m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Żeby dotrzeć z Santiago de Chile do San Pedro de Atacama najpierw odbyłam wzdłuż pasma Andów dwugodzinny lot na północ do Calamy,… … a następnie przejechałam busem 100 km po pustyni. Miasteczko położone jest na wysokości 2407 m. Oaza na pustyni na skrzyżowaniu dwóch rzek powstała przed przybyciem hiszpańskich konkwistadorów, a pierwszymi mieszkańcami byli Indianie Atacamenos. Obecnie liczba ludności przekracza 10 tys. Niemal wszyscy zaangażowani są w obsługę ruchu turystycznego. Prowadzą hoteliki, restauracje, bary, agencje wycieczkowe, wypożyczalnie rowerów, kantory, sklepy z pamiątkami lub innymi artykułami, których zakupem zainteresowani są przyjezdni Centrum San Pedro stanowią dwie oblepione kramami główne ulice oraz zadrzewiony placyk,...
… na którym często słychać muzykę na żywo. Tuż obok placu znajduje się niezła restauracja (przypadła nam do gustu i dwa razy w niej gościliśmy) oraz… ... kościółek zbudowany z suszonej na słońcu cegły. Zabytkowy obiekt pochodzi z XVII w. Wnętrze jest skromne, a największą uwagę przyciąga sufit w całości wykonany z drewna kaktusowego. San Pedro z parterowymi budynkami, ponad dachami których dojrzeć można czasem stożek wulkanu Licancabur, jest urokliwe, jednak turyści spędzają w nim tylko wieczory i noce. W ciągu dnia eksplorują bliższe i dalsze okolice pełne rozmaitych atrakcji. Pustynia Atakama - jedno z najsuchszych miejsc na naszej planecie - nie jest tylko monotonnym pustkowiem. Występuje na niej wiele niespotykanych nigdzie indziej fenomenów przyrodniczych.
Dysponowanie takim czołgiem nie jest konieczne, by dotrzeć do największych cudów w rejonie miasteczka. Prowadzą do nich na ogół przyzwoite drogi. W odległości 18 km na południe od San Pedro leżą trzy słone jeziorka. Największe z nich - Laguna Cejar - stanowi siedlisko ptaków. Dla uprzyjemnienia kontemplacji przyrody zbudowano wzdłuż brzegu drewniane kładki. Tu właśnie zobaczyłam po raz pierwszy brodzące w wodzie flamingi andyjskie. W zaroślach przy samym brzegu pożywienia szukały biegusy długoskrzydłe - niewielkie ptaszki, które migrują na duże odległości. Gniazdują w północnych rejonach Ameryki Północnej, a na zimę przenoszą się do Ameryki Południowej. Trafiła się jeszcze jakaś jaszczurka biegająca po podeście.
Dwieście metrów dalej panuje zupełnie inna atmosfera. Sąsiednia Laguna Piedra nie jest objęta ochroną i można się w niej kąpać. Nad brzegiem stworzono odpowiednią infrastrukturę - toalety, przebieralnie i prysznice. Woda w jeziorku jest bardzo słona. Taka jak w Morzu Martwym. Ciało samo utrzymuje się na powierzchni. Przy chrupiących solą brzegach jest płytko, ale dalej dno mocno opada. Ciemniejszy kolor wody wskazuje głębię. Trzecie jeziorko w tym kompleksie to malownicza Laguna Baltinache. W wodach laguny przegląda się symetryczny Licancabur wznoszący się 1500 metrów nad otaczającym terenem i jego wierny towarzysz - wulkan Juriques. 10 km dalej leży kolejny słony zbiornik wodny - Laguna Tebenquiche. Intrygujące są dwie wielkie dziury w ziemi w pobliżu.
Ojos del Salar zostały sztucznie utworzone. Wypełnione są słodką wodą. W oczach Atakamy można się wykąpać i zmyć resztki soli niespłukane pod prysznicem po wizycie w Piedra. Zbiorniki są głębokie na jakieś 40 m i najlepiej do nich wskoczyć. Gorzej z wyjściem, bo brzegi są strome. Nie zdecydowałam się na tę atrakcję. Valle de la Luna to must see w odległości zaledwie 10 km na zachód od San Pedro. Pasjonaci rowerowania zwiedzają ją na dwóch kółkach. Pojazd muszą jednak zostawić u stóp Wielkiej Wydmy, na którą bezwzględnie każdy powinien się wdrapać. Nie trzeba się spieszyć z wejściem na szczyt. Warto podelektować się widokami po drodze. Leżący na granicy Chile i Boliwii Licancabur z tej perspektywy wydaje się być na wyciągnięcie ręki. Z San Pedro de Atacama jest do niego blisko. Wejście na wulkan jest możliwe jednak tylko od strony boliwijskiej. Po stronie chilijskiej jest wytyczona trasa, ale nie wolno z niej korzystać. Za czasów Augusta Pinocheta część pogranicza została zaminowana z powodu napięć z sąsiadem.
Dolina Księżycowa to imponująca gama kolorów i faktur. Sól z dawno wyschniętych jezior doskonale imituje śnieg. Fantazyjne formy powstały na skutek erozji wietrznej i wodnej trwającej całe tysiąclecia. Mikropasma górskie sąsiadują z piaszczystymi wydmami i połaciami pokrytymi osadami. Wzniesienia mają kształt zarówno obłych kopców, jak i... ... najeżonych grzbietów dinozaurów. W 1982 roku Valle de La Luna została ogłoszona sanktuarium przyrody.
Magię tego miejsca odczuwa się chyba najbardziej patrząc ze szczytu Wielkiej Wydmy w główny krater doliny. Formacja zwana Amfiteatrem przypomina statek na oceanie. Księżycowy krajobraz ciągnący się po horyzont przyciąga wzrok nie mniej niż... … nieskalane wydmy dające poczucie spokoju i harmonii. Spacer dnem doliny pozwala z bliska przyjrzeć się spektakularnym rzeźbom utworzonym przez wiatr i wodę. Skalno-piaskowe formy pokryte solą wyglądają jakby artysta wykonał je dłutem i młotkiem. Trzy Marie to trzy modlące się kobiety. Jakiś czas temu turysta usiłował wspiąć się na lewy stożek i go złamał. Zostały dwa i kikut trzeciego. Po wydmach można chodzić. Nie wszędzie jednak. Sporadycznie natknąć się można na tabliczki z prośbą o nieprzekraczanie pewnych linii. Chodzi raczej o bezpieczeństwo niż o zachowanie dziewiczego wyglądu piasku.
W Księżycowej Dolinie są jaskinie. Przeszliśmy jedną z nich. Było ciemno i ciasno. Czasem trzeba było przeciskać się na wpół zgiętym , a kiedy indziej na czworakach. Wszyscy, którzy zdecydowali się na ten fun dobrnęli do końca. Inaczej być nie mogło. Zawracać nie wolno. Ruch jest jednokierunkowy, bo inaczej wszystko by się zakorkowało. Po wyjściu z jaskini myśleliśmy, że najgorsze mamy za sobą. Niestety od drogi, na której stał samochód dzieliło nas pole takich małych ostrych skalnych iglic, między którymi musieliśmy się przedzierać. Zachód słońca nad Valle de La Luna najpiękniej wygląda z punktu widokowego Mirador de Kari. Promienie wyciągają ze skał wyjątkowo ciepłe barwy i uwypuklają ich teksturę. Nazwa doliny staje się w pełni zrozumiała. Tak właśnie wygląda powierzchnia Księżyca. Marsjańskie łaziki tu były testowane.
Turyści siedzący na skalistym cyplu Piedra del Coyote czekają na ostatni akord. Gdy już dolina zaczyna tonąć w mroku rozpala się na fioletowo Licancabur. Indianie wierzą, że kto zakłóca spokój Licancabura, tego dosięgnie jego zemsta. Nie jest chyba zakłócaniem spokoju podziwianie urody w milczeniu?

