m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (48):

 
Spójrzcie na to zdjęcie zrobione z nowych starych murów w Datongu. Ma znaczenie symboliczne. Oddaje istotę współczesnych Chin. Chińską drugą rewolucję, w której nowy świat wypiera stary. Pożera go. To nie będzie ładna galeria z turystycznymi atrakcjami i wypacykowanymi zabytkami. Będzie obskurnie. Przyznam szczerze, że zdjęcia do niej zrobiłem przez przypadek i w stanie nietrzeźwości. Wszystko przez to, że nie udało nam się dotrzeć do Xuangkong Si, tam gdzie są wiszące klasztory. Miejsce było zamknięte dla zwiedzających z powodu renowacji. Mieliśmy więc bardzo dużo czasu do odjazdu pociągu powrotnego do Pekinu i rozlokowaliśmy się w barze w starym centrum. Jedliśmy, piliśmy. Jedliśmy lokalne przysmaki i piliśmy piwo za piwem. I tak przez kilka godzin, wpatrzeni bez emocji w ściany baru z kolorowymi fotografiami. W końcu zacząłem odnosić wrażenie, że w sumie marnotrawię czas , bądź co bądź w miejscu w którym nie bywa się raczej na co dzień. Powiedziałem więc moim towarzyszom podróży, że pójdę pochodzić sobie po tym rozpiździelu, który widzieliśmy z murów.
Wyszedłem z baru, poszedłem  kilka przecznic dalej, a miejsce do którego dotarłem zaczęło odkrywać przede mną swoją historię. Analizując niektóre zdarzenia z przeszłości i współcześnie znane mi przypadki dochodzę do wniosku, że ludzie u władzy w pewnym jej stadium mają nieodpartą potrzebę pozostawić po sobie jakiś materialny pomnik. („Co tam Panie Darku, projekty miękkie. To nie jest nic warte. Pan rozumie, to jest konkretna inwestycja. To jest to. Mnie już nie będzie na świecie a moje dzieło będzie służyło potomnym”). I będzie sławiło moje imię za życia i po nim bo jestem próżnym megalomanem  (to już mój dopisek). Hmmm, może takie myślenie ma jakąś swą głębię?  Ostatecznie podróżując po świecie zachwycamy się przecież dziełami wielkich władców.  Tyle,  że czasem bywa tak, że pomnik niekoniecznie pozytywnie rozsławia imię jego budowniczego. Działacz KPCh i były burmistrz miasta pan Geng Yanbo pomyślał podobnie. Chciał odmienić oblicze Datongu.  Chciał wpisać się w annały historii Państwa Środka. Wpadł więc na pomysł, że wyburzy całe stare miasto i wzniesie je od nowa. Stworzy replikę sprzed wieków. Zdecydował się, że przywróci miastu Wielki Mur i nada mu, jak to się mówi -historyczny wygląd okresu dynastii Ming. Takie rzeczy w Chinach się zdarzają. Widziałem podobne miejsca. Ważne co jest  a nie czy ma duszę i czy wieki z tego patrzą. W końcu wszystko kiedyś było nowe. W 2008 r. pan Geng  nakazał wywiesić listy eksmisyjne w starym centrum miasta i zarządził przesiedlenie dziesiątek tysięcy ludzi do nowych osiedli.
Takie masowe wysiedlanie w Chinach to nic nadzwyczajnego. Cała ziemia podlega własności publicznej. Eksmisje - często siłą - są zatem legalne i stały się powszechnym zjawiskiem podejmowanym przez władzę w imię  rozwoju kraju. W maju 2011 r. w Datongu  doszło do gwałtownych starć między robotnikami zatrudnionymi przy rozbiórce a mieszkańcami, którzy sprzeciwili  się eksmisji ze swoich domów. Większość z nich wysiedlono. Tylko na obrzeżach pozostały niedobitki: sklep, jakieś mieszkanie jak po przejściu 1 frontu białoruskiego, punkt skupu złomu. Ziemia została sprzedana deweloperom. Wszystko to działo się w szczytowym okresie chińskiego boomu na rynku nieruchomości. Datong był wtedy jednym wielkim placem budowy. Ale w lutym 2013 Geng wyjechał. Awansował. Objął we władanie Taiyuan, stolicę prowincji Shanxi, pozostawiając po sobie krajobraz brudnego miszmaszu: starego, nowego, na wpół zburzonego i częściowo odbudowanego miasta. Wszystko zwolniło, albo nawet stanęło w miejscu.
