m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Erewań  na pierwszy rzut oka wyglada na mocno prowincjonalny. Jego obrzeżne  dzielnice nie grzeszą wielkomiejskością.  Mają jednak swój niepowtarzalny charakter.  Komunistyczna   przeszłość miasta   ma tu doskonałe  warunki. Może   schować się za bramami podwórek. Na poczatku znajomości  miasto nie wydaje się w żaden sposób szczególne i interesujace. Powiem więcej,  może nawet rozczarowac. Kiepsko sklecone domy i okalające je  podwórka kryją jednak w sobie pozostałosci  starego , pomału zapominanego świata. Blokowiska , które  z daleka wygladają na imponujace, z bliska okazują  sie brzydkie, odrapane, mocno nadszaroniete  zębem czasu. Tu każdy jest panem u siebie. Róbta co chceta jest  widoczne na każdym piętrze.
Ze stolicą Armenii jest jak z dowcipami o Radiu Erewań. To, co się mówi, nie do końca jest prawdą. Ja mogę, dodać, że to co się widzi gdy sie wjeżdza do tego miasta jest nie do końca prawdą.  Miasto po głebszym go poznaniu, nie jest żadną prowincją.  Erywań został zbudowany z rozmachem i dziś stanowi prawdziwą perłę architektury tamtych czasów.   Jednoczesnie  nie przytłacza wielkością , jak robi to większośc stolic. Samo centrum zbudowane jest  z czerwonego tufu  wulkanicznego, twardej porowatej materii, przypominajacej pumeks .  
 Nazywane jest rózowym miastem.  Największy rozwój Erywania nastąpił w czasach radzieckich.  Ojcem współczesnego miasta był sowiecki architekt i urbanista Aleksander Tamanian. W Erewaniu nie brakuje dobrych i bardzo drogich hoteli. Te hotele sa głównie dla Ormian , którzy zyją poza swoim krajem. Diaspora ormiańska jest olbrzymia. Wynosi około 11mln. Tak jak pisał Kapusciński  w Kirgiz schodzi z Konia:, Dobry Ormianin może mieszkać w Caracas, w Amsterdamie, ale raz w życiu przyjedzie do Erewanu
Na ulicach Erewania słychać różne języki. Miasto  ma parę dziwnych zakątków, ale najdziwniejsze są zdecydowanie Kaskady.  Schody przyozdobione rzeźbami i zielenią , wkomponowane we wzgórze kuszą aby się po nich wspiąć. Jest ich ponad 500. Oczywiscie pomysłodawcą był wspomniany wcześniej radziecki architekt Tamanian. Projekt w ciagu kilkudziesieciu lat został modernizowany . Sfinansował go   ormiański miloner mieszkajacy w USA . Wokół tego miejsca kwitnie życie towarzyskie i kulturalne.  Liczne fontanny daja ochłodę w upalne dni . A  knajpki , których tu nie brakuje zachecają bardzo .  Można  tam dobrze zjeść i wypić  coś zimnego.
Nagrodą za wspinaczkę na szczyt erywańskich kaskad, jest widok na Ararat, Niestety tego dnia pogoda na to nie pozwoliła. Na samej górze miesci się    „Maison Charles Aznavour”, którego otwarcia  w 2011r   dokonał sam mistrz. Tuz powyżej Kaskad , w prawo w Parku Zwycięstwa stoi pomnik . Każda z byłych  republik radzieckich ma takie pomniki. Jest Matka Gruzja, Matka Ukraina, jest i Matka Armenia. Ma symbolizowac siłę i jednośc Ormian. Zastapiła Józefa Stalina, który spogladał na Erewań do 1952roku.  Obok pomnika znajduje się muzeum militariów.  Dumą Ormian jest Matenadaran- Instytut rekopisów. Wszyscy chyba wiedzą  o wyjątkowym znaczeniu książek w tej kulturze. Księgi tu eksponowane traktowane są jak świętość, jak relikwie. Są świadectwem wspaniałej ormiańskiej cywilizacji, kultury, z której czerpała potem cała  Europa.  Ormianie to niezwykły naród , pracowity i  zdolny. Pomimo zawieruch  jakie ich nie oszczędzały , nie roztopili się w masie innych plemion. Zawdzięczają to Mesropowi Masztocowi- mnichowi , który  stworzył ormiański alfabet. Uratował ich język.  Umiejętność zapisywania uratowała wiele dzieł greckich filozofów.Ormianie    przetłumaczyli  przecież  całego Arystotelesa .Część dzieł dotrwała do naszych czasów wyłącznie dzięki ormiańskim przekładom.
Miasto nie ma zbyt wielu zabytków, które moga powalić na kolana. Jednak można tu spotkać taką perełkę. Katoghike - najstarszy kościół w Erywaniu. Położony jest  w samym centrum miasta, przy ulicy Abowiana. Maleńki,  a jakże   urokliwy. Dla mnie symbolem Armenii 
  zawsze będą  CHACZKARY. Misternie zdobione kamienne krzyże stoją często  na cmentarzach, przy monastyrach, ale też po prostu gdzieś przy drodze czy na łące. Ten spotkałam w jednym z parków Erewania. A tak w samym prawie centrum stolicy miejscowi kamieniarze pracowali przy Chaczkarach. Khach’ oznacza krzyż, k’ar kamień. Chaczkary nigdy nie były tylko religijnymi symbolami. Bardzo często stawiano je prywatnie, ku pamięci osoby bądź wydarzenia, niekoniecznie związanego z Kościołem. Choć Armenia to pierwszy kraj na swiecie, który przyjął chrzest, to przez maleńka chwilę można się poczuc jak w Iranie. W okolicach Alei Mashtots, schował sie Błękitny Meczet. Tę szyicką budowlę  postawiono  w XVIw.
Warto tam zdecydownie zajrzeć.  Armenia I Iran  są spadkobiercami wielkich cywilizacji, które od tysięcy lat sąsiadowały ze sobą. I to dokładnie tu widać. Ja  nawet w jednym z parków spotkałam  wyznawców kolejnej  religii. Niepodal Błękitnego Meczetu,  znajduje sie takie miejsce, które przynajmniej dla mnie jest zawsze bardzo ważne. Tym miejscem jest  bazar.  Gdziekowiek jestem,  zawsze staram sie odwiedzać miejscowe bazary.  Pag Shuga, bo tak brzmi nazwa erewańskiego bazaru, kipi od miejscowych przysmaków.  Takie miejsca zawsze  pełne są życia,  zapachów i smaków .
Nie tylko na bazarach kwitnie handel. Na ulicach pełno jest sprzedawców  tego co urosło w przydomowym ogródku.  Takie obrazki nie sa rzadkością. Samochody, które u nas zobaczyć można już tylko  na zdjeciach , wciąż jeszcze dominują na erywańskich ulicach. :) Erewań słynie równiez ze znanego na cały swiat koniaku Ararat. Koniak, czy też brandy, to nie jest tradycyjny armeński trunek. Ormianie od wieków pili wino, albo piekielnie mocne nalewki z moreli, śliwki, albo morwy. A jednak zasłynęli ze złocistego trunku . Według Ormian koniak dał im Noe, sadząc winorośl na zboczach Araratu. I niech tak zostanie.
Jednym z naszych najprzyjemniejszych doznań podczas pobytu w stolicy Armenii  były nocne spacery po stolicy. Nocą zawsze miasto pięknieje. Kaskady zdecydowanie bardziej m sie podobały po zmroku. A i temperatury stawały sie bardziej  przyjazne. A co najwazniejsze, zaraz po zachodzie słońca , udało nam sie zobaczyć słynny Ararat. Erewań to miasto, które jakby nie pasuje do klimatów jakie panują w tym rejonie świata. Nie jest tak chaotyczne i   głośne jak np Tbilisi, ani tak nowoczesne i bogate  jak np Baku. A przeciez  tak blisko siebie leżą te stolice.
Jest eleganckie jak każda stolica europejska, ale tez trochę prowincjonalne. Ta  ciekawa mieszanka  może zainteresować.  Choć stolica Armenii ani nie jest szczególnie piękna, ani nie kryje, nie wiadomo jakich zabytków może sie podobac. Panujący tam klimat, takiej swojskości sprawia, ze czujemy sie tam dobrze:))

