m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (30):

 
By dostać się do kazachskiego Aralska trzeba odbyć lot samolotem Ałmat, które niestety leżą niemalże na przeciwległym krańcu tego ogromnego, 9 jeżeli chodzi o powierzchnie państwa świata. Ałmaty, które były stolicą Kazachstanu do 1997 roku położone są u podnóża gór Tienszan. Jest to doskonałe miejsce do rozwoju miasta, gdyż zapewnia przyjemny umiarkowany klimat oraz obfitość wody tak deficytowej w rejonie Azji Środkowej. Ale względy natury politycznej zadecydowały, że stolica została przeniesiona do nowo powstałej Astany (obecnie Nur-Sułtan), sztucznego tworu w samym sercu pustynnego stepu. Jeżeli już ktoś znajdzie się w Ałmatach to obowiązkowo powinien udać się na wycieczkę do położonego ok. 200 km na wschód od miasta Kanionu Szaryńskiego. Robiący niesamowite wrażenie nazywany jest przez miejscowych mniejszym bratem Wielkiego Kanionu Kolorado. Ale kto tak naprawdę widział Kanion Kolorado. Mi się wydaję, że to jakiś fotomontaż wykreowany w Hollywood ;)
Ałmaty od Aralska dzieli ponad 1500 km i 36 godzinna podróż pociągiem. Najgorsze jest to, że wcześniej nie wiemy czy w danym pociągu znajduje się wagon z miejscowym Warsem. Za oknem podczas tej kolejowej eskapady możemy podziwiać głównie monotonne stepowe krajobrazy. Gdy już nasyciliśmy się krajobrazami można na ten przykład.... zagrać w karty albo w odpowiednim momencie próbować przeliczyć wagony ;) Ewentualnie namierzać obeliski poświęcone Armii Radzieckiej, choć trzeba przyznać, że nie ma ich tu wiele. Wreszcie Aralsk. To liczące obecnie 29 tys. mieszkańców miasteczko było niegdyś głównym portem na północy Morza Aralskiego, największego zbiornika wodnego Azji Środkowej. Aralsk prawdopodobnie jeszcze żyje, gdyż przebiega tutaj główna linia kolejowa łącząca Ałmaty i stolicę Uzbekistanu Taszkient z Rosją oraz wybrzeżem Morza Kaspijskiego.
Jednak bezrobocie jest spore a miasto tkwi jakby w zawieszeniu. Wszystko przez jedną z największych katastrof ekologicznych XX wieku spowodowanych  ludzką działalnością. Morze Aralskie pod względem wielkości było czwartym jeziorem świata (bo w sensie geograficznym było to oczywiście jezioro) i obfitowało w ryby. Na zdjęciu rdzewiejące żurawie portowe. Jak dużo było tu ryb może świadczyć fakt, że znajdowała tu się największa fabryka konserw rybnych w byłym ZSRR. Dlaczego zaczęło wysychać? Zadecydował o tym I sekretarz Nikita Chruszczow, który postanowił przemienić pustynie i stepy tej części świata w wielkie plantacje bawełny. A ZSRR miał oczywiście zostać największym jej producentem.
Szybko zaczęto rozbudowywać mające nawadniać pola bawełny kanały i systemy irygacyjne czerpiące wodę z dwóch wielkich rzek zasilających Aral Syr-Darii i Amu-Darii. Spowodowało to , że od lat 60-tych ubiegłego wieku poziom wody zaczął się obniżać na początku 20 cm rocznie, by w latach 80-tych osiągnąć poziom nawet 80-90 cm rocznie. Czy spodziewano się, że Aral będzie wysychać? Prawdopodobnie tak, ale po co komu takie morze na środku pustyni. Propagandowo nazwano nawet Morze Aralskie wybrykiem natury. Głos miejscowej ludności oczywiście się nie liczył. Na skutek upadku rybołówstwa i turystyki z okolic jeziora wyemigrowało 100 tys. ludzi. Obecnie na przeważającej części akwenu znajduje się pustynia Aral-Kum.
Z dawnego morza zostały cztery oddzielne zbiorniki, jednak zasolenie, które wzrosło 10-krotnie spowodowało, że niemal wszystkie organizmy żywe, w tym wiele endemitów wymarło. Wody gruntowe natomiast przestały być zdatne do picia. Odnotowano również ogromny wzrost chorób układu oddechowego okolicznych mieszkańców. Jaka przyszłość czeka Aral? W chwili obecnej istnieje szansa, że woda wypełni przynajmniej część północną dawnego morza. Jest to związane z wybudowaniem w Kazachstanie tamy Kok-Aral Dam, której zadaniem jest uniemożliwienie odpływu wody ze zbiornika północno-aralskiego do płytszego i znacznie szybciej wysychającego jeziora południowo-aralskiego. Niestety, na odtworzenie głównej południowej części morza nie ma praktycznie szans. Wielka rzeka Amu-Daria kończy swój nurt w piaskach pustyni a większość wody odprowadzana jest do nieszczelnych kanałów Uzbekistanu oraz płynie Kanałem Karakumskim do oddalonego o 800 km Aszchabadu w Turkmenistanie, gdzie zasila miejskie fontanny.

najbliższe galerie:

 
Było sobie morze - Jezioro Aralskie
1pix użytkownik mankakowalska odległość 370 km 1pix
Z Uzbekistanu opowieść pierwsza (Karakałpakstan)
1pix użytkownik atropacz odległość 371 km 1pix
Bakczysaraj
1pix użytkownik poziomka odległość 479 km 1pix
Chiwa
1pix użytkownik mankakowalska odległość 594 km 1pix
Uzbekistan Chiwa
1pix użytkownik licja odległość 595 km 1pix
Turkiestan
1pix użytkownik andrew430 odległość 663 km 1pix

komentarze do galerii (3):

 
wo użytkownik wo(wpisów:366) dodano 26.06.2019 18:49

niesamowite... interesująca galeria

vivi użytkownik vivi(wpisów:488) dodano 26.06.2019 13:49

Bardzo ciekawa galeria i narracja.
Pozdrawiam

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5613) dodano 26.06.2019 02:08

Szkoda, że zniszczyli to jezioro... Aby uzmysłowić sobie skalę tej katastrofy wystarczy porównać mapy z lat 60. XX wieku z obecnymi. Pozdrawiam. :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!