Żeby było ciekawiej, po wyjeździe pana Genga tysiące mieszkańców dosłownie na kolanach błagało go o powrót i dokończenie tego, co zaczął.  No bo jak to teraz?  Starego już nie ma a nowego jeszcze nie ma… Trudno mi jednoznacznie ocenić kreatywność burmistrza. Medal zawsze ma dwie strony. Spójrzmy na to tak: kiedyś Datong był piękny. Był nawet stolicą Chin dla trzech dynastii. Był kiedyś domem cudnych pałaców królewskich, ogrodów i świątyń. Potem wybucha rewolucja przemysłowa, idzie Wielki Marsz, rewolucja Mao i rewolucja kulturalna, wiadomo. Datong staje się ośrodkiem dynamicznie rozwijającego się przemysłu węglowego. Nazwano go nawet chińską stolicą węgla. Do tego zyskał miano jednego z najbardziej zanieczyszczonych i jednego z najniebezpieczniejszych miast w kraju. Historyczne centrum ogarnia chaos. W miejscu pałaców i świątyń stają familoki, zwane tu hutongami; zresztą już od początku XX w. Zaczynają oplatać stare miasto. Historię przejmuje teraźniejszość  w rozumieniu  chińskiej drogi do komunizmu.
Kibel wspólny to i komuna bardziej ścisła. Jedna idea, jedna partia, jeden przywódca, jeden kibel. Potem wszystko ewoluuje, upada ZSRR, ChRL zmierza w kierunku komunizmu liberalnego?  Na fali polityki Xi Jinpinga pojawia się nowo mianowany burmistrz Datongu, Geng Yanbo. Facet postanawia przywrócić historię: wskrzesić stare miasto Datong w wydaniu sprzed familoków. Z oficjalnych rejestrów rządowych, wydobywa mapy i szkice, a także zdjęcia z początku XX wieku. Ma ambitny i kosztowny plan odbudowy utraconych murów, wież strażniczych i domów w stylu Ming. Co z tego, kiedy większość zabytków już nie istnieje bo starły ją z powierzchni wojny, komuna i nieokrzesane mrowie ludzi. Tworzy fałszywy relikt? To prawda. Ale Zamek Królewski w Warszawie też był starty w 44, a teraz jak przechodzę przez Plac Zamkowy to nie wyobrażam sobie by stały tam bloki z wielkiej płyty. A gość  myśli sobie: 
A co tam ludzie. Ludzi Ci u nas dostatek. Taka jest linia, wpiszę się, zyskam sławę i zostawię dziedzictwo. Datong zostanie przekształcony w skomercjalizowaną witrynę turystyczną - gdzie liczy się tylko liczba turystów i dochody do kasy miasta. Ze sprzedaży gruntów i rozwoju turystyki.
Hutongom Datongu zadano cios. Taki jaki zadaje się domom z muru pruskiego w moim Toruniu. Bagatelizowane, zaniedbywane, w końcu tak zniszczone, że nie można ich uratować. Znikają jeden po drugim. Teren kupują deweloperzy i  w ich miejsce stawiają nowoczesne plomby stylem do nich nawiązujące. W krateczkę i z pięknym klinkierem. Dobrze to czy źle? Może i dobrze, ale jakaś nostalgia pozostaje bo stary świat znika. Bezpowrotnie. To zazwyczaj jest smutne. Tak naprawdę hutongi nie są wymysłem komunistów. To nie chruszczowki. Hutongi pojawiły się w Chinach już w XII wieku i szybko się upowszechniły. Szczelnie połączone ze sobą parterowe budynki z nieotynkowanej cegły. Cały ich system, cała sieć. Poszatkowane wąskimi uliczkami. Z drewnianymi bramami z napisami zapewniającymi  pomyślny los ludziom i ich przedsięwzięciom, prowadzącymi do małych wspólnych dziedzińców, zwanych siheyuan.
Na tych dziedzińcach koncentrowało się życie mieszkańców. Warunki życia w hutongach zależały od pozycji społecznej ich lokatorów. Były dzielnice bogate, były hutongi biedoty. W biednych hutongach większość ulic nie posiadała utwardzanej nawierzchni i w czasie deszczy zamieniała się w błotne potoki. Hutongi nie posiadają sieci wodociągowej i centralnego ogrzewania, a mieszkańcy korzystają ze wspólnego wychodka. Domy biednych hutongów były zazwyczaj ruderami z desek i gliny, zamieszkiwały w nich wielopokoleniowe rodziny, a ilość miejsca na osobę często wystarczała jedynie do spania w kuckach.
W dawnych Chinach istniała ścisła definicja szerokości ulicy lub alei. Ulice w hutongach bardzo często nie przekraczają szerokości 9 metrów. Niejednokrotnie alejki pozostają tak wąskie, że mogą się nimi poruszać jedynie pojazdy jednośladowe. W Pekinie dzielnice hutongów stanowią jedną z atrakcji turystycznych. Są zachowane w całości i zadbane, a lokalni przewodnicy oprowadzają po nich zwiedzających. W Datongu mamy co mamy. Ogólny syf i rozkład materii. Zatrzymany w miejscu czas. Ludzie opuścili swoje domy nagle i na zawsze. A ich świat prawie zniknął. Zniknie za chwilę zupełnie. Zwykła kolej rzeczy.