najbliższe galerie:

 
okolice Erywania
1pix użytkownik andrew430 odległość 4 km 1pix
Garni,  krajobrazy Armenii
1pix użytkownik wieszczu odległość 4 km 1pix
ARMENIA- Erywan i okolice.
1pix użytkownik irolek odległość 19 km 1pix
ARMENIA - Hawuc Tar & wawoz rzeki Azat.
1pix użytkownik irolek odległość 22 km 1pix
Gulanie po Erywanie
1pix użytkownik doracz odległość 23 km 1pix
ERYWAŃ cz. 1
1pix użytkownik andrew430 odległość 23 km 1pix

komentarze do galerii (19):

 
charlie użytkownik charlie(wpisów:2379) dodano 24.07.2019 13:18

Nawet jeśli nigdy, przenigdy, nawet przez ułamek sekundy, nie mialam w swoch planach wizyty w tamtych rejonach, to po obejrzeniu Twoich zdjęć mam wiielką ochotę poznać Erywań 'z buta'.
Niewielu jest takich, którzy potrafią TAK pokazać dowolne miejsce na ziemi.
Ula, masz niesamowitą umiejetność wyłapywania takich kadrów, że nawet gdybyś wylądowała na zapadłej, zabitej dechami wiosce, gdzie nie ma dosłownie nic ciekawego, to i tak byś zrobiła z tego pierwszorzędną galerię :-)
Pozdr.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6140) dodano 15.07.2019 08:36

Ciesze się nola. Bierz męża pod pachę, dzieciaczka również i ruszaj. Pozdro

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6140) dodano 15.07.2019 08:34

A mnie w Erewaniu rozmusiaku. Pozdro

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6790) dodano 14.07.2019 00:36

Interesująco pokazałaś Ula stolicę Armenii, ba nawet zachęciłaś żeby ją zobaczyć na własne oczy:) pozdrawiam:)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4814) dodano 13.07.2019 14:22

Mi się tu podoba :)
Pozdrowionka !

