m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
... bo jest tam jak w Portugalii, a nawet jeszcze lepiej, a ja Portugalię nie tylko bardzo lubię, ale lubię tak bardzo, że Pani Królowa zakazała mi do niej latać...;) ... bo żeby tam dolecieć, to trzeba lecieć przez Lizbonę do której też mam zakaz latać, a ja wprawdzie nie cierpię wielkich miast, lecz Lizbonę akurat też bardzo lubię...;) ... bo co nie jest bez znaczenia, można tam dolecieć z Lizbony za mniej niż 20 euro. Ale jak dolecicie do Lizbony, to już Wasza sprawa jest i jak to zrobić główkujcie sobie sami...;) ... bo tam zawsze wiosna jest, a ja chociaż lubię jesień, to jak każdą inną porę roku, wiosnę też lubię...;) ... bo jest tam mnóstwo pięknych kwiatów i jest to raj dla botanika, a ja kwiaty też bardzo lubię...;) ... bo nie ma tam komarów, a komarów akurat nie lubię i mnie wkurzają jak brzęczą...;)
... i bo karaluchów ani innych takich też nie ma, a ich nie lubię jeszcze bardziej i jeszcze bardziej mnie wkurzają...;) ... bo jest tam zawsze ciepło, a ja wolę mieć ciepło niż zimno i dlatego globalne ocieplenie w sam raz mi odpowiada. Tylko nie skarżcie Grecie jakiejś tam...;) ... a bo jak jest zawsze ciepło, to także zawsze jest zielono, a ja wolę jak jest zielono, a nie szaroburo i nijako...;) ... bo jest to jedyne miejsce w Europie, gdzie uprawia się herbatę, a herbata fajna jest...;) ... i bo ananasy też się tam uprawia, a pyszniejszych nigdy i nigdzie dotąd nie jadłem. Co? Że to nie jest zdjęcie ananasa? Faktycznie, ale przecież wiecie jak ananas wygląda?...;) ... bo są tam przepiękne jeziora kraterowe wewnątrz wygasłych wulkanów, a ja od dziecka zawsze chciałem je zobaczyć...;)
... bo są tam jeziora kraterowe..., co, już mówiłem i że się powtarzam? A to nic, bo jest ich tam sporo i żebyście nie zapomnieli, to powtórzyć nie zaszkodzi...;) ... bo gorące źródła też tam są i choć mnie to akurat nie bierze bo wolę kwiatki, to Pani Królowa lubi wytaplać się w czymś takim, więc nie musi wszystko być pode mnie...;) ... i bo wodospady też tam są, a jak woda szumi, grzmi i z wysokości spada, to lubimy oboje i możemy sobie wtedy na nią wspólnie popatrzeć...;) ... bo są tam upojnie pachnące  wiosną lasy wawrzynolistne, bodaj ostatnie w Europie, które uchowały się już tylko na niektórych wyspach Makaronezji...;) ... bo mają tam przepyszne sery z mleka od szczęśliwych krów pasących się przez cały rok w ciepełku na wiecznie zielonych łąkach i pastwiskach...;) ... i bo potem robią z tych krów  jeszcze bardziej przepyszne befsztyki...;)
