m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
TERCEIRA nie jest dużą wyspą, a ponieważ sieć dróg jest na niej bardzo dobra, to i nigdzie tu nie jest daleko. Mieszkając zaledwie o 8-10 kilometrów od ANGRA, do jej centrum dojechaliśmy w turystycznym tempie po około 20 minutach, a chcąc uniknąć kłopotów ze znalezieniem miejsca do parkowania i mieć dobry punkt wyjścia na miasto, zjechaliśmy do portu... Chciałem też na dzień dobry ujrzeć znany z wielu oglądanych zdjęć i filmów widok zatoki z przepięknym, błękitnym kościołem IGREJA da MISERICÓRDIA, widok taki sam, jakiego doświadczają wszyscy żeglarze wpływający do ANGRA od strony oceanu... Na rozległym portowym parkingu miejsc było aż nadto i nikt nie biegał z kasą fiskalną na plecach sprzedając jakieś śmieszne karteczki uprawniające do parkowania... Wpłynęliśmy więc jak dawni i współcześni żeglarze do portu i bezpiecznie zacumowawszy, ruszyliśmy w stronę wielkiego miasta, których jak wiecie, bardzo nie lubię...;) Minęliśmy dość koszmarnie wyglądający Hotel Marina. W marinie zresztą. Ale de gustibus non disputandum est - podobno, więc przeszliśmy obok obojętnie. Jest to najwyższy budynek na wyspie jeśli liczyć kondygnacje, na szczęście na tyle rozlewający się po zboczu klifu, że nie przytłacza swoją wysokością i nieznacznie tylko wykracza poza jego krawędź... Pokonaliśmy rozdzielone chwilowo i jak na złość nieczynną fontanną, symboliczne schody i furty portowe prowadzące do miasta...
Znaleźliśmy się na przyportowym Placu Celnym, a przed nami, w całej okazałości piętrzyła się błękitna bryła IGREJA da MISERICÓRDIA, zaś wspaniały i jedyny w swoim rodzaju na świecie, charakterystyczny wzorzysty bruk - calçada portuguesa, nie pozostawiał najmniejszych wątpliwości, że choć na AZORACH, to jesteśmy w... PORTUGALII... Po placu przechadzał się nie kto inny, jak sam wielki odkrywca i podróżnik, admirał mórz indyjskich, VASCO da GAMA. Przebywał on na TERCEIRZE przez kilka miesięcy, trwając do ostatnich jego dni przy swoim najstarszym z braci - PAULO da GAMA, który ciężko zachorował podczas powrotu z pierwszej podróży do Indii... Został on pochowany w jednym z klasztorów w ANGRA, w klasztorze Świętego Franciszka... Było to kilkadziesiąt lat po tym, gdy bezludny archipelag AZORÓW odkryli Portugalczycy - oficjalnie w 1433 roku, kiedy to król Portugalii ogłosił swoje władztwo nad wyspami, a odkrywcą uznany został Gonçalo Velho Cabral, przodek innego słynnego portugalskiego odkrywcy Pedro Álvarez Cabral'a, który jako pierwszy Europejczyk wylądował na wybrzeżu dzisiejszej Brazylii... Jednak pierwsze udokumentowane lądowanie na azorskich wyspach SANTA MARIA i nieco później na SÃO MIGUEL miało miejsce już pięć lat wcześniej i dokonał go tenże sam kapitan Gonçalo Velho Cabral... Kilkanaście lat później, w roku 1439 odkryto pierwszą z wysp tzw.grupy centralnej archipelagu. Była nią właśnie TERCEIRA, a ponieważ odkryto ją 1 stycznia uznawanym za dzień imienin Jezusa Chrystusa, pierwotnie nazwano ją Ilha de Nosso Senhor Jesus Cristo...
Tyle, jeśli chodzi o daty oficjalne. Jednak prawdopodobnie wyspy znane były Grekom, Fenicjanom i Kartagińczykom już w Starożytności, o czym świadczą znalezione właśnie na TERCEIRZE ich urny grzebalne, a na nowożytnych mapach żeglarskich pojawiają się co najmniej 100 lat przed ich oficjalnym odkryciem, zaś wzmianki o ich istnieniu jeszcze wcześniej... AZORY są dość rozległym archipelagiem, choć powierzchniowo niewielkim: łączna powierzchnia wszystkich dziewięciu wysp, to około 2300 kilometrów kwadratowych, a więc tylko nieco więcej niż sama Teneryfa w niezbyt odległym archipelagu Wysp Kanaryjskich... TERCEIRA, czyli trzecia wyspa odkryta w archipelagu, jest również trzecią największą wyspą pod względem zajmowanej powierzchni. Nie jest to wiele, zaledwie niecałe 400 kilometrów kwadratowych, a więc niemal dokładnie o połowę mniej, niż inna portugalska wyspa, Madera