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6140) dodano 10.07.2019 09:18

Wasago, miło że wpadłaś. Ja niestety nie miałam takiego szczęścia. Lot w tym roku co leciała zawiesił loty do Armenii. Leciałam Ukrainą. Spałam nawet po drodze w Kijowie. Pozdro

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6140) dodano 10.07.2019 09:16

Gabi, świat jest ciekawy. Każdy dostrzega coś innego. Ty też nie masz z dostrzeganiem żadnego problemu. Dzięki za zainteresowanie. Pozdrawiam

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6140) dodano 10.07.2019 09:14

Lucy, dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:725) dodano 09.07.2019 23:09

Z przyjemnością pospacerowałam sobie z Tobą po Erywaniu ( tak od 2003 r po polsku nazywa się stolica Armenii) i wróciły mi miłe wspomnienia. Byłam tam rok przed Tobą i z Twoich zdjęć widzę, że trochę się pozmieniało. Mieszkałam na blokowisku blisko centrum, więc tego prowincjonalnego Erywania z początkowych zdjęć nie miałam okazji spenetrować. Pasaż z 11 zdjęcia był dopiero budowany. W hali targowej z 34 zdjęcia nie było bazaru, a elegancki supermarket na modłę europejską. Ale pracownia chaczkarów była i nawet przy chaczkarach pracowali ci sami panowie. Byłam też we wrześniu i podobnie jak Ty miałam problemy aby zobaczyć z Erywania Ararat ( jesienią chyba tak jest). A podobno widać go prawie z każdego punktu miasta ( i wielkiego obszaru kraju). Moja koleżanka, która była w maju to potwierdziła. Na mnie miasto zrobiło dobre wrażenie. Podziw budzi czystość ulic. Trudno znaleźć tam jakiekolwiek śmieci. I te "poidełka" na każdym kroku z cudownie lodowatą wodą.
Bardzo mi się podoba Twoja galeria. Erywań prezentuje się w niej bardzo zachęcająco. Sprowokowała mnie do odświeżenia wspomnień i przejrzenia ponownie moich zdjęć. Pozdrawiam :)

PS Leciałam LOT-em bezpośrednio z Warszawy i ta linia działała już wtedy od jakiegoś czasu.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2692) dodano 09.07.2019 18:15

Posiadasz Ula ogromną umiejętnośc wynajdywania tego co ciekawe i inne. Bardzo interesująco pokazałas i opisałaś miasto, Ormian i wlasne odczucia,
pozdrawiam

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:3105) dodano 09.07.2019 11:13

Mam tak samo 😀 .Ładnie tu,jak zawsze potrafisz zainteresować.Pozdrawiam.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6140) dodano 09.07.2019 10:38

disparze, mnie wszędszie się zawsze podoba, nawet jak mi sie nie podoba to i tak mi sie podoba. MIło, ze wpadłes, dziekuje i pozdrawiam:))

dispar użytkownik dispar(wpisów:5391) dodano 08.07.2019 20:40

Jeszcze raz sprawdza się powiedzenie, że dla ciekawego, wszędzie ciekawie jest.
Podobające spojrzenie.
Uściski.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6140) dodano 08.07.2019 16:14

JUz chyba czas sie zacząć przygotowywac. Jak na razie wszystko w powijakach. Dzieki i pozdrawiam:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6140) dodano 08.07.2019 16:11

pawellerze bardzo dziekuję, pozdrawiam:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6140) dodano 08.07.2019 16:11

Ale Cię zaskoczyłam przemysławie, hahah:) Dzieki i pozdrawiam:)

agra60 użytkownik agra60(wpisów:1400) dodano 08.07.2019 13:56

Piękne klimatyczne miejsce -jak zawsze pięknie pokazane.Kusisz aby je odwiedzić .Rozumiem że wspomnienia mają Cię przygotować duchowo do następnej wyprawy .Pozdrawiam

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7523) dodano 07.07.2019 22:37

No tak, "40"-tka rozwala ..., fotka z bazaru za to bardzo smaczna, chętnie by się tam popróbowało tych smakołyków:) Wieczorne zdjęcia świetnie Ci wyszły ..., pozdrawiam:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6328) dodano 07.07.2019 18:37

Na widok "Żiguli", fot.39, wersja eksportowa u nas na tylko talony znana jako "Łada", łza się w oku kręci. Ale to nic w porównaniu do fot.40: autobus "ZIŁ" - "Zawod Imienia Lenina", wcześniej produkowany jako"ZIS" - "Zawod Imienia Stalina", w dodatku przerobiony na gaz z baterią butli na dachu, to naprawdę motoryzacja gratka...;)
Serdecznie pozdrawiam!...;)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!