... i bo o owocach morza nawet nie wspomnę, bo to oczywiste, że na środku oceanu muszą być pyszne...;) Co? Ryby? No właśnie: bo ryby też tam mają, a te są jeszcze pyszniejsze niż sery i befsztyki razem wzięte...;) No dobra, może jak ktoś ich nie lubi, to trochę z tą wyższością ryb nad befsztykiem przesadziłem, ale niezaprzeczalnie pyszne one jednak są, więc nie sprzeczajcie się...;) ... bo nikt się nie wkurza, a to na wakacjach bardzo ważna rzecz...;) ... bo nawet kierowcy się nie wkurzają i jeżdżą nienormalnie spokojnie...;) ... i bo nie używają klaksonów, a jak ktoś używa klaksonu, żeby sobie na mnie potrąbić, to wtedy to już mnie naprawdę strasznie wpienia...;)
... i bo wszyscy są przyjaźni i uśmiechnięci, a ja tak właśnie lubię, a Pani Królowa jeszcze bardziej...;) ... bo jak ktoś jeszcze nie widział, to można tam zobaczyć wieloryby...;) ... i delfiny zresztą też...;) ... bo jest tam czysto aż do obrzydliwości i takie z przeproszeniem Niemcy przy Azorach to zwykły śmietnik jest...;) ... bo widoki są wszędzie zajebiaszcze, a to powinienem powiedzieć już na początku, tylko że mi się na początku nie wiedzieć czemu trochę zapomniało...;) ...i bo wszędzie koło tych widoków są świetnie urządzone punkty widokowe co by te widoki można sobie kulturalnie pokontemplować...;)
... i jak masz wałówę i podpałkę, to na każdym z nich możesz sobie zrobić grilla, co by nie kontemplować z pustym brzuchem...;) ... a potem ją sobie zjeść przy normalnym stole jak normalny człowiek, bo stoły i ławki też tam są...;) ... a jeszcze potem umyć sobie ręce w bieżącej wodzie co by było higienicznie, bo ja nie cierpię jak się komuś łapska kleją...;) ... aaa, no popatrz, znowu byłbym zapomniał: i bo parkingi są bezpłatne i nie latają za Tobą żeby sprzedać jakąś karteczkę z kasy fiskalnej co wszędzie i zawsze strasznie irytujące jest...;) ... bo przepiękne kościoły i kaplice tam są, a naród bogobojny jest i jeszcze wie, do czego one służą... ... bo chmury tam schodzą czasem aż do ziemi i wtedy można dotknąć nieba. No prawie...;)
... hmm, ten powód to akurat zapomniałem...;) ... a powody 39, 40 i 41 to wymyślcie już sobie sami...;) ... ... ... ... i 42 też, bo ja znowu zapomniałem i bo już nie mogę...;)
... aha, ten to sobie przypomniałem, a on bardzo ważny jest: ... i bo dobre piwo też tam mają...;) ... i wspaniałą kawę prosto z Brazylii...;) ... i bo że ta kawa jest prawie za darmo, a chyba nikt nie lubi przepłacać, a już zwłaszcza na wakacjach...;) ...bo są drzewiaste paprocie i nie trzeba już lecieć do Nowej Zelandii żeby je zobaczyć, a że Nowa Zelandia jest od spodu kuli ziemskiej, to ja nie wiem, czy by mi się podobało chodzić nogami do góry i głową w dół...;) ... bo są na środku Atlantyku i można mieć tam święty spokój, a żeby mieć święty spokój to bardzo ważne w życiu jest...;)
... a w ogóle to, bo jest po prostu fajnie i bo ja od zawsze bardzo chciałem tam być...;) ... i bo dlatego właśnie wbrew swoim zasadom by nie bywać dwa razy w tym samym miejscu, byłem tam ubiegłej wiosny jeszcze  raz...;)

