m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (48):

 
Wiosną zatęskniłem za pustynią. Takim piaszczystym ergiem jaki wcześniej widziałem w 2007 na południu Tunezji i w 2013 w Namibii. Chyba najszybciej i najtaniej można zobaczyć coś takiego w południowo-wschodnim Maroku. W pobliżu granicy z Algierią i niedaleko od miasteczek Erfud i Ar-Risani leży Irk asz-Szabbi (arab. عرق الشبي, fr. Erg Chebbi). Na terenie Maroka jest to jedyny fragment saharyjskiej piaszczystej pustyni z wyraźnie ukształtowanymi wydmami. Z Marrakeszu jedzie się przez Ouarzazate na wschód do Erfud. Z każdego hotelu w tej okolicy można zamówić sobie terenowy wóz z kierowcą, który dowiezie nas do małej wioski Merzuoga, w oazie o tej samej nazwie. Odcinek pomiędzy Erfud a Merzuogą zajmuje płaska hamada. To zupełnie różny od ergów rodzaj pustyni. Hamada jest kamienista, pokryta odłamami i okruchami skalnymi, a często żelazistą skorupą. Bierze się to stąd, że występujące tu bardzo duże różnice temperatury pomiędzy dniem a nocą powodują, że lite skały się kruszą. Pękają na coraz mniejsze kawałki o ostrych krawędziach, w wyniku czego na pustyni powstają ogromne połacie  rumowisk gruzu skalnego. Hamada na Saharze występuje częściej niż ergi. To szczególnie dziki i niesprzyjający człowiekowi krajobraz. Irk asz-Szabbi ze wszystkich stron otoczony jest hamadą. Merzuoga jest malutką miejscowością, która nie ma nic istotnego do zaoferowania ponad to, że jest to najlepsze miejsce do rozpoczęcia spaceru po Irk asz-Szabbi.
Stoi tam jakiś hotel, a jego właściciel ma stado wielbłądów i zatrudnia Berberów z okolicznych wiosek jako poganiaczy owych wielbłądów. Wielbłądnicy stoją i kuszą turystów, krótkimi wycieczkami po piaskach Ergu dla podziwiania wschodów lub zachodów słońca. Całość spektaklu trwa może godzinę i jeśli ktoś nie przejechał się wierzchem na wielbłądzie i uzna to za fascynujące doświadczenie, tutaj ma ku temu okazję. Wielbłądnicy wywożą gości na pierwszą z brzegu wydmę, czekają aż zajdzie słońce i potem tradycyjnie, wciskają im masowej produkcji t tandetę tłumacząc, że w nieodległej wiosce, żona z 6-tką jego głodnych dzieci wyrabiają  dla niego ręcznie owo rzemiosło po to właśnie, aby on mógł je sprzedać turystom i uzyskane stąd środki przeznaczyć na chleb dla dzieci. A że cena wywoławcza jest 6-krotnie wyższa niż tej samej rzeczy na suku w najbliższym mieście, to już inna sprawa. Jak ustaliłem, większość tutejszych wielbłądników używa tej samej śpiewki. Nawet ilość dzieci się zgadza. Przejazd wielbłądem przy okazji takiej imprezy ani nie przyspieszy zwiedzenia Ergu, ani też nie zwiększy zasięgu jego penetracji. Pozwoli za to podziwiać rozchodzone śladami wielbłądzich i ludzkich stóp wydmy, płynące cienie ciągu wielbłądzich jeźdźców oraz turystkę jadącą przed Tobą. Zdjęcia również nie wyjdą najlepsze.  Zwierzę idąc kołysze się na wszystkie strony i w zasadzie przez cały czas, przynajmniej jedną ręką powinniśmy trzymać się uprzęży. Najlepiej zdjąć buty, schować je do plecaka i ruszyć przez piach przed siebie, trochę dalej niż docierają „karawany” z Merzuogi. Ważne aby z oczu nie zgubić punktów orientacyjnych a mieć dla siebie „czystą” piaskownicę
i np. podziwiać swój własny cień (wyznanie egocentryka i egotysty:)) Ryzyko zgubienia się tutaj jest raczej niewielkie, bowiem Irk asz-Szabbi nie jest znów aż tak rozległy. Ciągnie się z północy na południe na długości ok. 22 km. Ale w najszerszym miejscu ma zaledwie 6 km.
Jeśli wdrapiemy się na którąś z wyższych wydm ogarniemy co trzeba i o żadnej fatamorganie nie może być mowy. Prawdą jest, że wydmy są dość wysokie, bo dochodzą do 150 m. No i to jest piękne. Wydmy są ruchome i to również jest piękne, bo krajobraz w tym samym miejscu każdego dnia może być zupełnie różny. Piasek nie parzy, jest przyjemnie ciepły i masuje stopy. Można biegać, zjeżdżać na tyłku albo zakopać się w nim po szyję. Z tym bieganiem to poważnie. Co roku w tych okolicach urządza się długodystansowy bieg.  Trasa ma 250 kilometrów i zjeżdża tu cały świat twardzieli. Event nazywa się Marathon des Sables i trwa 5 dni.
Na piaskach Irk asz-Szabbi rosną nawet rośliny. No kto by pomyślał… Nieśmiałe trawy, Jak one w ogóle tu egzystują? A ja pochodziłem tu i tam i bardzo mi się podobało. Bo jak tu nie lubić ergów? Zwłaszcza gdy nie musimy tu żyć, pracować albo poszukiwać wody. To naprawdę fascynujące miejsce. Zwłaszcza w złotych godzinach, gdy na wydmach kolory szaleją jak szalone.
dziękuję.