lub nieco więcej niż Malta... Wraz z odkryciem TERCEIRY, dalej poszło już szybko i gładko: pozostałe wyspy grupy centralnej - SÃO JORGE, PICO, FAIAL i GRACIOSA są z niej dobrze widoczne, zaś odkrycie wysp zachodnich, FLORES i CORVO było tylko kwestią czasu... Wkrótce też rozpoczęło się osadnictwo na nowoodkrytych wyspach, a w procesie ich kolonizacji TERCEIRA odegrała bardzo poważną rolę, zaś ANGRA była pierwszą osadą w całym archipelagu, która w 1534 roku uzyskała prawa miejskie i została jego stolicą... W tymże roku 1534 w ANGRA erygowano biskupstwo obejmujące terytorialnie wszystkie kolonizowane wyspy, zaś trzy dekady później rozpoczęto budowę dzisiejszej katedry SÉ CATEDRAL de ANGRA do HEROÍSMO na miejscu wcześniej istniejącego kościoła Igreja de São Salvador de Angra, wzniesionego jeszcze w końcu XV wieku...
1 stycznia 1980 r. ANGRA została dotknięta przez potężne trzęsienie ziemi, które spowodowało znaczne szkody w historycznym centrum miasta. Wprawdzie AZORY, leżąc na styku trzech płyt kontynentalnych doświadczyły w swej historii bardzo wielu trzęsień ziemi i erupcji wulkanicznych, ale wydarzenie z 1980 roku było prawdopodobnie najpoważniejszym na TERCEIRZE od początków jej kolonizacji... Trzęsienie ziemi w 1980 roku spowodowało znaczne zniszczenia katedry. Uszkodzenia były tak rozległe, że mimo zabezpieczeń, już w toku prac konserwatorskich zawaleniu uległa jedna z dzwonnic. Jakby nieszczęść było mało, wielki pożar zniszczył pozłacaną stolarkę ołtarzy, organy i dekoracje sufitowe, powodując nieodwracalną utratę bezcennych artefaktów artystycznych z okresu baroku... Oprócz katedry w krótkim czasie powstało w ANGRA także kilkanaście innych kościołów i kilka klasztorów... Wśród nich także wspominany już wcześniej, stojący na przyportowym placu i witający wpływające do ANGRA statki, przepiękny, XVI-wieczny błękitny kościół IGREJA da MISERICÓRDIA wraz z dawnym szpitalem, bo i taką funkcję on pełnił... Nad miastem wciąż kłębiły się groźnie wyglądające chmury. Ale nie padało, więc Panie zrezygnowały z zakupu parasoli, a ponieważ na żadną galerię handlową nie natrafiliśmy, bez zbędnego balastu kontynuowaliśmy nasz spacer...;) Jedynie na krótko zaszliśmy na bardzo efektowne targowisko miejskie - Mercado Duque de Bragança lub po prostu Mercado Municipal będące de facto wielką halą handlową otoczoną niezliczonymi barami, butikami i małymi sklepikami z różnymi różnościami...
Panie miały nadzieję, że kupią tu doskonałe azorskie ananasy eksportowane głównie do Wielkiej Brytanii, ja miałem nadzieję, że pogapię się na jakieś morskie stwory wyobrażając sobie jak mogą one smakować. Ale targowisko było już nieczynne. Ktoś nas uprzejmie poinformował, że najlepiej zajść tu o 5 rano, to wtedy dostaniemy wszystko. Jednak na myśl o tak wczesnej porze, zrobiło mi się trochę niedobrze...;) Poszliśmy więc w stronę ścisłego centrum. Okazało się, że ANGRA to wcale nie takie wielkie miasto jak pierwotnie zupełnie nie wiedzieć czemu sądziłem, w porywach ledwie około 10 000 mieszkańców i to wliczając podmiejskie osiedla. No, to jest do przyjęcia, pomyślałem...;) Na kilka chwil zatrzymaliśmy się na wywyższonym ponad poziom głównej ulicy miasta  placu koło katedry SÉ CATEDRAL de ANGRA do HEROÍSMO... Trudno dziś uwierzyć, że podczas pamiętnego trzęsienia ziemi w 1980 uległa ona bardzo poważnemu zniszczeniu. Odbudowana w ciągu kilku lat, w 1991 roku była miejscem mszy świętej odprawionej przez papieża Świętego Jana Pawła II podczas Jego czterodniowej pielgrzymki do Portugalii... Poszliśmy dalej... Brukowane w wymyślne wzory chodniki dobitnie poświadczały, że choć bardzo daleko od kontynentu, to wciąż jesteśmy w PORTUGALII...
