na najwyższą górę wyspy...;)
Ta góra, a właściwie długi i szeroki masyw z wijącym się ostrymi serpentynami podjazdem na sam szczyt, to... też SANTA BÁRBARA, więc Pani Basia przestała się smucić i uprzedzając pytanie Pani Królowej związane z ubiegłorocznymi przygodami na kanaryjskiej TENERYFIE i chorobą wysokościową, natychmiast zadeklarowała, że czuje się świetnie, a 1021 m npm to przecież nie EL TEIDE...;) Zostawiliśmy zatem za sobą wybrzeże, pogrodzone murkami z lawy zielone puzzle pól i pastwisk, wawrzynolistne zarośla i mozolnie zaczęliśmy piąć się pod górę. A to cóś na horyzoncie? A to sąsiednia wyspa SÁO JORGE. Przy mniejszym zachmurzeniu dobrze widać też piętrzącą się za nią PICO i FAIAL, a poza kadrem także GRACIOSĘ... Wkrótce wjechaliśmy w las. Prawdziwy las. Słów prawdziwy las używam celowo, bo słowo las na AZORACH niekoniecznie oznacza to samo, co w naszej strefie geograficzno przyrodniczej... Wprawdzie z informacji na oficjalnej stronie Regionalnej Dyrekcji Zasobów Leśnych autonomicznego rządu AZORÓW wynika, że lasy pokrywają 1/3 powierzchni archipelagu, to według naszych kryteriów są to w dużej części zarośla wawrzynolistne - laurisilva z niewielkim udziałem gatunków stricte drzewiastych, a i to po części obcego pochodzenia... Jak wyglądały pierwotne lasy archipelagu trudno dziś ocenić, bo łatwiej dostępne tereny przez nie zajmowane zostały przekształcone w użytki rolne i zielone, a na ziemiach nieprzydatnych dla rolnictwa zostały bardzo silnie przetrzebione i zniekształcone. Dzisiejsze prawdziwe lasy mające istotne znaczenie w gospodarce AZORÓW bazują głównie obcym na gatunku jakim jest szydlica japońska - Cryptomeria japonica... Oto ona, szydlica japońska - Cryptomeria japonica w pięknym starym drzewostanie w środkowej, górzystej części wyspy...
Ale las skończył się, wyjechaliśmy ponad jego górną granicę, która na i tak niezbyt wysokiej TERCEIRZE przebiega zadziwiająco nisko. Rozległe wypłaszczenia terenu z licznymi bezodpływowymi nieckami zajęły niewielkie bagna i torfowiska... Wkrótce dotarliśmy na sam szczyt pokryty siecią anten radiolokacyjnych i licho wie, jakiego jeszcze przeznaczenia. Widok w dół okazał się bajeczny... I pewnie siedzielibyśmy tam, na szczycie SANTA BÁRBARA znacznie dłużej, gdyby nie wygonił nas szalejący i nie ma co ukrywać, zdecydowanie zimny wiatr znad oceanu... Chcąc odetchnąć nieco innym, mniej dmuchającym zimnem powietrzem, zaczęliśmy powoli zjeżdżać w dół. Napotkana ścieżka dydaktyczna wijąca się malowniczo przez zalane słońcem torfowiska i mokradła wyglądała bardzo zachęcająco... Nie wiedzieliśmy tylko, że trafiliśmy w strefę aktywnych fumaroli. Ale szybko dowiedzieliśmy się: znaliśmy ten siarkowy smród z wcześniejszej wyprawy na EL TEIDE na TENERYFIE... A co to są fumarole? A poguglajcie sobie. Lecz jeśli ktoś nie chce, to powiem tylko, że te dymki snujące się jak resztki porannej mgły na niedopalonym pożarzysku, to właśnie one. Fumarole, czyli ekshalacje wulkaniczne, a mówiąc ludzkim językiem wyziewy związków siarki wydobywające się z głębi ziemi wraz z parą wodną w terenie aktywnym sejsmicznie.
AZORY bowiem leżą na styku nieustannie wzajemnie trących o siebie trzech płyt kontynentalnych znajdują się więc w strefie niezwykle aktywnej sejsmicznie i gdzieś tam niżej, diabeł musi nieźle do pieca dorzucać, skoro aż tak mu się kopci...;) Wkrótce jednak mimo malowniczej scenerii, mieliśmy dość darmowych inhalacji i zdecydowanie zjechaliśmy z masywu SANTA BÁRBARA w stronę wybrzeża... Odwiedziliśmy mijany miejscowy cmentarz, by ofiarować krótką modlitwę za dusze tych, dzięki których pracy możemy oglądać tak piękne miejsca... Zaszliśmy na chwilę do opuszczonego po pożarze  starego, przycmentarnego kościoła... A w okolicy SÁO MATEUS ponownie otworzył się przed nami bajkowy świat kolorowych pasteli... Świat malowanych kościołów, w większości kolorowych, niekiedy zdobionych czernią, lecz nawet i w tym przypadku jest ona jakby bardziej pastelowa...;)
Wcześniej, gdy pokazywałem kościółek w SANTA BÁRBARA, czy zwróciliście uwagę na sposób wykończenia wieży? Te zygzakowate pasy pojawiają się na bardzo wielu kościołach na całej wyspie, także na katedrze w jej stolicy. A na zdjęciu: kościółek w DOZE RIBEIRAS... Zaś niemal tuż obok, po przeciwnej stronie ulicy, coś co wcześniej umknęło naszej uwadze, mimo, że to swoista wizytówka TERCEIRY: w identycznym wymalowaniu charakterystyczna kaplica ku czci Ducha Świętego, tzw. império... Kult Ducha Świętego jest na TERCEIRZE niezwykle żywy, główne uroczystości mają miejsce w okresie między Wielkanocą, a tzw. dniem pięćdziesiątnicy, czyli uroczystością zesłania Ducha Świętego. Bogato zdobione, symbolizowane na wieczernik i pastelą malowane kaplice ku Jego czci, tzw. impérios obecne są w każdej wiosce i w każdym miasteczku. Oto kolejna z nich... Podobne impérios choć różnie zdobione, lecz zawsze bardzo kolorowe, znajdują się w każdej nawet najmniejszej wiosce, najczęściej gdzieś w pobliżu miejscowego kościoła, choć niekoniecznie. Nie ma tu jakiejś obowiązującej reguły. W większych miejscowościach widziałem ich nawet po kilka... Bardzo charakterystyczny seledynowy império w SERRETA na zachodnim wybrzeżu... Kolejny império, niezwykle kolorowy, w PRAIA DA VITÓRIA...
I chyba mój ulubiony, império, czyli kaplica ku czci Ducha Świętego w VILA NOVA na północnym wybrzeżu wyspy... A co będzie potem? Ano, musimy teraz trochę ochłonąć po kolorowych wrażeniach dnia i zastanowimy się, co będzie potem...;)