najbliższe galerie:

 
Maroko - Erg Chebbi
1pix użytkownik herika odległość 1 km 1pix
Erg Chebbi o wschodzie słońca.
1pix użytkownik baracuda77 odległość 1 km 1pix
MAROKO - Magia Sahary
1pix użytkownik mocar odległość 3 km 1pix
Maroko cz.  8 - Erg Chebbi.
1pix użytkownik wmp57 odległość 3 km 1pix
Szukając Tuaregów
1pix użytkownik ken_wywietrznik odległość 4 km 1pix
Pustynna przygoda - Erg Chebbi
1pix użytkownik migot odległość 4 km 1pix

komentarze do galerii (16):

 
nola76 użytkownik nola76(wpisów:6784) dodano 12.08.2019 22:36

Ładna ta piaskownica:) pozdrawiam:)

doracz użytkownik doracz(wpisów:1194) dodano 12.08.2019 11:27

Elu, dzięki za wizytę.
Dziękuję wszystkim za wyróżnienie i pozdrawiam Was serdecznie:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7291) dodano 07.08.2019 23:29

Faktycznie poszalałeś z kadrami. Ujęcia artystyczne wielce. Obejrzałam z zachwytem :)

doracz użytkownik doracz(wpisów:1194) dodano 07.08.2019 21:22

Zib dzięki za odwiedziny i komentarz. Pozdrowienia :)

zib użytkownik zib(wpisów:15) dodano 07.08.2019 18:21

Dariuszu, dorownales w szalenstwie fotograficznym szalonym kolorom w trakcie zlotych godzin. Ujecia prawie na pograniczu pornografii z tymi kempkami traw i oblymi ksztaltami wydm;).
Jak dla mnie bomba z przewaga bomby- zawartosc piasku w piasku na wysokim poziomie- nie bylem i musze byc w takim miejscu. Maroco w zasiegu reki.
Zeby tylko ktos nie dopatrzyl sie zakamuflowanej teczy:):)

doracz użytkownik doracz(wpisów:1194) dodano 07.08.2019 13:59

Wo -dzięki. Pozdrowienia :)

wo użytkownik wo(wpisów:358) dodano 07.08.2019 12:01

egzotyczne... piękne fotki. pozdrawiam

doracz użytkownik doracz(wpisów:1194) dodano 07.08.2019 10:41

Paniwu, Wielkopolanko, Ru_da, Satan, Paweller, Pipol, Wmp, Wasaga - bardzo Wam dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie :) Pipol, fakt, też mi się tak skojarzyło :)

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:704) dodano 06.08.2019 21:46

Ale piękna piaskownica. Maroko marzy mi się od lat. Super galeria, pięknie pokazana pustynia. Pozdrawiam :)

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:2307) dodano 06.08.2019 21:39

Może to tylko fata mrugana, ale wydmy na zdjęciach robią większe wrażenie niż te oglądane na żywo.
Pozdrawiam.

pipol użytkownik pipol(wpisów:9047) dodano 06.08.2019 21:36

Na foto głównym powiało erotyką ;)
Przezacne kadry :)
pozdro

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7426) dodano 06.08.2019 21:26

Hm, już dawno z piaskownicy wyrosłem, ale na taką chętnie bym się skusił:))) Świetna galeria, zdjęcia zarąbiste ..., piękne miejsce odwiedziłeś:)
Pozdrawiam:)

satan użytkownik satan(wpisów:3204) dodano 06.08.2019 21:16

To musi być fajna sprawa! Ta część Maroka jeszcze przede mną. Dzięki za garść przydatnych informacji i kuszących fotek :-)

ru_da użytkownik ru_da(wpisów:188) dodano 06.08.2019 20:46

Jest przepięknie :)
Pozdrawiam.

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1931) dodano 06.08.2019 20:18

Super przygoda na tej zlotej pustyni...widoki cudowne i niepowtarzalne....
pozdrawiam serdecznie:)

paniwu użytkownik paniwu(wpisów:606) dodano 06.08.2019 13:42

Super, odcienie orange w tej Twojej jakże olbrzymiej piaskownicy. Kolory wprost biją po oczach. A zabawa pyszna, przypomnieć sobie cielęce lata, bomba! Podobało się bardzo. Pozdrawiam serdecznie.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!