m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (49):

 
Ruszam koło 2:30 w nocy autem w Gda. W planach mam dojazd do Myślenic w godzinach poranno-przedpołudniowych. Jako, że trasa minęła dość szybko, mając zapas czasowy, zanim zajadę do Myślenic zbaczam do Trzemieśni, gdzie znajduje się drewniany kościół pw św. Klemensa z 1780r [obecnie w trakcie renowacji]. Po dojeździe do Myślenic ma miejsce mały...zonk. Trochę kluczę po mieścinie za dobrym, ale darmowym miejscem na auto. Moim pierwszym celem za Myślenicami jest Uklejna [688mnpm], podejście jest z tych zacnych. 
Po drodze coś dla ciała, coś dla ducha, nie przepuszczam takich okazji :-) Dość sprawnie dochodzę na do obniżenia terenu i krzyżówki szlaków pod szczytem Działek [600mnpm]. Jest tu piękna, widokowa polana. Widoki dość podobne do tych z poprzednich polanek Ruszam dalej, po niedługim czas nieco zszokowany widzę budynek schroniska PTTK na Kudłaczach. Myślałem, że czeka mnie dłuższa wędrówka. Przed schroniskiem masa ludzi-impreza integracyjna, ale ludzie w zasadzie już się zbierają. Niedobitki częstują mnie kiełbasą z ognia i pieczonym pieczywkiem :-) zamówili za dużo-biorę bez mrugnięcia. Jestem tu dość wcześniej, bo około 16:00. Mimo wszystko zrzucam bety, melduję się w recepcji i resztę dnia spędzam na czytaniu, spożywaniu i resecie, chcę też odespać ostatnie 1,5 doby.
Rano zbieram się żwawo na atak szczytowy. Około 7-mej ruszam na lekko celem zdobycia Łysiny i Lubomira. Ta pierwsza wbrew nazwie nie daje możliwości cieszenia się widokami. Sam Lubomir zresztą też. Przed tym ostatnim jest jednak mała polanka dająca widoki na stronę północą, w tym na zbocza Łysiny. Na samym szczycie Króla Beskidu Makowskiego jak wiadomo stoi Obserwatorium Astronomiczne im. Tadeusza Banachiewicza. Pokręciłem się chwilę wokół obiektu. O tej porze roku i dnia przybytek jest nieczynny dla turystów. Zbiegam w dół do schronu, gdzie czeka mnie śniadanie mistrzów. Dziś zakończyłem przygodę z Pasmem Lubomira i Łysiny. Teraz w planach mam Pasmo Koskowej Góry. Ruszam czarnym szlakiem sprzed schroniska i już po kilku minutach oczom nie wierzę. Sprzed rozległego parkingu poniżej schroniska mam fenomenalny widok na południowe pasma, w tym Taterki. Nie gardzę też niższymi pagórami. Tutaj Gronik [839mnpm] w Paśmie Koskowej Góry oraz masyw z Klimasem i Zębolową [859mnpm]. Na horyzoncie oczywiście...Ona. Obserwuję dokładnie południowo-wschodnią grań Gronika, którą za kilkadziesiąt minut będę pokonywał. Przybliżam sobie jeszcze Babią...
Na wschodzie widoki zahaczają o Beskid Wyspowy. Czeka mnie teraz dreptanie asfaltem do Pcimia, ale już po kilku minutach łapię stopa i po 10min jazdy jestem pod szlakiem. Przechodzę kładką nad Rabą i zmieniam szlak na żółty. Podchodzę żwawo na Gronik [839mnpm], jest ciepło i stromawo. Mijam cała masę dzikich jabłoni, zrywam regularnie owoce :-) twarde i soczyste, jabłuszka bez chemii. Za plecami mam piękną panoramę pasma, którym wczoraj wędrowałem. Po prawej Łysina i Lubomir. Już na solidnej wysokości, po niemałym zmęczeniu wysiłek jest nagrodzony piękną polanką, tym razem widoki mam na południowy wschód, czyli głównie stożki Beskidu Wyspowego.
Dalej szlak prowadzi mnie na Balinkę [708mnpm], następnie Przełęcz Dział, skąd czeka mnie drugie podejście dnia, tym razem na Parszywkę [842mnpm]. Szczyt jest w znacznej mierze zagospodarowany, przez co widokowy. Tutaj zerkam za siebie, na tereny które już za mną. Pod szczytem Parszywki stoi kapliczka z 1885r. Za plecami mam widoczki na grzbiet, którym dziś wędrowałem. Na południu i wschodzie piętrzą się wyspy. Ze szczytu Parszywki w kilka minut dochodzę do obniżenia między w/w a Koskową Górą. Jest to miejsce urokliwe i widokowe. Tutaj zbocza Parszywki. Urokliwe, gdyż stoi tu kapliczka ufundowana około 1910 roku przez Jana Koska.
Obok kapliczki postawiono kamienny krzyż. Początkowo chciałem nocować nieopodal kapliczki, bo ...klimatycznie. Ostatecznie wybrałem podszczytową polankę na zachodniej flance Koskowej Góry . Tu miałem widoki na kilka beskidzkich pasm. W tym zachód słońca za Skrzycznem. A widoki o poranku miałem takie. Beskid Mały, Beskid Śląski, Babia Góra :-) Dziś ponownie zmieniam grzbiet. Schodzę niebieskim szlakiem do Bieńkówki i wspinam się tym razem na grzbiet Pasma Babicy. Ponownie dzikie jabłonie. Tuż przed wejściem w las widoczki na Beskid Mały... Na Bieńkowskiej Górze, przy krzyżówce szlaków schludna wiata z ładną polanką obok. Modrzewie zawsze wywołują u mnie pozytywne myśli ;-)
Pasmo Babicy, to generalnie kilka godzin łażenia w lesie. Trochę nużącę i męczące psychicznie. Z nielicznych atrakcji mogę wymienić dość bliskie spotkanie z dziczyzną oraz urokliwą kapliczkę św. Huberta. Dla wymęczonych psychicznie i fizycznie końcówka szlaku [schodzę do Myślenic], oferuje zacną miejscówkę na wypoczynek. Ostatnie metry szlaku są mi znane z pierwszego dnia. Polany między Plebańską Górą a Myślenicami dają całkiem przyzwoite widoczki. Tutaj Pasmo Barnasiówki. Mam też możliwość podziwiać mój pierwszy poważny szczyt z pierwszego dnia wędrówki, mianowicie Uklejną [688mnpm] Przy samochodzie jestem dość wcześniej, mam w zasadzie jeszcze pół dnia na łażenie w następnym dniu. Wymyślam sprytny plan, ale o nim za moment. Obecny dzień zamierzam zakończyć objazdówką po obiektach z drewna. Pierwszym jest kościół w Łętowni pw św Szymona i Judy Tadeusza. Ufundowany przez żonę sołtysa, panią Lisicką. Budowę rozpoczęto w roku 1760, ukończono pięć lat później. Drugim cymesikiem jest obiekt w Krzeczowie. Jest tu Kościół św. Wojciecha jest budowlą jednonawową, wzniesioną z drewna w konstrukcji zrębowej. Elewacja kościoła jest oszalowana, dach kryty gontem. Kościółek pochodzi z przełomu XV/XVIw
Budynek zlokalizowany jest na wzgórzu, daje to możliwość podziwiania okolicy. Bezpośrednio na południu piętrzy się długie ramię Lubonia Małego.