najbliższe galerie:

 
O esplendor de Portugal - Sao Miguel (3)
1pix użytkownik achernar-51 odległość 1 km 1pix
Azory - Sao Miguel - trasa nr 1
1pix użytkownik arla odległość 5 km 1pix
AÇORES - SÃO MIGUEL - Lagoa do Fogo
1pix użytkownik przemyslaw odległość 7 km 1pix
Azory
1pix użytkownik piipin odległość 10 km 1pix
AÇORES - SÃO MIGUEL – ao longo da Costa
1pix użytkownik przemyslaw odległość 10 km 1pix
AÇORES - SÃO MIGUEL –  Ilha em flores, Ilha verde
1pix użytkownik przemyslaw odległość 12 km 1pix

komentarze do galerii (23):

 
przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6381) dodano 13.02.2020 22:22

Więcej optymizmu, a uda się!...;)
Serdecznie pozdrawiam, Pana Łukasiewicza też...;)

u-optymisty użytkownik u-optymisty(wpisów:915) dodano 13.02.2020 21:29

Piękne miejsce, wspaniała galeria - ale jak dla mnie za daleko no i chyba mnie nie pociągają takie dalekie wojaże. Może gdyby ..........??? Pozdrawiam

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6381) dodano 11.02.2020 09:20

Surykatka,
namawiam niezmiennie! Są także wybrzuszenia, które tak lubisz. Wprawdzie niezbyt wielkie, (najwyższe, to nieco ponad 1000 m), ale wystarczające, by popatrzeć sobie w dół lekko tracąc oddech.
Pozdrawiam!...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6381) dodano 11.02.2020 09:16

Piernicyna,
serdecznie dziękuję za odwiedziny!
A propos apetytu, to mnie on wzrasta, jak tylko pomyślę o Azorach...;)
Pozdrawiam!...:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7357) dodano 10.02.2020 21:43

Namawiałeś już nieraz na te Azory. ale ja się wcale temu nie dziwię.bo piękniście tam i zieleniście.:)
pozdrawiam :)

piernicyna użytkownik piernicyna(wpisów:178) dodano 10.02.2020 18:47

...bo...

"Jeszcze w zielone gramy, chęć życia nam nie zbrzydła
Jeszcze na strychu każdy klei połamane skrzydła
I myśli sobie Ikar co nie raz już w dół runął,
Jakby powiało zdrowo, to bym jeszcze raz pofrunął"
/Wojciech Młynarski/

PS
Świetna galeria - nadaje smak życiu i wzmaga apetyt na podróże.

'Jeszcze się spełnią moje piękne dni, marzenia, plany' :)

Serdecznie pozdrawiam.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6381) dodano 08.02.2020 18:31

Tereza,
dziękuję, wzajemnie!...;)

tereza użytkownik tereza(wpisów:3954) dodano 08.02.2020 17:08

Przemysław...pięknie ! Pozdrawiam:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6381) dodano 08.02.2020 12:47

No, widzę: nawet dospać nie możesz i po nocach o nich myślisz - godz. 3:03?...;)
Zapewniam, nie pożałujesz. I zdecydowanie sugeruję wiosnę, tak od marca do maja.
Więc masz szansę jeszcze w tym roku...;)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:3131) dodano 08.02.2020 03:03

Przemku coraz większy mam apetyt na "Twoje"wyspy, bo są zachwycające 😊

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6381) dodano 07.02.2020 15:22

Nola,
znając z OB Twoje trasy, (Wasze) trasy, jestem pewien, że Madera spodoba się Wam obojgu, zwłaszcza góry. Najlepsza pora - maj, w ogóle wiosna, podobnie jak Sao Miguel. W Kosovie byłem. TRAGEDIA. To "coś" nie ma prawa istnieć jako odrębne państwo. Albania, góry, wybrzeże - zdecydowanie TAK...;)
Udanego wyboru!...;)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6835) dodano 07.02.2020 14:51

Dzięki Przemek:) Zaraz po nią właśnie lecę do żłobka;) Muszę o tej Maderze pomyśleć na poważnie:) Choć w tym roku mamy już Albanię i Kosowo w planie, a w przyszłym cisnę męża na jakąś egzotykę, np. Sri Lankę, mam nadzieję, że da się przekonać;) pozdrawiam:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6381) dodano 07.02.2020 10:45

Cześć Nola!
Madera świetny wybór: ja mam serce rozdarte między Sao Miguel i Maderę właśnie, to jest drugie miejsce dla którego złamałbym i pewnie złamię moją zasadę niebywania powtórnie tam gdzie już byłem. Będziesz zachwycona!
A tymczasem udało mi się ominąć zakaz latania do Portugalii i niedługo lecimy do Porto, a stamtąd na 2 tygodnie do Galicji na Costa da Morte i okolice.
Thomas chowa się świetnie, to już kawał chłopaka, w lipcu, sierpniu dostajemy go na wakacje w Polsce. Będzie się działo!...;)
A jak wróci już do wyzwolonej i wolnej Anglii, będę mógł spokojnie pojechać do Puszczy Białowieskiej, też na Podlasie i najeść się najlepszych na świecie pierogów...;)
Serdecznie pozdrawiam, uściski dla Lenki!...;)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6835) dodano 07.02.2020 10:13