najbliższe galerie:

 
El Norte Grande
1pix użytkownik doracz odległość 0 km 1pix
CHILE, San Pedro de Atacama,
1pix użytkownik martyna odległość 1 km 1pix
CHILE-Pustynia Atakama i okolice
1pix użytkownik klavertjevier odległość 10 km 1pix
Księżycowa Dolina. Spojrzenie z Wielkiej Wydmy.
1pix użytkownik doracz odległość 12 km 1pix
Valle de la Luna
1pix użytkownik doracz odległość 13 km 1pix
Trzy laguny na Atacamie: Cejar, Piedra i Baltinache
1pix użytkownik doracz odległość 16 km 1pix

komentarze do galerii (14):

 
magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3734) dodano 18.01.2020 11:35

Nola, byłaś tuż obok. Z Altiplano do San Pedro bliziutko. Nie wszystko da się jednak upchnąć w dwa tygodnie. Pozdrawiam i życzę jakichś wspaniałych widoków w 2020!

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6843) dodano 17.01.2020 23:19

Nieziemskie te krajobrazy, iście księżycowe:) Super zobaczyć na własne oczy:) pozdrawiam:)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3734) dodano 14.01.2020 09:11

Doracz, Gregy, Tereza, Wielkopolanka, Przemysław, Harmony – niezwykle mi miło, że zajrzeliście do San Pedro. Pozdrawiam Was serdecznie:)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2855) dodano 14.01.2020 07:26

Ta część także piękna, warto się tam wybrać, albo przynajmniej pooglądać to, co pokazałaś.
Pozdrawiam :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6406) dodano 11.01.2020 10:51

Piękna galeria. Obejrzałem z zaciekawieniem i z dużą przyjemnością
Serdecznie pozdrawiam!

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1982) dodano 10.01.2020 12:39

Wspaniała wyprawa..galeria piękna i ciekawa.
pozdrawiam serdecznie:)

tereza użytkownik tereza(wpisów:3975) dodano 10.01.2020 11:05

Jak zwykle u Magdaleny bardzo ciekawie.Pozdrawiam:)

gregy użytkownik gregy(wpisów:636) dodano 09.01.2020 20:41

No wspaniale. Zazdroszczę Ci tego Chile.

doracz użytkownik doracz(wpisów:1308) dodano 09.01.2020 20:34

Magdaleno, masz i biegusy i flamingi i wszyskie istotne miejsca w okolicy! Piękna i przekrojowa galeria z Atacamy. Ja chyba za bardzo się rozdrabniam z miejscami. Pozdrawiam Cię serdecznie :)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3734) dodano 09.01.2020 17:31

Lucy, Irena, Ru_da, Achernar - dziękuję pięknie. Miło mi, że tu zajrzeliście:-)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5724) dodano 09.01.2020 11:12

Podobało się. Zarówno miasteczko San Pedro, jak i jego okolice... Pozdrawiam. :)

ru_da użytkownik ru_da(wpisów:341) dodano 09.01.2020 10:30

Bardzo interesująca galeria, niezwykłe widoki. Super.
Pozdrawiam :)

irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:3055) dodano 09.01.2020 09:57

niesamowite miejsce i piękna galeria. Pozdrawiam serdecznie

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:3139) dodano 09.01.2020 08:57

Ciekawie i pięknie.Pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!