Na wschodzie mam jak na dłoni masyw Zębolowa/Klimas/Golec. A teraz słów kilka o planach na niedzielę. Jako, że jestem w Beskidzie Makowskim , zważając na niejednoznaczne podziały geograficzne i teorie prof. Jerzego Kondradzkiego postanawiam wbić jeszcze na...Jałowiec! Tym samym ruszam do Zawoi. Już w Skawicy dogaduję się w agro u Steni co do ceny jednego noclegu i zostaję tutaj. Ruszam wczesnym rankiem, auto zostawiam w Wełczy i bezszlakowo podchodzę na grzbiet. Moim celem jest Przeł. Kolędówka [809mnpm], tutaj koło kapliczki zjadam śniadaniem. Ruszam szlakiem żółtym w kierunku szczytu. Po drodze zachodzę do schroniska Opaczne, obiekt jest przepięknie położony, z widokiem bezpośrednio na Babią Górę, jednak dziś już nie jest tak widokowo jak w dniach poprzednich, a szczyt Babiej jest niestety w chmurach. Partie podszczytowe Jałowca urzekają piękną buczyną. Na szczycie nieco mgliście i pizga straszliwie. Klasycznie wiatunia ;-)
Hala Trzebuńska na południowych stokach Jałowca zrobiła na mnie kapitalne wrażenie, jedna z ładniejszych beskidzkich hal. Ta sama liga co Stumorgowa pod Mogielicą. Schodzę z Jałowca, podchodzę na Czerniawę Suchą [1062mnpm], tutaj też napawam się buczyną ;-) Zaraz za Czerniawą jest Beskidek [1044mnpm], który również oferuje piękną halę z widokami na południe. Niestety ja mam dziś widoczność marną, ale i tak kręcę się po okolicy. Są tu naprawdę klimatyczne chatki :-) Pasmo Przedbabiogórskie zrobiło na mnie super wrażenie i zapewne tu powrócę. A tymczasem schodzę w dół do furmanki.
W Zawoi ostatni raz byłem...14 lat temu. Dlatego nie przepuszczam kolejnego drewnianego kościoła. Jest tu obiekt z 1888r pod wezwaniem św. Klemensa. Pakuję klamoty i koło 14tej ruszam w kierunku Gdana. Dziękuję ;-)