najbliższe galerie:

 
Nowe duże stare mury. Datong
1pix użytkownik doracz odległość 1 km 1pix
Chiny.  Rzemiosło czy sztuka?
1pix użytkownik strabsenfilm odległość 120 km 1pix
Wielki Mur
1pix użytkownik jotwu odległość 177 km 1pix
Chiny Wielki Mur
1pix użytkownik licja odległość 192 km 1pix
Cuandixia
1pix użytkownik doracz odległość 201 km 1pix
Mur Chiński
1pix użytkownik muczacza odległość 222 km 1pix

komentarze do galerii (6):

 
doracz użytkownik doracz(wpisów:1232) dodano 04.08.2019 00:12

Dziękuję Wam uprzejmie moi mili za odwiedziny i komentarze i pozdrawiam Was serdecznie :)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7561) dodano 31.07.2019 22:28

Dobrze, że wyszedłeś z tego baru ..., relacja fenomenalna, pozdrawiam:)

wo użytkownik wo(wpisów:369) dodano 31.07.2019 17:07

no tak. daje do myślenia... pozdrawiam

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7334) dodano 30.07.2019 19:02

To faktycznie nie jest wycacana galeryja. Na początku się śmiałam z wyznania,że zrobiłeś ją w stanie nietrzeźwym. a potem mnie też naszła okrutna nostalgia, bo nie lubię gdy stary świat znika, gdy zmienia się coś co było dobre, co było mi bliskie, gdy ludzie znikają tak po prostu, zostawiając po sobie burdel albo pustkę...

elabb użytkownik elabb(wpisów:26) dodano 27.07.2019 10:53

Jaka nostalgiczna ta galeria, niezwykle ciekawie opisana! Inna i wyjątkowa

paniwu użytkownik paniwu(wpisów:686) dodano 26.07.2019 19:19

Niesamowita opowieść i również niesamowite i rewelacyjne zdjęcia z Datongu. Jak dobrze, że zechciało Ci się wyjść z tej knajpy i ruszyć przed siebie..... i uwiecznić dla Obieżyświatów te wspaniałe kadry. Jestem pod wrażeniem. Pozdrawiam serdecznie

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!