Przytakiwały im z góry, również charakterystyczne w portugalskich miastach, ukwiecone, kute żeliwne balkony... I wszędzie dużo kwiatów... O, tak: kwiaty tu mieszkańcy kochają...;) Idąc przez miasto zastanawiałem się, jak wielki musiał być kataklizm który je dotknął, gdy niemal w jednej chwili w noworoczne popołudnie w gruzach legła większa część starego miasta, kilkaset rodzin straciło dach nad głową, kilkadziesiąt osób życie, a istotne szkody powstały na wszystkich sąsiednich wyspach grupy centralnej AZORÓW... Pierwsza pomoc nadeszła bardzo szybko Pierwsi zareagowali Amerykanie z odległej o około 20 kilometrów od ANGRA bazy lotniczej w LAJES, gdzie szkody były niewielkie i nikt nie zginął... Późniejsza pomoc rządowa i organizacji międzynarodowych oraz zaangażowanie mieszkańców pozwoliło w ciągu niecałych 4 lat odbudować miasto, ANGRA była znowu bohaterska - ANGRA do HEROÍSMO...
Jeszcze w trakcie odbudowy, w 1983 roku historyczne centrum ANGRA zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa kulturalnego i przyrodniczego UNESCO, będąc pierwszym portugalskim miastem, które uzyskało to wyróżnienie... Tak sobie rozmyślając, zatrzymaliśmy się koło jednej z wszechobecnych na wyspie kaplic ku czci Ducha Świętego - ímpério, na głównym placu miasta, PRAÇA VELHA... PRAÇA VELHA, to po polsku stary plac. Stary zapewne tak, ale czy plac? Raczej placyk i to określenie byłoby chyba bardziej adekwatne do rzeczywistości, bo ANGRA ku mojemu nieskrywanemu zadowoleniu wielkim miastem nie jest. A skoro wielkim miastem nie jest, to i wszędzie tu blisko... Bardzo blisko, bo zaledwie może tylko kilkadziesiąt metrów od placu wchodząc w jedną z bocznych uliczek, jest miejscowy ogród botaniczny - Jardim Duque da Terceira. A przy jego wejściu barek z kawą. Ponieważ zaś, gdziekolwiek jesteśmy nigdy kawy i ogrodów botanicznych nie odpuszczamy, przenieśliśmy się tam... ;) Mimo skromnej powierzchni i niezbyt dużego zaludnienia, dzięki swojemu strategicznemu położeniu niemal w połowie Atlantyku i na szlakach żeglugowych pomiędzy Europą oraz jedną i drugą Ameryką, AZORY odegrały bardzo istotną rolę w rozwoju ogromnego niegdyś kolonialnego imperium PORTUGALII... Dotyczy to przede wszystkim właśnie wyspy TERCEIRA i portu w ANGRA, który przez kilka stuleci był najważniejszym portugalskim portem na trasie z metropolii do wszystkich portugalskich kolonii rozciągających się od Brazylii przez Afrykę i Ocean Indyjski aż do Makau w Chinach...
W ogrodzie botanicznym Jardim Duque da Terceira bierze początek obowiązkowy do przejścia w ANGRA szlak spacerowy prowadzący stokiem leżącego za miastem wzgórza na jego szczyt, pod raczej toporny obelisk upamiętniający pobyt w mieście króla PORTUGALII, a wcześniej także cesarza BRAZYLII, Piotra IV wraz z córką, przyszłą królową Marią II... Miało to miejsce podczas kilkuletniej  wojny sukcesyjnej o tron PORTUGALII, między dwoma braćmi Piotrem i młodszym Michałem, czasie której pozostające w rękach Piotra AZORY były jego główną bazą wypadową na kontynent... To ona właśnie, królowa Maria II dodała do nazwy miasta ANGRA drugi człon: do HEROÍSMO mający podkreślać bohaterstwo i lojalność miasta wobec prawowitego sukcesora podczas toczącej się wojny... Ale pal licho dawne i zawiłe dzieje. Szlak na wzgórze warto i należy przejść przede wszystkim z innego względu: to właśnie stąd rozlega się najpiękniejszy widok na całą zatokę i leżące nad nią piękne stare miasto... ANGRA do HEROÍSMO... Tymczasem zrobiło się późno, po chwilowym przejaśnieniu ciemne chmury znowu kłębiły się na niebie, a silny porywisty i zimny wiatr niemal wyrywał aparat z ręki. Nie było sensu dłużej siedzieć na wzgórzu, chciałem więc jeszcze raz zobaczyć najpiękniejszy dla mnie, błękitny kościół IGREJA da MISERICÓRDIA...
Jednak Pani Królowa miała inne plany: właśnie sobie przypomniała była, że buszując po sklepikach i galeryjkach w poszukiwaniu pamiątek na prezenty, zapomniała zrobić śliczną fotkę swojej faworytce, katedrze...;) Poszliśmy więc ponownie pod katedrę - SÉ CATEDRAL de ANGRA do HEROÍSMO. W końcu, wracając na przyportowy parking, swój błękitny kościół i tak jeszcze zobaczę...;)