najbliższe galerie:

 
MYŚLENICE
1pix użytkownik mocar odległość 8 km 1pix
JANOISK ODBIERA BOGATYM I DAJE BIEDNYM!
1pix użytkownik zbojnik odległość 10 km 1pix
Zakopane 2013
1pix użytkownik andrek77 odległość 10 km 1pix
HEJ JANICKU KA ŻEŚ JEST?
1pix użytkownik zbojnik odległość 11 km 1pix
Glichów  2012 r
1pix użytkownik magdar odległość 12 km 1pix
OJ-CZY-ZNA
1pix użytkownik marzenakn odległość 13 km 1pix

komentarze do galerii (24):

 
wasaga użytkownik wasaga(wpisów:704) dodano 26.07.2019 15:09

Kamloty to podobno to samo, ale na północy. My też chodzimy po kamolach ;) :)

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:704) dodano 26.07.2019 15:05

A pod nogami masz kamole czy kamloty ? ;)

charlie użytkownik charlie(wpisów:2379) dodano 26.07.2019 13:11

wasaga - nie wiem co to kamloty. Kamole znam.
Po mojemu kamienie :-)
Pozdr.

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:704) dodano 26.07.2019 12:50

A pod nogami masz kamole czy kamloty ? ;)

charlie użytkownik charlie(wpisów:2379) dodano 26.07.2019 07:15

Ha ! Toruń piękne miasto, ale ja krakuska pełną gębą jestem.
Tak już mam, że wychodzę na pole, jem sznycla, piję z flaszki, w łazience mam flizy, żeby było lepiej słychać to podgłaśniam radio, na choince wieszam bańki, po domu noszę kapcie i genealnie nie lubię się z niczym certolić, a jak ktoś gada jak potłuczony to mówię mu: 'idze idze bajoku' ;-)
Pozdr.

satan użytkownik satan(wpisów:3204) dodano 25.07.2019 21:58

Charlie -> fajnie masz! Nie wiem czemu, ale kojarzyłem Cię z...Toruniem ;-)
Najpierw Ćwilin [piękna hala z widokiem na Gorce i Tatry], a potem obiad w Barze pod Cycem ;-)

charlie użytkownik charlie(wpisów:2379) dodano 24.07.2019 11:14

Mimo że mam w te rejony rzut beretem, to zadziwiająco rzadko bywam.
Ale w tym roku zaczęłam realizować postanowienie. Cel - poprawa kondycji.
Każdego miesiąca, od kwietnia do października, zaliczamy jedną górę w okolicy.
Tym sposobem byla już Śnieżnica, Szczebel, Lubomir (akurat obserwatorium było otwarte).
W lipcu (choć już niewiele go zostało), może wybierzemy się na Ćwilin. Sporo jest tego tutaj na południu.
Schronisko na Kudłaczach... nie wiem jak jest teraz, ale kilka lat temu mieli tam pierogi. O jesuuuu !!! Jakie tam mieli pierogi !!!
Pozdr.

satan użytkownik satan(wpisów:3204) dodano 19.07.2019 21:18

Anek11 -> ja nie rezerwowałem, ale był to październik i miałem namiot ;-)
Ale abstrahując, mam wrażenie, że nie trzeba bać się braku wyrka na noc... ;-)

satan użytkownik satan(wpisów:3204) dodano 19.07.2019 21:17

Kordula -> szanuję Cię za tą wrażliwość, ja prawdę mówiąc oczywiście też tak mam, ale tu...mleko się rozlało. Matryca poszła oczywiście do czyszczenia. B. Mały chyba nie mniej niekomercyjny niż Makowski ;-)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2746) dodano 17.07.2019 22:34