najbliższe galerie:

 
VELAS I CENTRUM SAO JORGE
1pix użytkownik bartekplk odległość 67 km 1pix
ILHAS CENTRALES - AÇORES
1pix użytkownik bartekplk odległość 68 km 1pix
SAO JORGE PÓŁNOC
1pix użytkownik bartekplk odległość 76 km 1pix
WIEŚ NA ŚRODKU ATLANTYKU
1pix użytkownik bartekplk odległość 78 km 1pix
Nudna galeria jednej góry
1pix użytkownik bartekplk odległość 96 km 1pix
HORTA-ostatni port Europy
1pix użytkownik skuza odległość 113 km 1pix

komentarze do galerii (18):

 
przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6207) dodano 14.06.2019 21:48

Paweł,
rzeczywiście zabudowa robi wrażenie. Pod tym względem Terceira chyba przebija Sao Miguel, które z kolei jest ciekawsze przyrodniczo, a jak wrzucisz w wyszukiwarkę "imperios da terceira" - oczopląs. Jeśli zaś chodzi o wiosenny wyjazd, to z mojego doświadczenia sugerowałbym wcześniej, nawet marzec. Na Sao Miguel na pewno marzec. Wtedy więcej rzeczy kwitnie. Względnie lipiec - wówczas kwitną hortensje. A jeśli chodzi o hortensje, to chyba więcej jest ich właśnie na Terceirze. Ciężki wybór...;)
Dziękuję za odwiedziny i serdecznie pozdrawiam!...;)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7349) dodano 14.06.2019 21:04

Ta biała zabudowa z żółtymi i niebieskimi zdobieniami elewacji bardzo mi się podoba ..., no fajna wyspa na wiosenny wypad na urlop:)
Pozdrawiam:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6207) dodano 14.06.2019 12:23

Paniwu,
dziękuję za odwiedziny. Kult Ducha Świętego musi być na Terceirze niezwykle silny, bo "imperios" znajdują się dosłownie w każdej wiosce, wszystkie jak z bajki. Pokazałem tylko 6 zdjęć, ale bez najmniejszego trudu dałoby się stworzyć co najmniej jedną pełną galerię. Ile ich jest na wyspie chyba nawet nikt nie wie, a żeby je skatalogować, to pewnie trzeba by tam polecieć na jakieś 2 tygodnie. My byliśmy tylko 5 dni...;)
Serdecznie pozdrawiam!