najbliższe galerie:

 
AÇORES - TERCEIRA - pastelami malowana
1pix użytkownik przemyslaw odległość 19 km 1pix
VELAS I CENTRUM SAO JORGE
1pix użytkownik bartekplk odległość 78 km 1pix
ILHAS CENTRALES - AÇORES
1pix użytkownik bartekplk odległość 79 km 1pix
SAO JORGE PÓŁNOC
1pix użytkownik bartekplk odległość 88 km 1pix
WIEŚ NA ŚRODKU ATLANTYKU
1pix użytkownik bartekplk odległość 90 km 1pix
Nudna galeria jednej góry
1pix użytkownik bartekplk odległość 104 km 1pix

komentarze do galerii (24):

 
przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 17.08.2019 12:30

Ak,
dzięki!...;)

ak użytkownik ak(wpisów:6329) dodano 16.08.2019 17:48

super foty i niezłe parcie na pióro :))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 05.08.2019 13:04

Też mój ulubiony. Zapamiętałem go dawno z jakiegoś zdjęcia, pomyslałem, że chciałbym go zobaczyć. Zobaczyłem...:))
Dziękuję za odwiedziny i serdecznie pozdrawiam!...;)

piernicyna użytkownik piernicyna(wpisów:156) dodano 04.08.2019 23:52

...a błękitny kościół podobasiębardzo i jest balsamem dla duszy...
Serdecznie gratuluję i Pozdrawiam
:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 01.08.2019 09:04

Paweller,
po tym bruku zawsze poznasz, że jesteś na terytorium Portugalii lub dawnego imperium. A zdjęcia z góry? No cóż: zawsze warto uczyć się od najlepszych...;)
Serdecznie pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 01.08.2019 09:01

Wo,
dziękuje za odwiedziny i uznanie, serdecznie pozdrawiam!

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7477) dodano 31.07.2019 22:52

Dla samego bruku warto tu przyjechać ...:)
Widoki z góry też zacne.
Pozdrawiam:)

wo użytkownik wo(wpisów:366) dodano 31.07.2019 17:15

pięknie i piękna galeria. pozdrawiam

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 26.07.2019 14:24

Gabi,
tak, Portugalia jest zaskakująco czysta i zadbana, nawet Lizbona jest czysta, a to przecież duża metropolia, wyspy zaś, to już bajka. Bardzo to odbiega od naszych stereotypów o krajach południowych: takie Włochy na przykład urzekają, ale trzeba umieć patrzeć żeby "odfiltrować" wszędobylskie śmieci. Ja w Portugalii jestem zakochany.
Dzięki za odwiedziny, serdecznie pozdrawiam!😀

gabi użytkownik gabi(wpisów:2692) dodano 26.07.2019 12:24

Śliczne miejsce. I tak czysto, wszystko wypieszczone, zadbane. Bardzo zachęcająca relacja,a grafit nieba pięknie podkreślił cukierkowy obraz miejsca,
pozdrawiam

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 24.07.2019 15:57

Paniwu,
dziękuję za odwiedziny i miłe słowa. Tak, trochę dramaturgii na pierwszy dzień pobytu te chmury nam zadały, widziałem te spojrzenia pod tytułem "i po co nam to było?". Ale to tylko pierwszy dzień. Potem była już norma: słońce, chmurki z gatunku tych fotogenicznych, a jak ciemne - bo też się trafiały, to tylko przejściowo.
Dziękuję jeszcze raz i szczególnie serdecznie pozdrawiam!...:))

paniwu użytkownik paniwu(wpisów:640) dodano 24.07.2019 14:10

Miło się wędrowało, nawet z tymi ołowianymi chmurami w tle. Przyznam, że dodały one zdjęciom dramaturgii, a zdjęcia jak zwykle fantastyczne, narracja zresztą też. Podobało się bardzo. Pozdrawiam serdecznie

