m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 

najbliższe galerie:

 
Romania 07.2012 cz 003 Jak żyć Panie Premierze
1pix użytkownik irasek_palownik odległość 42 km 1pix
Romania 07.2012 cz 002  Na wzgórzach Padurea Craiului
1pix użytkownik irasek_palownik odległość 43 km 1pix
RO 04. 2012 cz 03 Cheile Vadu Crisului - G. Vladeasa
1pix użytkownik irasek_palownik odległość 45 km 1pix
Rumunia-zatrzymana w czasie cz.I
1pix użytkownik marianna_p odległość 46 km 1pix
RO 04. 2012 cz 02 Dolina Crisul Repede i Pestera Ungurului
1pix użytkownik irasek_palownik odległość 48 km 1pix
Romania 07.2012 cz 001  W Królewskim Lesie
1pix użytkownik irasek_palownik odległość 49 km 1pix

komentarze do galerii (6):

 
gabi użytkownik gabi(wpisów:2692) dodano 16.09.2019 19:21

Ślicznie pokazane,
pozdrawiam

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7472) dodano 15.09.2019 16:23

Masz oko do ciekawych kadrów ...:)))

wasaga użytkownik wasaga(wpisów:718) dodano 12.09.2019 01:25

W Oradei byłam 20 lat temu. Już wtedy zachwyciła nas niesamowita architektura miasta. Ta ilość pięknych secesyjnych budynków zrobiła na nas bardzo duże wrażenie. Chociaż w tamtym czasie jeszcze wszystko się sypało. Rumunia dopiero zaczynała lizać rany po epoce słusznie minionej.
Wróciły mi wspomnienia. Aż wygrzebałam stary album ze zdjęciami (jeszcze papierowymi), aby porównać z Twoimi zdjęciami. Okazało się,że tylko kilka budynków nam się powtórzyło ( tak ich wiele). Z Twoich zdjęć widać, że wielka robota już została zrobiona, ale jeszcze sporo jest do zrobienia.

Z Oradeą wiąże się jedna z moich największych traum podróżniczych. Wtedy baza noclegowa była w powijakach. Nocowałyśmy w hotelu "Czarny Orzeł" ( zdjęcia 42, 46, i 49 ) - cena była przystępna na naszą skromną kieszeń. Niesamowite wnętrza pasażu - secesyjne witraże, piękne kute żyrandole, marmurowe schody i … zapyziały pokój hotelowy o gigantycznej powierzchni, gdzie gdzieś po kątach rozstawione były rozpadające się łóżka. Strach było otworzyć okno, bo nie wiadomo było czy nie wypadnie. W pokoju była tylko umywalka, która podczas mycia oberwała się, bo nie wytrzymały zardzewiałe uchwyty. Byłyśmy w tym hotelu chyba same ( poza staruszkiem portierem). Łazienka była poza pokojem - a wyglądała jak łazienki zbiorowe w głębokiej komunie - hala ze zwisającymi z sufitu prysznicami ( w większości bez sitek ), które uruchamiało się poprzez pociągnięcie zardzewiałego druta. Tę jedną noc jakoś przetrwałyśmy ale wspomnienia pozostały mi do dziś. Podobnie było z jedzeniem - jadłyśmy w restauracji hotelu Astoria – to ten ze zdjęcia 26, bo tylko tam można było coś zjeść. Piękne wnętrze, na ścianach kryształowe lustra w złoconych ramach , stylowe meble, nakrochmalone, białe serwetki przy każdym nakryciu i personel żywcem wyciągnięty z filmu "Miś".

Na Twoich zdjęciach widać, że to już zupełnie inne miasto. Centrum wypiękniało, ulice pełne ludzi. To już nie „dziki wschód”, ale europejskie miasto.

Chociaż może trochę żal tamtych czasów. Pozdrawiam

kabaczek użytkownik kabaczek(wpisów:1137) dodano 11.09.2019 21:19

Ciekawe miasteczko świetnie pokazane.
Pozdrawiam.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4831) dodano 10.09.2019 18:04

Pięknie, ale sporo jeszcze do reniwacji

paniwu użytkownik paniwu(wpisów:625) dodano 10.09.2019 11:34

Piękne miejsce odkryliście w Rumunii, tak trzymać. Jak widać pogoda nie ma większego wpływu na to co chce się przekazać przy użyciu obiektywu. Pozdrawiam serdecznie

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!