paniwu użytkownik paniwu(wpisów:565) dodano 14.06.2019 11:04

Cudowne te kolorowe "imperios" (44-49) i te obrazy malowane obiektywem, szczególnie piękne (2,10,25,26,41), no i Twoja opowieść ożywiająca te obrazy. Podobało się bardzo. Pozdrawiam serdecznie.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6207) dodano 14.06.2019 10:05

Wielkopolanko,
dziękuję za odwiedziny i miłe słowo. Kościółkami, kaplicami, kolorowymi i radosnymi, byłem zauroczony. To chyba "specjalność" Terceiry...
No i fantastyczne sery...;)
Serdecznie pozdrawiam!...;)

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1911) dodano 14.06.2019 09:11

Piękna wyspa i jak zawsze u Ciebie ciekawie opisana...zieleń wyspy powala i pasiaste wieżyczki również..
podobająca się podróż po Azorach i czekam na dalszy ciąg..
pozdrawiam serdecznie:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6207) dodano 13.06.2019 12:49

Barbara,
a najładniej w Santa Barbara...;)

barbara_31 użytkownik barbara_31(wpisów:800) dodano 13.06.2019 08:19

Śliczne miejsce.Pozdrawiam

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6207) dodano 12.06.2019 14:10

Patryk,
cóż, mam do Portugalii niezaprzeczalnie słabość. Pewnie dla równowagi będę musiał na kilka dni kopsnąć się także do Rumunii...;)
A tylu urokliwych kościółków, to chyba jeszcze nie widziałem nigdzie. Na Sao Miguel takich nie ma wcale, tam wszystko jest w bieli aplikowanej czernią.
Dziękuję i serdecznie pozdrawiam!...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6207) dodano 12.06.2019 14:06

Nola,
no, trochę wywiało. W przenośni i dosłownie też.
Tak, wyspa jest bardzo kolorowa, a przy tak czystym powietrzu jak na Azorach, ściany domostw utrzymują świeżość i soczystość barw bardzo długo.
Spodobałoby Ci się...;)
Serdecznie pozdrawiam, Thomas pozdrawia Lenkę!...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6207) dodano 12.06.2019 14:03

Ruda,
uda się, uda. A jak już dojdzie co do czego, to ja Ci wszystko wytłumaczę, a Leszek, też bywalec tych stron, na pewno także pomoże...;)
Dzięki za dobre słowo, serdecznie pozdrawiam!...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6207) dodano 12.06.2019 14:01

Leszek, pełna symetria: Azory, to jest to! No, może rozszerzyłbym to na całą Portugalię. A skoro Azory "to jest to", to pewnie domyślasz się, że Sao Miguel też było. Bo było. Zaś Angra do Heroimo będzie. Potem...;)
Dziękuję i też serdecznie pozdrawiam!...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6207) dodano 12.06.2019 13:57

Lucy,
tak, było przyjemnie ciepło, może poza pobytem na "dachu" wyspy, gdzie akurat okrutnie wiał. Ale jeszcze okrutniej wiało na zakończenie wyjazdu, na Cabo da Roca. A co do "innej" wyspy, to właśnie mamy pierwszą wizytę małego Thomasa: w niedziele skończył 7 miesięcy i jest na etapie ostrego ząbkowania...;)
Dziękuję i serdecznie pozdrawiam!...;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4828) dodano 12.06.2019 13:55

Bardzo ciekawe te malowane kościółki... Miłość do Portugalii kwitnie jak widać ;)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6766) dodano 12.06.2019 13:15

Ale Was wywiało;) Takie miejsca lubię:) Piękne te kolorowe zabudowania, czy to domki czy kościoły, zwłaszcza ten z turkusem mnie się podoba:) pozdrawiam:)

ru_da użytkownik ru_da(wpisów:131) dodano 12.06.2019 12:38

Galeria - cudo. I ciekawie opowiadasz. Jeśli nawet nie uda mi się tam pojechać, to mogę uznać, że wycieczkę mam zaliczoną. Zatem dzięki, Przemysławie :)
Szkoda tylko, że tak mało zdjęć może zawierać jedna galeria. Ale mam nadzieję, że coś jeszcze nam przygotujesz.
Pozdrawiam :)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5537) dodano 12.06.2019 11:59

Azory to jest to! Bardzo ładna relacja z kolejnej wyspy. Mam nadzieję, że nie ostatnia, bo stolica wyspy Angra do Heroísmo jest też ponoć bardzo atrakcyjnym miastem, skoro została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Więc liczę i na relację z tego miejsca. Pozdrawiam. :)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:3059) dodano 12.06.2019 10:36

Ciepło i piękne nie tylko pastele przewijają się tutaj.Pozdrawiam serdecznie z innej znanej wyspy😉.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!