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 24.07.2019 12:20

Charlie,
no tak, każdego gdzieś ciągnie. Ja Portugalię bardzo lubię, nawet w Lizbonie, (duże miasto), nie narzekam, choć PK ma jej z lekka dość i już mi wymawiała, ze tak kombinuje wyjazdy, żeby obojętnie gdzie lecieć, było przez Lizbonę...;)
Zdjęciami sam jestem zaskoczony, bo na niebie większość dnia był ołów. Ale zaskakujące jest również, że mimo tak silnego zachmurzenia było jasno, nawet prawie na okulary słoneczne, mimo, ze ja nie noszę ich nigdy. Zauważyłem to też na innych wyspach Makaronezji i myślę, że to kwestia kąta padania promieni słonecznych, nawet niewidocznych, które przebijają się tu przez cieńszą warstwę chmur. No, ale jednak zdecydowanie wolę inne światło...;)
Dziękuję za odwiedziny i serdecznie pozdrawiam!...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 24.07.2019 12:10

Leszek,
wyobrażałem sobie Angra jako znacznie większą: może nie aż tak jak Funchal na Maderze, (115 000), ale coś bliżej jak Ponta Delgada na Sao Miguel, (70 000). Tymczasem Angra jest wielokrotnie mniejsza, więc jak dla mnie, zupełnie OK. Trzeba jednak uważniej czytać dane statystyczne. A co do wpisów na listę UNESCO, to już nieraz zastanawiałem się jakie kryteria właściwie trzeba spełnić, bo doprawdy... nie wiem. Najogólniej, szału wielkiego nie ma, choć może zaważyła też na tym pogoda. Będąc na Terceirze zobaczyć miasto trzeba, ale sama wyspa moim zdaniem, znacznie ciekawsza. Chciałbym jeszcze zobaczyć Flores i pobyć dłużej na którejś z wysp grupy centralnej. Ale może za jakieś 2 lata...
Serdecznie pozdrawiam!...;)

charlie użytkownik charlie(wpisów:2379) dodano 24.07.2019 08:48

Wy do Portugalii, jak ja do Niemiec ;-)
Ciągle wracamy.
Fajna i urocza mieścinka.
Podobają mi się Twoje zdjęcia bez słońca. Fajnie odznaczają się budynki o jasnej elewacji, na szarym tle.
Niebieski kościól fajny, ale pomarańczowa katedra też niczego sobie :-)
Pozdr.

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5592) dodano 23.07.2019 23:54

Bardzo sympatyczne (w dużej mierze dlatego, że nieduże) miasto. Chętnie odwiedziłbym je, podobnie jak i inne wyspy Azorów... Pozdrawiam. :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 23.07.2019 21:36

Ula,
wiem jak jesteś wymagająca, więc jeśli Tobie podobało się, to cieszę się tym bardziej!...;)
Serdecznie pozdrawiam!...:))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 23.07.2019 21:35

Ruda,
no wiesz: staram się, mam nadzieję, że skutecznie...:)
Pozdrówki!...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 23.07.2019 21:34

Lucy,
dziękuję! Tak, rzeczywiście oprowadzałem i obwoziłem, byłem przewodnikiem: dla mnie był to już teren znany z wyprawy z Dzieckiem, Panie po raz pierwszy. Ale coś nowego tez znalazłem, zwłaszcza na Sao Miguel, gdzie polecieliśmy potem. Ale to już w kolejnej galerii...;)
Bardzo serdecznie pozdrawiam!...:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6138) dodano 23.07.2019 21:05

Podobało się. Pozdrawiam:)

ru_da użytkownik ru_da(wpisów:230) dodano 23.07.2019 20:15

Ładnie zachęcasz :)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:3088) dodano 23.07.2019 20:05

Też bym chciała a tylko raz w szybkim tempie ją liznęłam.Wspaniale oprowadzasz.Pozdrawiam😊.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 23.07.2019 18:02

Wiesz, że do Portugalii mam dziwną słabość i mogę tam na okrągło. Choć PK już ma trochę dość i mówi, że gdybym miał lecieć nawet na Nordcap, to pewnie też wykombinowałbym tak, żeby lecieć przez Lizbonę...;)
Dziękuję za odwiedziny i serdecznie pozdrawiam!...;)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3379) dodano 23.07.2019 17:29

A Wy znowu do tej Portugalii, do tego Azora pojechaliście;) Super relacja!
Pozdrawiam:)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!