Fajne te Azory:) ale ja jeszcze zanim tam kiedyś polecę to chciałabym na Maderę;) Bo mi się Maderka marzy:) Ale w tym roku i następnym się nie uda, bo już mam inne plany;) ale napewno kiedyś się uda:) Chciałam w maju leciec do Portugalii, juz prawie Bilety kupowałam, ale Markowi się odwidziało I jedziemy na tydzień na Podlasie hahaha, też na P. ;) pozdrawiam:) ps. jak wnuczek się chowa?

andred użytkownik andred(wpisów:4778) dodano 06.02.2020 23:45

Przemysław, dla takich historii warto podróżować i po prostu żyć.
Będę naciskał rodzinę w tym roku na Azory :-)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6381) dodano 06.02.2020 16:25

Andred,
a ja z przyjemnościa zobaczyłem i przeczytałem Twój wpis, bo strasznie dawno Cię nie było. A jak napisałeś "ginący świat", to przypomniał mi się 51-szy powód by lecieć na Azory:
- jest to świat bez reklam.
W każdym razie tak odebrałem to za pierwszym razem gdy tam byłem. Po kilku latach trochę ich już widziałem, ale u nas byłoby to nadal okrągłe ZERO. Miało to jednak także pewne ujemne skutki, bo trudno było nam znaleźć jakiś np. sklep czy drogę do niego. Kiedyś siedzimy na ławeczce na pięknym miradouro w środku miasteczka i marzymy o kawie. Aż niemożliwe żeby nie było w nim jakiejś kafejki. No nie ma. I w pewnym momencie Pani Królowa wyłowiła gdzieś za plecami dźwięk charakterystyczny dla sklepowego młynka, jak u nas za komuny, gdy mieliło się kawę, (o ile była), a na końcu "wypukiwało" resztki. Oglądamy się - NIC. Za nami po drugiej stronie ulicy zwykłe domy jak w małej mieścince, jeden może ciut większy. I widzimy, jak to co braliśmy za duże okno aż do ziemi, rozsuwa się i wychodzi ktoś z siatami pełnymi zakupów. ZERO napisów z nazwą, NIC. Ale Pani Królowa w przypływie geniuszu mówi: musimy sprawdzić, tam coś jest. To był sklep sieci Spar, bez żadnych oznakowań. A Pani przy kasie mieliła kawę jak ktoś chciał, a jak jeszcze bardziej chciał, to parzyła i mogłeś ją sobie wypić. Bardzo chcieliśmy.
Ale kawa była w prawdziwych porcelanowych, (!!!), filiżankach, z talerzykiem do kompletu i prawdziwą łyżeczką jak ze srebra. Pytam Panią czy mozemy pójść sobie z ta kawą vis-a-vis na miradouro i tam na ławeczce kulturalnie wypić kontemplując ocean. Oczywiście. I nie było nic o tym zeby filiżanki odnieść, jakis zastaw, czy coś, (bo porcelana), nic z tych rzeczy. Czyli powód 52-ty: mają ludzie do siebie zaufanie, nawet całkowicie obcych.
I na koniec:
filiżanka przepysznej brazylijskiej kawy, zmielona na Twoich oczach, w porcelanie, a nie w prdl plastiku lub innej osr tekturce: 60 centów. Plus ciasteczko...
Zdarzyło się w Santo Antonio na północnym zachodnim krańcu wyspy, w maju AD 2019...
LEĆ!...;)

andred użytkownik andred(wpisów:4778) dodano 06.02.2020 15:51

Przemysław, z tego co piszesz, te Azory to taki ginący normalny świat jaki jeszcze pamiętam....bez płatnych parkingów, niekulturalnych, a w zasadzie chamskich kierowców itp. Tego mi brakuje. Na pewno się tam wybiorę,może nawet szybciej niż się spodziewam :-)
A z tym trąbieniem kierowców to dwojako bywa. Jest trąbienie takie jak u nas i trzeba je odczytywać "spier....bo ja tu jadę" albo tak jak jest w innych krajach gdzie trąbią na potęgę ale to nie wkurza, bo tam to oznacza zupełnie co innego, a mianowicie "uważaj bo jadę, ale ja Cię widzę i ja też uważam na Ciebie".
Takie są w każdym razie moje spostrzeżenia i jak kiedyś spotkalibyśmy się na drodze i ja bym zatrąbił na ciebie, to pamiętaj......ta druga interpretacja jest właściwsza ;-)
Z przyjemnością obejrzałem Twoją galerię.
Pozdrawiam