Reset marzy mi się od dawna, ale muszę jeszcze trochę zaczekać. Aaaa jeszcze jedno pytanie w tym regionie to chyba nie trzeba z wyprzedzeniem noclegów rezerwować? Wygląda na to że tłumy nie przewalają się niczym w lipcowych Tatrach

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6138) dodano 17.07.2019 21:30

Widoczki i pogodę miałeś super:)) Ja czesto jezdze w Beskid Mały. Tez tak łagodne mam widoki:) Z ta plamka na srodku kadru musisz cos zrobić. Wyczyśc matryce albo usuń w jakims programie. Wrazliwa dusza ze mnie, haha:) Pozdrawiam:)

satan użytkownik satan(wpisów:3204) dodano 17.07.2019 17:42

Surykatka -> czasem to dobrze jak nogi swędzą, podeszwy w zasadzie ;-)

PS - no właśnie fotki wgrywałem już postawione na sztorc przez programik i wgrane "leżały". Jest tam opcja obrotu fotek po wgraniu o 90st. Po wykonaniu procedury fotki widziane były przeze mnie jako "stojące", tak też widać je na miniaturkach...;-) Ki diabeł... ;-)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7291) dodano 17.07.2019 17:20

Wgraj jeszcze raz obrócone w jakimś programiku. Tu nie obrócisz.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7291) dodano 17.07.2019 17:19

Fajne szlajanko. Jak patrzę na te widoki, to mnie już swędzą podeszwy, by gdzieś podreptać, mimo ,że już w tym roku byłam tu i ówdzie. Ale górek nigdy dość.
A te zupełnie mi nieznane.
pozdrówki :)

satan użytkownik satan(wpisów:3204) dodano 17.07.2019 17:03

Wasaga -> dzięki za miły i nostalgiczny komentarz ;-)


PS - fotki pionowe na miniaturkach są w...pionie, ale już podczas przeglądania galerii..."leżą" - macie pomysł?

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:704) dodano 17.07.2019 14:04

Fajnie się z Tobą wędrowało ( jak zawsze). Wróciły mi wspomnienia z lat 80-tych kiedy się tam włóczyliśmy ( później już jakoś było nie po drodze. Wtedy było tam sporo takich chatek jak na Twoich zdjęciach. Było też dużo już nieużywanych bacówek - kurnych chat, zamkniętych na skobel, w których nocowaliśmy. Teraz pewnie już się porozsypywały. Ale zawsze były to tereny, gdzie tłumów nie było. Dzięki za pokazanie tych okolic. Pozdrawiam

satan użytkownik satan(wpisów:3204) dodano 17.07.2019 13:47

Popekpawel -> za dużo czasu na Orawie Waść spędzasz ;-)

satan użytkownik satan(wpisów:3204) dodano 17.07.2019 13:46

SzymOn -> czerp Waść zatem do woli ;-)

PS - ja siedzę nad mapą Pienin...tam jeszcze nie byłem :-(

satan użytkownik satan(wpisów:3204) dodano 17.07.2019 13:45

Anek11 - > tereny faktycznie nie często odwiedzane przez masy piechurów ;-) i rzeczywiście dobre na reset ;-)

satan użytkownik satan(wpisów:3204) dodano 17.07.2019 13:44

Rozmusiaki -> coś tam kojarzę, że tak lubisz.. ;-)

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3654) dodano 17.07.2019 09:03

Fajna relacja. Beskid Makowski jest chyba najbardziej "zaniedbany" przez turystów i łazików górskich. Sam wielokrotnie przyrzekałem sobie, że czas go zaliczyć i póki co, na obietnicach się skończyło.

szym0n użytkownik szym0n(wpisów:37) dodano 17.07.2019 08:34

Właśnie wertuję mapy szukając jakiegoś pomysłu na Makowski bo znam tylko Lubomir i okolicę w dodatku ostatnio odwiedziłem okolicę w 2008 i jeszcze padało :). Także relację traktuję jak "pomysł na". Ładne zdjęcia nawet z okruszkiem na matrycy. Ostatni użytkownik lustrzanki zmienił aparat...Pora wyrzucić kasety z Akademią Policyjną :).

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2746) dodano 16.07.2019 22:36

Tereny totalnie mi nieznane, jedyna nazwa którą kojarzę to Pcim, ale nie jest to skojarzenie z wędrówkami górskimi:D Bardzo urokliwe miejsca, super szlaki na zrestowanie się. Pozdrawiam serdecznie:)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4802) dodano 16.07.2019 20:47

Super :)
Lubię tak :)
pzdr

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!