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6381) dodano 05.02.2020 23:50

Ruda,
obawiam się, że tych powodów znalazłoby się jeszcze kilka. Ale już ten, że jest kwieciście i obłędnie zielono, a jeziora w kraterach na Sao Miguel jak z bajki, to już powody wystarczające. W każdym razie gorąco namawiam i gwarantuje, że nie pożałujesz. Wiem, ze lubisz kościoły, też są przepiękne.
Serdecznie pozdrawiam!...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6381) dodano 05.02.2020 23:46

Magdaleno,
karaluchów na wyspie nie ma, zaręczam. Komarów też nie ma, zaczynam zastanawiać się, czy były osy, ale nie mogę sobie przypomnieć. Natomiast użądliła mnie pszczoła: przeleciała koło mnie i mnie po prostu dziabnęła. No, ale pszczole, to można za trud pozyskiwania miodu wybaczyć. A na Azorach jest i ciepło i zielono zawsze: jak mówiła śp.Skuza - najbardziej zielone wyspy Europy, a może i całego świata. I dawaj te galerie z przed lat, ja też mam ogromne zaległości...;)
Pozdrawiam!

PS: a propos "z przed lat": pamiętam jedno Twoje zdjęcie z przed lat z Londynu. Westminster Bridge, Szkot w kilcie grający na dudach. On tam cały czas nadal rżnie na tych dudach, ten sam strój, ta sama walizeczka, te same akcesoria. Tylko trochę przytył w porównaniu z tym, co na Twoim zdjęciu. No, nawet dość wyraźnie

ru_da użytkownik ru_da(wpisów:319) dodano 05.02.2020 22:09

Przemysław, litości! Aż tyle powodów? I co ja teraz zrobię? Nie mam już miejsca na tegorocznej liście ;))
Pozdrawiam :)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3734) dodano 05.02.2020 20:43

Przekonana do Azorów byłam już wcześniej, ale brakiem karaluchów chyba postawiłeś kropkę nad i;-)
Jak jest zawsze ciepło, to nie zawsze jest zielono. To tak a propos 9.
Pozdrawiam:-)
P.S. Fotki wklepane na portal przed dwoma miesiącami, które dopiero dziś ujrzał świat, to pikuś. Ja mam takie załadowane 9 lat temu! Pamiętam o nich i z pewnością kiedyś stworzę opisy i wypuszczę.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6381) dodano 05.02.2020 19:16

Jasne, szkoda czasu, zwłaszcza w naszym wieku...;)
Choć nie wykluczam, ze jeśli Pan Bóg pozwoli, to jeszcze powtórzę Maderę...
Co do 37 - aż nie wierzę, że nie byłeś: droga krzyżowa przy Nossa Senhora da Paz, na wzgórzu nad Vila Franca do Campo. Tam jest jeszcze jedna super atrakcja, z tym, że najlepszy widok byłby z drona: niewielki krater-wysepka z zatopionym wnętrzem, znajdziesz bez trudu w necie. To tak na wypadek, gdybyś chciał powtórzyć Sao Miguel...;)
Serdecznie pozdrawiam!...;)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5702) dodano 05.02.2020 18:42

Wiesz, ja też mam zasadę, że staram się nie jeździć ponownie w miejsca, które miałem okazję odwiedzić, ale dla Azorów i Seszeli chętnie złamałbym tę zasadę. Wspaniała galeria i sporo znajomych miejsc (choć nie wszystkie, bo np. nie wiem, gdzie wypatrzyłeś tę perełkę z fotki 37). Pozdrawiam. :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!